Z dużym zainteresowaniem przeczytałem tekst redaktora Max Hexera – list otwarty do Bogdana Zdrojewskiego, Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego – pt. Slajd Zarębskiego w rękach Uklańskiego. Ponieważ w tekście zostałem po nazwisku wywołany do „tablicy”, pozwalam sobie skreślić tych kilka słów.

Krzysztof Zarębski w Galerii Narodowej „Zachęta”. Fot. archiwum K. Zarębskiego (źródło: materiały Kwartalnika Artluk)

Krzysztof Zarębski w Galerii Narodowej „Zachęta”. Fot. archiwum K. Zarębskiego (źródło: materiały Kwartalnika Artluk)

Nie będę opisywał skandalicznej wystawy w Londynie, w której Piotr Uklański prace wybitnych polskich twórców wystawił jako swoje.

Po lekturze tekstu w jednym z tygodników dowiedziałem się, że mamy oto nowy kierunek sztuki zwany „appropriation”. Sprawdziłem w słowniku angielsko-polskim, słowo to znaczy – przywłaszczyć sobie, w moim rozumieniu – ukraść. Wnioskuję, że Uklański takich twórców jak Zarębski, Kowalski, J. S. Wojciechowski, Gutt, Natalia LL, Kwiek, Kulik i innych wykorzystał jako pomysłodawców-inspiratorów dla swojej twórczości. Nie jestem uprawniony, by oceniać działania plastyczne Uklańskiego – jeśli podpiera się takimi nazwiskami, to musi być to twórczość wybitna.

W grudniu ubiegłego roku Piotr Uklański nawiedził Warszawę, a konkretnie Narodową Galerię „Zachęta”. Bez wiedzy i zgody Krzysztofa Zarębskiego oraz mojej (jestem autorem tej pracy) pokazał ją w„Zachęcie”.

Fotografie z tego performansu były publikowane w materiale Zygmunta Korusa pt. Oferta awangardy  w numerze 15. (z dn. 10.04.1977 r.) tygodnika „Razem”, w którym wówczas pracowałem.

Nie będę wspominał o korespondencji między Krzysztofem Zarębskim a dyrekcją „Zachęty” o usunięcie naszej pracy z wystawy. Po Nowym Roku, Zarębski prosił mnie bym sprawdził, czy została zdjęta zgodnie z jego życzeniem. Poszliśmy razem z Panem Januszem Szewińskim, którego chciałem „wykorzystać” jako punkt odniesienia przy ustalaniu formatu. W jednej z sal nadal wisiało zdjęcie z wizerunkiem Zarębskiego, przy pracy brak jakichkolwiek informacji – nie było tytułu i autorów pracy.

Zrobiłem kilka zdjęć, w pewnym momencie widzę pędzącego w moim kierunku „opiekuna” sali. Z daleka krzyczy, że nie można fotografować, bo Pan Uklański kategorycznie zabronił! Pytam, czy te wszystkie prace są Pana Uklańskiego. Odparł, że tak. Wskazuję na dzieło Zarębskiego, pytam, czy ta praca też? Odburknął, że ta praca też, jak i wszystkie inne. Wychodząc z sali jeszcze usłyszeliśmy, że Pan Uklański kategorycznie…

Nasuwa mi się pewna refleksja, że ten nowy kierunek sztuki zwany „appropriation” w przypadku Uklańskiego działa tylko w jedną stronę, a on sam wyznaje mentalność Kalego. Jak Uklański ukraść to dobrze, a jak Uklańskiemu to źle.

P.S.

Mnie również dotknęło dobrodziejstwo „appropriation”.

Zadzwonił do mnie niejaki Łukasz Ronduda, człowiek Uklańskiego na Polskę, wówczas pracownik CSW Zamku Ujazdowskiego, prosząc o zdjęcia performansów z lat 70. Przyniosłem kilka negatywów, w tym chyba jeden z pierwszych performansów z lat 70., w którym Stanisław Tym usypał stertę butów przed pomnikiem szewca Jana Kilińskiego i pochylił się nad nimi w zadumie. I wszystko byłoby fajnie, gdyby nie przepędziła nas wówczas milicja obywatelska. Czmychnęliśmy zostawiając kamasze pod pomnikiem.

Po jakimś czasie dzwonię do Rondudy, prosząc o zwrot negatywów. W słuchawce słyszę: „Nie przypominam sobie zdarzenia”. Zamarłem.

Pożyczyłem w dobrej wierze, dla dobra sprawy, nie biorąc pokwitowania. Mam nadzieję, że po przeczytaniu tego tekstu pamięć Panu Łukaszowi Rondudzie wróci.

Z poważaniem
Leszek Fidusiewicz,
dokumentalista twórczości Krzysztofa Zarębskiego

Tekst Maxa Hexera Slajd Zarębskiego w rękach Uklańskiego można przeczytać tutaj: http://magazyn.o.pl/2013/max-hexer-slajd-zarebskiego-w-rekach-uklanskiego-artluk/

Tekst ukazał się w Kwartalniku Artluk nr 3/2013

Dodaj komentarz


Artykuły

Recenzje

Rozmowy

Czytelnia

Myślnik

Wydarzenia

Anna Przybył. Pragnienia

25 kwietnia 2017 roku

Anna Przybył, „Pragnienia” (źródło: materiały prasowe wydawcy)

14. Wiosna Jazzowa Zakopane 2017

Od 28 kwietna do 2 maja 2017 roku

Mateusz Gawęda Trio (źródło: materiały prasowe organizatora)

Zuza Golińska / Magdalena Łazarczyk. Niewidzialna ściana

Od 28 kwietnia do 1 czerwca 2017 roku

Zuza Golińska / Magdalena Łazarczyk, stopklatka z wideo „Niewidzialna Ściana”, 2017 (źródło: materiały prasowe organizatora)

Sztuka w sztuce

Od 28 kwietnia do 1 października 2017 roku

Tezi Gabunia, „Włóż głowę do galerii (Luwr”), 2015–2016, instalacja, 50 × 82 × 50 cm, dzięki uprzejmości T. Gabunii, Popiashvili Gvaberidze Window Project, Tbilisi (źródło: materiały prasowe organizatora)

Tu jesteśmy

Wybrane prace z kolekcji Krzysztofa Musiała

Od 28 kwietnia do 15 sierpnia 2017 roku

Henryk Stażewski, „Kompozycja nr 33”, 1975, akryl, płyta, fot. Agata Ciołek (źródło: materiały prasowe organizatora)

Bratislava pro Wratislavia / Wratislavia pro Bratislava

Od 27 kwietnia do 3 czerwca 2017 roku

Martin Špirec, „Morze spokoju”, 2015 (źródło: materiały prasowe organizatora)

Okupanci. Niemcy w Krakowie

Od 27 kwietnia do 29 października 2017 roku

Żołnierz niemiecki na moście Dębnickim pozujący do zdjęcia na tle Wawelu. Na rewersie odręczny podpis: „Przed wyruszeniem transportu z Krakowa do Berdyczowa” (źródło: materiały prasowe organizatora)

Presja istnienia

Od 21 kwietnia do 12 maja 2017 roku

Piotr Ambroziak, „Urban cave III”, akryl, spray, 2017 (źródło: materiały autora)

Henryk Stażewski. Kolekcja sztuki XX wieku

Od 21 kwietnia do 11 czerwca 2017 roku

Henryk Stażewski, bez tytułu, poł 70. XX ., fot. © Muzeum Narodowe w Gdańsku (źródło: materiały prasowe organizatora)

2. Weekend Księgarń Kameralnych

Od 21 do 23 kwietnia 2017 roku

Warszawski Weekend Księgarń Kameralnych 2016 (źródło: materiały prasowe)

więcej wydarzeń
U have turned off the Artwork.

On the other hand U have become integrated with an interactive art experience.

Yes, U can go back but U can't change the fact that U've been integrated...

In case U want 2 turn the Artwork back on just click one of the other buttons.

CODEMANIPULATOR