Rodzina Brueghlów. Arcydzieła malarstwa flamandzkiego, 23.07-30.09.2013 r., Galeria Miejska we Wrocławiu

Wystawa „Rodzina Brueghlów. Arcydzieła malarstwa flamandzkiego”, którą można oglądać w Muzeum Miejskim Wrocławia to wydarzenie pod każdym względem niezwykłe. Po raz pierwszy w Polsce, tak obszernie zostaje pokazany dorobek dynastii Brueghlów, którzy trwale odcisnęli swoje piętno na całej kulturze europejskiej, stając się niewyczerpanym źródłem inspiracji także dla współczesnych twórców. Na ekspozycję, która już została okrzyknięta wydarzeniem roku, składa się ponad sto obrazów pochodzących z prywatnych kolekcji z całego świata. Przed przyjazdem do Polski dzieła prezentowane były w Tel Awiwie i Rzymie. Autorem koncepcji wystawy jest Joseph Guttmann, dyrektor Global Art Exhibitions, Inc., któremu udało się w doskonały sposób przedstawić malarską genealogię rodziny Brueghlów, nieustannie rozbudzającej wyobraźnię Europejczyków.

Pieter Brueghel Młodszy, „Taniec weselny”, 1610, 74,2x94cm (źródło: materiały prasowe organizatora)

Pieter Brueghel Młodszy, „Taniec weselny”, 1610, 74,2x94cm (źródło: materiały prasowe organizatora)

Aranżacja wystawy została pomyślana w taki sposób, aby widz mógł spokojnie prześledzić malarską ewolucję uzdolnionej plastycznie rodziny, w której talent przekazywany był z pokolenia na pokolenie. Wszystko zaczęło się od Pietera Bruegla Starszego, który uczynił nieśmiertelną markę ze swojego nazwiska. Tymczasem młodszemu pokoleniu nie tylko udało się utrzymać doskonały poziom malarstwa, ale także indywidualnie je rozwinąć. O wizualnym chaosie spowodowanym ogromną ilością prezentowanych obrazów, w przypadku wrocławskiej wystawy mowy być nie może – wszystko zostało przemyślane w najdrobniejszym szczególe. Nie zabrakło także dzieła twórcy,  który zapoczątkował artystyczną przygodę Pietera Starszego, a mianowicie obrazu „Siedem grzechów głównych” (1500-1515) Hieronima Boscha, będącego największą inspiracją założyciela malarskiego rodu. Całość tworzy jedyny w swoim rodzaju rodzinny, a także historyczno-artystyczny portret ówczesnej Europy przełomu XVI-XVIII wieku.

Malarskiej karierze Pietera Bruegla Starszego towarzyszą lakoniczne informacje dotyczące jego biografii. Stąd też sporo problemów nastręcza odtworzenie przebiegu jego twórczości i zasadniczo krótkiego życia, skupionego głównie na malowaniu obrazów, kryjących „zawsze coś, co trzeba zrozumieć, ponad tym, co zostało namalowane”, jak określił twórczość wybitnego artysty jego przyjaciel, Abraham Ortelius, dla którego twórczość Bruegla była bardziej myślą, niż tradycyjnym malarstwem[1]. Bez wątpienia założyciel malarskiego klanu był prawdziwym filozofem, który w swoich obrazach przemycał moralizatorskie tezy „ku przestrodze”, co doskonale widać w jego cyklu „Grzechy”, „Cnoty” i obrazie „Triumf śmierci” (1562). Wrażliwy na otaczający świat i losy mieszkańców prowincji, które tak z upodobaniem rejestrował w swojej twórczości, stał się humanistą i wybitnym obserwatorem rzeczywistości: miejscami krytycznym, podkreślającym słabości ludzkiego istnienia, azarazem ironicznym, zabawnym, starającym się odnaleźć wentyl bezpieczeństwa w świecie absurdu, z którego należy „spuścić powietrze” niewybrednym szyderstwem. Stąd też, nie bez powodu Pieterowi Starszemu nadano przydomki Rubaszny i Chłopski Malował to, co widzi, błyskotliwie rejestrując zarówno najmroczniejsze zakamarki ludzkiej psychiki oraz starzejącego się ciała, jak i piękno przyrody, co przejawia się w jego wyjątkowych pejzażach. „Natura przedstawiała się artyście jako całość organiczna, żywa, jasna i rozwijająca się, sama zawierająca w sobie zasadę życia”[2] – zauważa Jan Białostocki. Dla Bruegla świat natury był żywą istotą, której tętno tak usilnie starał się rejestrować w swoich malarskich realizacjach. Za życia często był porównywany do Hieronima Boscha, zdołał jednak wypracować swój własny, niepodrabialny styl, któremu konsekwentnie podporządkował się do końca swoich dni. Na wrocławskiej wystawie można między innymi obejrzeć jego obraz „Zmartwychwstanie”(1563), w którym artysta miksuje ze sobą wątki mistyczne, symboliczne i realistyczne, tak charakterystyczne dla całokształtu jego twórczości.

Pieter Brueghel Młodszy, „Siedem aktów miłosierdzia”, 1616-1618, 44×57,5 cm, kat.3 (źródło: materiały prasowe organizatora)

Pieter Brueghel Młodszy, „Siedem aktów miłosierdzia”, 1616-1618, 44×57,5 cm, kat.3 (źródło: materiały prasowe organizatora)

Kontynuatorami wyjątkowej spuścizny Pietera Bruegla Starszego stali się synowie, Pieter Młodszy i Jan Starszy oraz syn Jana, Jan Młodszy. Ostatnimi artystami rodu były dzieci Jana Młodszego, w tym syn Abraham. Jak zauważa David Bianco, z obydwu braci, Pieter Brueghel Młodszy (bracia nie odejmują litery „h” z ich rodzinnego nazwiska, tak jak to się stało w przypadku ich sławnego ojca) jest mniej znany. „W swoich pejzażach o tematyce wiejskiej, posługiwał się perspektywą płaską, prawie spontaniczną, spojrzeniem panoramicznym oraz jasnym rozproszonym światłem. Nigdy nie wyjechał z Niderlandów, mieszkał pomiędzy Antwerpią a Brukselą, wykonując zamówienia dla przedstawicieli wyższych klas społecznych, które zapewniały mu godne życie, nie przynosząc jednak wielkiego bogactwa” – pisze Bianco w swojej krótkiej, lakonicznej biografii o Pieterze Młodszym. Pieter Młodszy nie był malarskim filozofem, jak jego ojciec. Malował wiejskie, spokojne życie, nie bawiąc się w moralistę czy myśliciela, choć zdarzało mu się przemycać egzystencjalne treści do swoich obrazów, tak jak to się stało w przypadku dzieł „Siedem aktów miłosierdzia”(1616-1618) czy „Pochlebcy”(1592). Peter Młodszy po prostu obserwował i tworzył. Pokazywany na wystawie obraz „Taniec weselny na świeżym powietrzu” to niczym nieskrępowany ruch roztańczonych i rozszalałych seksualnie ciał, obserwowanych z lotu ptaka. To ukłon w stronę ojcowskiej, malarskiej tradycji, ale także wizualne zdystansowanie się i unikanie krytykanctwa, tak charakterystycznego dla założyciela artystycznego klanu.

  1. D. Bianco, Bruegel, Warszawa 2010, s. 5.
  2.  J. Białostocki, Bruegel-pejzażysta, Poznań 1956, s. 8.
Strony: 1 2

ZUZANNA SOKOŁOWSKA (1982) – absolwentka historii i filozofii, wykładowca akademicki. Publikowała na łamach Arteonu, Polskiego Portalu Kultury O.pl, Rity Baum, artPapieru oraz czasopisma kulturalnego Fragile.

Dodaj komentarz


Artykuły

Opinie

Rozmowy

Czytelnia

Myślnik

Wydarzenia

Akcja Lublin! Rozdział 1

Od 24 lutego do 19 marca 2017 roku

„Akcja Lublin! Rozdział 1”, Galeria Labirynt (źródło: materiały prasowe organizatora)

Daniel Pielucha. Nadrealizm polski

Od 24 lutego do 26 marca 2017 roku

Daniel Pielucha (źródło: materiały prasowe organizatora)

Urszula Tarasiewicz. Ogrodowa / Garden Street

Od 24 lutego do 31 marca 2017 roku

Urszula Tarasiewicz, „Ogrodowa/Garden Street” (źródło: materiały prasowe organizatora)

Kupując oczami

Od 22 lutego do 11 czerwca 2017 roku

Projekty aranżacji wystawy sklepu Juliusza Grossego  w Krakowie autorstwa Franciszka Seiferta, autor fot. nieznany, lata 30. XX w., wł. Muzeum Historycznego Miasta Krakowa (źródło: materiały prasowe organizatora)

Andrzej Mitan. Sztuka (nie)zidentyfikowana

Od 18 lutego do 23 kwietnia 2017 roku

Andrzej Mitan, „W świętej racji”, płyta analogowa, proj. Ryszard Winiarski (źródło: materiały prasowe organizatora)

ABS_2067

Od 27 lutego do 17 marca 2017 roku

Philippe Rębosz, „And all my friends are dead”, akryl i olej na płótnie, 2017 (źródło: materiały prasowe organizatora)

Nature morte

Od 19 lutego do 14 maja 2017 roku

Barnaby Barford „Do it again, I didn’t press record”, 2009, dzięki uprzejmości artysty, Fot. Noah Da Costa, © Barnaby Barford (źródło: materiały prasowe organizatora)

Alicja Bielawska. Jeśli nie tutaj, gdzie?

Od 17 lutego do 9 kwietnia 2017 roku

Alicja Bielawska, „Ćwiczenia na dwie linie”, 2014 ,fot. Bartosz Górka (źródło: materiały prasowe organizatora)

Szczęśliwej podróży

Od 17 lutego do 27 maja 2017 roku

3–4 marca 2017 roku, pokaz filmu „Exil Shanghai” (źródło: materiały prasowe organizatora)

Martwa Natura

Od 15 lutego do 14 marca 2017 roku

Katarzyna Makieła-Organisty, „Czaszka jelonka”, 2014 (źródło: materiały prasowe organizatora)

więcej wydarzeń
U have turned off the Artwork.

On the other hand U have become integrated with an interactive art experience.

Yes, U can go back but U can't change the fact that U've been integrated...

In case U want 2 turn the Artwork back on just click one of the other buttons.

CODEMANIPULATOR