Krótkie życie tego miejsca wymaga odnotowania. Dowodzi bowiem, że sztuka współczesna może zaistnieć w centrum historycznego, środkowoeuropejskiego miasta i może wzbudzać zainteresowanie publiczności. I wreszcie, że muzeum może być czymś innym niż tylko białym sześcianem, który tworzy ramy dla sztuki, lub też modną przestrzenią postindustrialną.

David Černý, Guns, 1994, fot. AMoYA (źródło: materiały kwartalnika Herito)

David Černý, Guns, 1994, fot. AMoYA (źródło: materiały kwartalnika Herito)

Centrum Pragi. Królewski trakt. Tłum turystów. Historia, zabytki i sztuka. Średniowieczna, barokowa… ale też ta najbardziej współczesna. Ukryta za fasadą barokowego pałacu, majaczy na dziedzińcu, do którego przejście prowadzi przez bramę z bogato zdobionym barokowym portalem. Widok prawdziwie zaskakujący: zawieszone nad głowami przechodniów olbrzymie cztery pistolety wycelowane w siebie parami. To instalacja gwiazdora czeskiej sztuki współczesnej, Davida Černego, i jednocześnie wizytówka przybytku sztuki, którego żywot okazał się krótszy niż „młodość” prezentowanych w nim prac.

Historia Artbanka Museum of Young Art jest tak niezwykła jak miejsce, które na półtora roku muzeum objęło w posiadanie. Powstało ono z myślą o wsparciu dla studentów i absolwentów akademii sztuk pięknych w Czechach i na Słowacji. Wiosną 2011 roku Petr Šec i Olga Dvorak, właściciele komercyjnej galerii dvorak sec contemporary, utworzyli organizację Artbanka, której cel określili jako monitorowanie lokalnej sceny artystycznej, wyszukiwanie najbardziej obiecujących artystów, a następnie zakup ich prac do kolekcji. Artbanka nawiązała współpracę z sześcioma uczelniami artystycznymi w Czechach i dwiema na Słowacji. Wkrótce potem organizacja powołała muzeum, otwarte w rekordowym tempie (przygotowania trwały zaledwie cztery tygodnie!) 12 czerwca 2011 roku w barokowym pałacu Colloredo-Mansfeld. Budynkiem o imponującej powierzchni ponad czterech tysięcy metrów kwadratowych zarządza Galeria Miejska w Pradze, jednak nigdy nie wykorzystywała go do własnych celów z uwagi na zły stan zachowania. Warunki nieodpowiednie dla wystaw muzealnych o charakterze historycznym okazały się idealne dla sztuki współczesnej. Do czasu remontu, planowanego w nieokreślonej przyszłości, gmach został użyczony na działalność AMoYA. Mimo sukcesu frekwencyjnego (80 000 zwiedzających w ciągu półtora roku, nie licząc otwartego nieodpłatnie dziedzińca) 15 stycznia 2013 roku drzwi muzeum otworzyły się dla zwiedzających po raz ostatni…

Krótkie życie tego miejsca wymaga odnotowania. Chociaż nie trwało długo, dowodzi, że sztuka współczesna może zaistnieć w centrum historycznego, środkowoeuropejskiego miasta i może wzbudzać zainteresowanie publiczności. I wreszcie, że muzeum może być czymś więcej niż tylko białym sześcianem, który tworzy ramy dla sztuki, lub też modną przestrzenią postindustrialną. AMoYA to idealne połączenie koncepcji funkcjonowania instytucji sztuki i przestrzeni wystawowej. „Nie chcieliśmy tworzyć kolejnego »muzealnego« pokazu, chcieliśmy natomiast zdefiniować nowe laboratorium sztuk wizualnych, nowy kanał komunikacji, który pozwoli na dokonanie bezpośredniego porównania między czeską i międzynarodową twórczością artystyczną, w celu wymiany idei i poprawy kulturalnego »metabolizmu « Europy Środkowej” – pisze w katalogu z pierwszej wystawy główny kurator AMoYA, Vlado Beskid. Przechadzając się po komnatach, pokojach, korytarzach, klatkach schodowych, odnosiło się nieodparte wrażenie, że sztuka jest częścią codzienności, że należy do tego miejsca, a my jesteśmy gośćmi w domu, który jeszcze niedawno tętnił życiem. Gmach powstał w średniowieczu, ale od XVII wieku był sukcesywnie przebudowywany w stylu barokowym. W 1848 roku pałac odziedziczyła księżna Wilhelmina z domu Colloredo-Mansfeld, która wraz z mężem gruntownie go przebudowała, ujednolicając pod względem stylistycznym osobne do tej pory części. Od początku XIX wieku w pałacu mieściła się słynna galeria sztuki rodziny Colloredo-Mansfeld, przeniesiona tu przez właścicieli z zamku w wiedeńskim Döblingu. W 1818 roku galeria została udostępniona publiczności, a w 1840 odbyła się tu pierwsza doroczna wystawa odnowionej Krasoumna jednota (Unii Sztuk Pięknych). Ozdobą pałacu jest wysoka na dwie kondygnacje, owalna sala balowa z rokokowym malowidłem na sklepieniu (Pietro Scotti, 1736–1737).

Projekt „Baroque Hall”: Reality, Fucking 15 minutes, 2011 / Baroque Hall Project: Reality, Fucking 15 minutes, 2011, fot. AMoYA (źródło: materiały kwartalnika Herito)

Projekt „Baroque Hall”: Reality, Fucking 15 minutes, 2011 / Baroque Hall Project: Reality, Fucking 15 minutes, 2011, fot. AMoYA (źródło: materiały kwartalnika Herito)

Ślady arystokratycznej świetności cały czas są widoczne. Niektóre ściany wciąż obciągnięte są tkaniną, pozostały dekorowane kasetony, zdobione obramowania kominków, historyczne lustra, złocony barokowy ornament wije się po ścianach i sklepieniach, z których zwisają podobnie zdobione żyrandole. Tak przynajmniej w pewnej mierze prezentowała się część A ekspozycji. W 1953 roku ulokowano tu archiwa Akademii Nauk, a sam budynek, bez dbałości o zabytkową tkankę, dostosowano do funkcji biurowych. Poprzebijano ściany bądź też wstawiono nowe, zainstalowano okablowanie, parkiety pokryto linoleum. Wszystko to – świetność arystokratycznego pałacu i jej kres z czasów komunizmu, ale też współczesność, która nie potrafiła podjąć właściwych kroków w celu odnowienia zabytku – stało się tłem dla prac sztuki współczesnej. Przed otwarciem muzeum budynek przeszedł jedynie podstawową adaptację. Powstała kasa, sklepik muzealny i… to wszystko. Nie ma windy (a budynek ma trzy wysokie piętra), toalety to raczej pozostałość po biurach, ściany i podłogi przypominają o długiej, nie zawsze chlubnej historii. Część A została przypisana ważnym nazwiskom sztuki czeskiej i międzynarodowej. Przyziemie zajęła instalacja Černego Shark. Tuż przy wejściu na schody ustawiono pokryty graffiti automat z napojami, z podświetlonym na górze napisem „Art is business” – pracę zatytułowaną Graffomat (2010) autorstwa EPOS 257. Ponadczasowe motto odnoszące się do świata sztuki, w tym do samej instytucji. Bo chociaż AMoYA miała charakter non profit, to dzięki zakupom prac młodych artystów Artbanka jest ważnym uczestnikiem rynku sztuki.

Strony: 1 2

Artykuł ukazał się w kwartalniku Herito nr 10 (2013)

Dodaj komentarz


Recenzje

Opinie

Rozmowy

Czytelnia

Myślnik

Wydarzenia

Bownik. Wyobraź sobie czasy, w których wszystkie rekordy już padły

Od 20 stycznia do 23 lutego 2017 roku

Bownik, „Passage”, 2013 (źródło: materiały prasowe organizatora)

Prabhakar Pachpute i Rupali Patil. Zwiastunki chaosu

Od 28 stycznia do 18 czerwca 2017 roku

Prabhakar Pachpute, „Góra ucieczki”, 2016 (źródło: materiały prasowe organizatora)

Marek Starzyk. Gazetowe obrazki

Od 27 stycznia do 23 lutego 2017 roku

Marek Starzyk, Bez tytułu, 1999–2000 (źródło: materiały prasowe organizatora)

Jacek Sempoliński. Obrazy patrzące

Od 21 stycznia do 26 marca 2017 roku

Jacek Sempoliński (źródło: materiały prasowe organizatora)

Ludwik Gronowski. Fotografie Krzemieniec/Wołyń 1930–1939

Od 19 stycznia do 19 marca 2017 roku

Ludwik Gronowski, „Na szybowisku” (źródło: materiały prasowe organizatora)

Eksplozja litery

Ikonografia tekstualności jako źródła cierpień

Od 12 stycznia do 31 marca 2017 roku

Ireneusz Walczak, „Bartoszewski”, 2016 (źródło: materiały prasowe organizatora)

World Press Photo 2016

Od 14 stycznia do 12 lutego 2017 roku

Warren Richardson, Australia | „Hope for a New Life”, 28 August, Serbia/Hungary border (źródło: materiały prasowe)

Jan Kucz. Antoni Janusz Pastwa

Od 10 stycznia do 8 lutego 2017 roku

„Jan Kucz. Antoni Janusz Pastwa” (źródło: materiały prasowe organizatora)

Nie, no to nie. Dźwiękowe działania obrazoburcze

Od 11 stycznia do 14 lutego 2017 roku

Ryszard Ługowski (źródło: materiały prasowe organizatora)

Urok prowincji w fotografii Jerzego Piątka

Od 10 stycznia do 2 lutego 2017 roku

Jerzy Piątek, „Smutek i urok prowincji”, koniec lat 70. i 1 poł. lat 80. XX w. (źródło: materiały prasowe organizatora)

więcej wydarzeń
U have turned off the Artwork.

On the other hand U have become integrated with an interactive art experience.

Yes, U can go back but U can't change the fact that U've been integrated...

In case U want 2 turn the Artwork back on just click one of the other buttons.

CODEMANIPULATOR