W kontekście premiery Wałęsy – najnowszego filmu Andrzeja Wajdy – o to, czym dla współczesnych widzów jest dzisiaj kino narodowe i czy nadal chcemy je oglądać pytamy krytyków, filmoznawców, przedstawicieli kin oraz mediów branżowych. W Magazynie O.pl można już przeczytać komentarz Marcina Adamczaka:

http://magazyn.o.pl/2013/marcin-adamczak-a-czy-ty-tak-naprawde-chcesz-obejrzec-walese/

Poniżej publikujemy kolejne opinie: Natalii Martini – przedstawicielki krakowskiego Kina Pod Baranami oraz Jakuba Przybyło – filmoznawcy i sekretarza redakcji pisma EKRANy poświęconego różnorodnym zjawiskom współczesnej audiowizualności. Zapraszamy Państwa do lektury oraz do dzielenia się swoimi komentarzami!

Redakcja O.pl

„Wałęsa”, reż. Andrzej Wajda, fot. Marcin Makowski (źródło: materiały prasowe dystrybutora)

„Wałęsa”, reż. Andrzej Wajda, fot. Marcin Makowski (źródło: materiały prasowe dystrybutora)

Natalia Martini – Kino Pod Baranami w Krakowie:

Na pokazach „Wałęsy” spodziewam się przede wszystkim osób, które losy polskiej transformacji miały okazję śledzić na bieżąco, na ekranach telewizorów Rubin, bezpośrednio w nich uczestnicząc. Być może w kinach pojawi się również młodzież, zachęcona przez nauczycieli, rodziców, dziadków. Będę zaskoczona, jeśli na pokazach „Wałęsy” tłumnie stawią się 20- i 30-latkowie, zmęczeni polskim kinem historycznym, które lansuje przestarzałą wizję patriotyzmu. Chyba, że hasło „polski kandydat do Oscara” jakoś ich skusi.

Żyjemy w czasach, w których „narodowość” coraz częściej ustępuje miejsca „obywatelstwu”, dlatego „kino narodowe” jest dla mnie kinem skupionym na ideologicznym przeżytku – koncepcji, która w XXI wieku przestała być aktualna. W programach przeglądów kinematografii narodowych znajdują się filmy, które z konkretnymi narodami łączy jedynie kraj pochodzenia reżysera i/lub produkcji. Rzadko są to obrazy traktujące stricte o narodach, częściej o społeczeństwach, prawie zawsze zaś po prostu o ludziach – ich życiach i historiach.

Jakub Przybyło – sekretarz redakcji Czasopisma EKRANy:

Podczas mojej ostatniej wizyty w krakowskim Kinie pod Baranami byłem świadkiem krótkiej wymiany zdań pomiędzy starszą panią a obsługującym kasę biletową pracownikiem kina. Na niemal retoryczne pytanie kobiety: „Nie będzie chyba problemu z miejscami na Wałęsę o 16.00?”, niewzruszony kasjer udzielił odpowiedzi: „Na pewno nie”. Powstanie filmu Andrzeja Wajdy z całą pewnością jest dla Polaków „wielkim wydarzeniem”, ale nie sądzę, by jego wielkość przełożyła się na wyniki box office’u. Ma to związek z przeświadczeniem Polaków, że „znają już tę historię”, odświeżaną w dodatku przez media przy okazji kolejnych sprzeczek o rzekomą współpracę Lecha Wałęsy ze Służbami Bezpieczeństwa. Mam wrażenie, że widownia łaknie, nawet w przypadku widowisk historycznych, opowieści nowych, zaskakujących, sensacyjnych, choć niekoniecznie reinterpretujących, podważających czy wręcz obrazoburczych. Stąd frekwencyjny sukces podporządkowanego tym regułom W ciemności Agnieszki Holland. Jeszcze większe znaczenie w tym przepadku miała oczywiście nominacja do Oscara, ale na tą Wajda musi jeszcze poczekać przynajmniej do czasu, kiedy Wałęsy. Człowieka z nadziei dawno nie będzie już w kinowym repertuarze.

Jeśli traktować kategorię kina narodowego jako filmy robione w Polsce, przez Polaków i o Polakach, tych najważniejszych, to nie wiem czy współcześni widzowie nad Wisłą chcą je jeszcze oglądać. Potrzebują raczej dobrego kina narodowego w mniej monumentalnym i doniosłym wymiarze. Stąd, jak sądzę, obecna w filmie tautologia, mająca  przysłużyć się recepcji Wałęsy zagranicą. Box oficce’owa nadzieja dzieła Wajdy może rzeczywiście tkwić w szkolnych kino-wycieczkach, tym bardziej, że programy nauczania historii rzadko sięgają do dziejów najnowszych naszego kraju. Czy jednak twórcy Kanału o to właśnie chodziło?

Dodaj komentarz


Artykuły

Recenzje

Rozmowy

Czytelnia

Myślnik

Wydarzenia

Festiwal Wschód Kultury – Inne Brzmienia

Od 5 do 9 lipca 2017 roku

Moulettes (źródło: materiały prasowe organizatora)

Inaczej niż w raju

Artystyczne interwencje i dekonstrukcje „miasta” w świecie globalnych opowieści

Od 30 czerwca do 1 października 2017 roku

Lesław Tetla, „The day after”, z cyklu „A–Z. Słownik ilustrowany języka niemieckiego i polskiego” (źródło: materiały prasowe organizatora)

16. Letnia Szkoła Wyszechradzka

Od 3 do 14 lipca 2017 roku

Letnia Szkoła Wyszechradzka 2015 (źródło: materiały prasowe organizatora)

Telemach Pilitsidis. Przemijanie

Od 30 czerwca do 27 sierpnia 2017 roku

Telemach Pilitsidis (źródło: materiały prasowe organizatora)

Krakowskie Spotkania Artystyczne 2017: Konfiguracje

Malarstwo. Rzeźba. Rysunek

Od 30 czerwca do 31 lipca 2017 roku

Leszek Oprządek, „Kres puszczy”, 2016, drewno, 44x65x70 cm (źródło: materiały prasowe organizatora)

Od marionetek do robotów. Historia teatrów lalkowych w Gdańsku

Od 28 czerwca 2017 roku do 15 stycznia 2018 roku

„Bajki robotów”, 2016 r., fot. Piotr Pędziszewski (źródło: materiały prasowe organizatora)

Kobiece spojrzenie. O aktorstwie Antoniny Hoffmann

Od 29 czerwca 2017 roku do 4 lutego 2018 roku

Portret Antoniny Hoffmann autorstwa Julesa Vallenta, 1875, wł. MHK (źródło: materiały prasowe organizatora)

15. Przegląd Sztuki SURVIVAL

Od 23 do 27 czerwca 2017 roku

Dominika Oleś, „Artykulacja” (źródło: materiały prasowe organizatora)

Making Places

Fieldoffice Architects Sheng-Yuan Huang

Od 22 czerwca do 27 sierpnia 2017 roku

Wieża widokowa (źródło: materiały prasowe organizatora)

21. Międzynarodowy Festiwal Nova Muzyka i Architektura

Od 24 czerwca do 2 września 2017 roku

Tubicinatores Gedanenses (źródło: materiały prasowe organizatora)

więcej wydarzeń
U have turned off the Artwork.

On the other hand U have become integrated with an interactive art experience.

Yes, U can go back but U can't change the fact that U've been integrated...

In case U want 2 turn the Artwork back on just click one of the other buttons.

CODEMANIPULATOR