Chociaż w ostatnich latach wieszczy się koniec fotografii prasowej, profesjonalne konkursy fotograficzne wciąż cieszą się zainteresowaniem. Tak jest też z polskim Grand Press Photo, organizowanym od 2005 roku przez miesięcznik „Press”. Zwycięskie zdjęcie edycji 2013 wykonał Michał Legierski z Agencji Fotograficznej Edytor. Przedstawia ono mężczyznę wynoszącego krucyfiks z płonącego kościoła w Orzeszu-Jaśkowicach na Górnym Śląsku.

Autor: Mariusz Forecki, Agencja Prasowa i Fotograficzna TamTam, Zdjęcie pojedyncze – II miejsce w kategorii Życie codzienne, Grand Press Photo 2013 (źródło: materiały prasowe organizatora)

Autor: Mariusz Forecki, Agencja Prasowa i Fotograficzna TamTam, Zdjęcie pojedyncze – II miejsce w kategorii Życie codzienne, Grand Press Photo 2013 (źródło: materiały prasowe organizatora)

Charakterystycznym elementem polskiego konkursu – niewątpliwie podnoszącym jego prestiż – jest coroczne zapraszanie do przewodniczenia jury laureata poprzedniej edycji World Press Photo. W tym roku decydujący głos miał zatem hiszpański fotoreporter Samuel Aranda, autor zdjęcia określanego często jako „arabska pieta”, przedstawiającego rannego syna w objęciach matki podczas zamieszek w Jemenie w 2011 roku. Partnerowali mu fotoreporter Odd Andersen z berlińskiej Agence France-Presse, Marek Grygiel, kurator Centrum Sztuki Współczesnej Zamek Ujazdowski w Warszawie i fotoedytor „Gazety Wyborczej”, Joanna Kinowska z działu edukacji warszawskiej Zachęty oraz dwaj polscy fotoreporterzy, Rafa Milach z kolektywu Sputnik Photos i Chris Niedenthal, legenda polskiej fotografii prasowej. Być może wyraźna rola zewnętrznego autorytetu sprawiła, że w tegorocznej edycji konkursu – podobnie jak w kilku poprzednich – zwycięskie zdjęcie przedstawia „specyficznie polski” motyw. Kłopotliwość tego sformułowania jest oczywista, ale faktem jest również, że identyfikowane z tą kliszą problemy, w tym wątki religijne i historyczne, zdominowały trzy poprzednie edycje Grand Press Photo. Aranda skomentował tegoroczną decyzję jury, mówiąc, że zdjęcie jest nie tylko przykładem klasycznego zdjęcia reportażowego, ale również „szybko identyfikuje się ten obraz z Polską”, zarówno pod względem stylistycznym, jak i treściowym; wtórował mu Odd Anderson, mówiąc o „klasycznym obrazie fotodziennikarskim”[1]. Niewątpliwie stanowisko fotoreporterów jest zrozumiałe, jeśli przyjmiemy perspektywę obcokrajowca, gościa. Dla mieszkańca wskazane przez nich cechy, takie jak klasyczność i specyficzność, mogą okazać się niewłaściwym kryterium, a w rezultacie doprowadzić do wyboru banalnych zdjęć.

Mimo to zwycięską fotografię trudno oskarżyć o banał, zwłaszcza, jeśli kryją się za nią niebanalne sytuacje, niezbyt zresztą znane na ogólnopolskim forum. Jest to jednak problem stojący przed każdym, kto próbuje krytycznie komentować zdjęcia reportażowe, ponieważ szeroko pojęte uwarunkowania odbioru mają tutaj kluczowe znaczenie.

Być może z powodu obciążenia zwycięskiego zdjęcia wspomnianymi skojarzeniami, lepsze wrażenie robią na mnie fotografie nagrodzone w innych kategoriach, także te uplasowane na dalszych pozycjach rankingowych. Ich znaczenie wybrzmiewa tym silniej, im jest mniej oczywiste. Dobrze robi ponadto uwzględnienie przez jury całego wachlarza estetycznych oraz tematycznych rozwiązań, nawet jeśli większość strategii jest już od dawna świetnie znana nie tylko znawcom tematu, ale także zwykłym, codziennym odbiorcom, czytelnikom ilustrowanej prasy. W gronie laureatów uwagę zwracają przede wszystkim fotoreportaże, w tym wizualnie wysmakowany projekt autorstwa Agnieszki Rayss, wykonany w warszawskiej oczyszczalni ścieków Czajka. Skrupulatnym dopracowaniem kadrów odznaczają się także narracje Macieja Nabrdalika czy Andrzeja Tuchlińskiego, pokazujące relacje pomiędzy ludźmi a ich otoczeniem – niekiedy jednak walory plastyczne zdjęć przysłaniają ich znaczenie. Interesujące są również fotoreportaże bardziej klasyczne, szczególnie projekt Wojciecha Grzędzińskiego dokumentujący codzienność polskich żołnierzy w Afganistanie oraz kameralny, społeczny esej Jakuba Szymczuka, poświęcony ukraińskiej rodzinie żyjącej w Polsce. Wśród nagrodzonych zdjęć pojedynczych, obok klasycznych czarno-białych kadrów, takich jak chociażby fotografia śpiącego filipińskiego górnika autorstwa Mariusza Janiszewskiego, znalazło się również miejsce dla zdjęć wyrazistych formalnie, w tym Zuzi Anny Bedyńskiej, jednej z dwóch fotografii polskich fotoreporterek nagrodzonych na tegorocznym World Press Photo, czy portret chłopca z krakowskiego Ośrodka dla Dzieci Niewidomych i Słabowidzących autorstwa Jacka Ura.

Autor: Michał Legierski, Agencja Fotograficzna EDYTOR, Zdjęcie Roku 2013, Grand Press Photo 2013 (źródło: materiały prasowe organizatora)

Autor: Michał Legierski, Agencja Fotograficzna EDYTOR, Zdjęcie Roku 2013, Grand Press Photo 2013 (źródło: materiały prasowe organizatora)

Niestety wśród nagrodzonych zdjęć znalazło się też wiele takich, które nie wzbudzają żadnych emocji, zamiast tego operują schematami, zarówno pod względem formalnym, jak i – w konsekwencji – semantycznym. Zaletą prestiżowych konkursów fotograficznych wydaje się więc być nie tyle wyłanianie zwycięzców, co umożliwienie odbiorcom poznania wielości zagadnień, umykających w medialnym mainstreamie, a wraz z tym również odmienności dróg ich wizualnego komentarza. Przy tym, wobec coraz trudniejszej pozycji fotografii prasowej we współczesnej medialnej rzeczywistości, reportaż paradoksalnie, po latach podważania jego poznawczych funkcji, wydaje się odzyskiwać swój potencjał. Nie staje się anachroniczny, ale wypełnia lukę powstałą na skutek przemian w obszarze mediów informacyjnych– tyle, że stopniowo oddala się od świata doraźnej komunikacji. Umieszczony w albumie czy na ścianach galerii może raczej odpowiadać na potrzebę samodzielnej interpretacji wydarzeń, często nie tak oczywistych, jak jest to prezentowane (albo w ogóle prezentowane nie jest). Z drugiej jednak strony odpowiedniość fotografii reportażowej jako punktu wyjścia do tego typu refleksji jest kwestią na tyle skomplikowaną, że obdarzoną długą historią pełną ostrych dyskusji i kontrowersyjnych przykładów.

Tymczasem na ziemię sprowadza wypowiedź Wojciecha Grzędzińskiego, w której fotograf ujawnia brak chęci polskich wydawców do publikacji jego fotoreportażu[2] . Wyrażona przez niego nadzieja, że ukaże się on w którymś z zagranicznych magazynów jest tyleż pocieszająca, co nadająca się do klasycznej reporterskiej rubryki no comments.

***

Pełną listę nagrodzonych w tegorocznym Grand Press Photo znajdziesz tutaj: http://news.o.pl/2013/05/13/grand-press-photo-2013/

  1. Wypowiedzi fotoreporterów na stronach serwisu www.press.pl, [dostęp: 21.05.2013]: Samuel Aranda: http://www.press.pl/wideo/pokaz/408,Samuel-Aranda-o-Zdjeciu-Roku, Odd Anderson: http://www.press.pl/wideo/pokaz/409,Zdjecie-Roku-to-klasyczne-fotodziennikarstwo—mowi-Odd-Andersen-z-AFP-Berlin.
  2. Wojciech Grzędziński opowiada o fotoreportażu, którym wygrał Grand Press Photo  na stronach serwisu www.press.pl [dostęp: 21.05.2013]: http://www.press.pl/wideo/pokaz/413,Wojciech-Grzedzinski-opowiada-o-fotoreportazu_-ktorym-wygral-Grand-Press-Photo-2013.

KAMILA LEŚNIAK (1985) – historyk sztuki ze specjalizacją muzealniczą, doktor nauk humanistycznych, autorka tekstów krytycznych i redaktorka. Zajmuje się historią fotografii i krytyki artystycznej w Polsce, a także różnymi obszarami polskiej sztuki współczesnej. W latach 2009-2014 doktorantka w Katedrze Historii Sztuki Współczesnej KUL. Laureatka Nagrody im. ks. prof. Szczęsnego Dettloffa za rozprawę doktorską poświęconą recepcji wystawy The Family of Man w Polsce (2014). Publikowała m.in. w Magazynie O.pl, „Dwutygodniku”, „Arteonie”, w latach 2010-2012 szefowa oddziału lubelskiego Internetowego Magazynu „Teatralia”. Od 2013 roku redaktor naczelna O.pl.

Dodaj komentarz


Artykuły

Recenzje

Rozmowy

Czytelnia

Myślnik

Wydarzenia

Bownik. Wyobraź sobie czasy, w których wszystkie rekordy już padły

Od 20 stycznia do 23 lutego 2017 roku

Bownik, „Passage”, 2013 (źródło: materiały prasowe organizatora)

Prabhakar Pachpute i Rupali Patil. Zwiastunki chaosu

Od 28 stycznia do 18 czerwca 2017 roku

Prabhakar Pachpute, „Góra ucieczki”, 2016 (źródło: materiały prasowe organizatora)

Marek Starzyk. Gazetowe obrazki

Od 27 stycznia do 23 lutego 2017 roku

Marek Starzyk, Bez tytułu, 1999–2000 (źródło: materiały prasowe organizatora)

Jacek Sempoliński. Obrazy patrzące

Od 21 stycznia do 26 marca 2017 roku

Jacek Sempoliński (źródło: materiały prasowe organizatora)

Ludwik Gronowski. Fotografie Krzemieniec/Wołyń 1930–1939

Od 19 stycznia do 19 marca 2017 roku

Ludwik Gronowski, „Na szybowisku” (źródło: materiały prasowe organizatora)

Eksplozja litery

Ikonografia tekstualności jako źródła cierpień

Od 12 stycznia do 31 marca 2017 roku

Ireneusz Walczak, „Bartoszewski”, 2016 (źródło: materiały prasowe organizatora)

World Press Photo 2016

Od 14 stycznia do 12 lutego 2017 roku

Warren Richardson, Australia | „Hope for a New Life”, 28 August, Serbia/Hungary border (źródło: materiały prasowe)

Jan Kucz. Antoni Janusz Pastwa

Od 10 stycznia do 8 lutego 2017 roku

„Jan Kucz. Antoni Janusz Pastwa” (źródło: materiały prasowe organizatora)

Nie, no to nie. Dźwiękowe działania obrazoburcze

Od 11 stycznia do 14 lutego 2017 roku

Ryszard Ługowski (źródło: materiały prasowe organizatora)

Urok prowincji w fotografii Jerzego Piątka

Od 10 stycznia do 2 lutego 2017 roku

Jerzy Piątek, „Smutek i urok prowincji”, koniec lat 70. i 1 poł. lat 80. XX w. (źródło: materiały prasowe organizatora)

więcej wydarzeń
U have turned off the Artwork.

On the other hand U have become integrated with an interactive art experience.

Yes, U can go back but U can't change the fact that U've been integrated...

In case U want 2 turn the Artwork back on just click one of the other buttons.

CODEMANIPULATOR