Wielbiony przez pokolenie swojego syna i potencjalnych wnuków, William S. Burroughs był idolem wymagającym od swoich naśladowców myślenia, nie bałwochwalstwa. „[C]oś nie tak jest z tym chłopakiem, dąsa się bez powodu”, powiedział o Kurcie Cobainie. Wspólnie nagrali „Priest, they called him”, bożonarodzeniową historię o „niepokalanej szprycy”. Wobec Iana Curtisa z Joy Division nie był już taki pobłażliwy. „Spadaj, dzieciaku”. Jeżeli Ginsberg dla pokoleń wolnej miłości był postacią pozytywnego guru zachodniej kultury, Burroughs musiał być kimś w rodzaju oschłego sanitariusza na izbie wytrzeźwień. Pobudka, pobudka! Inspiracją stał się dla depresyjnych postpunkowców, industrialnych masochistów i drone’owych terrorystów.

Christiaan Tonnis ~ William S. Burroughs / Video / Laserprint / 2006 (źródło: Wikipedia. Wolna Encyklopedia)

Christiaan Tonnis ~ William S. Burroughs / Video / Laserprint / 2006 (źródło: Wikipedia. Wolna Encyklopedia)

Sam idoli nie szanował, a hipokrytą nigdy nie był. Świadectwem każda muzyczna współpraca, która przebiegała zawsze na jego warunkach. Chropowaty głos gryzł sumienie, szokował obscenicznością i był jak biały szum, mający zakłócać rządowe radiostacje. Burroughs nieraz śpiewał. Jeden z jego pierwszych albumów, który nie jest zwykłą rejestracją odczytu, to „Dead City Radio”. Sprostowanie: odczyty wzięte ze zbioru opowiadań „Tornado Alley” zarejestrowane zostały w grudniu 1988 roku i czerwcu’89 w domu Burroughsa w Lawrence, jednak inaczej niż poprzednie longpleje („Breakthrough in the Grey Room” i „The Doctor is on the Market”, albo też druga strona na „You’re the Guy I Want to Share my Money with”), dodano do nich muzykę. Producent Hal Willner był dźwiękowcem w programie Saturday Night Live. Na planie realizacyjnym jednego z odcinków trafił na autora „Nagiego Lunchu” odczytującego utwór „Twilight’s Last Gleaming”, pod który podłożono nagranie „Star Spangled Banner”. Orkiestra NBC w zestawieniu z przybrudzonym głosem pisarza, spokojnie przedstawiającego zwrotka po zwrotce „herezje” coraz większego kalibru, zrobiła na dźwiękowcu duże wrażenie. Korozja amerykańskiego hymnu zainicjowała więc długi proces, na końcu którego znalazł się wspomniany powyżej album – zły bliźniak „The Lion for Real”. Na pierwszym planie autor intonował teksty, cedził proroctwa, w tle których pejzaż, inaczej niż ten z „Lion…” tworzył paletę zakłóceń – hybrydę obrazu Jacksona Pollocka i Francisa Bacona. Znajdź wyjście z tego labiryntu. Archiwalne nagrania orkiestry NBC Radio Orchestra, to tylko część dostrzeganego na drugim planie rozkładu. John Cale, Lenny Pickett, Chris Stein (Blondie) i Sonic Youth dopełniają dzieła zniszczenia. Nie brak muzycznego szyderstwa („Kill the Badger„), jednak wszystko toczy przede wszystkim duszna i odrealniona atmosfera, jak z przestarzałych filmów fantastycznonaukowych oglądanych na przepalonych taśmach VHS. Poza nimi „field recordings” dzielące miejsce z organami wyjętymi ze ścieżki dźwiękowej „Eraserheada”, grają w tle „After dinner conversation”. „Apocalypse” brzmi jak kolaż melodii marszowych. Patos filmu katastroficznego i faktyczna katastrofa, która paraliżuje zmysły i przechodzi niezauważona. „Kill the badger” skanduje Burroughs. Przy trąbce i melodii fletu to niemal elegia. „Ah Pook the Destroyer” John Cale zamienia w wyraźnie akcentowaną kołysankę.

Ah Pook tu jest! Z autorem „Nagiego lunchu” współpracowali tylko odważni. Ceniono go za eksperymenty i ekskrementy. Obie tłumaczono na strategie kompozycyjne i fakturę utworów, traktowanych jako poszukiwania. Throbbing Gristle zaciekawiła idea kontroli umysłu. Ah Pook, kapłani Majów czy Porywacze Ciał to członkowie tej samej interplanetarnej rodziny. Laurie Anderson śpiewała już o tym, że „język jest wirusem”, a do nagrania „Sharkey’s Night” z płyty „Mr Heartbreak” zaprosiła autora tego wyrażenia. „..Dobierając odpowiednie przypadkowe dźwięki, łajdackie przemówienia, łkania syren, odgłosy zwierząt i strzałów z broni palnej, grupa strategicznie rozmieszczonych ludzi z magnetofonami mogłaby odtworzyć takie nagrania, wywołując zamieszki na demonstracji…”, pisał Burroughs w przedmowie do „Nova Express”. Muzycy wzięli ideę na poważnie, nagrywając całe płyty, które mogłyby być odtwarzane na demonstracjach, wiecach, zgromadzeniach, sabotowanych przez Einstürzende Neubauten, Ministry czy Hanatarashi. Strategia zwana jest noisem. W potencjale hałasu, opozycji dla melodii głównego nurtu, tkwi broń. Dekodowaniu Burroughsa poświęciły się też inne subkultury, w tym DJska, hiphopowa i dubowa. To, że autor „Nova Express” remiksuje kulturę stanowi naturalny wniosek stosowanych przez niego technik cut-upu (na tekście z gazety przez Briona Gysina, a na taśmie magnetofonowej przez Burroughsa). Były też „routines”, czyli elementy kolażu, z jakich powstał „Nagi lunch”. W książce Kirscha objaśnione zostały one jako: „…udramatyzowane fantazje, które składają się z monologów i dialogów, epizodycznych scenek lub sekwencji obrazowych skojarzeń, kalejdoskop[u], z którego czytelnik składa całość.”. Ten pozorny chaos przekłada się na formę muzycznych portretów, jakie John Zorn „namalował” Micky’emu Spillane’owi, Goadardowi, a teraz także Burroughsowi, określanych przez artystę mianem „utworów gier”. Przechwyconej od futurystów metodzie komponowania nowych tekstów z pociętych kawałków dodano kontrkulturową ideologię. Od czasu, kiedy rozpropagował je amerykański pisarz, przyznali się do niej też kompozytorzy muzyki rozrywkowej. Selekcją „odpowiednich przypadkowych dźwięków” zajął się Frank Zappa. Jego sposób produkcji albumów pochodzi z montażu filmowego i zaskakujących właściwości cut-upów, aczkolwiek decyzje musiały być dogłębnie przemyślane, zanim trafiły na skończony album (interludia z „Uncle Meat”, „Sheik Yerbouti”). Wytrąca słuchacza z biernego odsłuchu i zmusza do aktywnego nasłuchiwania. W oczekiwaniu – lub nie – na dźwiękową niespodziankę, „kopniak w ucho”, co stało się świętym Graalem wielu innych kompozytorów XX wieku.

Jedno z najciekawszych wydawnictw (w tym miejscu nie chodzi o wydawnictwo najbardziej zaskakujące, jakim z pewnością jest „Spare As Annie”, wypełniony raperskimi beatami w wykonaniu Disposable Heroes of Hipocrisy, i zapowiedziami pokroju: „Check this out, from Lawrence, Kansas… uncle Bill”.) powstało za sprawą basisty i sonicznego nomada, Billa Laswella. Płyta Material „Seven Souls” to coś więcej niż ilustracja wypowiedzianego tekstu. Muzyka porusza się po obrzeżach rocka (o którym przypomina głównie gitara Nicky’ego Skopelitisa), choć nawet ona jedynie dokłada się do ambientowej karawany („The Western Lands”). Burroughs staje się tu jednym z instrumentów. Wprowadza temat, bądź cierpliwie „czeka” na odpowiednią chwilę. Miejscami to mrok gra pierwsze skrzypce („Soul Killer”), gdzie indziej trafiamy na splecione z płynących dźwięków atrium („Deliver”).

Strony: 1 2

MACIEJ STASIOWSKI – doktorant na Uniwersytecie Jagiellońskim, przygotowujący rozprawę na temat architektury i filmu. Pisze do EKRAnów, Dwutygodnika, O.pl. Zainteresowany tendencjami w muzyce współczesnej i animacją.

Dodaj komentarz


Artykuły

Recenzje

Opinie

Rozmowy

Czytelnia

Wydarzenia

Przestrzenie osobiste

Od 26 stycznia do 24 lutego 2018 roku

Marek Chlanda, „12 kroków AA”, fot. Mateusz Faba (źródło: materiały prasowe organizatora)

Globalna kontrola i cenzura

Od 26 stycznia do 1 marca 2018 roku

Hasan Elahi, „Stelae”, instalacja lightbox, 2015, dzięki uprzejmości ZKM Karlsruhe, fot. A. Serexhe (źródło: materiały prasowe organizatora)

Entliczki, pentliczki, czarodzieje i księżniczki

Baśnie, bajki i zabawy dziecięce w dawnej grafice i rysunku

Od 23 stycznia do 18 marca 2018 roku

Jean-Jacques de Boissieu, „Bańki mydlane”, 1799, grafika (akwaforta i sucha igła), Muzeum Narodowe we Wrocławiu (źródło: materiały prasowe organizatora)

Karol Szostak

Rzeźba – Malarstwo 1988–2018

Od 20 stycznia do 25 marca 2018 roku

Karol Szostak „Kamienna głowa”, 2016 (źródło: materiały prasowe organizatora)

Sergiei Tchoban. Kontrastowa harmonia miasta

Od 27 stycznia do 18 marca 2018 roku

Sergei Tchoban, „Kaprys architektoniczny. Forum Romanum albo Dwa Światy I”, projekt scenografii, piórko, pędzel, tusz chiński, akwarela, papier do akwareli na krośnie, 2013 (źródło: materiały prasowe organizatora)

Przemek Branas – GÓRA/KOSMOS/GŁOWA

Od 26 stycznia do 16 lutego 2018 roku

Przemek Branas, „GÓRA/KOSMOS/GŁOWA”, Galeria Labirynt w Lublinie (źródło: materiały prasowe organizatora)

Zakłócenia / UMWELT

Od 18 stycznia do 2 lutego 2018 roku

Karolina Kardas, „Let him kiss me…/ Niech mnie pocałuje”, video, 2 min 49 sek  (źródło: materiały prasowe organizatora)

Pejzaże antropocenu

Od 18 stycznia do 30 marca 2018 roku

Diana Lelonek, „3 Wild Man” dzięku uprzejmości artystki i galeii lokal_30  (źródło: materiały prasowe organizatora)Diana Lelonek, „3 Wild Man” dzięku uprzejmości artystki i galeii lokal_30  (źródło: materiały prasowe organizatora)

Język jako Dźwięk. Tania Candiani

Od 19 stycznia do 4 marca 2018 roku

„Język jako Dźwięk” (źródło: materiały prasowe organizatora)

Włóczęgi – malarstwo Majki Wójtowicz

Od 13 stycznia do 14 lutego 2018 roku

„Włóczęgi” – malarstwo Majki Wójtowicz (źródło: materiały prasowe organizatora)

więcej wydarzeń
U have turned off the Artwork.

On the other hand U have become integrated with an interactive art experience.

Yes, U can go back but U can't change the fact that U've been integrated...

In case U want 2 turn the Artwork back on just click one of the other buttons.

CODEMANIPULATOR