Konteksty – III Międzynarodowy Festiwal Sztuki Efemerycznej w Sokołowsku, 28.07-1.08.2013 r., Fundacja Sztuki Współczesnej „In Situ”, kurator: Małgorzata Sady

W tym roku tematem festiwalu Konteksty było POWIETRZE, pojęcie bardzo szerokie, konotujące z ludzkimi potrzebami, pragnieniami, ale także niedoskonałościami. Powietrze rozumiane metaforycznie oraz zupełnie fizycznie, kojarzące się z przestrzenią festiwalową, z Sokołowskiem, podupadłym, a niegdyś świetnym uzdrowiskiem dla cierpiących na choroby płuc. Zastygłe, ciche, zapomniane miejsce stało się idealną sceną dla działań performerów, w jednej chwili obudziło się do życia.

Samo miejsce jest magiczne – opuszczone drewniane wille, zrujnowane Sanatorium Brehmera, zarośnięte parki. Nie dziwi nikogo, że Sokołowsko przyciąga do siebie artystów. Można zaobserwować syndrom Zakopanego – na nowo odkryte przez „ludzi sztuki” budzi się do życia, coraz więcej osób kupuje tu mieszkania, tworzy.

Efemeryczne czyli ulotne, lekkie, niezostawiające śladów. Sztuka efemeryczna pamięta o swojej przemijalności, nie ma w perspektywie wieczności, nie chce budować ze spiżu. Skupia się na chwili. Hic et nunc.

Marta Kotwica, fot. Marcin Polak (źródło: z archiwum Fundacji In Situ)

Marta Kotwica, fot. Marcin Polak (źródło: z archiwum Fundacji In Situ)

Performance

Performance jest często postrzegany jako skostniała, przestarzała forma z lat 70. Festiwal w Sokołowsku udowadnia, że ten rodzaj sztuki jest wciąż żywy, że niwelując granicę między życiem a sztuką, artystą i odbiorcą dotyka egzystencjalnych problemów, prezentuje postawę wobec świata, pociąga estetycznie.

„Nie należy szukać sensu w performance, najważniejsza jest sytuacja, za którą się podąża” – mówi kurator festiwalu Małgorzata Sady.

„Dla mnie istotą performance jest stworzenie nieprzewidywanej sytuacji, manipulowanie nią. To tak, jakbym zaprosił cię teraz do tańca. Zapach twoich włosów, atmosfera mogą spowodować miłosne uniesienie, a może się okazać, że zupełnie do siebie nie pasujemy i że deptam ci stopy, lub też może nic się nie wydarzyć. W performance chodzi o prawdę, o tu i teraz” – powiedział w rozmowie Robert Alda.

„Tu” to ważny kontekst tegorocznej edycji festiwalu. Artyści z pełną precyzją dobierali miejsca dla swoich wystąpień (rzeka, chaszcze zapuszczonego parku, śmietnisko, łąka, ulica, ruiny, ogród) i to one determinowały wypowiedź artystyczną, konotowały znaczenia, budowały nastrój, wpływały na emocje.

Idea POWIETRZA faktycznie była obecna w niemalże każdym performance. Martin Janiček przedstawił instalację muzyczną (pt. Utwór na oddech), które grała dzięki podmuchom powietrza; Robert Alda „chwytał słowa” wraz z wydychanym powietrzem i zaproponował łączenie ich z Campari w drinku; Caroline Bagnall i Peter Shelton wzruszyli metaforycznym performance o miłości, tęsknocie i sztuce; Bożena Biskupska (gospodarz festiwalu i prezes fundacji) została kuratorem Emmy, huraganu-artysty.

Natomiast mistrzowski Alastair Maclennan utrzymał swój performance Fala za falą w estetyce oniryzmu, wspomnień, czarno-białych fotografii. Przedstawił również performance Emergent wraz z Sandrą Johnston. Natomiast artystka w solowym wystąpieniu, które miało miejsce w ostatni dzień festiwalu wykorzystała przestrzeń opuszczonego sanatorium, użyła swego ciała w minimalistyczny sposób, stając się jednością z otoczeniem. Uczestnicy wchodzili do pomieszczenia pojedynczo, co zmuszało do osobistej relacji z artystką, zaangażowania emocjonalnego. Zasłonięta rękami, mokra (pokryta woskiem) twarz Johnston uciekała od ciekawskich spojrzeń, wyrażała strach, odbiorca stawał się napastnikiem, intruzem, agresorem. Ciemność, wilgoć, odgłos kapiącej wody i ciało artystki stanowiły precyzyjnie przemyślaną kompozycję.

Performance The Cure Marilyn Arsem stworzył piękną estetycznie sytuację, ale pełną sprzeczności, kontrastów. Amerykańska performerka leżała przez pół dnia w intensywnej zieleni parku, na lekkim wzniesieniu, na łóżku szpitalnym, w bieli prześcieradeł i delikatnie się uśmiechała. Reakcje przechodzących ludzi były różnorodne – niektórzy podchodzili, chwytali za rękę, rozmawiali, poprawiali poduszkę; inni patrzyli z daleka, czując pewną obawę. W pewnym momencie grupa podchodzących widzów przypominała korowód pogrzebowy. Obraz pełen sprzeczności – czy to choroba, śmierć czy sen? Pożegnanie czy odwiedziny? Dla mnie był to performance doskonały – swoją rolę odegrała sama artystka, park, powietrze, uczestnicy, cisza, czas, a także historia miejsca.

Ciekawą propozycję przedstawił młody Wolodymir Topiy, który wykorzystywał w swoim wystąpieniu wiele rekwizytów. Na zardzewiały sierp, podpisany z jednej strony INTRO, a z drugiej TANATOS nawijał czarną taśmę z kasety wideo. Ten gest przypominał taniec, a może bardziej lot anioła śmierci. Następnie zaprowadził widownię do drzewa, na którego gałęzi był zawieszony sznur. Do jednego końca artysta umieścił złoty dzwonek, ten jednak był ograniczony pokaźnym kamieniem, przyczepionym do jego serca. Drugim końcem sznura Topiy obwiązał sobie szyję, poczym próbował wyciągać dzwonek do góry. Ten tylko cicho i głucho dzwonił. Artysta niemalże się okaleczał w ten sposób, brakowało mu tchu. Na koniec wystąpienia jął z impetem ciąć sierpem wysoką zarośla w parku. Performace Topiya konotował z bieżącą sytuacją polsko-ukraińską i sporem o tzw. rzeź wołyńską. Wyróżniał się politycznością.

Sztuka publiczna

Sztuka efemeryczna to nie tylko performance. Kurator Małgorzata Sady zaprosiła na festiwal artystów znanych z działań żywo angażujących przestrzeń, o charakterze sztuki publicznej. I to nie byle kogo!

Instalacja Joanny Rajkowskiej pt. Wymuszając cud, zakładała rozmieszczenie setek kadzideł w ziemi w parku obok Sanatorium Brehmera. Rozpalane co wieczór, oświetlone i pachnące tworzyły miejsce sprzyjające rozmowie, odpoczynkowi, ale także mające w sobie pewną nutę tajemniczości, niezwykłości, metafizyki. W ten sposób instalacja wchodziła w dialog z ruinami Sanatorium, z historią Sokołowska, jego mieszkańcami.  Była też osobistą wypowiedzią artystki, czekającej na cud – wyleczenie córki Róży z nowotworu. Premiera tego projektu miała miejsce w Regents’ Park w Londynie.

Akademia Ruchu przedstawiła formę z pogranicza teatru, performance’u, instalacji oraz, sztuki publicznej. Była to kontynuacja projektu Wyraźnie. W milczeniu, która w Sokołowsku okazała się dużym sukcesem. Akcja zaangażowana w przestrzeń, jego historię, politykę, bardzo widowiskowa – świetlne cuby w ciemności – dialogowa, bawiąca się słowami, znaczeniami (w tym kontekście także konceptualna), wykorzystująca krótkie, a jakże treściwe hasła miała już swoje odsłony m.in. w Warszawie, we Frankfurcie, na Malcie w Poznaniu, w Budapeszcie. W Sokołowsku przyciągnęła całą rzeszę mieszkańców miasteczka. Tutaj dużą rolę odegrali państwo Krukowscy, którzy osobiście, z pełnym zaangażowaniem (znanym z długoletnich, podobnych akcji) zapraszali miejscowych. Sokołowskie hasła to GRA O NIC, GRANICE, GRA, NICE.

Strony: 1 2 3

Dodaj komentarz


Artykuły

Opinie

Rozmowy

Czytelnia

Myślnik

Wydarzenia

Bownik. Wyobraź sobie czasy, w których wszystkie rekordy już padły

Od 20 stycznia do 23 lutego 2017 roku

Bownik, „Passage”, 2013 (źródło: materiały prasowe organizatora)

Prabhakar Pachpute i Rupali Patil. Zwiastunki chaosu

Od 28 stycznia do 18 czerwca 2017 roku

Prabhakar Pachpute, „Góra ucieczki”, 2016 (źródło: materiały prasowe organizatora)

Marek Starzyk. Gazetowe obrazki

Od 27 stycznia do 23 lutego 2017 roku

Marek Starzyk, Bez tytułu, 1999–2000 (źródło: materiały prasowe organizatora)

Jacek Sempoliński. Obrazy patrzące

Od 21 stycznia do 26 marca 2017 roku

Jacek Sempoliński (źródło: materiały prasowe organizatora)

Ludwik Gronowski. Fotografie Krzemieniec/Wołyń 1930–1939

Od 19 stycznia do 19 marca 2017 roku

Ludwik Gronowski, „Na szybowisku” (źródło: materiały prasowe organizatora)

Eksplozja litery

Ikonografia tekstualności jako źródła cierpień

Od 12 stycznia do 31 marca 2017 roku

Ireneusz Walczak, „Bartoszewski”, 2016 (źródło: materiały prasowe organizatora)

World Press Photo 2016

Od 14 stycznia do 12 lutego 2017 roku

Warren Richardson, Australia | „Hope for a New Life”, 28 August, Serbia/Hungary border (źródło: materiały prasowe)

Jan Kucz. Antoni Janusz Pastwa

Od 10 stycznia do 8 lutego 2017 roku

„Jan Kucz. Antoni Janusz Pastwa” (źródło: materiały prasowe organizatora)

Nie, no to nie. Dźwiękowe działania obrazoburcze

Od 11 stycznia do 14 lutego 2017 roku

Ryszard Ługowski (źródło: materiały prasowe organizatora)

Urok prowincji w fotografii Jerzego Piątka

Od 10 stycznia do 2 lutego 2017 roku

Jerzy Piątek, „Smutek i urok prowincji”, koniec lat 70. i 1 poł. lat 80. XX w. (źródło: materiały prasowe organizatora)

więcej wydarzeń
U have turned off the Artwork.

On the other hand U have become integrated with an interactive art experience.

Yes, U can go back but U can't change the fact that U've been integrated...

In case U want 2 turn the Artwork back on just click one of the other buttons.

CODEMANIPULATOR