Tomasz Skórka, Śmieci, Gdańska Galeria Miejska 2, 23.03–26.05.2013, kuratorka: Maria Sasin

Sztuka deformacji

Powyginane kończyny, powgniatane korpusy, zdeformowane głowy, pourywane fragmenty powykręcanych spazmatycznie ciał bezbronnych zwierząt i niemowląt, ułożone w skrzynkach wypełnionych ziemią – oto widok, na jaki natrafiamy przychodząc do Gdańskiej Galerii Miejskiej 2 na wystawę gdańskiego rzeźbiarza Tomasza Skórki. Tytułowe „Śmieci” są odpowiedzią artysty na otaczającą nas masę wszechobecnych plastikowych opakowań oraz problem z ich długotrwałym rozpadem, co sprawia, że te niechlubne części naszej egzystencji niestety stają się najbardziej trwałym dziedzictwem, jakie po nas zostaje. W kontrze do tego artysta poszukuje sposobu na maksymalne utrwalenie rzeźb jako obiektów artystycznych w przestrzeni otwartej pod względem ich formy i materiału. W tym celu eksperymentuje z mieszankami żywicznymi, gwarantującymi solidność i wytrzymałość artefaktów. Jednocześnie, przewrotnie, dąży do upodobnienia swoich rzeźb do tych plastikowych, powgniatanych pojemników, latami walających się po podwórkach, nikomu niepotrzebnych, które z jednej strony zaśmiecają otoczenie, z drugiej jednak strony stanowią często melancholijną reminiscencję dawnych doświadczeń, których względy sentymentalne nie pozwalają pozbyć się na stałe.

Zdjęcia z wystawy „Śmieci” Tomasza Skórki prezentowanej w Gdańskiej Galerii Miejskiej 2 (źródło: materiały prasowe)

Zdjęcia z wystawy „Śmieci” Tomasza Skórki prezentowanej w Gdańskiej Galerii Miejskiej 2 (źródło: materiały prasowe)

Nie takie znowu śmieci

Sarenka, piesek, zajączek, kaczuszka, świnka, konik, słonik, żyrafa, niemowlęta przypominające lalki-bobasy – to wszystko brzmi jak powrót do krainy dziecięcych zabaw i bajek. Jednakże, deformacja i destrukcja, która wkradła się do obiektów wywołuje pewien dyskomfort, jak w baśniach braci Grimm, gdzie oczom naszym ukazuje się świat pełen dwuznaczności i wątpliwości w kwestii wytyczania granic między dobrym a złym, moralnym a niemoralnym. Artysta specjalnie zdaje się grać na emocjach odbiorcy, wzorując się na modelach nawiązujących do dzieciństwa i macierzyństwa, które kojarzą się z bezbronnością i niewinnością. Uczucie ambiwalencji dotyczy także warstwy formalnej prac. Obiekty bowiem zostały wykonane w sposób niezwykle estetyczny, ujmujący subtelnością i prostotą. Biel materiału, a także miękki, delikatny modelunek i płytki dyskretny relief, przywołują na myśl finezyjne rzeźby okresu quattrocenta autorstwa mistrzów techniki rilievo schiacciato, takich jak Donatello, Desiderio da Settignano, czy Antonio Rossellino. Zabiegi optyczne, mające na celu zwiększenie iluzji głębi, zmierzają do zbliżenia dzieła sztuki, sztucznego artefaktu, do natury, osiągnięcia maestrii w jej naśladowaniu, pozostania wiernym aksjomatowi antycznej tradycji, według którego od sztuki oczekuje się prawdopodobieństwa, mimetyczności, bo tylko wtedy jej produkty są dobre, piękne i mądre.

Intrygująca deformacja

Zatem czemu ma służyć bolesna deformacja, za pomocą której Skórka okalecza swoje rzeźby? Czy celem jest podważenie wiary w idealizującą moc sztuki, doskonałość tkwiącą w naśladowanej naturze oraz radość z rozpoznawania dobrze znanych nam przedmiotów? Nietypowa deformacja w wydaniu Skórki nie prowadzi przecież do brzydoty, nie wprowadza groteskowości, nie naznacza ich piętnem przemijania, nie ujmuje klasycznego piękna jego rzeźbom.  Zwraca jednak uwagę na pewien defekt, ułomność, która w życiu codziennym sprawia, że przedmioty stają się bezużyteczne, niepożądane, zbędne. Stają się tytułowymi „Śmieciami”, bublami, którymi nie chcemy się otaczać, bo odbiegają od uznanych i zaakceptowanych norm estetycznych. Artysta wyrzuca na śmietnik kaczuszkę, która być może zniekształciła się podczas kąpieli, wyrzuca lalkę z wgniecioną główką, wyrzuca pieska z wypaczonymi nóżkami i sarenkę z odkształconym bokiem, także słonika i żyrafę, z których zeszło powietrze i konika, któremu odpadła głowa. Wyrzuca wszystko to, co zniszczone lub niepotrzebne, wszystko co kojarzy się z odległą przeszłością, do której nie ma sensu wracać. Urządza pogrzeb, w stylu iście hasiorowskim, wiekowi niewinności, który odszedł bezpowrotnie. Pozbywa się ostatnich oznak sentymentalizmu, przysypując je ziemią dla kamuflażu. Tym gestem pozwala sobie również na wkroczenie w realia dzikiego i niczym nieograniczonego konsumpcjonizmu, gdzie dzięki produkcji masowej, można w sposób niemalże nieograniczony nabywać, używać, a potem pozbywać się dóbr, kiedy przestaną nas cieszyć lub zużyją się.

Zdjęcia z wystawy „Śmieci” Tomasza Skórki prezentowanej w Gdańskiej Galerii Miejskiej 2 (źródło: materiały prasowe)

Zdjęcia z wystawy „Śmieci” Tomasza Skórki prezentowanej w Gdańskiej Galerii Miejskiej 2 (źródło: materiały prasowe)

Piętno zużycia konserwuje

Skórka stoi na stanowisku, że „piętno zużycia konserwuje nawet delikatne przedmioty dając im szansę przetrwania. (…) Zapewnienie trwałości w sposobie modelowania rzeźb jako wypróżnionych z zawartości plastikowych pojemników jest śladem zderzenia z rzeczywistością, która ich nie potrzebuje”[1]. Tu z kolei nasuwają się na myśl słowa Gadamera: „Żyjemy w nowoczesnym świecie przemysłowym. A ten świat nie tylko zepchnął na margines naszej egzystencji widzialne formy rytuału i kultu, ale uczynił jeszcze więcej – zniszczył rzecz. (…) Rzeczy nie ma. Są egzemplarze, które można dowolnie często nabywać, bo są dowolnie często wytwarzane, póki nie skończy się produkcja danego modela. Tak wygląda nowoczesna produkcja i nowoczesna konsumpcja. Fabrykując te „rzeczy” tylko seryjnie, zbywając je tylko przy użyciu potężnie rozbudowanej reklamy, wyrzucając je, kiedy się psują, nie robi się nic niestosownego”[2].  Zgodnie z jego teorią to właśnie dzieło sztuki „stoi w środku rozpadającego się zwykłego nam i swojskiego świata jako rękojmia porządku. (…) dzieło artysty i doświadczenie sztuki [polega na] porządkowaniu wciąż na nowo tego, co nam się rozpada”[3]. Oglądając wystawę Tomasza Skórki, powyższe dywagacje układają się w logiczną i sensowną całość. Owi niemi, zaklęci w rzeźby modele, zdają się być nieprzemijalnym świadectwem nonszalancji nowoczesnego życia, którego nieodzowną częścią stała się zachłanna i niejednokrotnie bezmyślna konsumpcja, stanowiąca przyczynę destrukcji tak fizycznej, jak i duchowej. Strącenie ideałów piękna z piedestału, zniżenie ich do rangi nieużytku, śmieci, nie jest w przypadku Skórki aktem gniewu, degeneracji czy demoralizacji. To raczej rodzaj sygnału alarmowego, w tle którego pobrzmiewa jednak nutka odwiecznej platońskiej triady, nie do końca jeszcze wyrugowanej z naszego nowego wspaniałego świata.

  1. T. Skórka, materiały prasowe do wystawy „Śmieci”, Gdańska Galeria Miejska
  2. H. G. Gadamer: „Rozum, słowo, dzieje”, Warszawa 1979, s. 139.
  3. Ibidem, s. 140.

MARTA WRÓBLEWSKA – historyk sztuki, filolog, menadżer kultury, kurator, krytyk artystyczny. Współpracuje m.in. z O.pl, Obiegiem, Arteonem, Artlukiem, Kwartalnikiem Fotografia, Kwartalnikiem Rzeźby OROŃSKO. Mieszka i pracuje w Gdańsku.

Dodaj komentarz


Artykuły

Opinie

Rozmowy

Czytelnia

Myślnik

Wydarzenia

Sztuka w sztuce

Od 28 kwietnia do 1 października 2017 roku

Tezi Gabunia, „Włóż głowę do galerii (Luwr”), 2015–2016, instalacja, 50 × 82 × 50 cm, dzięki uprzejmości T. Gabunii, Popiashvili Gvaberidze Window Project, Tbilisi (źródło: materiały prasowe organizatora)

Tu jesteśmy

Wybrane prace z kolekcji Krzysztofa Musiała

Od 28 kwietnia do 15 sierpnia 2017 roku

Henryk Stażewski, „Kompozycja nr 33”, 1975, akryl, płyta, fot. Agata Ciołek (źródło: materiały prasowe organizatora)

Bratislava pro Wratislavia / Wratislavia pro Bratislava

Od 27 kwietnia do 3 czerwca 2017 roku

Martin Špirec, „Morze spokoju”, 2015 (źródło: materiały prasowe organizatora)

Okupanci. Niemcy w Krakowie

Od 27 kwietnia do 29 października 2017 roku

Żołnierz niemiecki na moście Dębnickim pozujący do zdjęcia na tle Wawelu. Na rewersie odręczny podpis: „Przed wyruszeniem transportu z Krakowa do Berdyczowa” (źródło: materiały prasowe organizatora)

Presja istnienia

Od 21 kwietnia do 12 maja 2017 roku

Piotr Ambroziak, „Urban cave III”, akryl, spray, 2017 (źródło: materiały autora)

Henryk Stażewski. Kolekcja sztuki XX wieku

Od 21 kwietnia do 11 czerwca 2017 roku

Henryk Stażewski, bez tytułu, poł 70. XX ., fot. © Muzeum Narodowe w Gdańsku (źródło: materiały prasowe organizatora)

2. Weekend Księgarń Kameralnych

Od 21 do 23 kwietnia 2017 roku

Warszawski Weekend Księgarń Kameralnych 2016 (źródło: materiały prasowe)

11. IN OUT Festival

Od 22 do 23 kwietnia 2017 roku

Festival IN OUT (źródło: materiały prasowe organizatora)

Zsolnay. Węgierska secesja

Od 20 kwietnia do 2 lipca 2017 roku

Dzban, 1898–1899, prawdopodobnie Tadeusz Sikorski, kamionka, eosyna, Janus Pannonius Múzeum (źródło: materiały prasowe)

Magdalena Dreścik. Ciepło, zimno. Nikogo tu nie ma

Od 18 kwietnia do 7 maja 2017 roku

Magdalena Dreścik, „Ciepło, zimno. Nikogo tu nie ma” (źródło: materiały prasowe organizatora)

więcej wydarzeń
U have turned off the Artwork.

On the other hand U have become integrated with an interactive art experience.

Yes, U can go back but U can't change the fact that U've been integrated...

In case U want 2 turn the Artwork back on just click one of the other buttons.

CODEMANIPULATOR