Marek S. Huberath, Portal zdobiony posągami, Wydawnictwo: Fabryka słów, 2012

Jest coś bardzo charakterystycznego w powieściach, które rozgrywają się w jednym miejscu. Zamknięta przestrzeń, w której zostają uwięzieni bohaterowie, skłania ich z reguły do długiej, pełnej niebezpieczeństw wędrówki w nieznane: w głąb własnej jaźni. Pewnie byłoby niewybaczalnym nadużyciem położyć obok siebie Czarodziejską górę, Lot nad kukułczym gniazdem i Pamiętnik znaleziony w wannie, ale w jakimś sensie wszystkie one dostarczają nam podobnych przeżyć – i prezentują podobny typ bohatera, który w toku zdarzeń przeżywa wewnętrzną przemianę (bądź też, zależnie od punktu widzenia, rozpoznaje swoją prawdziwą naturę). Podobnie rzecz ma się z Ioanneosem (od czasu do czasu przedstawiającym się jako Vittorio), uczestnikiem podejrzanej konferencji naukowej historyków sztuki w Portalu zdobionym posągami Marka S. Huberatha.

„Portal zdobiony posągami", Marek Huberath, okładka (źródło: materiał prasowy)

„Portal zdobiony posągami”, Marek Huberath, okładka (źródło: materiał prasowy)

W założeniu jest naprawdę ciekawie: to opowieść o grupie metafizycznych spiskowców, którzy próbują zbadać naturę zakamuflowanego więzienia, do którego trafili: położonego na odludziu, otoczonego nieprzeniknioną puszczą ośrodka konferencyjnego. Wszystko jest tu niczym szyfr (Huberath inspiruje się malarstwem alegorycznym – w końcu to konferencja historyków sztuki): liczba pięter w ośrodku i liczba sal na poszczególnych piętrach, podwójne imiona uczestników konferencji (to więźniowie) oraz ich wykładowców (to strażnicy, którzy potem okazują się demonami), a także pochodzące jakby z innej rzeczywistości, wizyjne sny.

A raczej wszystko sprawia tu wrażenie głębokiej, metafizycznej zagadki, bo z chaotycznych elementów nie sposób zrekonstruować spójnej całości. Tajemnica nie zostaje odkryta, a podróż, jaką w ostatniej części książki odbywają główni bohaterowie, urywa się, zanim stanie się jasny jej sens i cel. Dowiadujemy się jedynie, że uczestnicy konferencji to tak naprawdę dusze zmarłych, uwięzione w płaskorzeźbie nad portalem gotyckiej katedry (to chyba bardziej szalony pomysł, niż wysyłanie samobójców do znajdującego się w zaświatach lokalu gastronomicznego, jak zrobił Etgar Keret w Pizzerii Kamikaze).

Tak jak rzeczywistość ośrodka, w którym przebywają bohaterowie, z czasem się rozłazi i pęka w szwach, tak rozłazi się w ogóle świat wykreowany przez Huberatha. Mimo podobnej, paranoicznej sytuacji wyjściowej („to ja jestem szalony, czy ci wszyscy ludzie dookoła?”), Ioanneos ma tak naprawdę niewiele wspólnego z buntowniczym Randlem z Lotu nad kukułczym gniazdem, a jego główna prześladowczyni, Balduga, to przy siostrze Ratched nieszkodliwa, bełkocząca zrzęda. Długo zastanawiałem się, czy to, że bohaterowie Portalu są tak płascy, płytcy, jednowymiarowi, psychologicznie statyczni, skostniali pod względem motywacji i schematyczni, jeśli chodzi o podejmowane działania, wynika z warsztatowych słabości autora, czy jest zamierzonym efektem: konsekwencją faktu, że bohaterowie ci są przecież uwięzieni w postaciach płaskorzeźb. Nawet jeśli jednak zinterpretujemy to z korzyścią dla autora, jedno jest pewne: przeprowadzony z tak żelazną konsekwencją pomysł nie działa z pożytkiem dla powieści (nie mówiąc już o czytelnikach).

Może zabrakło trochę dystansu i poczucia humoru? Śmierć i zbawienie, jak wszystkie poważne sprawy, najlepiej podawać na wesoło. Tak jak zrobili to twórcy Grim fandango, gry z 1998 roku utrzymanej w klimatach filmu noir, w której mamy okazję wcielić się w postać Manny’ego Calavery, nieporadnego agenta turystycznego, sprzedającego zmarłym bilety na podróż do Raju.

***

Przeczytaj zapowiedź książki w serwisie News O.pl: http://news.o.pl/2013/02/04/portal-zdobiony-posagami-marek-s-huberath-wydawnictwo-fabryka-slow/

Dodaj komentarz

Wydarzenia

AKCES – 5. Konkurs Najlepszych Dyplomów Sztuki Mediów

Od 16 maja do 7 czerwca 2019 roku

Anastasia Pataridze, Happiness said don’t look for me, 2018 (źródło: materiały prasowe)

XIII Węgierska Wiosna Filmowa

Od 12 maja do 23 czerwca 2019 roku

Plakat festiwalu XIII Węgierska Wiosna Filmowa (źródło: materiały prasowe)

Czarno na białym. 200 lat rysunku w krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych

Od 26 kwietnia do 29 września 2019 roku

Leon Wyczółkowski, Dziewczyna z okolic Krakowa, 1907, Muzeum Narodowe w Krakowie (źródło: materiały prasowe)

Aleksandra Simińska. Arché. Malarstwo

Od 26 kwietnia do 2 czerwca 2019 roku

Aleksandra Simińska, 1993, Pałac w Samostrzelu, 1993, technika mieszana na kartonie, 367×426 (źródło: materiały prasowe)

W nocy twarzą ku niebu

Od 27 kwietnia do 16 czerwca 2019 roku

Plakat wystawy W nocy twarzą ku niebu (źródło: materiały prasowe)

XXI Małopolskie Dni Dziedzictwa Kulturowego. Z dreszczykiem

18–19 maja oraz 25–26 maja 2019 roku

Wnętrze kościoła pw. Nawiedzenia NMP w Iwkowej, fot. K. Schubert (źródło: materiały prasowe)

Dzień Wolnej Sztuki w muzeach i galeriach w całej Polsce

27 kwietnia 2019 roku

27 kwietnia 2019 – Dzień Wolnej Sztuki w muzeach i galeriach w całej Polsce (źródło: materiały prasowe)

Prototypy 02: Codex Subpartum

Od 12 kwietnia do 9 czerwca 2019 roku

Joseph Beuys, Beuys by Warhol, grafika, 1980 (źródło: materiały prasowe)

Planetarium – wystawa Jiříego Kovandy

Od 11 kwietnia do 30 maja 2019 roku

Jiří Kovanda, Na ruchomych schodach… Odwrócony, wpatruję się w oczy osoby stojącej za mną…, performans, Praga, 1977 r. (źródło: materiały prasowe)

16. Festiwal Misteria Paschalia: kierunek Włochy

Od 15 do 22 kwietnia 2019 roku

Festiwal Misteria Paschalia, fot. Krakowskie Biuro Festiwalowe (źródło: materiały prasowe)

więcej wydarzeń