Fotografia malowana światłem

Zygmunt Rytka

Katarzyna Kowalska: Jakie wydarzenie w ciągu ostatnich lat najsilniej wpłynęło na obraz polskiej kultury?

Zygmunt Rytka: Nie wiem, bo mnie nie zajmuje całość kultury, tylko to, co ja robię. Może to dziwne, ale nie wpisuję siebie i swojej twórczości w to, co dyktują czasy, moda czy też kierunki działań w danej dziedzinie. Nawet nie chcę za bardzo o tym wiedzieć, bo to takie mieszanie w głowie. Chcę robić to, co wypływa ode mnie, a nie to, co należy robić pod dyktando nowych trendów.

Zygmunt Rytka, „Ciągłość nieskończoności”, 1984, dzięki uprzejmości Fundacji In Situ

Zygmunt Rytka, „Ciągłość nieskończoności”, 1984, dzięki uprzejmości Fundacji In Situ

Kto, według Pana, odegrał znaczącą rolę w polskiej fotografii?

Nie mam dużego rozeznania w fotografii polskiej ani ogólnoświatowej. Mój dobry przyjaciel powiedział kiedyś: „Zyga, ja znam cały świat tej fotografii. I ty, niestety, jesteś  1/1 ”. Mnie ludzie wywindowali. To nie było moim celem, a jedynie rezultatem mojego działania w życiu. Jestem w sztuce samoukiem, a kiedyś byłem elektrykiem (nie mylić z prezydentem – śmiech).

Poza tym uważam, że ważną rolę w polskiej fotografii odegrało wielu ludzi. Nie chcę ich stopniować czy pozycjonować. Są oni ugruntowani w obecnej sytuacji w sztuce. Ja byłem związany z Łodzią, cenię więc Robakowskiego, grupę Łódź Kaliska i innych twórców z tak zwanej Grupy Łódzkiej.

Czy w historii polskiej fotografii jest wydarzenie, które według Pana niesłusznie zostało pominięte lub niezauważone przez krytykę?

Muszę powiedzieć, że nie wiem, bo po prostu nie interesuje mnie tak dogłębnie to, co się dzieje w dziedzinie fotografii. Wiem, że przy mojej wrażliwości i delikatności mógłbym nieświadomie stworzyć coś podobnego do innego dzieła. Dlatego, jak już mówiłem, nie interesuje mnie cały obszar polskiej fotografii, tylko to, co ja robię.

Dziękuję na klęczkach naturze i Bogu, że nie dostałem się na żadną akademię i nie miałem mistrza, bo jeszcze chciałby mnie ustawiać i kształtować moją twórczość na własną modłę. Cieszę się, że jestem samoukiem.

Czemu służy dziś fotografia? Jaka jest jej największa wartość?

Fotografia to taki obrazek. Nie lingwistyczny czy jakiś inny, tylko wizualny zapis. W dzisiejszych czasach, przy obecnym rozwoju techniki, fotografia w wielu fazach, w wielu elementach upodabnia się do obrazu malowanego. W końcu fotografia to malowanie światłem.

W każdym okresie wykorzystuje się to, co jest w nim zastane i co jest w zasięgu ręki. Wszystko jest ze sobą powiązane – jak w każdym innym działaniu. Zależy więc, w jaki sposób tę fotografię się wykorzysta. Mnie, na przykład, wkurzają reklamy, zwłaszcza te stojące przy drogach – właśnie dlatego jest tyle wypadków, że ludzie się na nie gapią. Teraz używa się fotografii niemal w każdej reklamie – i w gazecie, i w telewizji, a zwłaszcza na billboardach. Wynika to ze zmian w rozwoju cywilizacyjnego. Niestety, reklamy to największe kłamstwo cywilizacyjne. Większość z nich polega na tym, że nabiera się człowieka z przymrużeniem oka, W pewnym sensie fotografia oszukuje, ale to oczywiście zależy od tego, jak się ją wykorzysta.

Jakie zjawiska mają obecnie największy wpływ na kształt fotografii w Polsce?

Fotografia jest ta sama, w ostatnich latach zmieniły się tylko środki zapisu i przekazu – z chemicznego na cyfrowy. Kiedyś było ziarno, teraz są piksele.

Tak zwany „rozwój”, czyli zmiany we współczesnej fotografii, zależą przede wszystkim od zmian w elektronice.

Co wyróżnia naszą fotografię na tle innych krajów? Z jakich osiągnięć polskich fotografików możemy być dumny?

Myślę, że to nie jest pytanie do mnie, a do kolekcjonerów fotografii. Oni mają rozeznanie, bo kolekcjonują różne fotografie. Mnie nie interesuje za bardzo wielka polska fotografia współczesna, bo jest bardzo narracyjna, zawsze chce opowiadać jakąś historię. Nie jest intelektualna, nie używa tak zwanych „elementów pierwszych”, istniejących od stworzenia świata, jak na przykład kamieni, których ja używam.

Można powiedzieć, że w każdym kraju fotografia nie zna granic. Twórcy robią pewne rzeczy, a tak zwani „krytycy” opisują to, kategoryzują. A w momencie, w którym twórca – a przynajmniej ja – tworzy coś nowego, nie myśli o tym, w jaką dziedzinę chce się wpisać i który czynnik ma jego pracę wyróżniać na tle innych. To nie leży w gestii twórców, kiedy stwarzają w określonym przedziale i własnym kanale. Dlatego powinno się o to pytać właśnie bardziej krytyków i kolekcjonerów.

Postępujący w ostatnich 20 latach rozwój nowych technologii to rewolucja w dostępie do informacji, a tym samym dynamiczny rozwój mediów. Jaką rolę odgrywają dzisiaj media w kształtowaniu kultury?

Główną. Tak zwane „wizualne i telewizyjne przekazy” dominują obrazami nad całą współczesną rzeczywistością. Wszędzie przecież widzimy obrazy fotograficzne. Kultura słowa pisanego została zastąpiona przez obrazkową. Zmieniają się czasy, zmienia się technologia. Na przykład dziś już prawie nikt nie pamięta o tradycyjnej poczcie, wszyscy używają e-maili. Środki medialne decydują o szybkości i ilości przekazywanych informacji. Przekazywanie informacji jest główną zasadą funkcjonowania. Prędkość tego przekazywania jest nie tylko coraz doskonalsza, ale i coraz ułomniejsza. Na przykład rzeźba. Rzeźba może stać dziesiątki, nawet setki lat i wszystko będzie z nią w porządku (jeśli ktoś jej nie rozbije). A dzisiejsze płyty CD? Jedna rysa i płyta już jest do wyrzucenia, a materiał na niej zawarty przepadał.

W jaki sposób w ostatnich latach zmieniło się postrzeganie fotografii przez odbiorcę? Czy nowe technologie pozytywnie wpływają na jej odbiór, czy też stanowią zagrożenie?

Zmieniło się na pewno. Współczesny człowiek jest zarzucony ogromną ilością informacji wizualnych, dużo większą niż kiedyś. Dlatego tak zwany „rozwój cywilizacji” powoduje zupełną zmianę odbioru i łatwość w robieniu zdjęć wieloma środkami – aparatem, telefonem, tabletem. Nie uchronimy się przed zmianami cywilizacyjnymi i technologicznymi.

Rozwój nowych technologii to także istotne zmiany w działalności samych fotografików. Czy dostrzega Pan owe zmiany także w swojej pracy artystycznej?

Absolutnie tak. Kiedyś zmuszony byłem siedzieć w ciemni i uważać, aby nie wtargnęło do środka dzienne światło. Obecnie posługuję się monitorem, komputerem, skanerem i drukarką, mogę to robić w ciągu dnia. Mogę też na tym samym komputerze zrobić na przykład dziesięciometrowy zapis, a kiedyś, żeby wykonać taką ogromną odbitkę, trzeba było mieć tak samo ogromną ciemnię.

Żadna tradycyjna fotografia nigdy nie osiągnie takich możliwości, jakie kryje komputer i programy takie, jak Photoshop. Dawniej, kiedy coś wynaleziono, nie było środków i możliwości, by to pokazać światu. Teraz jest to niemal dziecinnie proste.

Nie tylko technologie mają wpływ na istotne zmiany w działalności fotografików, ale też ich sytuacja życiowa. Tak zwane „prace twórcze” są dyktowane przez warunki bytowania. Nowe miejsce bytowania przynosi ze sobą nowe bodźce, nowe inspiracje. Ja od kilku lat, wspólnie z fundacją In Situ, tworzę Laboratorium Kultury w Sokołowsku. Przyjeżdżają tutaj twórcy, w tym i fotograficy, realizują swoje projekty artystyczne. Rozwijamy też festiwale: performerski i filmowy. Te spotkania dostarczają mi nowych bodźców, są bardzo inspirujące.

W jaki sposób, Pana zdaniem, rozwój nowych technologii wpłynął na obecną kondycję polskiej fotografii?

W ogromny, niemal gigantyczny sposób. To wspaniałe i niestety jedyne wyjście dla mnie, w stanie mojej niemobilności – przejście z ciemni do pracy w ciągu dnia i przy komputerze. To dużo wygodniejsze. Korzystając z tych urządzeń, mogę robić jeszcze więcej niż w klasycznej fotografii.

Mam w kartonach kilka tysięcy klisz fotograficznych sprzed lat. A teraz? Teraz cała moja twórczość mieści się na jednej płycie DVD. Moja, rzeźbiarki Bożenny Biskupskiej i to, co robimy w Laboratorium Kultury w SOKOŁOWSKU, wieloletnie działania fundacji In Situ – wszystko zapisane jest na jednym krążku. I jeszcze zostaje trochę miejsca. Nowe technologie poszerzają spektrum możliwości twórczych.

Czego w dzisiejszych czasach najbardziej potrzebuje polska fotografia?

Nie wiem, bo niby skąd? To wszystko zależy od dalszych zmian (rozwoju) techniki, technologii oraz środków zapisu i przekazu. Gdybym wiedział, że się przewrócę, to bym się położył.

Jakie wyzwania stoją przed fotografią na najbliższe lata?

Takie same, jak kiedyś, tylko zanurzone w dzisiejszych czasach. Zależne od zmian, rozwoju cywilizacji i od kreatywności twórcy.

Dziękuję za rozmowę.

Sokołowsko, 10 lipca 2013 r.

ZYGMUNT RYTKA (1947) – polski artysta intermedialny. Zajmuje się fotografią, sztuką wideo i instalacją. Jego pierwsza wystawa pt. Przedziały czasowe odbyła się w 1974 roku w warszawskiej Galerii Remont. Od początku lat 80. jest związany z Małą Galerią ZPAF w Warszawie. Jego najważniejsze wystawy indywidualne to: Ciągłość nieskończoności (Galeria Labirynt w Lublinie, Mała Galeria ZPAF w Warszawie, Muzeum Sztuki w Łodzi), Obiekt nietrwały (Galeria FF w Łodzi). W 1997 roku otrzymał Dyplom i medal ZPAF, w 2007 roku medal XX-lecia MHF w Krakowie oraz Nagrodę Specjalną Ministra Kultury. W 2009 roku otrzymał Srebrny Medal „Zasłużony Kulturze Gloria Artis”. W 2011 roku został laureatem Nagrody im. Katarzyny Kobro. Mieszka i pracuje w Sokołowsku.

Dodaj komentarz

ROZMOWY NA 15-LECIE O.PL

Teatr wymaga poświęcenia

Jan Klata

Jan Klata, fot. Jacek Poremba, fragment fotografii (źródło: dzięki uprzejmości Jana Klaty)

Teatr może być mechanizmem zmian

Sebastian Majewski

Sebastian Majewski, fot. Tomasz Duda (źródło: dzięki uprzejmości Sebastiana Majewskiego)

Nie urągać inteligencji widza

Paweł Łoziński

Paweł Łoziński (źródło: dzięki uprzejmości artysty)

Teatr jest organizmem spontanicznym

Krystian Lupa

Krystian Lupa, fot. K. Pałetko (źródło: dzięki uprzejmości Teatr Polskiego we Wrocławiu)

Design to sposób myślenia

Oskar Zięta

Oskar Zięta (dzięki uprzejmości projektanta)

Sztuka na usługach „Tyranodigitalusa”

Wincenty Dunikowski-Duniko

Wincenty Dunikowski-Duniko, portret, dzięki uprzejmości artysty

Zagłębiać się w piękną materię, którą jest muzyka

Marek Napiórkowski

Marek Napiórkowski, fot. Rafał Masłow (źródło: mat. prasowe)

Kultura potrzebuje mecenasa

Kazimierz Kutz

Kazimierz Kutz, fot. Zbigniew Sawicz (dzięki uprzejmości artysty)

Zauważyć potrzeby wcześniej niezauważone

Malafor

Duet Malafor czyli Agata Kulik-Pomorska, Paweł Pomorski (dzięki uprzejmości projektantów)

Promować polską kulturę jako markę na świecie

Włodek Pawlik

Włodek Pawlik (źródło: mat. prasowe)

Obserwuję raczej regres niż progres

Antoni Libera

Antoni Libera (dzięki uprzejmości pisarza)

Wiele patentów na teatr

Artur Tyszkiewicz

Artur Tyszkiewicz, fot. Bartłomiej Sowa (źródło: dzięki uprzejmości Teatru im. Juliusza Osterwy w Lublinie)

Ku świadomości klasycznego działania

Wojciech Plewiński

Na zdjęciu: Wojciech Plewiński, fot. Grażyna Makary, dzięki uprzejmości artysty

Sztuka - progresywny element rozwoju cywilizacji

Tomasz Dobiszewski

Tomek Dobiszewski, Fiksacje, projekt eyetracking, fot. Łukasz Matulewski (źródło: dzięki uprzejmości artysty)

Mamy tendencje, aby wyżej cenić to, co stamtąd

Andrzej Smolik

Andrzej Smolik, fot. Ania Głuszko-Smolik (źródło: mat. prasowe)

Współczesna sztuka zapomina o odbiorcy

Jerzy Stuhr

„Obywatel”, reż. Jerzy Stuhr, fotografia z planu zdjęciowego (źródło: materiały dystrybutora/ITI Cinema)

Prawdziwe talenty wyłaniają się same

Stanisław Soyka

Stanisław Soyka, fot. Andrzej Tyszko (źródło: mat. prasowe)

Muzyka jest ilustracją do życia

Michał Urbaniak

Michał Urbaniak (źródło: mat. prasowe)

Teatr musi być krytyczny wobec świata

Wojciech Klemm

Wojciech Klemm, fot. Bartłomiej Sowa (źródło: dzięki uprzejmości Wojciecha Klemma)

Czekam na pokolenie, które da mi popalić

Mikołaj Trzaska

Mikołaj Trzaska, fot. Krzysztof Penarski (źródło: dzięki uprzejmości Mikołaja Trzaski)

Gdy jest łatwo, powstają wydmuszki

Robert Gliński

Robert Gliński (z materiałów Teatru Powszechnego w Warszawie)

Z tęsknoty za technikami anachronicznymi

Katarzyna Majak

Na zdjęciu: Katarzyna Majak, dzięki uprzejmości Katarzyny Majak

Nie ma dobrej ani złej sztuki

Marta Deskur

Na zdjęciu: Marta Deskur, fot. Ewelina Stechnij, dzięki uprzejmości artystki

Akt myśli jest aktem sztuki

Ewa Partum

Na zdjęciu: Ewa Partum, dzięki uprzejmości artystki

Design zaostrza kontury rzeczywistości

Marek Cecuła

Marek Cecuła (źródło: dzięki uprzejmości artysty)

Uwznioślić ten paskudny, mały byt

Jakub Szczęsny

Jakub Szczęsny, fot. Piotr Maciaszek (źródło: dzięki uprzejmości J. Szczęsnego)

Dostrzec niedostrzegalne

Anna Kutera

Anna Kutera, „Forum Humanum”, 2012, dzięki uprzejmości artystki

Obudzić w człowieku poetę

Ewa Kuryłowicz

Ewa Kuryłowicz (dzięki uprzejmości Kuryłowicz & Associates)

Poznać siebie i swoje inności

Robert Kuśmirowski

Na zdjęciu: Robert Kuśmirowski, dzięki uprzejmości artysty

Brak miejsca dla klasyków współczesności

Jan Pamuła

Na zdjęciu: Jan Pamuła, fot. Mateusz Bednarz, dzięki uprzejmości artysty

U have turned off the Artwork.

On the other hand U have become integrated with an interactive art experience.

Yes, U can go back but U can't change the fact that U've been integrated...

In case U want 2 turn the Artwork back on just click one of the other buttons.

CODEMANIPULATOR