BWA Sokół w Nowym Sączu: Adam Rzepecki. Preferuję bardziej zrzutę niż kulturę, 29.11-29.12.2013.

Wystawa przygotowana przez Dawida Radziszewskiego w BWA Sokół w Nowym Sączu (od 29 listopada do 29 grudnia 2013) nosi bardzo trafny tytuł, który wyraża trudną do uchwycenia i zmienną w czasie postawę Adama Rzepeckiego, istniejącą w ramach niezależnego nurtu artystycznego, jakim była Kultura Zrzuty (ok. 1982–1990). Nie jest łatwo to efemeryczne i niestałe zjawisko z pogranicza sztuki oraz kontrkultury pokazać i opisać, a tym bardziej w wiarygodny sposób zinterpretować, łączyło bowiem ono programowo tradycję sztuki alternatywnej i neoawangardowej. Adam Rzepecki był jego ważnym reprezentantem.

Łódź Kaliska, „Wolność wiodąca lud na barykady”, 1988 (źródło: dzięki uprzejmości A. Rzepeckiego)

Łódź Kaliska, „Wolność wiodąca lud na barykady”, 1988 (źródło: dzięki uprzejmości A. Rzepeckiego)

Z punktu widzenia historii sztuki mamy na ten temat historii Kultury Zrzuty dwa różne stanowiska. Pierwsza była koncepcja i interpretacja Józefa Robakowskiego (przedstawiona już w 1984 roku w czasie wystawy w lubelskim BWA pt. Nurt intelektualny w sztuce polskiej[1]), według której ten rodzaj twórczości wyrażał całość życia artystycznego w Łodzi i innych miastach, sięgającego do tradycji lat 70., a nawet 60. (grupa Zero 61), dzięki obecności w nim takich artystów, jak: Robakowski, Antoni Mikołajczyk, Ryszard Waśko czy Małgorzata Potocka. Z drugiej strony mamy koncepcję przeciwstawną (choć nie do końca, bo zawierającą podobne interpretacje), wyrażoną przez Marka Janiaka[2] i współpracujący z nim zespół krytyków oraz artystów, za którą opowiadałem się już w końcu lat 80.[3] Janiak określa istotę Kultury Zrzuty jako działalność tzw. toruńczyków, czyli młodych artystów z całej Polski, sięgającą jesieni 1981 roku – jeszcze przed ogłoszeniem stanu wojennego[4].

Te dwa spojrzenia były tak silnie polaryzujące, że Robakowski zaatakował zarówno mnie, jak i Łódź Kaliską w wyjątkowy i rzadki sposób (zaczynając od sympozjum w 1988 roku w Poznaniu[5]), co potem czynił systematycznie do 2004 roku[6]. Dlatego m.in. dorobek Adama Rzepeckiego jest zbyt mało znany, o czym pisałem już w 1990 roku[7]. Jestem przekonany, że rola takich artystów, jak: Adam Rzepecki, Andrzej Kwietniewski, Marek Janiak czy Jacek Kryszkowski będzie wzrastała, ponieważ do polskiej koncepcji płynnej ponowoczesności, z jaką mamy obecnie do czynienia, przyczyniły się teksty teoretyczne oraz nietypowa postawa „zrzuty”, polegająca na totalnym łączeniu postulatów po-sztuki z życiem. Oczywiście znajdą się krytycy przekazujący zupełnie inny stan wiedzy na ten temat, jak Karol Sienkiewicz, który napisał: „Działając w ramach Kultury Zrzuty, Robakowski organizował m.in. przeglądy kina niezależnego Nieme Kino na łódzkim Strychu (1983–1985) oraz Międzynarodowy Festiwal Video-Art-Clip (1987–1989)”[8].

Adam Rzepecki, „Autoportret”, 1979 (źródło: dzięki uprzejmości A. Rzepeckiego)

Adam Rzepecki, „Autoportret”, 1979 (źródło: dzięki uprzejmości A. Rzepeckiego)

Najbardziej wszechstronną historię Kultury Zrzuty przedstawiła w 2013 roku formie rozbudowanej domeny www Zofia Łuczko (właściwie Grażyna Łuczko-Fijałkowska), która, co warto przy okazji przypomnieć, w swej galerii U Zofii (ul. Obrońców Stalingradu, obecnie Legionów 49 w Łodzi) zorganizowała jedną z najważniejszych wystaw Rzepeckiego pt. Zwei Kinder System w 1987 roku. Na stronie internetowej www.kulturazrzuty.pl[9] Robakowski figuruje w kategorii „artyści osobni”, poza głównym nurtem, podobnie jak Andrzej Różycki[10] czy Antoni Mikołajczyk. Oczywiście w dalszym ciągu są możliwe jeszcze inne interpretacje.

Ekspozycja w Nowym Sączu, starannie zaaranżowana przez Radziszewskiego, rozpoczyna się małym zdjęciem z około 1970 roku, kiedy Adam Rzepecki współtworzył pierwszą grupę hippisów krakowskich, m.in. z zagadkową postacią Krzysztofa Niemczyka, artysty z kręgu Tadeusza Kantora. Następnie pokazano studenckie „żywe obrazy”, na których adepci historii sztuki UJ z czasów studiów Rzepeckiego odgrywali sceny religijne lub patriotyczne, będące zabawowymi aranżacjami znanymi już z krakowskiej fotografii Walerego Rzewuskiego z około połowy XIX wieku. Jedno ze zdjęć Rzepeckiego przedstawia profesora Mieczysława Porębskiego, który był także „konsultantem historycznym” w czasie tej sesji, jako Gertrudę Stein. Interesująca jest tu zamiana płci oraz ukazanie profesora tak, że przypomina słynną postać znaną bardziej z obrazu Picassa, niż z fotografii. Prace te nie miały jednak wpływu na późniejsze, z końca lat 80., inscenizowane zdjęcia Łodzi Kaliskiej. Steatralizowane i aranżowane fotografie tej grupy, pokazane po raz pierwszy w Poznaniu na ekspozycji Polska Fotografia Intermedialna lat 80-tych (1988), były odwołaniem do mało znanej w Polsce, ale bardzo interesującej wielkoformatowej fotografii holenderskiej, bliskiej stylistycznie brytyjskiej inscenizacji.

Adam Rzepecki, „Portret profesora Mieczysława Porębskiego jako Gertrudy Stein”, 1978 (źródło: dzięki uprzejmości A. Rzepeckiego)

Adam Rzepecki, „Portret profesora Mieczysława Porębskiego jako Gertrudy Stein”, 1978 (źródło: dzięki uprzejmości A. Rzepeckiego)

Kolejnym etapem wystawy w Nowym Sączu był przełom lat 70. i 80., kiedy powstała Łódź Kaliska. Od analitycznego badania medium szybko przeszła do anarchistycznego skandalu z podtekstem społecznym, a nawet politycznym. Badaniem medium fotografii zajmowali się wszyscy ówcześni polscy i europejscy moderniści, dla których punktem odniesienia był oczywiście konceptualizm i inne formy sztuki neoawangardowej. Znajdował się wśród nich także Rzepecki, który w tej formule nie czuł się jednak spełniony. Miał chyba świadomość, że najważniejsze prace już powstały i zostały zrealizowane przez łódzki Warsztat Formy Filmowej. Zresztą trochę wcześniej miał on swój epizod w bardziej tradycyjnej grupie, jaką był krakowski SEM, dokumentujący w specyficzny sposób społeczne oblicze miasta.

Adam Rzepecki, „Sztuka męska i inna”, 1980 (źródło: dzięki uprzejmości A. Rzepeckiego)

Adam Rzepecki, „Sztuka męska i inna”, 1980 (źródło: dzięki uprzejmości A. Rzepeckiego)

Ważną realizacją Rzepeckiego, której formuła zbliżała się do performance’u, jest Autoportret z 1979 roku. Istotne jest w tej pracy podważenie „normalności” widzenia, które jest zmienne, a nie, jak to zakładali konceptualiści, neutralne. Praca wykonana w częściach ukazuje i sugeruje formę przestrzenną i, co ciekawe, wypukłą, jak rzeźba. Bardzo ważne są też kolejne fotografie z tej wystawy z powodu niedorzecznego wykorzystania w nich różnych przedmiotów codziennego użytku. Do absurdalności polskiego życia odnoszą się prace z cyklu Sztuka męska i inna. Tego typu gramatyka wizualna, nawiązująca ironicznie także do feminizmu Natalii LL i Ewy Partum, miała swoją historię w ramach Kultury Zrzuty, zaczynając od politycznego znaku w twórczości performance i malarstwie Jerzego Truszkowskiego, a kończąc na Robakowskim z ironicznym dokamerowym performance (wideo Moje videomasochizmy, 1989). Oczywiście w polskich kolekcjach nie znajdziemy na razie prac Rzepeckiego, gdyż jak to napisałem w 1990 roku, skutecznie nad tym pracowało wielu ówczesnych animatorów życia kulturalnego[11].

Dzięki działaniom Dawida Radziszewskiego ten stan może ulec zmianie, gdyż nie wątpię, że prace Rzepeckiego z lat 80. należą do bardzo ważnych realizacji, w których rezygnacja z antysztuki przybrała formę bliską samozniszczeniu, co działo się często pod nihilistycznym wpływem Jacka Kryszkowskiego. Podsumowaniem tego stanu w kulturze była słynna aukcja Pozbędziemy się dzieł sztuki polskiej i światowej, będąca happeningiem przestrzegającym przed tzw. rynkowością sztuki (Mała Galeria, Warszawa 1986). Dlatego też w Nowym Sączu mogliśmy oglądać pustą salę tylko z jednym zdjęciem na ścianie przedstawiającym Kryszkowskiego – postać tragiczną (jak niektórzy dadaisci francuscy i niemieccy), należącą do utopijnego i najbardziej radykalnego nurtu Kulturzy Zrzuty, który przybrał nazwę „Frakcja Stołu” (m.in. Zocha, Miken, Makary). W tej sali w gablocie znalazły się także dwa „podrobione” obiekty (ready mades) Kryszkowskiego, wylicytowane przez Adama Rzepeckiego na rewelacyjnie przeprowadzonej aukcji, będącej jedną z najważniejszych imprez w ramach Kultury Zrzuty.

Adam Rzepecki, „Cabaret Voltaire”, kolaż, fotografia, 1986 (źródło: dzięki uprzejmości A. Rzepeckiego)

Adam Rzepecki, „Cabaret Voltaire”, kolaż, fotografia, 1986 (źródło: dzięki uprzejmości A. Rzepeckiego)

Uzupełnieniem tej udanej ekspozycji były prace Łodzi Kaliskiej (jedna!), Zbigniewa Libery i przede wszystkim Grzegorza Zygiera z cyklu Kulturze Zrzuty poświęcam (1989). Jest to osobiste pożegnanie i rozrachunek w formie fotografii nagrobkowej, w której zawarta jest także ironia, charakterystyczny składnik tej formacji artystycznej. Ważna była także dokumentacja happeningów i efemerycznych działań Rzepeckiego oraz cykl niezwykłych fotograficznych Kartek pocztowych Zygiera (1987), które w przyszłości staną się kolejnym elementem służącym do badań stanu intelektualnego ówczesnego środowiska niezależnych.

Grzegorz Zygier, „Kulturze Zrzuty 1983-1987 poświęcam”, fot. na porcelanie, 1989 (źródło: dzięki uprzejmości G. Zygiera)

Grzegorz Zygier, „Kulturze Zrzuty 1983-1987 poświęcam”, fot. na porcelanie, 1989 (źródło: dzięki uprzejmości G. Zygiera)

W latach 80. Rzepecki w swej postawie artystycznej próbował sytuować się poza polityką, co było bardzo trudne do zrealizowania. Dlatego on i najbardziej zagorzali „zrzutowcy” przeciwstawiali się twórczości o charakterze politycznym i religijnym, walczącej z ówczesną komuną. Kultura Zrzuty realizowała prace ironiczne, bez żadnego tabu, traktujące ówczesną sytuację polityczną jako układ „czerwono-czarnych”, przy czym krytyka Kościoła była bardziej namacalna. Kultura Zrzuty próbowała sytuować się poza ideologią ówczesnego „państwa wojny”. W związku z tym niektórzy badacze nie zaliczają jej do formacji niezależnej, co według mojej interpretacji jest błędem[12]. W takich pracach jak Cabaret Voltaire, Projekt pomnika ku czci ostatnich zamieszek ulicznych czy Sztuka na zamówienie publiczne (jednej z najważniejszych prac lat 80., w formie ofiarnego „ołtarzyka” z fotograficznymi portretami Wałęsy i Jana Pawła II) Rzepecki pokazał, jak łatwo można było osiągnąć poczucie wolności, ale tylko politycznej. On zaś pragnął wolności artystycznej, wolności bezwzględnej i totalnej; poszukiwał jej w Zurychu ok. 1916 roku. Jacek Kryszkowski natomiast bawił się i atakował swych domniemanych przeciwników w poczuciu wolności bliskiej dadaizmowi berlińskiemu, który posiadał wydanie bardziej anarchistyczno-rewolucyjne niż ludyczne.

  1. J. Robakowski, PST! Czyli sygnia nowej sztuki 1981-1984, Warszawa 1989. Książka ta, jak również Kultura Zrzuty pod red. M. Janiaka, ukazały się dzięki inicjatywie Piotra Rypsona. Do dziś ta druga jest jedną z najważniejszych publikacji dotyczących istoty Kultury Zrzuty. Natomiast książka Robakowskiego ma udowodnić inną genezę tego ruchu oraz jego przywództwo. Kultura Zrzuty nie miała jednak swego lidera – wiele było imprez niekontrowanych i przypadkowych. Oczywiście w historii zostaną prace ważne obok mniej znaczących czy wyrażających tę skomplikowaną ideę, nazwaną przez Andrzeja Kwietniewskiego „neosocsurrdada”.
  2.  Kultura Zrzuty 1981-1987, red. M. Janiak, Warszawa 1989.
  3. M.in.: K. Jurecki, Co się stało z polską awangardą?, „Obscura” 1989, nr 3 i 4.
  4.  Kultura Zrzuty, op. cit.
  5. Sympozjum odbyło się przy okazji wystawy Polska fotografia intermedialna lat 80-tych. Wygłosiłem na nim referat Co się stało z polską awangardą?, który spotkał się z atakiem Andrzeja Lachowicza, a zwłaszcza Józefa Robakowskiego. Krytykowali go także: Urszula Czartoryska, Bronisław Schlabs, bronił zaś Jerzy Lewczyński i Ryszard Bobrowski.
  6. Zob.: J. Robakowski, Farmazony Krzysztofa Jureckiego, czyli na bezrybiu i rak ryba?, „Obieg” 1990, nr 10. Por. moją odpowiedź: K. Jurecki, Bezczelny komfort bycia, „Obieg” 1990, nr 10. Chciałbym też zwrócić uwagę krytykom i historykom opisującym dokonania tego artysty, aby zajęli się także analizą tego typu tekstów. O czym one świadczą? Dlaczego są pomijane, chociaż wyraża się w nich określona intencja tego autora?
  7. Krzysztof Dominik [K. Jurecki], Adam Rzepa-Rzepecki, „Student” 1990, nr 4–5, gdzie na s. 9 napisałem: „Spośród  członków Łodzi Kaliskiej wzbudzał – i tak już niepewne – największe zaufanie społeczne, dlatego w przeciwieństwie do M. Janiaka może liczyć na tzw. sukces artystyczny. / Dla Rzepeckiego wzorem i ideałem w sztuce okazały się nie czasy racjonalnego konceptualizmu, lecz przeciwnie – dadaizmu, kiedy to sztuka rozpuszczała się w atrakcyjności codziennego życia, które samo stawało się sztuką, przypominało ją lub też miało ją zastąpić. Taka też jest zabawowo-destrukcyjna działalność Adama. Był on najlepszym happenerem Łodzi Kaliskiej, najbardziej przekonywającym w ironii i absurdzie. Umiał zachować się (np. nie stchórzyć) w każdej sytuacji, jaką przynosiły skandalizujące wystąpienia Łodzi Kaliskiej – łącząc sztukę z życiem, przewyższając pod tym względem warszawską Gruppę, z której najbliższy jest mu Ryszard Grzyb. / Rzepa  wykonał najbardziej charakterystyczne prace dla Kultury Zrzuty, świadczące o absurdalności polskiej rzeczywistości lat 80. Oprócz fotografii uprawia wszelkie możliwe dyscypliny artystyczne, ponieważ nie widzi w tym nic trudnego, udowadniając, że prawdziwy talent nie zna granic i nie ma żadnych ograniczeń”.
  8. K. Sienkiewcz, Józef Robakowski, http://culture.pl/pl/tworca/jozef-robakowski [data dostepu 15.12.13]. I i II Nieme Kino organizował nie tylko Robakowski, ale też kilku innych artystów. III Nieme Kino w 1985 powstało bez udziału Robakowskiego, który się wycofał. Przegląd Video-Clip-Art nie był imprezą Kultury Zrzuty, tylko oficjalnym festiwalem, o którym informacje ukazały się w ówczesnej (reżimowej) TV łódzkiej i prasie. Natomiast imprezy Kultury Zrzuty były formami niekontrolowanymi i w dużej mierze prywatnymi, bez udziału mediów.
  9. Portal ten jest najważniejszym opracowaniem typu historycznego, z dużą ilością mało znanych prac oraz tekstów.
  10. Sam Różycki pragnie sytuować swą aktywność z lat 80.  poza Kulturą Zrzuty, podkreślając, że postawę „zrzutową” prezentuje już od lat 60. A jedną z najważniejszych kategorii jego twórczości jest świadomie stosowany kicz i żart obok równie ważnego odwoływania się do sfery sacrum, co zdecydowanie różni go od „zrzuty”.
  11. W 2013 roku Muzeum Narodowe w Krakowie kupiło trzy fotografie artysty do kolekcji: Profesor Mieczysław Porębski jako Pierrot z serii Żywe obrazy (1978); Cabaret Voltaire (1986) i Sztuka męska i inna (1980).
  12. Mam na myśli wystawy i katalogi według koncepcji Tadeusza Boruty: Pokolenie ’80 – niezależna twórczość młodych w latach 1980–89 (Muzeum Narodowe w Krakowie, od grudnia 2010 do stycznia 2011) oraz Pokolenie ’80 –Polityczny protest? Artystyczna kontestacja. Niezależna twórczość Młodych w latach 1980–89 (Muzeum Okręgowe w Rzeszowie, 2012).

KRZYSZTOF JURECKI (ur. 1960), krytyk i historyk sztuki, członek honorowy ZPAF i AICA. Specjalizuje się w historii sztuki XX wieku, zwłaszcza modernizmu i awangardy artystycznej, zajmuje się przede wszystkim fotografią i filmem eksperymentalnym. Autor kilku książek z zakresu fotografii. Pisał dla wielu pism artystycznych, obecnie dla „O.pl” i „Formatu”. Przewodniczący jury konkursu Cyberfoto w Częstochowie (od 2002) i Biennale Sztuki w Piotrkowie (od 2011). W latach 1998-2005 kierował działem Fotografii i Technik Wizualnych w Muzeum Sztuki w Łodzi. Kurator wystaw. W latach 2007-2017 roku związany z Galerią Wozownia w Toruniu. Wykładał na ASP w Poznaniu, Łodzi i Gdańsku, obecnie na WSSiP w Łodzi. Prowadzi blog: http://jureckifoto.blogspot.com/.

Dodaj komentarz


Artykuły

Opinie

Rozmowy

Czytelnia

Myślnik

Wydarzenia

14. Festiwal Sztuki ArtFest im. Bogusława Wojtowicza

Od 21 listopada do 10 grudnia 2017 roku

Plakat 14. Festiwalu Sztuki ArtFest im. Bogusława Wojtowicza (źródło: materiały prasowe)

Chór Alexandrowa – polska trasa koncertowa

Od 21 do 26 listopada 2017 roku

Chór Alexandrowa (źródło: materiały prasowe organizatora)

Lwów, 24 czerwca 1937. Miasto, architektura, modernizm

Od 1 grudnia 2017 roku do 8 kwietnia 2018 roku

Wawrzyniec Dayczak, projekt Wyższej Szkoły Handlu Zagranicznego przy ul. Sakramentek, widok perspektywiczny, 1934–1938, flamaster i tusz na kalce technicznej, 40,5 x 53,5 cm, ze Zbiorów Specjalnych Biblioteki Naukowej PAU i PAN w Krakowie (źródło: materiały prasowe organizatora)

12. Międzynarodowy Festiwal Sztuki Opowiadania Superbohaterowie

Od 15 do 19 listopada 2017 roku

Grupa Studnia O. „Don Kichot i jego opowieści” (źródło: materiały prasowe organizatora)

David Lynch. Silence and dynamism

Od 12 listopada 2017 roku do 18 lutego 2018 roku

„Shadow of a Twisted Hand Across My House”, 1988, Copyright: David Lynch (źródło: materiały prasowe organizatora)

43. Biennale Malarstwa Bielska Jesień 2017

Od 10 listopada do 31 grudnia 2017 roku

Sebastian Krok, Amor, 2016, tempera, akryl, alkid, lakier do podłóg na pościeli nabitej na krosno, 23x30 cm (źrodło: materiały prasowe organizatora)

Odciskanie świata

Od 11 listopada do 31 grudnia 2017 roku

Fot. Sandra Kępa (źródło: materiały prasowe organizatora)

Kryptonim Żegota – ukryta pomoc, pomoc ukrytym

Od 16 listopada 2017 roku do lipca 2018 roku

Polskie i żydowskie dzieci, podopieczni domu sierot w Poroninie, po 1945, wł. prywatna (źródło: materiały prasowe organizatora)

37. Konkurs im. Marii Dokowicz – Najlepsze Dyplomy UAP

Od 10 do 16 listopada 2017 roku

Natalia Zakrzewska, Najlepsze Dyplomy 2017 (źródło: materiały prasowe organizatora

Leszek Żurek. Lutry. Dokument wyobrażony

Od 12 listopada 2017 roku do 30 stycznia 2018 roku

Bez tytułu, fot. Leszek Żurek, 2015-2017 (źródło: materiały prasowe organizatora)

więcej wydarzeń
U have turned off the Artwork.

On the other hand U have become integrated with an interactive art experience.

Yes, U can go back but U can't change the fact that U've been integrated...

In case U want 2 turn the Artwork back on just click one of the other buttons.

CODEMANIPULATOR