Nowa Rzeźba, 10.03-15.05.2012, Zachęta Narodowa Galeria Sztuki w Warszawie

Otwarcie wystawy „Nowa rzeźba?” zbiegło się dziwnym trafem z założeniem mechanizmu automatycznie otwierającego drzwi Zachęty. Warto dodać, że dotychczas owe masywne wrota poruszane były siłą mięśni głodnych sztuki odbiorców, którzy ochoczo zmierzali do Instytucji. Fakt, że drzwi nie należały do najlżejszych, wprowadzał element naturalnej selekcji, który teraz ustąpił zmechanizowanej modernizacji. Egalitarność, jaka zapanowała w Zachęcie 9-go marca, połączyła się bardzo ładnie z tematyką wystawy dotyczącej, jak informuje tekst kuratorski, „rzeźby oraz jej relacji z ideami modernizmu”.

Monika Sosnowska, „Schody ” 2010, fot. Piotr Sikora

Monika Sosnowska, „Schody ” 2010, fot. Piotr Sikora

Warto zadać sobie pytanie, kim że jest ów modernizm? Na myśl przychodzą utopie i awangardy. Projekty przyszłości, funkcjonalna architektura i abstrakcyjne obrazy. Kuratorka ogłasza (za zachodnimi teoretykami) koniec ponowoczesności i sugeruje, że Pan Modernizm będzie następcą tej dziwnej, mieszczącej w sobie kosmos cytatów, kontekstów i tendencji epoki. Preposterialna nowoczesność ma jednak dość chwiejny charakter, do czego odwołuje się znak zapytania zawarty w tytule. Czym jest nowa rzeźba w świecie, gdzie nowość kojarzy się co najwyżej z wyeksploatowaną retoryką marketingu? I kim u licha jest Pan Modernizm?

Nie da się ukryć, że świat sztuki poczuł się dość pewnie w dyskursie powrotu nowoczesności. Modernizm został jednoznacznie uznany za hot! Plądrujemy zatem gorliwie ruiny rzeczywistości, poszukując nowego porządku, co momentami nabiera charakteru przeestetyzowanego autoerotyzmu. O brzegi naszej środkowoeuropejskiej wyspy rozbiła się fala mody, która przed 5 laty zawładnęła zachodnią sceną sztuki. Pamiętamy przecież wystawę „Modernologię”, która kilka lat temu odbyła się Muzeum Sztuki Nowoczesnej czy też „Modernizacje 1918-1939. Czas przyszły dokonany” w łódzkim m². Obie stanowiły świetnej próby odpowiedzi na tę szerszą tendencję. Zachęta zawęziła obszar kuratorskiej wypowiedzi do rzeźby. „Piękny upadek” nowoczesności po raz kolejny powraca na salony, rozsiewając wokół siebie urok czasu minionego.

Zanim więc wejdziemy, aby podziwiać dzieła, instalacje i obiekty, proponuję zapiąć pasy i przygotować się na podróż do innego kraju. Ostrzegam natomiast, że drzwi w tym wypadku nie otworzą się mechanicznie, a nasza wycieczka pozostanie nieco hermetyczną wyprawą w teorię sztuki XX wieku; w przestrzeń gdzie eksperymenty estetyczne miały siłę faktycznych rewolucji, a zupa Campbella nie była niczym innym, jak po prostu zupą Campbella.

Naszym Wergiliuszem w tej podróży będzie nie kto inny, jak Clement Greenberg. Ten oto „pierwszego pióra” krytyk przewalczył 3 dekady na barykadach formalizmu, krew i pot mieszając z farbami amerykańskich abstrakcjonistów. Jego zdaniem istota modernizmu tkwi w kantowskiej krytyce narzędzi krytyki. Używając charakterystycznych dla danej dyscypliny metod krytyki, krytykujemy ją samą. Nie ma to bynajmniej na celu tejże dyscypliny negować, ale umocnić obszar jej kompetencji. Co przez to należy rozumieć? Istotą modernizmu jest jego progresywna chęć do zwrócenia uwagi na sztukę samą w sobie. Artyści walczą zatem o obnażenie mitów i przestarzałych formuł. Co może być lepszym narzędziem do tego, jeśli nie sama sztuka. Stąd obrazy podkreślające fakt, że są jedynie zachlapanym farbą płótnem naciągniętym na krosno. Stąd również plastyczne bryły oddalające się od jakiegokolwiek naśladownictwa rzeczywistości na rzecz zaakcentowania materiału, z których są wykonane oraz własnej afunkcjonalności („Malarstwo modernistyczne” 1960).

Jak tłumaczy Greenberg, pomimo swej innowacyjności modernizm nigdy nie dążył do definitywnego zerwania z przeszłością. Był rodzajem dewolucji, traktując historię jako tło ważne do zrozumienia jego charakteru. Wyprowadzając nowoczesność od rewolucji przemysłowej i idącej za nią powszechnej edukacji, krytyk uzależnia powstanie modernistycznej awangardy od narodzin kiczu. Krótko mówiąc, gdyby nie fakt, że tłumy mieszczan odnalazły w sobie potrzebę wywieszania nad kominkami ryczących na rykowisku jeleni (przypadłość, która niestety nie przeminęła z czasem, vide Kleczkowska), moglibyśmy o Matissie najwyżej pomarzyć. Nowoczesność to – upraszczając – przemożna chęć utrzymania w sztuce wysokiej jakości. Chęć, za którą pójdą niekiedy bardzo radykalne rozwiązania formalne, proponujące nową, obnażającą charakter danej dyscypliny, stylistykę.

Strony: 1 2 3

Dodaj komentarz


Recenzje

Opinie

Rozmowy

Czytelnia

Myślnik

Wydarzenia

Telemach Pilitsidis. Przemijanie

Od 30 czerwca do 27 sierpnia 2017 roku

Telemach Pilitsidis (źródło: materiały prasowe organizatora)

Krakowskie Spotkania Artystyczne 2017: Konfiguracje

Malarstwo. Rzeźba. Rysunek

Od 30 czerwca do 31 lipca 2017 roku

Leszek Oprządek, „Kres puszczy”, 2016, drewno, 44x65x70 cm (źródło: materiały prasowe organizatora)

Od marionetek do robotów. Historia teatrów lalkowych w Gdańsku

Od 28 czerwca 2017 roku do 15 stycznia 2018 roku

„Bajki robotów”, 2016 r., fot. Piotr Pędziszewski (źródło: materiały prasowe organizatora)

Kobiece spojrzenie. O aktorstwie Antoniny Hoffmann

Od 29 czerwca 2017 roku do 4 lutego 2018 roku

Portret Antoniny Hoffmann autorstwa Julesa Vallenta, 1875, wł. MHK (źródło: materiały prasowe organizatora)

15. Przegląd Sztuki SURVIVAL

Od 23 do 27 czerwca 2017 roku

Dominika Oleś, „Artykulacja” (źródło: materiały prasowe organizatora)

Making Places

Fieldoffice Architects Sheng-Yuan Huang

Od 22 czerwca do 27 sierpnia 2017 roku

Wieża widokowa (źródło: materiały prasowe organizatora)

21. Międzynarodowy Festiwal Nova Muzyka i Architektura

Od 24 czerwca do 2 września 2017 roku

Tubicinatores Gedanenses (źródło: materiały prasowe organizatora)

Kapelusze z głów! Unikatowa kolekcja z Muzeum Novojiczinskiego

Od 20 czerwca do 5 listopada 2017 roku

„Kapelusze z głów! Unikatowa kolekcja z Muzeum Novojiczynskiego” (źródło: materiały prasowe organizatora)

Tak widzą. Panorama fotografii węgierskiej

Od 13 czerwca do 10 września 2017 roku

András Bánkuti, „Zmierzch”, Moskwa, 6 listopada 1990 © Bánkuti András (źródło: materiały prasowe organizatora)

Skarbiec. Złotnictwo archikatedry wrocławskiej

Od 13 czerwca do 24 września 2017 roku

Pastorał Biskupa Georga Koppa (fragment), Wilhem Rauscher, Fulda, ok. 1890, srebro złocone, emalie, kameryzacja, fot. Arkadiusz Podstawka (źródło: materiały prasowe organizatora)

więcej wydarzeń
U have turned off the Artwork.

On the other hand U have become integrated with an interactive art experience.

Yes, U can go back but U can't change the fact that U've been integrated...

In case U want 2 turn the Artwork back on just click one of the other buttons.

CODEMANIPULATOR