Ganymed Goes Europe, Muzeum Narodowe we Wrocławiu, 05-09.2013 r.

We wrocławskim Muzeum Narodowym trwają premierowe pokazy projektu GANYMED GOES EUROPE. Siedmioro aktorów prezentuje monodramy znanych autorów przy słynnych dziełach malarzy. Tekst noblistki Elfriede Jelinek brzmi przy Infantce Velazqueza!

Autorami pomysłu są Jacqueline Kornmueller i Peter Wolf, tworzący austriacką grupę artystyczną Wenn es soweit ist. Wszystko zaczęło się w Wiedniu, w Kunsthistorisches Museum. Artyści trafili na książkę Maksa Stranda o obrazach Edwarda Hoppera. To wydawnictwo podpowiedziało im, że trzeba inaczej mówić o malarstwie. Poprosili więc różnych autorów o napisanie ich własnych skojarzeń do obrazów. Tytuł wziął się z jednego z takich tekstów.

Projekt Ganymed Goes Europe we wrocławskim Muzeum Narodowym (źródło: materiały prasowe)

Projekt Ganymed Goes Europe we wrocławskim Muzeum Narodowym (źródło: materiały prasowe)

OŻYWIONE OBRAZY

Ganymed to postać mitologiczna, ulubieniec Zeusa. Paulus Hochgatterer, poeta, który jest także psychiatrą dziecięcym, wybrał obraz Coreggia Porwanie Ganimedesa, przedstawiający dziecko unoszone przez orła. Tekst zatytułowany Ganymed Boarding tak się spodobał, że Austriacy nadali właśnie ten tytuł całemu projektowi. Opowieść Hochgatterera dobrze ilustruje ideę całego projektu: to nie są zwykłe adaptacje obrazów. W przypadku Ganymed Boarding treść jest taka: Jupiter pod postacią orła uprowadza Ganimedesa, pomagając mu przenieść się z Afganistanu do Wiednia (w języku niemieckim istnieje słowo Schlepper oznaczające kogoś, kto jednocześnie porywa i ratuje). Aktor odgrywał tę scenę z lalką, która udawała dziecko. Chodzi o to, by ludzie literatury swoją wyobraźnią ożywili stare obrazy, dokładając od siebie nową treść, związaną ze współczesnym światem, tematami aktualnymi.

Projekt łączy różne dziedziny sztuki – literaturę, teatr, malarstwo, każda jest równie ważna. – Najwspanialsze w tym pomyśle jest właśnie rozdzielenie ról pomiędzy różne sztuki – mówi reżyserka całości Jacqueline Kornmueller. – Mamy więc aktora, tekst i obraz, ale też widza. I to widz wydaje mi się najistotniejszy, bo on stwarza znaczenie, interpretuje całą sytuację. W Wiedniu spektakle odniosły wielki sukces, często widzowie nazajutrz po przedstawieniu wracali do muzeum tylko po to, by jeszcze raz przyjrzeć się samemu obrazowi. Już wiadomo, że we Wrocławiu jest podobnie.

TRUDNE WYBORY

Kto wybierał obrazy? – Zdecydowanie dajemy pisarzom wolność wyboru – mówi Kornmueller. – Niektórzy byli oczywiście nieco przytłoczeni liczbą obrazów wiszących w muzeum, niełatwo im było się zdecydować na jeden. Wtedy ewentualnie wskazywaliśmy, radziliśmy, by ograniczyli się do którejś z epok, średniowiecza czy renesansu. Czasami wybory autorów bardzo ich zaskakiwały. Marek Bieńczyk, w przeciwieństwie do innych, chętniej wybierających dzieła dawnych mistrzów, skierował się ku galerii sztuki współczesnej (wybrał obraz Rajmunda Kanelby Śpiąca rodzina). Pisząc tekst, laureat Nagrody Nike czerpał z własnej biografii, jego opowieść rozgrywa się na granicy snu i świadomości. Na współczesne dzieło wskazał też Tadeusz Różewicz, który również miał napisać monodram na potrzeby przedsięwzięcia. Różewiczowi spodobał się Portret żony Leona Chwistka, z powodów zdrowotnych wycofał się jednak z udziału w projekcie. – Za każdym razem, kiedy przechodzę obok tego dzieła zastanawiam się, co by poeta napisał… – przyznaje reżyserka.

Jak wygląda sprawa doboru autorów? – To oczywiście subiektywny wybór – opowiada producent Peter Wolf. – Kierowaliśmy się wiedzą i intuicją, wiadomo, że w Polsce jest bardzo wielu utalentowanych, znakomitych pisarzy różnych pokoleń. Decydujące było to, z kim udało się nawiązać kontakt, kogo od razu zainteresował pomysł i odpowiedział na propozycję. Przygotowując wrocławską edycję, na początku Austriacy zamierzali się skupić tylko na polskich autorach. – Ale, ponieważ to projekt europejski, pomyśleliśmy, że będzie dobrze, jeśli przywieziemy również świetny tekst choćby takiej autorki jak Elfriede Jelinek – dodaje Wolf. – A przy okazji pokażemy we Wrocławiu Infantkę Velazqueza. W ten sposób uzyskujemy wyraźne połączenie między odsłonami projektu w Wiedniu, Budapeszcie i Wrocławiu.

Projekt Ganymed Goes Europe we wrocławskim Muzeum Narodowym (źródło: materiały prasowe)

Projekt Ganymed Goes Europe we wrocławskim Muzeum Narodowym (źródło: materiały prasowe)

ZASKAKUJĄCE INSPIRACJE

Wśród autorów premierowych utworów jest także Martin Pollack, laureat Angelusa, pisarz transgraniczny. Jego tekst wychodzi od Studium chmur Friedricha Philippa Reinholda, opowiada o wypędzeniach. Małgorzata Sikorska-Miszczuk zdecydowała się na baśń inicjacyjną wg Tryptyku świętych dziewic z Pracowni Wrocławskiej. Pojawia się tutaj postać dziewczyny, próbującej poradzić sobie z siłą i rozczarowaniem pierwszej miłości, różnicą między światem wyobraźni i rzeczywistości. Za kanwę Podwieczorku Agnieszki Drotkiewicz posłużyły dwie alegorie Johanna Glegglera. Efektem jest feminizujący portret mężatki. Z kolei znany ze swoich zapisków sołowieckich Mariusz Wilk zainspirował się średniowiecznym obrazem pt. Tron łaski, pisze o relacji między ojcem i córką w formie listu do trzylatki, objaśniając jej, jak i dlaczego zjawiła się na świecie. Czasem związki między obrazem a tekstem są luźne, czasem wyraźne. – Obraz Diega Velazqueza przedstawia dziecko uwięzione w monstrualnej sukni – mówi Kornmueller. – Elfriede Jelinek napisała na bazie tego obrazu bardzo feministyczny, płomienny manifest o tym, jak historia więziła kobiecość.

Strony: 1 2

Grzegorz Chojnowski – z wykształcenia anglista i polonista, od prawie 20 lat dziennikarz radiowy, telewizyjny i prasowy. Uczy dziennikarstwa na Uniwersytecie Wrocławskim.

Dodaj komentarz


Artykuły

Rozmowy

Czytelnia

Wydarzenia

Prawem naszym – zmartwychwstanie

Od 11 grudnia 2018 roku do 24 marca 2019 roku

Pierwodruk "Było to pod Jeną" Walerego Przyborowskiego, Warszawa 1904; ZNiO (źródło: materiały prasowe organizatora)

11. Międzynarodowy Festiwal Teatralny Boska Komedia

Od 8 do 16 grudnia 2018 roku

11. Międzynarodowy Festiwal Boska Komedia (źródło:materiały prasowe organizatora)

Veronica Taussig. Red Black and Yellow

Od 14 grudnia 2018 roku do 3 lutego 2019 roku

Veronica Taussig, fot. Urszula Tarasiewicz (źródło: materiały prasowe organizatora)

Janusz Mielczarek – W poszukiwaniu różnych stanów piękna

Od 16 grudnia 2018 roku do 20 stycznia 2019 roku

Janusz Mielczarek, fot. Tomasz Sętowski (źródło: materiały prasowe organizatora)

Krzysztof Mańczyński. Malarstwo. 50 lat pracy twórczej

Od 14 grudnia 2018 roku do 24 lutego 2019 roku

„Przystanek IV”, 1984/1985, olej, płyta pilśniowa, Fot. Marcin Kucewicz (źródło: materiały prasowe organizatora)

Marcin Płonka. Topiel

Od 7 grudnia 2018 do 11 lutego 2019 roku

Marcin Płonka, „Topiel”, Muzeum Współczesne we Wrocławiu (źródło: materiały prasowe organizatora)

Joanna Concejo. Concetto

Od 6 grudnia 2018 roku do 31 stycznia 2019 roku

Joanna Concejo, „Studnia” (źródło: materiały prasowe organizatora)

Grupa Krakowska 1932–1937

Od 2 grudnia 2018 roku do 31 marca 2019 roku

„Kompozycja”, Bolesław Stawiński, ok. 1934, fot. Wojciech Rogowicz (źródło: materiały prasowe organizatora)

Myślenie miastem. Architektura Jana Zawiejskiego

Od 28 listopada 2018 roku do 22 kwietnia 2019 roku

„Myślenie miastem. Architektura Jana Zawiejskiego” (źródło: materiały prasowe organizatora)

Wystawa Coming Out 2018 w Koneserze

Od 30 listopada do 21 grudnia 2018 roku

Wystawa „Coming Out 2018” w Koneserze (źródło: materiały prasowe organizatora)

więcej wydarzeń
U have turned off the Artwork.

On the other hand U have become integrated with an interactive art experience.

Yes, U can go back but U can't change the fact that U've been integrated...

In case U want 2 turn the Artwork back on just click one of the other buttons.

CODEMANIPULATOR