Ogórek to zdrowe i smaczne warzywo. Niekoniecznie jednak musi smakować miłośnikom teatru, którzy przez wiele lat w tzw. sezonie ogórkowym nie mogli liczyć nawet na najmniejszy kontakt ze sceną. Jak jest dzisiaj? Czy wolnorynkowa konkurencja, coraz wyższe oczekiwania widzów, a także przemiany w postrzeganiu kultury sprawiły, że drzwi polskich teatrów w letnie miesiące nie są zamknięte na cztery spusty? O komentarz w tej sprawie poprosiliśmy reżyserów, krytyków oraz pracowników teatrów.

Zapraszamy do lektury!

Redakcja O.pl

Lato to aktywny czas dla teatrów prezentujących spektakle podczas festiwali. Na zdjęciu: nagrodzony Złotym Yorickiem podczas tegorocznego Festiwalu Szekspirowskiego spektakl „Każdy musi kiedyś umrzeć Porcelanko, czyli rzecz o Wojnie Trojańskiej" w reżyserii Agaty Dudy-Gracz z repertuaru Teatru Słowackiego w Krakowie, fot. Greg Noo-Wak (źródło: mat. prasowe teatru)

Lato to aktywny czas dla teatrów prezentujących spektakle podczas festiwali. Na zdjęciu: nagrodzony Złotym Yorickiem podczas tegorocznego Festiwalu Szekspirowskiego spektakl „Każdy musi kiedyś umrzeć Porcelanko, czyli rzecz o Wojnie Trojańskiej” w reżyserii Agaty Dudy-Gracz z repertuaru Teatru Słowackiego w Krakowie, fot. Greg Noo-Wak (źródło: mat. prasowe teatru)

Jolanta Kowalska – dziennikarka, redaktorka, krytyk i historyk teatru:

Myślę, że wyobrażenie o sezonie letnim jako czasie kulturalnego głodu i rozpasanych chałtur to w znacznej mierze poczciwy mit. Owszem, kultura „ogórkowa” stała się segmentem rynku letniej konsumpcji, nieźle zagospodarowanym przez prywatnych przedsiębiorców teatralnych, oferujących w wakacyjne wieczory repertuar lżejszego kalibru. Latem jednak  rozwija skrzydła także kultura środka, jednocząca widzów bardzo różnej kategorii. W takiej ofercie celuje na przykład przygotowujący co roku pulę wakacyjnych premier wrocławski Teatr Ad Spectatores. W surrealistyczno-makabrycznych zabawach, będących specjalnością zespołu, znajdują przyjemność zarówno ekspedientki z Rossmanna, jak i profesorowie uniwersyteccy.  Do potrzeb urlopowiczów zdołały się przystosować  również  teatry repertuarowe w dużych ośrodkach turystycznych, by przywołać choćby przykład działającej z sukcesem od wielu lat Sceny Letniej Teatru Miejskiego w Gdyni.

Równocześnie jednak udało się obalić pokutujące tu i ówdzie przekonanie, że kultura ogórkowa powinna być lekkostrawnym dodatkiem do grilla. Spora w tym zasługa festiwalomanii, zjawiska, które od jakiegoś czasu wyznacza rytm wakacyjnych miesięcy. Niemal każde miasto i miasteczko, jak Polska długa i szeroka, ma jakąś cykliczną letnią imprezę. Najbardziej znane są festiwalowe giganty o bizantyjskich budżetach i efektownej promocji, ale nie brak przedsięwzięć mniejszych, czasem skrzykiwanych ochotniczo, na wariackich papierach, ubogich,  lecz nie mniej przez to ambitnych. Ten stan rzeczy wygenerował zupełnie nowe zjawisko w postaci turystyki festiwalowej. Takie imprezy, jak poznańska Malta, szczecińskie Spoiwa Kultury, gdański Festiwal Szekspirowski, warszawski Festiwal Sztuki Mimu, nie mówiąc już o festiwalach filmowych, jak Nowe Horyzonty,  przyciągają masy przyjezdnej publiczności, dla której uczestnictwo  w tych wydarzeniach staje się jednym ze sposobów spędzania wakacji. Wiele festiwali ma już zresztą  interdyscyplinarny charakter. Wakacyjna kultura eventowa klaruje się więc jako zjawisko ponad branżowymi podziałami.

Nie wiem, czy większość teatrów repertuarowych musi przez dwa miesiące stać zamknięta na głucho. Tę próżnię jednak zdołał wypełnić z sukcesem Instytut Teatralny, inicjując akcję Lato w teatrze, która ma  być bonusem dla młodego widza: oswoić go ze sztuką sceny i wtajemniczyć w jej arkana.  Miałam okazję przyglądać się takiemu zdarzeniu w niedużym mieście i odniosłam wrażenie, że to jedna z lepszych rzeczy, jakie się tam w ostatnim czasie przydarzyły.  Może więc ogórki to czas odejścia od rutyny i miksowania twórczej energii z różnych źródeł. Sam teatr z pewnością warto latem przewietrzyć i wpuścić tam ducha przygody.

Piotr Sieklucki – reżyser, aktor teatralny, współzałożyciel i dyrektor Teatru Nowego w Krakowie:

Teatry poszły po rozum do głowy i stwierdziły, że warto grać, że jest publiczność, która chce oglądać teatr w lecie. Przy pełnej frekwencji gra całe lato choćby warszawski Teatr Polonia Krystyny Jandy. Również krakowskie teatry – Bagatela, Słowacki – również mają letnią ofertę. Problem w teatrach instytucjonalnych polega na konieczności przestrzegania prawa do odpoczynku, do urlopów – z tym teatry muszą się zmierzyć. Ale mierzą się i grają.

Ciekawe jest to, że granie w lecie zapoczątkowaliśmy my występując pod inną nazwą, jeszcze jako studenci PWST. Wynajmowaliśmy różne przestrzenie, m.in. na ul. Kanoniczej i graliśmy całe wakacje. Masę ludzi przychodziło nas oglądać. Mieliśmy wtedy – a było to dziesięć lat temu – jedyną letnią ofertę teatralną w Krakowie. Teraz grają wszyscy więc my sobie odpuściliśmy (śmiech).

Ewelina Wołejko – Teatr Atelier im. Agnieszki Osieckiej w Sopocie:

Wakacje, czas urlopów… Każdy z nas pragnie wyjechać, odpocząć od codzienności. Wakacje w Sopocie to nie tylko plaża czy spacer po Monte Cassino. To nie tylko świeżo parzona kawa w najbardziej znanym miejscu, czy kultowy kebab lub gofr. Turyści jak i miejscowi mają bardzo dużo możliwości spędzania wolnego czasu. Jedni będą mieć zarówno potrzebę pójścia z przyjaciółmi do kina, na dyskotekę a inni do teatru. I tak właśnie Teatr Atelier im. Agnieszki Osieckiej (działa wyłącznie w lipcu i sierpniu), którego Dyrektorem jest André Hübner-Ochodlo (laureat wszystkich możliwych nagród teatralnych i kulturalnych na Wybrzeżu) jest uznany jako Teatr promujący współczesną dramaturgię światową, jak również realizujący projekty wywodzące się z tradycji „pogranicza kultur” – polskiej, żydowskiej i niemieckiej. Swoją markę wyrobił również jako scena propagująca niezwykle uwielbiane przez publiczność, ekskluzywnie powstające dla naszego teatru spektakle poetycko-muzyczne wybitnego kompozytora Jerzego Satanowskiego. Teatr Atelier w wyjątkowy sposób wpisał się  w krajobraz magicznego kurortu i współtworzy już od 20 lat jego atrakcyjność kulturalną. Możemy więc śmiało powiedzieć, że nasz Teatr jest „zjawiskiem”, które konsekwentnie budowało swój wizerunek i swoją markę na oczach mieszkańców Sopotu,  a także całej Polski.

Zaobserwowałam, że dyrektorzy polskich teatrów coraz częściej decydują się na wystawianie spektakli również w wakacje. Może wynikać to z chęci przyzwyczajenia widza  do przychodzenia  do konkretnego teatru przez cały rok i pokazania, że zawsze może znaleźć w repertuarze coś dla siebie. Teatr jest przede wszystkim dla widza i pracuje przez cały rok mimo sezonu urlopowego.  Uważam, że szczególnie teatry prywatne decydują się na ciągłość w pracy także ze względów finansowych, ponieważ muszą same na siebie zarabiać. Sezon wakacyjny to również doskonały czas dla teatrów ulicznych i performatywnych, które właśnie w tym okresie stają się bardzo widoczne i cieszą dużym uznaniem i popularnością wśród  widzów.

Od redakcji:

Odpowiedzią na postawione przez nas w środku lata pytanie było wymowne milczenie telefonów w kilku dużych polskich teatrach oraz maile zwrotne, które informowały, że pracownicy  przebywają właśnie na urlopach. Lato jednak trwa – jedne teatry pracują bez przerwy, inne właśnie budzą się do życia – a my nadal czekamy na głosy w tej sprawie.

Czy Państwa zdaniem lato to nadal sezon ogórkowy w teatrze? Jak letnia oferta teatralna wygląda w Państwa miejscowościach? Zapraszamy do dzielenia się komentarzami!

PIOTR SIEKLUCKI (1980) – reżyser i aktor teatralny, współzałożyciel i dyrektor naczelny oraz artystyczny Teatru Nowego w Krakowie. Ukończył wydział aktorski w krakowskiej PWST. W 2002 roku, spektaklem Griga obchodzi imieniny według Antoniego Czechowa zadebiutował jako aktor oraz reżyser. Występował w Avant’Teatr (2002-2005), z Grupą Rafała Kmity (2005), w Teatrze Starym im. Heleny Modrzejewskiej (2005) oraz Teatrze Nowym w Krakowie (2006-2007). Zrealizował kilkanaście spektakli, które powstawały zarówno w kierowanym przez niego Teatrze Nowym, jak i na scenach w Kielcach, Wrocławiu czy Uljanowsku. Jego spektakle oparte są głównie na prozie, zarówno klasycznej (Czechow, Witkacy, Gombrowicz), jak i współczesnej (Jerofiejew, Witkowski). Jest inicjatorem festiwali „Młoda Scena Letnia” oraz „Europa – sztuka bez granic”.

Dodaj komentarz


Artykuły

Recenzje

Rozmowy

Czytelnia

Myślnik

Wydarzenia

Balkan Playground. Michał Korta

Od 25 października do 3 grudnia 2017 roku

Michał Korta, cykl „Balkan Playground” (Randa, egipska reprezentacja karate, Sutomore, Czarnogóra), 2014 (źródło: materiały prasowe organizatora)

Kino-oko. Wokół Wiertowa i konstruktywizmu

Od 20 października do 30 listopada 2017 roku

Józef Robakowski, „Ćwiczenia na 2 ręce” (źródło: materiały prasowe organizatora)

Cukiernia Europa

Od 19 października 2017 do 25 listopada 2017 roku

Aleksandar Stankoski, Ostatnia wyprawa, 100 x 70, olej na kartonie, 1992 (źródło: materiały prasowe organizatora)

8. Festiwal Krytyków Sztuki Filmowej Kamera Akcja

Od 19 do 22 października 2017 roku

 Festiwal Krytyków Sztuki Filmowej Kamera Akcja (źródło: materiały prasowe organizatora)

Festiwal im. Macieja Berbeki Inspirowane Górami

Od 19 października do 21 października 2017 roku

Festiwal im. Macieja Berbeki Inspirowane Górami (źródło: materiały prasowe organizatora)

Inwencja i naśladownictwo. Dawna grafika włoska

Od 17 października do 17 grudnia 2017 roku

Gaetano Cottafavi, „Wodospad na rzece Aniene koło Tivoli”, 1835 (źródło: materiały prasowe organizatora)

Dziekanka artystyczna

Od 16 października do 24 listopada 2017 roku

Mirosław Bałka, „Good God” (źródło: materiały prasowe organizatora)

Festiwal Tradycji Literackich

Rozdział I: Mickiewicz / Różewicz

Od 14 października do 16 listopada 2017 roku

Ballady i Romanse (źródło: materiały prasowe organizatora)

Modernizm udomowiony

Współczesna architektura chińska

Od 13 października 2017 roku do 7 stycznia 2018 roku

Projekt: Warsztat wyrobu cukru trzcinowego w gminie Zhangxi, powiat Songyang, Studio: DnA _Design and Architecture (źródło: materiały prasowe organizatora)

Centralna, Środkowo-Wschodnia

Od 13 października do 23 listopada 2017 roku

Ivars Gravlejs, „FUCK” (Early Works), 1994 źródło: materiały prasowe organizatora)

więcej wydarzeń
U have turned off the Artwork.

On the other hand U have become integrated with an interactive art experience.

Yes, U can go back but U can't change the fact that U've been integrated...

In case U want 2 turn the Artwork back on just click one of the other buttons.

CODEMANIPULATOR