Dan Perjovschi, Galeria Arsenał w Białystoku, 21.01.2012-17.01.2013

W ostatnich latach Galeria Arsenał w Białymstoku okazjonalnie nawiązywała współpracę z rumuńskimi artystami oraz instytucjami kultury – z dobrym skutkiem. Fragmenty jej Kolekcji II, zbioru sztuki polskiej i obcej tworzonej po 1989 r.[1], zostały zaprezentowane w najważniejszych muzeach oraz galeriach Bukaresztu[2], Galati[3], Kluż-Napoki[4] oraz Sybinu[5]. Na przełomie 2011/2012 roku w Białymstoku miała miejsce wystawa jednego z najciekawszych rumuńskich twórców starszego pokolenia, o niezwykle ciekawej biografii – Iona Bârlădeanu, który przedstawił charakterystyczne dla siebie prace, wykonane w technice kolażu[6]. Z kolei do 17 stycznia tego roku w białostockim Arsenale prezentowana jest twórczość Dan Perjovschi.

Dan Perjovschi „Legalnie, nielegalnie lub na odwrót”, Galeria Arsenał w Białymstoku, 21 grudnia 2012 – 17 stycznia 2013, fot. Kamil Kopania

Dan Perjovschi „Legalnie, nielegalnie lub na odwrót”, Galeria Arsenał w Białymstoku, 21 grudnia 2012 – 17 stycznia 2013, fot. Kamil Kopania

Urodzony w 1961 roku Perjovschi jest jednym z najważniejszych współczesnych artystów rumuńskich. Jego prace prezentowane były w wielu renomowanych europejskich i amerykańskich instytucjach wystawienniczych, w tym tak prestiżowych, jak Museum of Modern Art w Nowym Jorku, Tate Modern w Londynie, Vanabbe Museum w Eindhoven, Muzeum Ludwiga w Kolonii czy Kunsthalle w Bazylei. W Arsenale Perjovschi wykonał serię rysunków na ścianach galerii, czyli objawił się publiczności w najbardziej oczywisty dla siebie sposób. To właśnie dzięki tego rodzaju pracom, syntetycznym, prostym i czytelnym w charakterze, a także atrakcyjnym wizualnie, zyskał uznanie w świecie sztuki współczesnej. Wystawa została uzupełniona niewielkimi formatowo zdjęciami, ułożonymi w naścienną, wieloelementową kompozycję.

Legalnie, nielegalnie lub na odwrót zajmuje trzy sale Arsenału. Składa się z przestrzennej instalacji stworzonej ze zdjęć formatu 15 x 15 cm, wykonanych przez artystę w miastach, w których prezentował swoją twórczość. Naklejone na ściany zdjęcia tworzą abstrakcyjną kompozycję okalającą najmniejszą z sal galerii. Wszystkie przedstawiają mury bądź ściany budowli pokryte tagami i graffiti, zamalowanymi z bliżej nieokreślonych powodów – estetycznych, a może też ideologicznych. Zdjęcia zdają się potwierdzać siłę użytego medium, wzbudzającego reakcję, skłaniającego do działania, a w niektórych przypadkach może też cenzury określonych treści. Wykonane w technice podobnej do tej, którą posługuje się Perjovschi, wskazują na wiarę artysty w skuteczność rysunku, w jego nośność społeczną.

Dwie pozostałe sale Perjovschi pokrył w całości swobodnie rozmieszczonymi rysunkami różnej skali, wykonanymi czarnym mazakiem. Niektóre stanowią warianty tych, które tworzył we wnętrzach innych galerii, większość jednak powstała na miejscu, za podszeptem chwili, już w Białymstoku. Ich tematyka jest różnorodna. W przeważającej części odnoszą się do kwestii związanych ze sprawami znanymi z pierwszych stron gazet, z internetu czy ekranu telewizora. Polityka europejska miesza się z międzynarodowymi konfliktami ostatnich miesięcy, szeroko dyskutowanymi i obecnymi w świadomości społecznej. Za pomocą prostych komunikatów wizualnych, tworzonych płynną, dynamiczną kreską, Perjovschi zestawia ze sobą motywy, które syntetyzują niejako określone zagadnienia i problemy. I tak kryzys ekonomiczny, a w szczególności kłopoty rynków finansowych, skwitowane zostały za pomocą zarysu wieżowca, na którego szczycie widnieją litery BAN. Brakująca literka K przygniotła znajdującego się pod budynkiem człowieka. Wydarzenia arabskiej wiosny przedstawione zostały w dwóch strefach: w pierwszej, podpisanej „against dictator”, kilkanaście pistoletów skierowanych jest w tę samą stronę. Pod napisem „dictator gone” te same pistolety ułożone są chaotycznie i skierowane w różne strony, ale głównie jeden naprzeciw drugiego. Całość podpisana jest „Arab Spring in winter”, niedwuznacznie sugerując, że ruchy wolnościowe w kraju wcale nie przyniosły bezdyskusyjnie pozytywnych skutków.

Przykłady można by mnożyć. Perjovschi często odnosi się w swoich pracach do kwestii społecznych, do mentalności mieszkańców Europy i Ameryki, zwyczajów, poprawności politycznej, podwójnych standardów moralnych. Wskazuje na paradoksy prawne oraz niekonsekwentne traktowanie różnorodnych zjawisk. Podobne w kształcie – pistolet oraz spray – zestawione ze sobą tworzą parę dziwnie homogeniczną, z tą różnicą, że przy pistolecie oglądamy napis „Legal”, a przy spray’u „Illegal”. Dostaje się (pół)światkowi artystycznemu, pełnemu zadęcia oraz blagi, w którym nie zawsze liczy się jakość prac, ale inne, często pozaartystyczne czynniki. Na ściany Arsenału trafiły również wątki białostockie, między innymi ogromny, nowo otwarty gmach Opery i Filharmonii Podlaskiej, otoczony aptekami. Ot, luźna i celna impresja osoby z zewnątrz na temat pokazowej polityki kulturalnej miejscowych władz, niepotrafiących przy okazji prowadzić rozsądnej polityki przestrzennej i lokalowej, co skutkuje tym, że na reprezentacyjnych ulicach Białegostoku praktycznie trudno znaleźć cokolwiek innego niż apteki właśnie (można byłoby dodać jeszcze banki). Jest też i Galeria Arsenał, przed budynkiem której stoi zdezorientowany człowiek, ewidentnie mający problemy z podjęciem decyzji, gdzie się udać: do Galerii Arsenał właśnie, czy też może do znajdującej się w tym samym gmachu Restauracji Arsenał.

Rysunki Perjovschi są atrakcyjne wizualnie, czytelne i zrozumiałe. Na dodatek pełne humoru, a także ironii, jednak nie zgryźliwej oraz napastliwej ale ciepłej. Nie dziwi więc, że białostocka wystawa może się po prostu podobać. Szkoda jednak byłoby postrzegać zaprezentowane przez rumuńskiego artystę prace wyłącznie jako sprawne pod względem warsztatowym, interesujące i dowcipne treściowo. Analiza biografii artysty, jego wypowiedzi na temat własnej twórczości oraz sposobu spojrzenia na świat pozwalają dotrzeć do głębszych znaczeń arsenałowych rysunków. Pod lekką i przyjemną formą kryją się bowiem w ich przypadku odniesienia do przeszłości, przede wszystkim zaś doświadczeń życia w systemie totalitarnym.

Dan Perjovschi na drogę formalnej edukacji artystycznej wstąpił wcześnie, bo już jako dziesięciolatek. Naukę artystycznego rzemiosła rozpoczął w wyprofilowanej szkole, przeznaczonej dla uzdolnionych plastycznie dzieci, skończył zaś na uniwersytecie artystycznym George’a Enescu w Iasi. Lata dzieciństwa oraz młodości Perjovschi przypadły na ostatnie dwudziestolecie rządów Nicolae Ceausescu. Rumunia tego czasu była państwem totalitarnym, jednym z najbardziej represyjnych w całym bloku socjalistycznym. W kraju panował kult jednostki, centralnie planowana gospodarka konsekwentnie pogrążała się w recesji, zaś swobody obywatelskie były pojęciem czysto teoretycznym. System edukacji artystycznej doskonale odzwierciedlał charakter oraz sposób funkcjonowania państwa totalitarnego. Na modłę centralnie planowanej gospodarki kształcono uzdolnione dzieci i młodzież, które trafiały do szkół bazujących na sowieckim, w zasadzie stalinowskim systemie edukacji. I tak Dan Perjovschi od najmłodszych lat kształcony był na malarza, a raczej wyspecjalizowanego rzemieślnika, mającego przynosić chlubę socjalistycznej ojczyźnie. Trudno bowiem mówić w jego przypadku o czymś innym, jak nauka rzemiosła, skoro przez czternaście lat edukacji w szkołach plastycznych i na uniwersytecie ćwiczył się w malowaniu martwych natur. W zamkniętym, represyjnym kraju swoboda artystyczna i indywidualna ekspresja – poza oficjalnymi, propagandowymi deklaracjami – nie była obecna.







  1. Kolekcja II od 2005 roku tworzona jest z Podlaskim Towarzystwem Zachęty Sztuk Pięknych. 
  2. Zob.: W co grają Polacy?, http://galeria-arsenal.pl/wystawy/w-co-graja-polacy.html [dostęp: 10 I 2012] oraz It isn’t important, it’s only art… / Nimic important, e doar artă…, http://galeria-arsenal.pl/wystawy/nothing-important-is-just-art-bukareszt-rumunia1.html [dostęp: 10 I 2012]
  3. It isn’t important, it’s only art… / Nimic important, e doar artă…, http://galeria-arsenal.pl/wystawy/it-isn-t-important-it-s-only-art-galatia-rumunia.html [dostęp: 10 I 2012] 
  4. It isn’t important, it’s only art… / Nimic important, e doar artă…, http://galeria-arsenal.pl/wystawy/it-isnt-important-its-only-art-nimic-important-e-doar-art2.html [dostęp: 10 I 2012]
  5. It isn’t important, it’s only art… / Nimic important, e doar artă…, http://galeria-arsenal.pl/wystawy/it-isnt-important-its-only-art-nimic-important-e-doar-art-2.html [dostęp: 10 I 2012]
  6. ION BÂRLǍDEANU – Sztuka wbrew wszystkiemu, http://galeria-arsenal.pl/wystawy/ion-barladeanu.html [dostęp: 10 I 2012]
Strony: 1 2

dr Kamil Kopania (ur. 1979) – adiunkt w Instytucie Historii Sztuki Uniwersytetu Warszawskiego oraz Akademii Teatralnej im. A. Zelwerowicza w Warszawie (Wydział Sztuki Lalkarskiej w Białymstoku). Zajmuje się związkami sztuk plastycznych z teatrem, ceremoniami liturgicznymi o charakterze parateatralnym, funkcją i odbiorem dzieł sztuki w średniowieczu, historią teatru lalek oraz wybranymi zagadnieniami sztuki współczesnej. Współtwórca i wiceprezes Podlaskiego Towarzystwa Zachęty Sztuk Pięknych, którego celem jest uzupełnianie i promocja Kolekcji II Galerii Arsenał w Białymstoku (www.galeria-arsenal.pl), jednego z najważniejszych zbiorów sztuki polskiej i obcej powstającej po 1989 roku (www.zachetapodlaska.org.pl).

Dodaj komentarz


Artykuły

Opinie

Rozmowy

Czytelnia

Myślnik

Wydarzenia

JEMS Architekci. (RE)KOLEKCJE

Od 28 kwietnia do 20 sierpnia 2017 roku

Międzynarodowe Centrum Kongresowe w Katowicach, 2015 (źródło: materiały prasowe organizatora)

Anna Przybył. Pragnienia

25 kwietnia 2017 roku

Anna Przybył, „Pragnienia” (źródło: materiały prasowe wydawcy)

14. Wiosna Jazzowa Zakopane 2017

Od 28 kwietna do 2 maja 2017 roku

Mateusz Gawęda Trio (źródło: materiały prasowe organizatora)

Zuza Golińska / Magdalena Łazarczyk. Niewidzialna ściana

Od 28 kwietnia do 1 czerwca 2017 roku

Zuza Golińska / Magdalena Łazarczyk, stopklatka z wideo „Niewidzialna Ściana”, 2017 (źródło: materiały prasowe organizatora)

Sztuka w sztuce

Od 28 kwietnia do 1 października 2017 roku

Tezi Gabunia, „Włóż głowę do galerii (Luwr”), 2015–2016, instalacja, 50 × 82 × 50 cm, dzięki uprzejmości T. Gabunii, Popiashvili Gvaberidze Window Project, Tbilisi (źródło: materiały prasowe organizatora)

Tu jesteśmy

Wybrane prace z kolekcji Krzysztofa Musiała

Od 28 kwietnia do 15 sierpnia 2017 roku

Henryk Stażewski, „Kompozycja nr 33”, 1975, akryl, płyta, fot. Agata Ciołek (źródło: materiały prasowe organizatora)

Bratislava pro Wratislavia / Wratislavia pro Bratislava

Od 27 kwietnia do 3 czerwca 2017 roku

Martin Špirec, „Morze spokoju”, 2015 (źródło: materiały prasowe organizatora)

Okupanci. Niemcy w Krakowie

Od 27 kwietnia do 29 października 2017 roku

Żołnierz niemiecki na moście Dębnickim pozujący do zdjęcia na tle Wawelu. Na rewersie odręczny podpis: „Przed wyruszeniem transportu z Krakowa do Berdyczowa” (źródło: materiały prasowe organizatora)

Presja istnienia

Od 21 kwietnia do 12 maja 2017 roku

Piotr Ambroziak, „Urban cave III”, akryl, spray, 2017 (źródło: materiały autora)

Henryk Stażewski. Kolekcja sztuki XX wieku

Od 21 kwietnia do 11 czerwca 2017 roku

Henryk Stażewski, bez tytułu, poł 70. XX ., fot. © Muzeum Narodowe w Gdańsku (źródło: materiały prasowe organizatora)

więcej wydarzeń
U have turned off the Artwork.

On the other hand U have become integrated with an interactive art experience.

Yes, U can go back but U can't change the fact that U've been integrated...

In case U want 2 turn the Artwork back on just click one of the other buttons.

CODEMANIPULATOR