Galeria Dizajn BWA we Wrocławiu: Jakub Szczęsny: Działania na terenie zaludnionym, 23.09–31.10.2013 r.; Iluminacja Aureoli Jakuba Szczęsnego, 29.11.2013 r.

Autor „najwęższego domu świata”, który marzy o tym, żebyśmy chodząc produkowali prąd, miłośnik architektonicznego dziedzictwa, który uwrażliwia odbiorców na historię i tożsamość miejsca, w którym żyją.

29 listopada na zaniedbanym skwerze między ulicami Szewską i Świdnicką we Wrocławiu zabłyśnie „Aureola”, instalacja świetlna, zaprojektowana przez Jakuba Szczęsnego. Realizacja ma związek z odbywającą się w położonej obok skweru Galerii Dizajn BWA wystawą prac i projektów Szczęsnego, jednak zostanie w mieście na dłużej. Świetlny okrąg, który będzie zapalał się i gasł, w zależności od tego, czy ktoś będzie przechodził przez skwer ma wspomóc proces rewitalizacji tej do niedawna nieprzyjaznej i niebezpiecznej przestrzeni.

Synchronicity: Wyspa, proj. Jakub Szczęsny (źródło: dzięki uprzejmości J. Szczęsnego)

Synchronicity: Wyspa, proj. Jakub Szczęsny (źródło: dzięki uprzejmości J. Szczęsnego)

Jakub Szczęsny swoją pracą udowadnia, że architektura to nie tylko sztuka komponowania, konstruowania i zdobienia budowli, ich ścian czy dachów. Jego projekty dotykają kwestii urbanistycznych, architektonicznych i społecznych, są nierzadko reakcją na aktualne problemy lub szeroko dyskutowane wydarzenia. I co najważniejsze – wykraczają poza ogólnie przyjęte i kojarzone z architekturą ramy. Bo jak zakwalifikować napędzane siłą ludzkich mięśni urządzenie do oczyszczania wody, reagującą na zachowania użytkowników wieżę widokową czy metalowy statek kosmiczny służący do oglądania malarstwa? Choć trudno jednoznacznie zaszufladkować Jakuba Szczęsnego do którejś z architektonicznych dziedzin, łatwo dostrzec cel, który mu przyświeca. Projektant stara się poszerzyć nasze rozumienie przestrzeni oraz wypełniającej ją zabudowy, pokazać nam, że świat wokół to nie tylko budynki i ulice. „Ja używam narzędzi, które tylko udają architekturę, wchodzą z nią w romans”[1] – mówił w wywiadzie dla „Gazety Wyborczej”. W debacie publicznej dominuje architektura wielkiej skali – mówi się o wieżowcach, dużych osiedlach, o gmachach użyteczności publicznej. Działalność Jakuba Szczęsnego stoi w opozycji do tego dyskursu – jego projekty są niewielkimi interwencjami z pogranicza sztuki i architektury, które autor lokuje w zwykle niezauważanych, uznawanych za nieistotne „dziurach” w przestrzeni miast.

Szczęsny urodził się w 1973 roku. Studiował na Wydziale Architektury Politechniki Warszawskiej, Escuela Tecnica Superior D’Arquitectura de Barcelona i Ecoled’Architecture Paris la Defense. Po studiach, zamiast trafić w tryby produkującej masowo osiedla mieszkaniowe albo biurowce pracowni, został ilustratorem: tworzył rysunki dla takich magazynów jak „Fantastyka”, „Fluid”, „Playboy Polska”. W 2001 roku z podobnie jak on myślącymi architektami założył grupę projektową Centrala – kolektyw architektów i dizajnerów, którzy tworzą „platformę wspólnych poszukiwań”. Obecnie do grupy Centrala należą poza Szczęsnym Krzysztof Banaszewski, Małgorzata Kuciewicz i Simone De Iacobis.

Członkowie kolektywu Centrala nie są zwykłą pracownią. Jak sami podkreślają: „projektowanie to dla nich proces twórczy, który nie może odbywać się w oderwaniu od współczesnej myśli filozoficznej oraz innych dziedzin sztuki”[2]. Wszyscy członkowie Centrali wielką wagę przywiązują zarówno do pogłębionych badań, poprzedzających proces projektowania, jak i poszerzania swojej refleksji o wątki z filozofii, historii sztuki i kultury czy nawet socjologii. Projektanci mają na razie na koncie jedną tradycyjną realizację architektoniczną – to hala sportowa w śląskiej miejscowości Bieruń, wybudowana w 2007 roku (projekt wyłoniono w ramach konkursu SARP w 2003 roku).

W 2006 roku grupa Centrala (Małgorzata Kuciewicz, Krzysztof Banaszewski, Dominik Strzelec, Jakub Szczęsny) zwyciężyła w konkursie na tymczasowy pawilon, zapowiadający budowę Muzeum Historii Żydów Polskich w Warszawie. Zbudowali Ohel – niebieski namiot o nieregularnym, organicznym kształcie, inspirowany charakterystyczną formą holu przyszłego muzeum. Tymczasowa budowla służyła jako punkt informacyjny, sala wystawowa, miejsce spotkań i prelekcji dotyczących budowanego muzeum.

Rozgłos Centrali przyniosła jednak inna realizacja – adaptacja gmachu kasowego Stacji Powiśle na potrzeby baru. W 2009 roku opuszczony i zniszczony pawilon, wybitny przykład polskiego powojennego modernizmu (proj. Arseniusz Romanowicz, 1962), odzyskał swoją pierwotną formę i urok, stając się zarazem jednym z modniejszych klubów w stolicy. Projektanci z Centrali podeszli z   szacunkiem do liczącej ponad pół wieku bryły i przywrócili jej unikalną formę, subtelnie wpisując w nią nową funkcję. Temat architektonicznego dziedzictwa z lat powojennych zaprzątał już nieraz uwagę architektów z Centrali. Kontrowersje wzbudziła m.in. ich utopijna wizja przeniesienia słynnej warszawskiej Rotundy (futurystycznego pawilonu z lat 60., będącego siedzibą banku) na środek najbardziej ruchliwego ronda w mieście. Co więcej, architekci chcieli budynek podnieść na ukośnych nogach, by jeszcze bardziej przypominał statek kosmiczny, który z nieznanych przyczyn wylądował w sercu europejskiej stolicy. Pomysł był stworzoną na potrzeby prasy prowokacją, mającą na celu wywołanie dyskusji na temat ochrony i rewitalizacji zabytków nowoczesności. „Niewidzialnej” przestrzeni miasta dotykał projekt Centrali z 2010 roku. Architekci na planie Warszawy dostrzegli… uśmiech. Okazało się, że ulice: Mokotowska, Bracka i Zgoda, wytyczone jeszcze w XVIII wieku nietypowo, bo na kształt łuku, przecinają ortogonalną siatkę ulic w centrum miasta. Centrala zaznaczyła na mapie tę niezwykłą strukturę urbanistyczną, postulując stworzenie wzdłuż niej trasy spacerowej. „Uśmiech Warszawy to projekt, który ma na celu utrwalenie urbanistycznych struktur miasta w wyobraźni jego mieszkańców. Zbiorowa świadomość elementów, z jakich składa się miasto, ma ogromny wpływ na to, jak miasto jest rozumiane i używane oraz w jakim kierunku podążają decyzje co do jego przekształceń”[3] – pisali autorzy projektu.

Stacja PKP Powiśle, proj. Centrala, fot. Michał Jońca (źródło: dzięki uprzejmości J. Szczęsnego)

Stacja PKP Powiśle, proj. Centrala, fot. Michał Jońca (źródło: dzięki uprzejmości J. Szczęsnego)

Jakub Szczęsny jako samodzielny architekt zdobył międzynarodową sławę w 2012 roku, kiedy w wąskiej szczelinie pomiędzy blokiem a kamienicą na rogu warszawskich ulic Chłodnej i Żelaznej powstał zaprojektowany przez niego Dom Kereta – dzieło z pogranicza sztuki i architektury, instalacja, o której rozpisywały się gazety na całym świecie. Wąski na zaledwie półtora metra obiekt powstał jako dom dla zagranicznych twórców, biorących udział w rezydencjach artystycznych w Warszawie. . Jako pierwszy w „najwęższym domu świata” zamieszkał znany izraelski pisarz Edgar Keret. Tę realizację można interpretować na różne sposoby. Budowla powstała tuż obok miejsca, w którym w czasie wojny biegła kładka łącząca dwie części getta, w którym zmuszona była zamieszkać także rodzina pochodzącego z Polski Kereta. Tym samym biały dom da się  odnieść do tragicznych zdarzeń, mających miejsce w tej części Warszawy, do dziejów narodu, który miał zostać eksterminowany. Wąski pawilon unaocznia też, jak niezwykły potencjał kryje się w pozornie nieistotnych, niezauważalnych fragmentach miejskich przestrzeni, w jak zaskakujący sposób można je wykorzystywać.

Dom Kereta nie jest pierwszym projektem, w którym Jakub Szczęsny operuje niewielką przestrzenią. Niecałe 22m2 ma… własne mieszkanie architekta, które zaaranżował tak, by stało się w pełni funkcjonalne. Zaprojektował  kontener, który po odpowiednim rozłożeniu staje się kuchnią lub jadalnią. Między posiłkami obie te funkcje można „zamknąć” w nietypowej skrzyni, zyskując sporo przestrzeni w mieszkaniu.

Wszystkie prace Jakuba Szczęsnego są wynikiem badań i analiz – zanim architekt opracuje projekt dla jakiejś lokalizacji, stara się poznać ją oraz zamieszkujących tam ludzi: „Wszystkie działania architekta poprzedza research i gromadzenie najróżniejszej wiedzy – od historii i faktografii przez anegdoty, plotki, informacje z pierwszej ręki, skojarzenia i praktyczne sposoby użytkowania miejsc, architektury, miast”[4] – pisze Kaja Pawełek, kuratorka wystawy prezentującej dorobek Szczęsnego (ekspozycję można było w październiku 2013 roku oglądać w Galerii Dizajn BWA we Wrocławiu). Długie badania historyczne i społeczne poprzedziły projekt zrealizowany wraz z Kają Pawełek w australijskim mieście Narrogin. W miejscu o trudnej, postkolonialnej historii, zamieszkałym przez skonfliktowane aborygeńskie klany, przy opuszczonej stacji kolejowej powstała 18-metrowa wieża widokowa, o fasadzie wyposażonej w specjalne poliestrowe „włosy”, reagujące na każdy ruch w pobliżu. Choć kształt wieży inspirowany jest porastającymi australijski busz egzotycznymi roślinami, użytkownikom miała się ona kojarzyć przede wszystkim z zabawą, czymś przyjemnym. Budując na opuszczonym, poprzemysłowym terenie ogromną, nieco surrealistyczną, poruszającą się budowlę-rzeźbę, Szczęsny chciał przywrócić życie tej zdegradowanej przestrzeni, zachęcić mieszkańców miasta, by znów zaczęli tam przychodzić.

Jakub Szczęsny, fot. Piotr Maciaszek (źródło: dzięki uprzejmości J. Szczęsnego)

Jakub Szczęsny, fot. Piotr Maciaszek (źródło: dzięki uprzejmości J. Szczęsnego)

Wynikiem badań nad tożsamością miejsca i problemami, jakie dotyczą określonych przestrzeni, są realizacje w ramach corocznego projektu Fundacji Bęc Zmiana pt. Synchronizacja. W 2008 roku Jakub Szczęsny pod warszawskim Mostem Łazienkowskim stworzył świetlną instalację, która wprowadziła zupełnie nowy klimat w dość niebezpieczne, zapuszczone, a zarazem ruchliwe miejsce, silnie oddziałała na odbiór tego miejsca przez jego użytkowników. Rok później powstała „Wyspa” – umieszczona na rzece platforma, wyposażona w urządzenia kojarzące się z… siłownią. Bieżnie czy stacjonarne rowery połączone były z pompami, dzięki którym używający sprzętów ludzie „przy okazji” oczyszczali wodę Wisły. „Nie dość, że przekazując energię z przyrządów fitness do systemu filtrów, Szczęsny niejako „podłącza” wysiłek fizyczny do celu, czyniąc z niego pracę, to pozwala od razu doświadczyć jej wytworu (zobaczyć, dotknąć, poczuć, posmakować)”[5] –  pisał o projekcie Kuba Mikurda.

W lipcu 2011 roku na dnie osuszonego stawu w Parku Branickich w Białymstoku stanął lśniący, metalowy pawilon o nieregularnym kształcie. To Kolektor – tajemnicza, niektórym przypominająca statek kosmiczny budowla, w której zamknięta była maszyna przesuwająca przed oczami widza obrazy. Malarskie dzieła, pozbawione podpisów autora czy tytułów, oderwano w ten sposób od ich wartości symbolicznej, historycznej czy ekonomicznej. Dzięki temu widzowie mogli je oglądać, nie sugerując się kontekstem ich powstania czy intencjami malarza. „Instalacja Kolektor, która przybrała formę szczególnego pawilonu parkowego, jest refleksją artystyczną nad sposobami i mechanizmami muzealizacji sztuki”[6] – wyjaśniał opis pracy. Wybrana przez Szczęsnego forma pawilonu – lśniąca, nieco surrealistyczna – miała zaś intrygować, zaciekawiać, nie sugerując zarazem, co widza spotka wewnątrz.

Kolektor, proj. Jakub Szczęsny, 2011, Galeria Arsenał w Białymstoku (źródło: dzięki uprzejmości J. Szczęsnego)

Kolektor, proj. Jakub Szczęsny, 2011, Galeria Arsenał w Białymstoku (źródło: dzięki uprzejmości J. Szczęsnego)

Jakub Szczęsny jest idealistą, który architekturę rozumie szerzej niż tylko jako deweloperskie inwestycje. Projektant wierzy, że nawet dzięki drobnym ingerencjom w przestrzeń można kształtować świadomość i wrażliwość ludzi, przypominać im historię, przywracać radość życia. W realizacjach takich jak Dom Kereta, poruszająca się wieża widokowa w Australii czy wyspa do gimnastyki i oczyszczania wody kryje się mnóstwo znaczeń, funkcji i jednoczących ludzi inspiracji do działania. Wiele projektów samego Szczęsnego oraz pracowni Centrala uważanych jest za utopijne, idealistyczne, oderwane od twardych realiów. Jednak nawet jeśli mają charakter tymczasowy, pomagają nam zrozumieć, że jesteśmy częścią zurbanizowanego środowiska, które tak samo oddziałuje na nas, jak my na nie.

  1. Architektura nie-możliwa, z Jakubem Szczęsnym rozmawia Dorota Jarecka, źródło: http://wyborcza.pl/1,76842,7949911,Architektura_nie_mozliwa.html, dostęp: 16.11.2013
  2.   Źródło: http://centrala.net.pl/who-we-are, dostęp: 16.11.2013
  3. Źródło: http://centrala.net.pl/our-work/smile, dostęp: 16.11.2013
  4. Tekst kuratorski Kai Pawełek, towarzyszący wystawie Jakub Szczęsny. Działania na terenie zaludnionym, prezentowanej od 23.09.2013 do 31.10.2013 w Galerii Dizajn BWA  we Wrocławiu; źródło: http://www.bwa.wroc.pl/index.php?l=pl&id=781&b=3&w=2, dostęp: 16.11.2013
  5. Kuba Mikurda, Cud nad Wisłą, [w:] Wyspa. Synchronizacja, Fundacja Bęc Zmiana 2009, źródło: http://synchronicitywarsaw.blogspot.com/2009/10/wyspasynchronizacja.html, dostęp: 16.11.2013
  6. Źródło: http://galeria-arsenal.pl/media/2011-08-05_PodrozNaWschod/Kolektor_Jakuba_Szczesnego.pdf, dostęp: 16.11.2013

ANNA CYMER – historyczka sztuki i architektury, zajmująca się głównie architekturą nowoczesną i najnowszą. Stypendystka Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Publikowała m.in. w "Gazecie Wyborczej" i "Wysokich obcasach", magazynach "Architektura&Biznes", "Stolica", "WAW", "KTW", "Art&Business", serwisach culture.pl, bryla.pl, O.pl, sztuka-architektury.pl; współpracowniczka Fundacji Bęc Zmiana.

Dodaj komentarz


Recenzje

Opinie

Rozmowy

Czytelnia

Myślnik

Wydarzenia

Balkan Playground. Michał Korta

Od 25 października do 3 grudnia 2017 roku

Michał Korta, cykl „Balkan Playground” (Randa, egipska reprezentacja karate, Sutomore, Czarnogóra), 2014 (źródło: materiały prasowe organizatora)

Kino-oko. Wokół Wiertowa i konstruktywizmu

Od 20 października do 30 listopada 2017 roku

Józef Robakowski, „Ćwiczenia na 2 ręce” (źródło: materiały prasowe organizatora)

Cukiernia Europa

Od 19 października 2017 do 25 listopada 2017 roku

Aleksandar Stankoski, Ostatnia wyprawa, 100 x 70, olej na kartonie, 1992 (źródło: materiały prasowe organizatora)

8. Festiwal Krytyków Sztuki Filmowej Kamera Akcja

Od 19 do 22 października 2017 roku

 Festiwal Krytyków Sztuki Filmowej Kamera Akcja (źródło: materiały prasowe organizatora)

Festiwal im. Macieja Berbeki Inspirowane Górami

Od 19 października do 21 października 2017 roku

Festiwal im. Macieja Berbeki Inspirowane Górami (źródło: materiały prasowe organizatora)

Inwencja i naśladownictwo. Dawna grafika włoska

Od 17 października do 17 grudnia 2017 roku

Gaetano Cottafavi, „Wodospad na rzece Aniene koło Tivoli”, 1835 (źródło: materiały prasowe organizatora)

Dziekanka artystyczna

Od 16 października do 24 listopada 2017 roku

Mirosław Bałka, „Good God” (źródło: materiały prasowe organizatora)

Festiwal Tradycji Literackich

Rozdział I: Mickiewicz / Różewicz

Od 14 października do 16 listopada 2017 roku

Ballady i Romanse (źródło: materiały prasowe organizatora)

Modernizm udomowiony

Współczesna architektura chińska

Od 13 października 2017 roku do 7 stycznia 2018 roku

Projekt: Warsztat wyrobu cukru trzcinowego w gminie Zhangxi, powiat Songyang, Studio: DnA _Design and Architecture (źródło: materiały prasowe organizatora)

Centralna, Środkowo-Wschodnia

Od 13 października do 23 listopada 2017 roku

Ivars Gravlejs, „FUCK” (Early Works), 1994 źródło: materiały prasowe organizatora)

więcej wydarzeń
U have turned off the Artwork.

On the other hand U have become integrated with an interactive art experience.

Yes, U can go back but U can't change the fact that U've been integrated...

In case U want 2 turn the Artwork back on just click one of the other buttons.

CODEMANIPULATOR