Międzynarodowy Festiwal Dobrych Projektów WrocLove Design we Wrocławiu, 9-12 maja 2013 r.

Monika Mizera: Rozmowę rozpoczęłabym prośbą o prezentację Pana najnowszego projektu New Atelier, który możemy oglądać we Wrocławiu jako pierwsi na I Międzynarodowym Festiwalu Dobrych Projektów Wroclove Design. Co Pana inspirowało?

Marek Cecuła: New Atelier  to taka ciekawa historia, ponieważ my zaczęliśmy naszą współpracę z Fabryką Porcelany Ćmielów budując możliwość tworzenia współczesnej linii porcelany i w pewnym momencie oni pokazali nam pewne wzory, które im się nie sprzedawały i były jakieś smutne, niezbyt dobrze wykorzystane. Zapytano nas, czy możemy coś z tego zrobić? Więc od razu wzięliśmy te wzory, ponieważ były proste w swojej formie i udało się do nich dokomponować nowe elementy. Powstał z tego nowy, całkiem ciekawy, ładny zestaw, który nazywa się New Atelier, ze względu na to, że te poprzednie wzory nazwano Atelier. Dołożyliśmy do tego czajniki na herbatę, na kawę, na mleko czy cukier  i stworzyła się z tego piękna kolekcja. Do tej kolekcji dobudowaliśmy dekorację, która jest bardzo specyficzna. Nazywa się Mix and Match, czyli możemy sobie wybierać i dopasowywać kolory. To jest taka tendencja, którą my promujemy względem wzornictwa w ceramice. Ludzie mogą komponować swoje własne rzeczy, nie dostają zastawy, która jest jednolita, jednokierunkowa, tylko można sobie dobrać różne elementy i skomponować zastawę według własnego gustu. Chodzi nam tutaj o interaktywność i to jest naszym celem we wzornictwie – wzbudzenie u klienta elementu twórczego, elementu interakcji, oraz włączenia go w to, co robi designer.

Kolekcja New Atelier, Ćmielów Design Studio (źródło: materiały prasowe)

Kolekcja New Atelier, Ćmielów Design Studio (źródło: materiały prasowe)

Czyli ceramika nie musi być całkiem na serio? Można też się nią bawić, komponować ciekawe sytuacje?

Tak, oczywiście. Tu mamy kilka takich przykładów. To jest praca interaktywna. Stoi na stoliku w czyimś domu taka kompozycja, która ma tak rozprowadzoną sytuację dekoracji, że te rzeczy zaczynają się łączyć poprzez ustawianie, przesuwanie. Buduje się różne relacje i tworzą się nowe możliwości wizualne. To jest częścią koncepcji tego projektu. Chodzi o to, żeby dawać ludziom element twórczy w domu, a nie tylko użytkować go do picia herbaty.

Jak oceniłby Pan zainteresowanie Polaków ceramiką i szkłem artystycznym w stosunku np. do mieszkańców Stanów Zjednoczonych lub Norwegów? Czy na zachodzie konsumenci bardziej interesują się ceramiką?

Niekoniecznie. Sądzę, że w Polsce mamy bardzo dobrą tradycję ceramiki, ponieważ porcelana zawsze była tutaj produkowana, była szlachetna i dobrze używana. Tylko że brakowało ruchu modernizowania tego produktu. W latach 60. i 70. działał ruch Artyści w Przemyśle i stworzyła się linia pięknych rzeczy, która dzisiaj nagle jest odkrywana, porządkowana i ma całkiem dobre oblicze na rynku. I my chcemy wrócić do takiego tematu, dlatego nasza działalność w Fabryce Porcelany w Ćmielowie wiedzie do tego, aby znów stworzyć kondycję takiego revival, który był w latach 60. Chodzi o to, żeby artyści, designerzy i architekci mogli się dostać do przemysłu, mogli wykonać, produkować i promować projekty, które by odpowiadały temu współczesnemu wydaniu. Mamy 2013 rok, to już nie są lata 60., tak więc forma się zmienia, ale intencja jest taka sama.

Jak wygląda w Polsce relacja projektant ceramiki – producent? Czy łatwo o taką współpracę?

Nie łatwo. Polska właściwie dopiero teraz zaczyna otwierać się dla projektantów i nie wszystkie instytucje przemysłowe są do tego przygotowane. Tu właśnie chcemy powiedzieć, że Ćmielów jako fabryka jedna z tych najbardziej tradycyjnych, robi ten krok i otwiera wrota dla współczesności, zaprasza projektantów po to, aby być konkurencyjnym, aby być współczesnym także na tle tej całej tradycji i historii, którą mają za sobą.

Jak wygląda sytuacja produkcji i sprzedaży ceramiki na rynkach zachodnich w porównaniu z rynkiem polskim?

Tamten rynek jest o wiele bardziej rozwinięty. Tutaj wciąż mamy problem ze znalezieniem rynku dla nas, jak i odpowiednich sklepów, które by mogły taką współczesną linię pokazywać. Jednak sądzimy, że to jest do stworzenia, inicjatywa jest zawsze otwarta i rynek się zmienia. Sądzimy, że polski konsument będzie mógł sobie kupić w Polsce dobrą, świeżą, współczesną porcelanę za dostępną cenę.

Marek Cecuła – gość projektu Aktywni i Kreatywni – Polacy w Europie; WrocLove Design 2013 (źródło: materiały prasowe)

Marek Cecuła – gość projektu Aktywni i Kreatywni – Polacy w Europie; WrocLove Design 2013 (źródło: materiały prasowe)

W naszej poprzedniej rozmowie wspomniał Pan, że brakuje miejsc na wystawianie gotowych realizacji, takich miejsc, gdzie człowiek mógłby nie tylko obejrzeć dany przedmiot, ale także go kupić. Czy to tylko w Polsce mamy taki problem, czy za granicą też Pan się z tym spotkał?

Tam już jest ten problem rozwiązany. Tamtejszy rynek jest szerszy i rozbudowany, ale kondycje są podobne. Tutaj po prostu społeczeństwo dopiero dorasta do tego, przemysł też już zaczyna podejmować pewne kroki. Sądzę, że to już się dzieje, tylko że być może potrzeba jeszcze troszkę więcej czasu, bo musimy najpierw mieć dobry produkt, przekonać polskiego klienta, że coś jest dobre, wygodne i dostępne. I wówczas trzeba znaleźć dobre miejsce, gdzie to można wystawić i sprzedać. Ale to na pewno wkrótce się pojawi.

Strony: 1 2

MAREK CECUŁA (1944) – artysta ceramik, projektant. Należy do twórców związanych z nurtem Odrodzenia Rzemiosła (Craft Revival), który w USA w ostatnich latach przeciwstawił się skomercjalizowanej produkcji masowej. Twórczości Cecuły towarzyszą różne stylistyki – od fascynacji tradycyjną porcelaną japońską, przez inspirację Bauhausem i radziecką awangardą do dekonstrukcji. Od początku 2013 roku jest dyrektorem artystycznym Ćmielów Design Studio.

MONIKA MIZERA – historyk sztuki, krytyk sztuki i designu. Interesuje się sztuką współczesną, designem i wzornictwem przemysłowym. Od kilu lat związana z czasopismem literacko-artystycznym „Rita Baum”, publikuje również w O.pl.

Dodaj komentarz


Artykuły

Recenzje

Opinie

Czytelnia

Myślnik

Wydarzenia

Prabhakar Pachpute i Rupali Patil. Zwiastunki chaosu

Od 28 stycznia do 18 czerwca 2017 roku

Prabhakar Pachpute, „Góra ucieczki”, 2016 (źródło: materiały prasowe organizatora)

Marek Starzyk. Gazetowe obrazki

Od 27 stycznia do 23 lutego 2017 roku

Marek Starzyk, Bez tytułu, 1999–2000 (źródło: materiały prasowe organizatora)

Jacek Sempoliński. Obrazy patrzące

Od 21 stycznia do 26 marca 2017 roku

Jacek Sempoliński (źródło: materiały prasowe organizatora)

Ludwik Gronowski. Fotografie Krzemieniec/Wołyń 1930–1939

Od 19 stycznia do 19 marca 2017 roku

Ludwik Gronowski, „Na szybowisku” (źródło: materiały prasowe organizatora)

Eksplozja litery

Ikonografia tekstualności jako źródła cierpień

Od 12 stycznia do 31 marca 2017 roku

Ireneusz Walczak, „Bartoszewski”, 2016 (źródło: materiały prasowe organizatora)

World Press Photo 2016

Od 14 stycznia do 12 lutego 2017 roku

Warren Richardson, Australia | „Hope for a New Life”, 28 August, Serbia/Hungary border (źródło: materiały prasowe)

Jan Kucz. Antoni Janusz Pastwa

Od 10 stycznia do 8 lutego 2017 roku

„Jan Kucz. Antoni Janusz Pastwa” (źródło: materiały prasowe organizatora)

Nie, no to nie. Dźwiękowe działania obrazoburcze

Od 11 stycznia do 14 lutego 2017 roku

Ryszard Ługowski (źródło: materiały prasowe organizatora)

Urok prowincji w fotografii Jerzego Piątka

Od 10 stycznia do 2 lutego 2017 roku

Jerzy Piątek, „Smutek i urok prowincji”, koniec lat 70. i 1 poł. lat 80. XX w. (źródło: materiały prasowe organizatora)

Małgorzata Szymankiewicz. blank

Od 27 grudnia 2016 roku do 22 stycznia 2017 roku

Małgorzata Szymankiewicz, „Office Work 231”, 2016 (źródło: materiały prasowe organizatora)

więcej wydarzeń
U have turned off the Artwork.

On the other hand U have become integrated with an interactive art experience.

Yes, U can go back but U can't change the fact that U've been integrated...

In case U want 2 turn the Artwork back on just click one of the other buttons.

CODEMANIPULATOR