Rijeka. Fiume. Sankt Veit am Pflaum. Po polsku – rzeka. Granica. Między wpływami włoskimi, austriackimi i węgierskimi, między morzem, a lądem, między tym, co lokalne, a tym, co globalne, między Istrią a wybrzeżem. Dzisiaj trzecie największe miasto w Chorwacji, największy port w kraju.

Riva nocą, fot. Karolina Włodarczyk

Riva nocą, fot. Karolina Włodarczyk

Symbolem miasta jest Morčić – główka murzyna w turbanie. Spotykany najczęściej jako element biżuterii – złoty kolczyk, wisiorek, fragment bransoletki czy nawet kolii. W czasach, kiedy w pozostałych częściach Chorwacji pojęcie o istnieniu ludzi o innym kolorze skóry było znikome, w Rijece, znaczącym porcie śródziemnomorskim, widok osoby czarnoskórej nie wzbudzał zainteresowania, a już na pewno nie w sensie negatywnym.

I tak jest do dziś. Rijeka jest miastem otwartym na różne języki, kultury, światopoglądy, nazywanym najbardziej liberalnym miastem w całym kraju. Mieszkańcy nie przejmują się czyjąś odmiennością, są gotowi zaakceptować niemal każdego – i odnieść się do niego z życzliwością. W mieście nie ma wielu turystów, większość wybiera pobliską Opatiję, więc miejscowi do każdego przybysza zwracają się we własnym języku. Każdy w swoim, bowiem na ulicach usłyszeć można mieszankę najróżniejszych chorwackich dialektów – i język włoski, używany zazwyczaj z wielką pewnością siebie i marnym rezultatem.

Włosi bowiem nie czują się w mieście przybyszami. Mniejszość włoska ma status autochtonicznej, jednak niewielu miejscowych Chorwatów zna włoski. Mieszkańcy chętniej wykupują mieszkania w dawnej austro-węgierskiej części miasta. Niezależnie jednak od wyboru dzielnicy, samo miasto nie wydaje się najlepszym miejscem do zamieszkania. Bliskość morza w tym wypadku oznacza widok nie na bezkresny horyzont, a na port i stocznię, zaś ukształtowanie terenu (miasto położone jest na wzgórzach) wymaga od spacerujących pewnej kondycji. Życia w mieście nie ułatwia klimat. Zimą wieje bura – silny wiatr, który w Słowenii suszy wędliny, a w Rijece chwieje najwyższymi kondygnacjami wieżowców (w tym nowego budynku uniwersytetu, w którym studentów ewakuowano, bo na najwyższych piętrach popękały okna) i przeszywa do szpiku kości niezależnie od ilości i grubości założonych ubrań. Latem zdarzają się okropne upały, kiedy powietrze stoi nieruchomo, a temperatura nie spada nawet nocą, choćby tylko do przyjemnych 32 stopni. Poza tym Rijeka nazywana jest „chorwackim Londynem”, z racji największej ilości dni deszczowych w całym kraju i rocznych opadów niewiele niższych niż w stolicy Wielkiej Brytanii.

Z estetycznego punktu widzenia Rijeka stanowi również specyficzną mieszankę. Piękne wille, stare kamienice, między które wciśnięte są nowoczesne, szklane budynki, socjalistyczne wieżowce, stare, zabytkowe budynki targu, średniowieczny zamek, opuszczone fabryki… Każde z miejsc wygląda zupełnie inaczej, jakby Rijeka nie była jednym miastem, a grupą małych miasteczek, z których każde położone jest w innym czasie i innej przestrzeni.

Niezapomniane wrażenie wywiera nie Korzo – główny deptak miasta, wzdłuż którego ulokowane są kawiarnie i sklepy, a dawna dzielnica przemysłowa, która wydaje się w całości wyjęta ze starego filmu. Ludzi praktycznie nie widać, jeśli są, pytają przybysza, czy się nie zgubił. Stare, odrapane budynki, kominy fabryczne, metalowe konstrukcje o nieznanym przeznaczeniu, wreszcie stara wyrzutnia torped (torpeda została wynaleziona w Rijece przez Roberta Whiteheada), gdzie garstka miejscowych osób kąpie się, łowi ryby i ze stoickim spokojem opowiada o fundamentach budynku, które pod wodą są prawdopodobnie zupełnie zniszczone i przekrzywione.

W mieście o brzydkich budynkach i najbrzydszych fontannach, jakie kiedykolwiek widziałam, do legendy przeszło piękno miejscowych kobiet. Jedna z nich, Karolina Belinić, zwana Karoliną Rijecką, w czasie wojen napoleońskich uwiodła angielskiego admirała Johna Learda i tym samym uratowała miasto od ataku.

Trsat, fot. Karolina Włodarczyk

Trsat, fot. Karolina Włodarczyk

Piękne są nie tylko kobiety; jednym z najpiękniejszych wydarzeń w mieście jest coroczny pochód karnawałowy, w którym bierze udział około 10 tys. przebranych osób, nie tylko z Rijeki, ale i z całego kraju i z zagranicy (podczas, gdy przygląda im się ponad 100 tys. widzów). Karnawał w Rijece jest jednym z największych karnawałów w Europie, a jego wyjątkową atrakcją są zvončari – mężczyźni z maskami zwierzęcymi, okryci owczą skórą, z dwoma lub trzema dzwonkami u pasa.

Karnawał jest świętem radości, ale Rijeka wielu wydaje się smutnym miastem. Jakby pamięć dawnej świetności była wciąż żywa i bolesna, a rzeczywistość zbyt dotkliwa. Brak klimatyzacji w autobusach, zaniedbane budynki, upadająca stocznia którą czeka prywatyzacja… Powoli Rijeka staje się miastem turystycznym. Potencjał ma duży, nie wiadomo tylko, czy będzie umiała – i chciała – go wykorzystać. W końcu nie każdy zaufa miastu które już kiedyś było niepodległe, które w ciągu stu lat należało do sześciu różnych państw, które w latach 20tych zajął poeta Gabriele D’Annunzio, ustanawiając Regencję Carnaro. Kto ufa poetom?

Dodaj komentarz


Artykuły

Recenzje

Opinie

Rozmowy

Czytelnia

Wydarzenia

Adam Myjak. Rzeźba, rysunek

Od 25 marca do 21 maja 2017 roku

Adam Myjak (źródło: materiały prasowe organizatora)

Tannhäuser

31 marca 2017 roku

„Tannhäuser”, opera Ryszarda Wagnera, fot. Vincent Lifer (źródło: materiały prasowe organizatora)

Muzeum Teatru im. Henryka Tomaszewskiego

29 marca 2017 roku

Zaczarowany świat teatru (źródło: materiały prasowe muzeum)

Zuzanna Szarek, Hanna Śliwińska. Innego końca świata nie będzie

Od 25 marca do 17 czerwca 2017 roku

Fot. Hanna Śliwińska (źródło: materiały prasowe organizatora)

Józef Hałas. Poszukiwania

Od 23 marca do 28 maja 2017 roku

Józef Hałas, „Przeciwstawienie O”, 1979 (źródło: materiały prasowe organizatora)

IDEA HOMINI. Wystawa malarstwa Marcina Kowalika

Od 29 marca do 29 kwietnia 2017 roku

Marcin Kowalik, „Grosz czynszowy”, 2017, 130 x 220 cm, akryl na płótnie (źródło: materiały prasowe organizatora)

Blue Republic. Made in Blue Republic

Od 17 marca do 4 maja 2017 roku

Blue Republic, „Made in Blue Republic”, widok ogólny wystawy, fot. Maciej Zaniewski (źródło: materiały prasowe organizatora)

Short Waves Festival 2017

Od 21 do 26 marca 2017 roku

„Więzi”, reż. Zofia Kowalewska – kadr z filmu (źródło: materiały prasowe organizatora)

Alina Belyagina. Body Building

Od 22 marca do 1 kwietnia 2017 roku

Alina Belyagina. Body Building, fot. Dymitry Pankov (źródło: materiały prasowe organizatora)

Prawie wszystko o Zwierzyńcu

Od 25 marca do 3 września 2017 roku

Z wystawy „Prawie wszystko o Zwierzyńcu” (źródło: materiały prasowe organizatora)

więcej wydarzeń
U have turned off the Artwork.

On the other hand U have become integrated with an interactive art experience.

Yes, U can go back but U can't change the fact that U've been integrated...

In case U want 2 turn the Artwork back on just click one of the other buttons.

CODEMANIPULATOR