Lech Stangret, Zbigniew Gostomski. Ad rem, Mazowieckie Centrum Sztuki Współczesnej Elektrownia, Radom 2012

W sytuacji, kiedy polski rynek wydawniczy nie obfituje w rzetelne publikacje monograficzne poświęcone polskim artystom współczesnym, propozycja, jaką jest album „Zbigniew Gostomski. Ad Rem” autorstwa Lecha Stangreta, stanowi wydarzenie godne uwagi. Tym bardziej, że skłania do refleksji nad kształtem takich pozycji.

Lech Stangret, „Zbigniew Gostomski. Ad Rem”, okładka

Lech Stangret, „Zbigniew Gostomski. Ad Rem”, okładka

W przypadku twórczości Gostomskiego kwestia monograficznej publikacji albumowej jest o tyle trudna, że dotyczy artysty związanego z nurtem konceptualnym, tworzącego obiekty i environments, których istotną cechę stanowi ustanawianie i eksplorowanie relacji przestrzennych. Czarno-białe reliefy – przedmioty optyczne, a także efemeryczne akcje galeryjne czy realizacje w przestrzeni miejskiej, trudno oddać na kartach książki, nawet jeśli posiadają odpowiednią dokumentację fotograficzną. Problemy te stają zresztą nie tylko przed autorami publikacji, ale również przed kuratorami i muzealnikami. W przypadku albumu Gostomskiego wydaje się, że starano się wybrnąć z tej niewygodnej sytuacji powierzając zaprojektowanie głównej części monografii – „wkładki” albumowej zawierającej wybór prac – samemu artyście. Uniknięto w ten sposób typowego, linearnego i chronologicznego przeglądu dzieł, zastępując go układem „polifonicznym”. Tym samym udokumentowane zostały wszelkie dziedziny aktywności artysty, od wspomnianych już przedmiotów optycznych i innych obiektów quasi-malarskich przez realizacje stricte konceptualne, takie jak słynne Zaczyna się we Wrocławiu zaprezentowane po raz pierwszy podczas sympozjum Wrocław ’70, po przedstawienia Kantorowskiego Teatru Cricot 2, którego Gostomski był aktorem. Ten pozorny chaos ma swoją metodę, z jednej strony podkreśla trwałość i powtarzalność pewnych idei determinujących twórczość artysty na przestrzeni dekad – takich jak konstrukcja obrazu, proporcje matematyczne, iluzoryczność, nieskończoność, kolor – a z drugiej stanowi osobną realizację, włączając czytelnika w jej obszar. Zupełnie tak, jak często czyni to artysta igrając z percepcją widza i rozmaicie sytuując go w kontekście swojej sztuki.

Podczas gdy Gostomski zadbał o formę, autor części krytycznej, Lech Stangret, swoje zadanie wykonał z akademicką rzetelnością, ponieważ album zaopatrzony jest w obszerny katalog prac – zawierający większość dzieł artysty. Stanowi on swoiste zaplecze części albumowej, ułatwia bowiem doprecyzowanie faktów i usytuowanie poszczególnych dzieł w historycznym oraz artystycznym kontekście, umożliwia dotarcie do miejsca przechowywania, a także do bibliografii poświęconej poszczególnym realizacjom. Powiązanie części albumowej z katalogiem prac jest rozwiązaniem tyleż całościowym, ileż kompromisowym, ponieważ zadowoli zarówno niefachowych wielbicieli dorobku Gostomskiego, jak i tych, którzy chcą potraktować album jako punkt wyjścia do dalszych badań nad jego twórczością.

A konieczność dalszych badań niewątpliwie istnieje. Uświadamia to zamieszczony w katalogu tekst wprowadzający, który mimo swojej objętości ma charakter przyczynkarski. Chociaż jest podzielony na niewielkie rozdziały, charakteryzujące poszczególne etapy twórczości i problemy artystyczne, jakie nurtowały i wciąż nurtują Gostomskiego (na przykład Koncept – wyobrażenie – realność niewidzialna i nieskończona czy Reguła przekształceń – Obraz – Tkanina), ich analiza ma raczej postać szkicu. Opisy poszczególnych realizacji i ich interpretacje wydają się zatem nieco zbyt skrótowe, co nieco utrudnia zrozumienie dorobku artysty oraz uchwycenie jego wyjątkowości na tle polskiej sztuki współczesnej. To wrażenie wynika jednak być może nie tyle z charakteru samego tekstu, co raczej z natury uprawianej przez Gostomskiego sztuki, z trudem poddającej się opisowi. Niestety, część albumowa oraz katalog prac nie są w stanie do końca wypełnić niedosytu informacji, z tego powodu publikacja zdaje się być skierowana bardziej do samodzielnego badacza niż zaintrygowanego pasjonata. Być może tę sytuację zmieniłoby zastosowanie swoistego krytycznego wielogłosu, skonfrontowanie spostrzeżeń i ocen różnych badaczy, artystów, krytyków. Chociaż Stangret cytuje m.in. niepublikowane teksty Andrzeja Turowskiego czy Romana Owidzkiego dotyczące twórczości Gostomskiego, są to fragmenty niewielkie, natomiast poddanie ich, w całościowej formie, pod rozwagę czytelników byłoby ciekawym urozmaiceniem pracy autora, co więcej, ułatwiłoby namysł nad całością dorobku. Nieco impresyjny tekst wprowadzający uzupełnia na szczęście rozbudowana bibliografia, która czyni te uwagi nie tyle zarzutami, co życzeniami.

Przywiązanie do tradycyjnej lektury książek nie jest w przypadku albumu Gostomskiego wskazane. Tekst wprowadzający wyraźnie bowiem unika podnoszenia kwestii biograficznych – a także tych z pogranicza biografii i twórczości, takich jak działalność teatralna – co w przypadku publikacji jubileuszowej, wydanej w 80. rocznicę urodzin artysty, a także towarzyszącej wystawie retrospektywnej w radomskiej „Elektrowni” może dziwić. Tym bardziej, że „okołoartystyczna”, organizacyjna i dydaktyczna aktywność Gostomskiego jest istotna dla odbioru jego postaci, a autor albumu jest przecież osobą zapoznaną z nią niejako „od środka”, zarówno za sprawą wieloletnich kontaktów z teatrem Kantora, jak i pracą w Galerii Foksal. Informacje tego typu znajdziemy jednak w rzetelnie przygotowanym kalendarium, bogato ilustrowanym fotografiami pochodzącymi z prywatnych i instytucjonalnych archiwów. Kalendarium rzuca światło na artystyczną drogę Gostomskiego, pokazuje jego związki z galeriami, określa kształt kolejnych wystaw i realizacji, charakter udziału w sympozjach i plenerach, wieloletnią działalność dydaktyczną na warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych oraz aktywność teatralną, urozmaicając opisy wydarzeń krótkimi cytatami z tekstów krytycznych. Dopiero tutaj pojawia się możliwość zetknięcia z Gostomskim jako człowiekiem oraz ważną postacią środowiska artystycznego, chociaż już pomiędzy reprodukcjami prac części albumowej znajdziemy gdzieniegdzie zdjęcia artysty, który w ten sposób przypomniał że, to, co istotne leży również poza samą sztuką.

Mimo wszelkich niewątpliwych atutów, album nie do końca przekonuje. Niewątpliwie widać w nim ogromny wkład pracy, jaki autor włożył w ułożenie szczegółowego katalogu prac, zestawienie kalendarium i bibliografii. Już sam ten fakt wystarczy, aby polecić tę publikację badaczom sztuki współczesnej, szczególnie zaś konceptualizmu i jego konstruktywistycznej tradycji. Trudno zarzucić cokolwiek wydawcom i redaktorom, ponieważ rzetelna, choć nieco zachowawcza szata graficzna i płynność tekstu prezentują dobry poziom, podobnie jak solidna oprawa i format. O wiele gorzej album sprawdza się jednak w roli książki, której lektura – zarówno na poziomie tekstowym, jak i wizualnym – mogłaby zachęcić do zainteresowania się artystą, nurtem albo jeszcze szerzej – klimatem określonej epoki i środowiska. Nie można bowiem pominąć faktu, że Gostomski, młodym wielbicielom sztuki współczesnej raczej mało znany, jest postacią ważną, nie tylko dzięki swoim różnorodnym dokonaniom, ale również artystycznym przyjaźniom i kontaktom, ogniskującym się głównie wokół Galerii Foksal oraz Teatru Tadeusza Kantora. Gdyby tę sieć powiązań udało się sugestywnie wydobyć, nie tracąc przy tym perspektywy indywidualności artysty oraz jego dorobku, pozycja ta byłaby dokonaniem wyjątkowym.

KAMILA DWORNICZAK-LEŚNIAK (1985) – historyk sztuki ze specjalizacją muzealniczą, doktor nauk humanistycznych, autorka tekstów krytycznych i redaktorka. Zajmuje się historią fotografii i krytyki artystycznej w Polsce, a także różnymi obszarami polskiej sztuki współczesnej. W latach 2009–2014 doktorantka w Katedrze Historii Sztuki Współczesnej KUL. Laureatka Nagrody im. ks. prof. Szczęsnego Dettloffa za rozprawę doktorską poświęconą recepcji wystawy The Family of Man w Polsce (2014). Publikowała m.in. w Magazynie O.pl, „Dwutygodniku”, „Arteonie”, w latach 2010–2012 szefowa oddziału lubelskiego Internetowego Magazynu „Teatralia”. Od 2013 do 2017 roku redaktor naczelna O.pl.

Dodaj komentarz


Artykuły

Opinie

Rozmowy

Czytelnia

Myślnik

Wydarzenia

Entliczki, pentliczki, czarodzieje i księżniczki

Baśnie, bajki i zabawy dziecięce w dawnej grafice i rysunku

Od 23 stycznia do 18 marca 2018 roku

Jean-Jacques de Boissieu, „Bańki mydlane”, 1799, grafika (akwaforta i sucha igła), Muzeum Narodowe we Wrocławiu (źródło: materiały prasowe organizatora)

Karol Szostak

Rzeźba – Malarstwo 1988–2018

Od 20 stycznia do 25 marca 2018 roku

Karol Szostak „Kamienna głowa”, 2016 (źródło: materiały prasowe organizatora)

Sergiei Tchoban. Kontrastowa harmonia miasta

Od 27 stycznia do 18 marca 2018 roku

Sergei Tchoban, „Kaprys architektoniczny. Forum Romanum albo Dwa Światy I”, projekt scenografii, piórko, pędzel, tusz chiński, akwarela, papier do akwareli na krośnie, 2013 (źródło: materiały prasowe organizatora)

Przemek Branas – GÓRA/KOSMOS/GŁOWA

Od 25 stycznia do 16 lutego 2018 roku

Przemek Branas, „GÓRA/KOSMOS/GŁOWA”, Galeria Labirynt w Lublinie (źródło: materiały prasowe organizatora)

Zakłócenia / UMWELT

Od 18 stycznia do 2 lutego 2018 roku

Karolina Kardas, „Let him kiss me…/ Niech mnie pocałuje”, video, 2 min 49 sek  (źródło: materiały prasowe organizatora)

Pejzaże antropocenu

Od 18 stycznia do 30 marca 2018 roku

Diana Lelonek, „3 Wild Man” dzięku uprzejmości artystki i galeii lokal_30  (źródło: materiały prasowe organizatora)Diana Lelonek, „3 Wild Man” dzięku uprzejmości artystki i galeii lokal_30  (źródło: materiały prasowe organizatora)

Język jako Dźwięk. Tania Candiani

Od 19 stycznia do 4 marca 2018 roku

„Język jako Dźwięk” (źródło: materiały prasowe organizatora)

Włóczęgi – malarstwo Majki Wójtowicz

Od 13 stycznia do 14 lutego 2018 roku

„Włóczęgi” – malarstwo Majki Wójtowicz (źródło: materiały prasowe organizatora)

Rosław Szaybo. Piękno użyteczne

Od 19 stycznia do 18 lutego 2018 roku

Proj. Rosław Szaybo (źródło: materiały prasowe organizatora)

Grzegorz Sztwiertnia: Ustawienia domyślne / Default settings

Od 11 stycznia do 11 lutego 2018 roku

Grzegorz Sztwiertnia, „Polskie miasteczka, Łańcut”, 2017 (źródło: materiały prasowe organizatora)

więcej wydarzeń
U have turned off the Artwork.

On the other hand U have become integrated with an interactive art experience.

Yes, U can go back but U can't change the fact that U've been integrated...

In case U want 2 turn the Artwork back on just click one of the other buttons.

CODEMANIPULATOR