7. Wystawa Kuratorska Bielskiej JesieniSamozapłon, Galeria Bielska BWA w Bielsku-Białej, 5.10-18.11.2012, kurator: Michał Suchora; artyści: Adam Adach, Anna Baumgart, Agnieszka Brzeżańska, Jarosław Fliciński, Joanna Janiak i Piotr C. Kowalski, Justyna Kisielewska, Tomasz Kowalski, Marzena Nowak, Katarzyna Przezwańska, Zbigniew Rogalski i Małgorzata Szymankiewicz

Od Redakcji: w odpowiedzi na niniejszy tekst do redakcji przesłany został list Adama Szymczyka, który publikujemy pod adresem: http://magazyn.o.pl/2012/adam-szymczyk-list-w-odpowiedzi-na-tekst-jerzego-truszkowskiego/

***

Na Biennale Malarstwa „Bielska Jesień” w Galerii Bielskiej BWA w Bielsku-Białej co dwa lata artystki i artyści nadsyłają olbrzymią ilość zdjęć obrazów, z których jury wybiera następnie nieliczne na wystawę. Z tych propozycji można skonstruować wystawę pokazującą przekrój tendencji w aktualnym malarstwie polskim. Nigdy nie korzystają z takiej możliwości autorki i autorzy odbywających się naprzemiennie z Biennale konkursowych wystaw kuratorskich.

Samozapłon, Galeria Bielska BWA 2012, fragment ekspozycji, fot. K. Morcinek

Samozapłon, Galeria Bielska BWA 2012, fragment ekspozycji, fot. K. Morcinek

Z konkursu projektów wystaw dyrektorka galerii Agata Smalcerz, kuratorka Grażyna Cybulska i kurator Krzysztof Morcinek wybierają najbardziej z ich punktu widzenia interesujący. Zawsze jednak wybrany projekt przewiduje prezentację dzieł lansowanych już wcześniej przez kuratorkę lub kuratora. W ich wypowiedziach często można spotkać zapewnienia o obiektywizmie, ale jest to w sposób oczywisty całkowicie niemożliwe, gdyż wybory kuratorskie muszą być nie tylko po prostu subiektywne, ale też, co najważniejsze, wynikają z powiązań kuratorek i kuratorów z businessem, jakim jest dany sektor sztuki.

Bowiem ta część współczesnej sztuki, która jest widoczna na wystawach i w mediach, pojawia się tam z tego przede wszystkim powodu, że jakaś galeria lub fundacja chce na niej zarobić. Prywatni kolekcjonerzy stanowią jedynie fragment siły nabywczej rynku sztuki w Polsce. Większość galerii bazuje na zakupach do zbiorów publicznych, gdzie wysokie ceny uzyskują dzieła, które na wolnym rynku nie są kupowane, natomiast niskie ceny płacone są za dzieła realnie dobrze sprzedawane na wolnym rynku. Wysokie ceny płacone przez kolekcje publiczne są odwrotnie proporcjonalne do wartości warsztatowej, myślowej oraz ideowej dzieł. Im bardziej dzieła nijakie, beztreściowe, opierające się na prostych pomysłach i tanich dowcipach, tym bardziej są lansowane i chętniej kupowane do kolekcji muzeów, galerii publicznych lub regionalnych Towarzystw Zachęty Sztuk Pięknych. Proste cytaty rzeczywistości i tanie dowcipy słowne lub obrazowe zastępować mają tradycję ready-made i konceptualizm, którego pułap trudno jest osiągnąć bez polotu umysłowego i krytycznego oczytania. Jak mówi często najbardziej inteligentna polska historyczka sztuki Jolanta Męderowicz, zrozumienie skutków konceptualizmu wyczerpało się w bezinteresownej sztuce akcji i performance lat 70. i 80. ubiegłego stulecia.

Z kolei najwybitniejszy polski performer Zbigniew Warpechowski powtarza, że nie ma już prawdziwej sztuki performance, bo zastąpiła ją turystyka mało utalentowanych twórców podróżujących na tzw. festiwale performance za pieniądze podatników. Działalność galerii prywatnych i publicznych opiera się na pisaniu podań o wysokie dotacje do Ministerstwa Kultury na kolejne ściśle określone projekty.

Jak podkreśla Męderowicz, jest to dziedzictwo modernistycznego totalitarnego myślenia i działania, w którym nie ma miejsca na wolność twórczą, bo trzeba sztywno trzymać się założeń projektów. Takie sztywne realizacje utopijnych projektów kończyły się obozami koncentracyjnymi – radzieckimi, niemieckimi i chińskimi.

Obecnie w świecie sztuki priorytetem jest wpływ dotacji środków finansowych, z których artystki lub artyści zwyczajowo dostają najwyżej 10 proc., reszta idzie na zarabiające na sztuce fundacje, grafików komputerowych i całą machinę biurokratyczną.

W 2000 roku znana kuratorka Bożena Czubak zrealizowała w Galerii Bielskiej BWA w Bielsku-Białej wystawę „Pomiędzy estetyką a metafizyką”, pokazując dzieła lansowanych przez siebie artystów i dobudowując umiejętnie nad nią autorski dyskurs teoretyczny. Następna wystawa kuratorska „Zawody malarskie”, z roku 2001, autorstwa Adama Szymczyka, już bez nadbudowy teoretycznej, była po prostu prezentacją artystów, których dzieła sprzedawała Fundacja Galerii Foksal. Z tą komercyjną galerią działającą jako fundacja, zaczęła w tamtym czasie konkurować Galeria Raster, co zakończyło się ostrą polemiką miedzy ówczesnym prezesem FGF, inteligentnym i krytycznym kuratorem Piotrem Rypsonem a Łukaszem Gorczycą z Rastra. Ta polemika ukazała konflikt interesów businessowych ukrywający się za dyskusją teoretyczną. Obecnie obydwie galerie sprzedają prace swoich artystów na targach sztuki za granicą korzystając z dotacji Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego, które pokrywają wysokie koszty wynajmu stoisk handlowych.

Bożena Czubak pracowała w warszawskiej Galerii Le Guern, obecnie prowadzi własną Fundację Profile w Warszawie. W tej samej galerii pracowała Justyna Kowalska, obecnie prowadząca własną prywatną Galerię BWA (sic!) w Warszawie. Obydwie ukończyły kulturoznawstwo na Uniwersytecie Adama Mickiewicza w Poznaniu. Agata Le Guern, właścicielka Galerii Le Guern, absolwewntka poznańskiej historii sztuki, prowadziła ostrożną politykę artystyczną, bazując na znanych nazwiskach z lat 70. lub na nieznanych młodych malarzach. Te trzy inteligentne i piękne kuratorki łączyło przede wszystkim to, że pochodziły z Poznania, miasta, w którym wszyscy miejscowi mieszkańcy chodzą codziennie spać o godzinie 22.

W najsłynniejszym poznańskim klubie nazwanym oficjalnie „Kisielice”, założonym w 2000 roku przez pochodzącego z miasta Kisielice historyka sztuki Krzysztofa Kozakiewicza, bawiła się do rana wyłącznie młodzież studencka spoza Poznania i okolic. Jedynie dwóch artystów z Poznania uczestniczyło w zabawach do rana w Kisielicach: Zbyszko Trzeciakowski i Adam Kalinowski. Reszta grzecznie spała i dlatego nie mogła np. widzieć mnie w roli barmana. Ulubionymi zespołami historyków sztuki i kulturoznawców gromadzących się w Klubie Kisielice były The Residents i Throbbing Gristle, ale o godzinie 5 rano wszyscy tańczyliśmy przy Metallice i Nitzer Ebb.

Strony: 1 2

Komentarze (4) do artykułu “Kilka słów o bielskich wystawach kuratorskich i rynku sztuki”

  1. Krzysztof

    Jurek Truszkowski od lat związany z galerią BWA napisał tekst tzw. pijarowski, w którym nie ma słowa dlaczego na konkursie o malarskie widzimy film, czy fotografie? Dlaczego na konkursach fotograficznych nikt nie nagradza np. malarstwa? Szczególnie celne są zdania, jak te: “Interesujące są również abstrakcyjne obrazy Agnieszki Brzeżańskiej, w których artystka stosuje rozmaite metody malarskie” lub: “Po bliższym przyjrzeniu się dziełom na tej wystawie zaintrygowały mnie jedynie olbrzymie obrazy Justyny Kisielewskiej”.
    Dla dla mnie takie wystawa, jak “Samozapłon” prowadzi wprost do unicestwienia istoty malarstwa, o czym napisałem na swym blogu w tekście pt. “Jak spłonęło malarstwo w BWA w Bielsku-Białej? O wystawie “Samozapłon” uwag kilka (6 października – 18 listopada 2012)”. Zainteresowanym polecam.

  2. Agata

    Różnica pomiędzy recenzją Jerzego Truszkowskiego a tekstem na blogu Krzysztofa Jureckiego jest taka, że Truszkowski wystawę widział, a Jurecki nie.

  3. Piotr

    Niektóre instytucje wciąż „męczą zmęczonych”, inne podążają za żenującą wręcz próbą ożywienia surrealistów – co chyba może już tylko oznaczać krańcową agonię istoty sztuki w rozumieniu jakie się kształtowało przez wieki a z nasileniem przez ostatnie 100 lat z powrotem do jej rzemieślniczej roli. Tak wystawa Bielska pokazuje również malarstwo – tu: medium – a przede wszystkim sztukę, tę nieco bardziej inteligentną, co czyni wystawę godną zauważenia. Nagle medium, które przecierpiało już tak wiele, trochę się jeszcze raz obudziło. Czy wystarczająco? Czy po raz ostatni?

  4. Krzysztof

    Nie oceniałem wystawy szczegółowo, tylko ideowo, więc nie muszę jej widzieć. Zdecydowaną większość artystów znam z ich prac z wielu wcześniejszych ekspozycji, np. Szymankiewicz czy tzw. surrealistów, którzy są sztucznie wylansowanym nurtem, ponieważ z nadrealizmem nie mają nic wspólnego. Moje pytania są bardziej generalne i dotyczą “wykańczania” malarstwa przy okazji konkursu kuratorskiego na wystawę w Bielsku. Tekst Jurka Truszkowskiego też dotyka tego problemu, choć w zakamuflowany sposób.

Dodaj komentarz


Artykuły

Recenzje

Pamiątki czasu

Zuzanna Sokołowska

„Diogenes szukający człowieka”, Giovanni Benedetto Castiglione, Rzym, 1645–1650, akwaforta, ze zbiorów Gabinetu Rycin PAU w Bibliotece Naukowej PAN i PAU w Krakowie (źródło: materiały prasowe)

Nieznana kolekcja

Krystyna Rzędzian

Olga Boznańska, Autoportret z japońską parasolką, 1892, fot. A. Podstawka (źródło: materiały MNKD)

Projekcja pustki

Daria Skok

Krystian „Truth” Czaplicki, „Kropla nad i”, Galeria Awangarda i Galeria SIC! BWA Wrocław, 2016, fot. Justyna Fedec (źródło: materiały prasowe organizatora)

Wada ukryta

Natalia Cieślak

Katarzyna Malejka, z serii „Ćwiczenia z niepewności”, fotografia, 2016, „Katarzyna Malejka. Wada ukryta”, Galeria Miłość, Toruń, 2016, fot. Tytus Szabelski (źródło: dzięki uprzejmości Galerii)

W imię rewolucji idźcie spać

Sylwia Hejno

„Świadomy sen”, Galeria Biała, kwiecień-maj 2016 (źródło: dzięki uprzejmości Galerii)
więcej artykułów

Rozmowy

Czytelnia

Myślnik

Wydarzenia

Beksiński. Drugie Muzeum

Od 27 maja do 30 czerwca 2016 roku

„Beksiński. Drugie Muzeum” – widok wystawy w Miejskiej Galerii Sztuki w Częstochowie (źródło: materiały prasowe organizatora)

Fotografia subiektywna w sztuce polskiej 1956–1968

Od 2 do 26 czerwca 2016 roku

Fot. Józef Robakowski (źródło: materiały prasowe organizatora)

Więzień 774. Xawery Dunikowski w KL Auschwitz

Od 2 czerwca do 28 sierpnia 2016 roku

„Więzień 774. Xawery Dunikowski w KL Auschwitz”– ekspozycja (źródło: materiały prasowe organizatora)

The Turn of the Screw (Dokręcanie śruby)

20 maja 2016 roku

„The Turn of the Screw (Dokręcenie Śruby), Beniamin Britten, reż. Natalia Babińska (źródło: materiały prasowe organizatora)

Rzeźba, rysunek, grafika. Karol Badyna, Andrzej Sobas, Paweł Zabłocki

Od 21 maja do 7 sierpnia 2016 roku

Paweł Zabłocki, wystawa w Zamku Królewski w Niepołomicach (źródło: materiały prasowe organizatora)

Adam Wsiołkowski & Marcin Kowalik: 66/33

Od 20 maja do 15 lipca 2016 roku

Marcin Kowalik, „Miood Toxic” (źródło: materiały prasowe organizatora)

7. Międzynarodowy Festiwal Plakatu i Typografii Plaster

Od 20 do 22 maja 2016 roku

3Z (źródło: materiały prasowe organizatora)

9. Festiwal Filmowy Wisła

Od 19 do 26 maja 2016 roku

„Śpiewający obrusik”, reż. Mariusz Grzegorzek, kadr z filmu (źródło: materiały prasowe organizatora)

Stale o Nowej Hucie

Od 13 maja do 30 października 2016 roku

W grudniu 1989 r. przestała obowiązywać nazwa Huta im. Lenina. Od Dnia Hutnika – 4 maja 1990 r. – nowym patronem kombinatu został Tadeusz Sendzimir, fot. Stanisław Gawliński, wł. MHK (źródło: materiały prasowe)

Format maksymalny A?

Od 14 maja do 19 czerwca 2016 roku

Bogusław Dobrowolski, „Forma I”, 2016 (źródło: materiały prasowe organizatora)

więcej wydarzeń
U have turned off the Artwork.

On the other hand U have become integrated with an interactive art experience.

Yes, U can go back but U can't change the fact that U've been integrated...

In case U want 2 turn the Artwork back on just click one of the other buttons.

CODEMANIPULATOR