Listopad i grudzień, w „gorączce” licznych festiwalów młodej sztuki, to szczególny czas dla artystów wchodzących na scenę artystyczną. Z jednej strony takie wydarzenia są dla nich szansą zaistnienia i odnalezienia się pośród różnorodnych kierunków oraz tendencji w sztuce, a z drugiej strony festiwale młodej sztuki mają również istotne znaczenie dla galerników i kuratorów wystaw. Warto w tym miejscu postawić pytanie o wartość, jaką dziś ma młoda sztuka. Czy aktualne kierunki w sztuce są dyktowane trendami, decyzjami i wyborami galerników i kuratorów, pieniędzmi wraz z rynkiem sztuki, czy też może istnieje jeszcze pojęcie „niezależności” młodych artystów?

Na temat młodej sztuki z perspektywy rynku sztuki i domów aukcyjnych wypowie się Iza Rusiniak – dyrektor Działu Sztuki Współczesnej Desa Unicum.

Tomasz Kołodziejczyk (ur. 1976 r.) „Dwie łodzie”, 2012 r. akryl/płótno, 60 x 100 cm, Aukcja Młodej Sztuki, 19 czerwca 2012, poz. 47, cena wylicytowana: 5 000 zł, dzięki uprzejmości Desa Unicum

Tomasz Kołodziejczyk (ur. 1976 r.) „Dwie łodzie”, 2012 r. akryl/płótno, 60 x 100 cm, Aukcja Młodej Sztuki, 19 czerwca 2012, poz. 47, cena wylicytowana: 5 000 zł, dzięki uprzejmości Desa Unicum

„Aukcje Młodej Sztuki” i „Młoda Sztuka” to oczywiście nie są terminy krytyczne czy historyczne, a raczej pewnego rodzaju marketingowa „metka”, która z założenia ma wzbudzić zainteresowanie oglądających i kupujących. Każdy sposób jest przecież dobry, by zainteresować publiczność i kupujących. Termin jest trochę kalką językową z „Young British Artists”. Jest w nim zawarta pewna nadzieja na sukces rynkowy równie spektakularny, jak w przypadku angielskiego nurtu z lat 90. Oczywiście chodzi o młodych artystów, studentów i niedawnych absolwentów uczelni artystycznych, którzy dopiero debiutują w świecie sztuki. Nie jest to jakaś jednorodna grupa, choć można zauważyć pewne pokoleniowe zainteresowania czy tendencje.

Wypłynąć na „szersze wody”

„Zaistnienie” w świecie sztuki bardzo zależy od jakości tego, co młody artysta ma do zaproponowania. Na ile jego artystyczna propozycja jest przemyślana i dojrzała. Wiele też zależy od aktywności samych artystów: liczy się udział w konkursach, festiwalach i wystawach zbiorowych. Podczas takich imprez można zostać zauważonym. Dobrym początkiem, startem na rynku sztuki, może być udział w Aukcji Młodej Sztuki. Dzięki temu, nazwisko artysty pojawia się po raz pierwszy w notowaniach aukcyjnych. Nawet jeśli pierwsze osiągnięte ceny nie będą wysokie, to buduje się w ten sposób pierwsze grono odbiorców/kupujących gotowych licytować prace młodego twórcy, którzy będą w przyszłości najlepszymi ambasadorami jego twórczości.  Nieliczni natomiast młodzi twórcy mogą liczyć na stałą promocję w obrębie reprezentującej ich galerii. Oczywiście taka opieka, jeśli sprawuje ją prestiżowa galeria, jest jednym z najskuteczniejszych sposobów na zaistnienie na rynku i w świecie sztuki. Ale nie jest to oczywiście sposób dający stuprocentową gwarancję. Najważniejsza jest jednak twórczość i aktywność samego artysty.

Sytuacja młodego twórcy na rynku sztuki nigdy nie była łatwa. W każdej dziedzinie debiutanci muszą walczyć o swoje miejsce i jest to chyba normalne. Wydaje mi się, że dziś jest o tyle łatwiej, że twórcy mają więcej technicznych możliwości zaistnienia i kierowania własną, niezależną promocją np. w Internecie. To jednak też jest pewnego rodzaju pułapka: może się zdarzyć, że twórca tak bardzo zajmie się auto-promocją, że zacznie zaniedbywać twórczość. Choć z drugiej strony od Andy Warhola granica między jednym a drugim bywa płynna. Własna aktywność twórcy w sieci nie może mimo wszystko zastąpić tradycyjnych kanałów: kuratorów, krytyków, galerników i domów aukcyjnych. Te są wciąż najskuteczniejsze i bez nich nie da się wypłynąć „na szersze wody”.

Najważniejsze: kierować się własnym gustem

Przy wyborze prac młodych artystów do aukcji studiujemy dokładnie krótkie jeszcze biogramy młodych artystów.  Patrzymy jak się rozwijają i co mają do zaproponowania.

Z drugiej strony, dla początkującego kolekcjonera często istotne są względy estetyczne czy sentymentalne.  Rozpoczynający swoją kolekcję kupujący kierują się też często poradami profesjonalistów – to jest istotne, bo pozwala na uniknięcie pomyłek. Bardziej dojrzali kolekcjonerzy mają już zazwyczaj własny gust, swoje ulubione kierunki i tendencje artystyczne. Jest to wynikiem coraz głębszego zapoznawania się ze światem sztuki oraz wzrastającego zainteresowania życiem artystycznym. Kolekcjonerstwo jest bowiem przygodą na całe życie, która rozwija i wzbogaca. Najważniejsze jednak to kierować się własnym gustem. Ważne, żeby pokochać dzieło, które chce się kupić, być do niego przekonanym, bo będzie się z nim mieszkać przez następne lata.

Konsekwencja artystyczna i nieprzewidywalność rynku sztuki

Przedostanie się do jeszcze szerszej sceny artystycznej ułatwia artystom samoświadomość i konsekwencja artystyczna. Dobrze też, jeśli artysta potrafi wyrazić i ubrać w słowa swoją refleksję. Jeśli połączone jest to z konsekwentną promocją, może przyczynić się do sukcesu.

Ważnym polem twórczości są teraz nowe media i wszystko, co wynika z nowych sposobów komunikacji. Być może w przyszłości artyści będą komunikować się bardziej bezpośrednio z publicznością i będą lepiej angażować ją w swoje działania.

Rynek sztuki współczesnej i najnowszej rośnie w tej chwili na świecie bardzo szybko.  Jak podaje Artprice.com – po raz pierwszy w historii obroty dziełami sztuki artystów urodzonych po 1945 r. przekroczyły ogółem magiczną barierę miliarda euro.  W tym kontekście polski rynek jest wciąż rynkiem rozwijającym się, można więc powiedzieć, że ma przed sobą dużą perspektywę wzrostu. Oczywiście nie sposób przewidzieć którzy artyści osiągną wielki sukces, ale na tym właśnie polega nieprzewidywalność rynku sztuki.

Dodaj komentarz


Artykuły

Recenzje

Rozmowy

Czytelnia

Myślnik

Wydarzenia

Daniel Pielucha. Nadrealizm polski

Od 24 lutego do 26 marca 2017 roku

Daniel Pielucha (źródło: materiały prasowe organizatora)

Urszula Tarasiewicz. Ogrodowa / Garden Street

Od 24 lutego do 31 marca 2017 roku

Urszula Tarasiewicz, „Ogrodowa/Garden Street” (źródło: materiały prasowe organizatora)

Kupując oczami

Od 22 lutego do 11 czerwca 2017 roku

Projekty aranżacji wystawy sklepu Juliusza Grossego  w Krakowie autorstwa Franciszka Seiferta, autor fot. nieznany, lata 30. XX w., wł. Muzeum Historycznego Miasta Krakowa (źródło: materiały prasowe organizatora)

Andrzej Mitan. Sztuka (nie)zidentyfikowana

Od 18 lutego do 23 kwietnia 2017 roku

Andrzej Mitan, „W świętej racji”, płyta analogowa, proj. Ryszard Winiarski (źródło: materiały prasowe organizatora)

ABS_2067

Od 27 lutego do 17 marca 2017 roku

Philippe Rębosz, „And all my friends are dead”, akryl i olej na płótnie, 2017 (źródło: materiały prasowe organizatora)

Nature morte

Od 19 lutego do 14 maja 2017 roku

Barnaby Barford „Do it again, I didn’t press record”, 2009, dzięki uprzejmości artysty, Fot. Noah Da Costa, © Barnaby Barford (źródło: materiały prasowe organizatora)

Alicja Bielawska. Jeśli nie tutaj, gdzie?

Od 17 lutego do 9 kwietnia 2017 roku

Alicja Bielawska, „Ćwiczenia na dwie linie”, 2014 ,fot. Bartosz Górka (źródło: materiały prasowe organizatora)

Szczęśliwej podróży

Od 17 lutego do 27 maja 2017 roku

3–4 marca 2017 roku, pokaz filmu „Exil Shanghai” (źródło: materiały prasowe organizatora)

Martwa Natura

Od 15 lutego do 14 marca 2017 roku

Katarzyna Makieła-Organisty, „Czaszka jelonka”, 2014 (źródło: materiały prasowe organizatora)

Skarby baroku. Między Bratysławą a Krakowem

Od 10 lutego do 23 kwietnia 2017 roku

„Widok Krakowa”, 1652, olej na płótnie, Muzeum Narodowe w Krakowie (źródło: materiały prasowe organizatora)

więcej wydarzeń
U have turned off the Artwork.

On the other hand U have become integrated with an interactive art experience.

Yes, U can go back but U can't change the fact that U've been integrated...

In case U want 2 turn the Artwork back on just click one of the other buttons.

CODEMANIPULATOR