Tomasz Dobiszewski, Fiksacje, 3.11-16.12.2012, Galeria Miejska BWA w Bydgoszczy. Tekst pochodzi z katalogu wystawy.

Ludzie powinni zajmować się staroświecką nauką eksperymentalną.

Freeman Dyson[1]

 Materialne efekty projektu Fiksacje nie różnią się znacząco od wyników procesu badawczego, który miałby za zadanie określić średnią postrzegania rzeczywistości. Narzędziem projektowym była okulografia – technologia, która umożliwia badanie drogi ruchu gałki ocznej podążającej za bodźcami – elementami obrazów stałych i ruchomych. Działania zostały przeprowadzone przy udziale grupy kilkudziesięciu ochotników. Efektem jest raport o punktach obrazów, które w trakcie krótkotrwałego oglądu przyciągają wzrok najsilniej i najczęściej. Zazwyczaj podobne pomiary są całkiem przydatne w szacowaniu marketingowej skuteczności reklamy i kryptoreklamy.

Tomasz Dobiszewski, „Fiksacje”, Galeria Miejska BWA w Bydgoszczy (źródło: materiały prasowe organizatora)

Tomasz Dobiszewski, „Fiksacje”, Galeria Miejska BWA w Bydgoszczy (źródło: materiały prasowe organizatora)

Badanie Tomasza Dobiszewskiego osadzić można wśród wcześniejszych aspiracji artystów, którzy wykorzystując naukową metodologię, dążyli do osiągnięcia obiektywnej wiedzy, charakteryzującej jakieś konkretne zjawisko. Ciekawym przykładem takiej postawy jest działalność Witalija Komara i Aleksandra Melamida, którzy w latach 1994-1997 przeprowadzili międzynarodową ankietę, zmierzającą do ustalenia formy najbardziej i najmniej pożądanego obrazu (People’s Choice).

Wykroczeniem poza standardową procedurę laboratoryjną tego typu badań w przypadku Dobiszewskiego był dobór materiału wizualnego. Osoby zaproszone do udziału w projekcie oglądały najpierw przestrzenie wystawowe, później reprodukcje kanonicznych dzieł sztuki. Wykroczeniem zaś poza standardowy ogląd dzieł sztuki był ograniczony czas obserwacji. W większości były to dzieła w jakiś szczególny sposób związane z rozwojem kompozycji na przestrzeni wieków. Znalazły się tam obrazy dawnych mistrzów (Boscha, Rembrandta, Velazqueza czy Vermeera) oraz klasyków awangardy – geometryczne kompozycje Pieta Mondriana, uduchowiona abstrakcja Wassily’a Kandynski’ego, Kompozycja unistyczna Władysława Strzemińskiego, Akt schodzący po schodach, Impresja Moneta i inne. Najciekawiej wypadły artefakty, które są obciążone dodatkowymi przymiotami, utrudniającymi jednoznaczną percepcję. Na przykładzie banalnego zdjęcia piramid w Gizie widz mierzy się z utrwalonym ponad miarę w świadomości każdego człowieka obrazem turystycznym. Oglądając kluczowe dzieła suprematyzmu (Czarny kwadrat na białym tle Kazimierza Malewicza) i konceptualizmu (Jedno i trzy krzesła Josepha Kosutha) odkrywa plastyczną wartość sztuki, która w zamiarze chciała uwypuklać ideę. Natomiast na przykład punkty kompozycji w obrazie Jacksona Pollocka w efekcie chwilowego postrzegania wcale nie są, jak powszechnie jest napisane w podręcznikach, allover.

W kolejnej fazie eksperymentu uczestnicy zostali poproszeni o połączenie za pomocą wzroku kilkudziesięciu punktów na płaszczyźnie, które układają się w konturowy rysunek. Później rysowali wzrokiem nieskomplikowane przedmioty. Efekty pokazują, że to trudna sztuka a gałka oczna jest dalece nieprecyzyjnym narzędziem nawigacji.

Dobiszewski zbadał także statystyczne reakcje wzrokowe na swoje własne prace, w koncepcji których już wcześniej igrał z fizjologią spojrzenia. Należący do tej grupy szczególnie ciekawy cykl Movemental (2009) to obrazy wnętrz stereotypowych, eleganckich pokoi hotelowych czy reprezentacyjnych pałaców. Dwuwymiarową reprezentację tych przestrzeni artysta poddał dekonstrukcji. Przedmioty starannie wycięte i oddzielone od bliskiego kontekstu pozostały nieczytelnymi fragmentami, trudnymi do rozpoznania. Prace te uświadamiają, jak wiele indywidualna wiedza mówi nam o tym, co widzimy. Krzesło zasunięte pod stół, mimo że na zdjęciu możemy widzieć jedynie fragment jego oparcia jest dla nas czytelne i błyskawicznie rozpoznawalne. W chwili kiedy ten fragment oparcia odcięty i odsunięty jest od stołu zaczyna być obcy. Prace z cyklu Movemental ukazują bezradność widza wobec postrzeganej iluzji rzeczywistości w dwuwymiarowym obrazie. W efekcie artystycznych zabiegów obłąkane oko widza wędruje intensywnie po całej płaszczyźnie obrazu. Badania okulograficzne przeprowadzone na cyklu Movemental prezentują dziesiątki punktów przyciągających wzrok, które są obecne na jednej płaszczyźnie.

Podczas działań artysty powstał raport złożony z wykresów, schematów i modeli. Koncepcja uwypukliła proces twórczy, który jest zmodyfikowanym procesem naukowym. Próba ta wpisuje się w tradycyjną wiarę w potęgę nauki, uprawomocnioną użyciem niedostępnego powszechnie i skomplikowanego sprzętu. Wydaje się, że na tym zasadza się typowa dla artysty, bo obserwowana we wcześniejszych realizacjach, strategia poznawcza, fascynacja technologią i medialność jego pomysłów. W erze postmedialnej studiowanie problemów widzenia i analiza empiryczna jest staroświecka. Wbrew pozorom taka niemodna sztuka jest jakby bardziej otwarta na interpretacje, bo nie narzuca konieczności kontekstualnego wyjaśnienia.

Tomasz Dobiszewski, „Fiksacje”, Galeria Miejska BWA w Bydgoszczy (źródło: materiały prasowe organizatora)

Tomasz Dobiszewski, „Fiksacje”, Galeria Miejska BWA w Bydgoszczy (źródło: materiały prasowe organizatora)

Niemniej ważne w twórczości Dobiszewskiego są wrażenia zmysłowe i poznanie intuicyjne. Nie oznacza to, że dzieła przesycone są artystyczną spontanicznością i ewokują intuicyjne odczucie. Wręcz przeciwnie, są chłodne, matematycznie precyzyjne i niekiedy emocjonalnie bezużyteczne jak meble Miesa van der Rohe. Zmysłowość i intuicja jest gdzie indziej – w procesie ich powstawania. Problemem tej sztuki jest proces badawczy i manipulacja artysty w doborze przedmiotu empirycznego doświadczenia. Tam należy szukać refleksji do budowania otwartych narracji. Taka postawa dąży do jakiejś uniwersalności w stosunku do niewiedzy teraźniejszości i tajemnicy przyszłości. Ewidentna niechęć artysty do wniosków jasnych i ostatecznych ciekawie koresponduje z wypowiedzią Freemana Dysona: miedzy tym, co wiemy, a tym, co się naprawdę dzieje, jest ogromna różnica[2].

Pomysły Tomasza Dobiszewskiego wiele zawdzięczają doświadczeniu Teorii widzenia Władysława Strzemińskiego i uwagom o fotografii Rolanda Barthesa. Artysta posłużył się przykładami dzieł, które obaj teoretycy analizowali i poddał je chłodnej naukowej procedurze. Rozprawia się przy użyciu swojej metody z obiektywnym i subiektywnym sposobem pojmowania przedmiotu.

Krzywe, jakimi określił fale, są chyba rezultatem jakichś nadludzko cierpliwych obliczeń matematycznych, sprowadzających pracę oka i widzenie bezpośrednie – a dają wrażenie ruchu fal, tak bezpośrednie wrażenie morza, jakiego nigdy nie doznałem patrząc na pejzaż morski. A przecież ten rysunek nie ma nic z naturalistycznego iluzjonizmu, i niewyrobione oko wziąć go może za abstrakcyjną igraszkę linii krzywych.

Julian Przyboś o rysunku unistycznym Władysława Strzemińskiego[3]

  1. Urodzony heretyk, „Polityka”, nr 12 (2799), z dnia 19.03.2011.
  2. Urodzony heretyk, Op. Cit.
  3. Julian Przyboś, Przedmowa. Nowatorstwo Władysława Strzemińskiego (w:) Władysław Strzemiński, Teoria widzenia, Kraków 1958, s. 7.
Strony: 1 2

KRZYSZTOF SIATKA (1981) – historyk sztuki (doktorant w Instytucie Historii Sztuki Uniwersytetu Jagiellońskiego) i krytyk (członek Międzynarodowego Stowarzyszenia Krytyków Sztuki AICA). Interesuje się i bada sztukę neoawangardy i współczesną, w szczególności ciekawią go intermedialne postawy twórcze. Kurator wystaw sztuki współczesnej zatrudniony w Galerii Bunkier Sztuki. Wcześniej dyrektor galerii FotoMediumArt. Autor koncepcji kilkudziesięciu wystaw, na których prezentowane były dzieła m.in. Kingi Arayi, Jana Berdyszaka, Christiana Boltanskiego, Tomasza Dobiszewskiego, Natalii LL, Ewy Partum, Zdzisława Sosnowskiego, Teresy Tyszkiewicz, Timma Ulrichsa, Wolfa Kahlena, Alicji Żebrowskiej. Teksty krytyczne publikował m.in. w „Arteonie”,„Exicie”, „Fragile”, „Czasie Kultury”, „Dekadzie Literackiej” [źródło: materiały prasowe Bunkra Sztuki w Krakowie].

1 komentarz do artykułu “Raport o postrzeganiu”

  1. Dziękuję Krzysztofie, miałam bowiem inne wyobrażenie eksperymentu i tej wystawy.

Dodaj komentarz


Recenzje

Opinie

Rozmowy

Czytelnia

Myślnik

Wydarzenia

Barwny świat wielu form – szkło artystyczne i użytkowe z huty w Ząbkowicach

Od 27 kwietnia do 30 września 2018 roku

Popielnica z zestawu „Asteroid”, Jan Sylwester Drost, Ząbkowice, 1960–1966, ze zbiorów Muzeum w Gliwicach, fot. B. Kubska (źródło: materiały prasowe organizatora)

Mykola Ridnyi. Twarzą do ściany

Od 20 kwietnia do 15 czerwca 2018 roku

Mykola Ridnyi, „Blind Spot” (źródło: materiały prasowe organizatora)

Jarosław Kukowski i uczniowie

Od 5 do 30 kwietnia 2018 roku

Piotr Lemke, „No. 1”, akryl i olej na płycie, 100x80 cm (źródło: materiały prasowe organizatora)

Tu strzyka, tam łupie, ale rży. A sumienie kąsa. Tadeusz Brzozowski – inspiracje, konteksty, ślady

Od 22 kwietnia do 29 lipca 2018 roku

Tadeusz Brzozowski, „Spisa”, 1984, olej, płótno, własność prywatna (źródło: materiały prasowe organizatora)

12. IN OUT Festival Taniec/Obraz

Od 20 do 22 kwietnia 2018 roku

César Brodermann „Are you holding me, or am I holding myself?”, USA 2017 (źródło: materiały prasowe organizatora)

Weekend Księgarń Kameralnych

Od 20 do 23 kwietnia 2018 roku

Warszawski Weekend Księgarń Kameralnych (źródło: materiały prasowe organizatora)

Projekt wystawienniczy Buddyzm

Od 15 kwietnia do 26 sierpnia 2018 roku

„Fudō Myōō”, Yamada Goro (źródło: materiały prasowe organizatora)

Kultura-makulatura. Cyprian Kościelniak: ilustracje, plakaty, rysunki

Od 13 kwietnia do 17 czerwca 2018 roku

Cyprian Kościelniak, Bez tytułu (11.09.2001 – wieże World Trade Center widziane z kabiny pilota samolotu), 2001, papier, ołówek, tusz, 20,5 × 29,5 cm (źródło: materiały prasowe organizatora)

Wczoraj, dziś, jutro – wystawa retrospektywna Ryszarda Kuby Grzybowskiego

Od 13 kwietnia do 13 maja 2018 roku

Ryszard Kuba Grzybowski, plakat (źródło: materiały prasowe organizatora)

I po co nam wolność?

Od 13 kwietnia do 5 maja 2018 roku

Leon Chwistek, Portret dr. Jakóbca, 1925 (źródło: materiały prasowe organizatora)

więcej wydarzeń
U have turned off the Artwork.

On the other hand U have become integrated with an interactive art experience.

Yes, U can go back but U can't change the fact that U've been integrated...

In case U want 2 turn the Artwork back on just click one of the other buttons.

CODEMANIPULATOR