Diana Fiedler, Pokój 610, pokój 609, Galeria Muzalewska w Poznaniu, 25.10-25.11.2012

Jaromir Jedliński: Powiedziała Pani kiedyś: “Interesuje mnie lęk”. Ja powiem teraz, że intrygować mogą Pani niepokoje. Proszę powiedzieć, jak ma się stan wewnętrzny wobec otoczenia; stan ducha wobec miejsca, w jakim przebywamy, albo w odniesieniu do takiego, jakie wyobrażamy? Rzec można, bowiem, że przedstawia Pani w swoich pracach jakieś wnętrza – nie-pokoje, a że wyraża przy tym Pani swoje niepokoje.

Diana Fiedler: Poruszamy się w ciągłej interakcji z otoczeniem. Nasze organizmy i architektura dopełniają i definiują się nawzajem. Zamieszkujemy miejsca i te miejsca zamieszkują w nas. Interesuje mnie, w jaki sposób architektura zawiera i łączy w sobie i fizyczne, i mentalne struktury, jak staje się częścią jestestwa. Ciągle jesteśmy świadkami konstruowania, destrukcji, łatania, przeobrażania się miejsc. Gdzieś w tym odczuwa się obecność systemu i materializację czasu. Gordon Matta-Clark powiedział w jednym z wywiadów, że wszyscy żyjemy jako warstwa skóry budynków, w których mieszkamy. Frapuje mnie ta myśl o żyjących warstwach architektury, o niejednoznaczności powierzchni, jej kinestetycznej naturze. Moje prace są próbą tworzenia przestrzeni, w których tożsamość i architektura wzajemnie się asymilują.

Diana Fiedler, Pokój 609, pokój 610, 2009/2012, Lightjet C-type print, 2 x 80cm x 189,6cm

Diana Fiedler, Pokój 609, pokój 610, 2009/2012, Lightjet C-type print, 2 x 80cm x 189,6cm

Jaromir Jedliński: Dlaczego tak pociąga Panią roztrząsanie stosunku pomiędzy wnętrzem a zewnętrzem, doprowadzanie tego opozycyjnego (z pozoru jedynie, jak Pani zdaje się sugerować) stosunku aż do swoistej zamienności tego, co wewnątrz względem tego, co na zewnątrz?

Diana Fiedler: Jak Pan zauważył w moich pracach nie szukam opozycji wnętrza wobec zewnętrza i odwrotnie. Interesuje mnie przenikanie się tych przestrzeni, ich ewolucja. Dla mnie ściany w moich pracach, mogą stawać się wnętrzem głowy, a emocje ścianą. Być może ma to też związek z ambiwalencją przestrzeni, które mnie interesują, które są rodzajem nie-miejsc, znajomych i obcych.

Jaromir Jedliński: Napisała Pani gdzieś: “Ciekawi mnie ten moment, kiedy odnosi się wrażenie, że umysł zaczyna działać haptycznie … , kiedy w ciemności oczy ‘po omacku’ szukają równowagi”. Czy może Pani objaśnić to frapujące zdanie, które dla mnie ma nie w pełni jednoznaczną wymowę? A myślę przy tym, że może to dodatkowo objaśnić wcześniejsze nasze rozważania.

Diana Fiedler: Dla mnie ta myśl też nie ma jednoznacznego sensu i tak wolę. Pojawiła się w odniesieniu do konkretnych prac, w których zastanawiam się, co dzieje się z nami, zamkniętymi wewnątrz struktury, co dzieje się z nami w konfrontacji z własnym lękiem. Jak dalece modelujące nas bodźce wpływają na nasze rozumienie siebie. Chciałabym aby moje prace móc postrzegać również całym sobą, “czuciowo”. Szczególnie interesują mnie prace, z których przestrzeniami mogę się integrować. Dlatego ogromnie bliscy są mi artyści tacy jak Richard Serra i Bruce Nauman.

Jaromir Jedliński: Ponad cztery lata temu prezentowaliśmy w Galerii Foksal Pani realizację Double, potem rozpatrywać zaczęła Pani sprawy, które unaocznione zostały w pracy Pokój 610, pokój 609 prezentowanej aktualnie w Galerii Muzalewska, te dwie grupy prac wydają się sobie wtórować …

Diana Fiedler: Pokój 610, pokój 609 jest kontynuacją pracy Double, w której także użyłam instytucjonalnych, standaryzowanych przestrzeni. Interesuje mnie anonimowość przestrzeni, w której można także znikać, izolując się od zewnętrznego świata, rzeczywistości, a nawet od samego siebie. Fizyczną cechą tej anonimowości jest brak charakteru, choć odczucie nijakości buduje także rodzaj napięcia. I ciężar. Te obce przestrzenie – symulujące przytulną atmosferę – są przejściowymi i pustymi nie-miejscami, w których można utknąć. Praca ta zaczęła powstawać, kiedy mieszkałam w Londynie. Nie mogąc otrzymać zgody na zrobienie fotografii w londyńskim hotelu, zrobiłam je w hotelu tej samej sieci, lecz w Polsce. Fakt ten sprawił, że pojawiły się nowe myśli odnośnie tej pracy. Kontekst Wschodniej Europy, która przechodzi pewne dramatyczne zmiany, adaptując zachodnie marzenia kapitalizmu, wydaje się teraz dla mnie fundamentalny. Ciekawi mnie “fornir”, powierzchnia tych przestrzeni, ludzi i ideologii. Przychodzą mi na myśl słowa Davida Lyncha, który wierzy, że jeśli zaczniesz drapać po powierzchni którejkolwiek utopii, okaże się, że roi się pod nią od czerwonych mrówek – a mówi on to, mając na myśli marzenia Ameryki w latach pięćdziesiątych, w których dorastał. O Lynchu pomyślałam również odnośnie kinematograficznego charakteru tych przestrzeni, lamp, koloru, światła. Decyzja o zrobieniu fotografii w kinematograficzny sposób wyniknęła całkowicie z tych przestrzeni.

Jaromir Jedliński: Gdy idzie o medium, jakim głównie w ostatnim czasie Pani się posługuje to jest to fotografia. Pokazuje Pani fotogramy i całe układy albo instalacje fotograficzne. Czy można powiedzieć, że tym, co Panią zajmuje są prace fotograficzne, które “transformują” świat widzialny?

Diana Fiedler: Tak, moje prace fotograficzne “transformują” świat widzialny. Dla mnie nie są to prace tylko do oglądania, ich fizyczny aspekt jest bardzo ważny. Ich rozmiar i współgranie z przestrzenią, w której się znalazły nie są przypadkowe. Chciałabym aby oddziaływały w podobny sposób, jak działa rzeźba, którą się obchodzi, której doświadcza się fizycznie. Jest częścią namacalnego świata. Odnośnie fotografii, zawsze ma się do czynienia z iluzją obrazu, która odciąga od rzeczywistości w fikcję. Mnie interesuje przestrzeń pomiędzy tamtymi dwiema, pomiędzy przestrzenią fikcyjną i realną, psychiczną i fizyczną.

Fotografia jest tylko jednym z mediów, których używam. Zajmuję się rzeźbą, rysunkami i pracami wideo. Wybór narzędzia i świadomość przestrzeni, dla której powstaje praca, są dla mnie bardzo istotne.

Diana Fiedler, bez tytułu (rzeźba, detal), 2012, czarne pleksi 120cm x 234,6cm (widok w galerii), fot. Jakub Krüger

Diana Fiedler, bez tytułu (rzeźba, detal), 2012, czarne pleksi 120cm x 234,6cm (widok w galerii), fot. Jakub Krüger

Jaromir Jedliński: W jaki sposób Pani praca łączy się z Pani codziennym życiem?

Diana Fiedler: Na początku nie całkiem wiem, o czym jest moja praca. Nie jestem zainteresowana szukaniem pomysłów i ilustrowaniem ich. Pojawiają się jakieś punkty wyjścia; pytania, myśli, odczucia, które przesuwają się w jedną, lub w drugą stronę. Podążam za nimi i lubię ten moment, kiedy poprzez doświadczenie i rozwój, pewne rzeczy stają się dla mnie bardziej klarowne, chociaż nie jestem pewna żadnego końcowego znaczenia żadnej z moich prac.

Kiedyś łączyłam moje prace z codziennym życiem, grzebałam w zainteresowaniach, zastanawiałam się co mogę zrobić i wymyślałam prace. Teraz nie łączę, bo są one zwyczajnie moim codziennym doświadczeniem, w tym czasie i w tych realiach; świetnym i beznadziejnym, entuzjastycznym i pozbawionym entuzjazmu, pełnym i pustym, i długo by jeszcze wymieniać.

w Poznaniu, wrzesień-październik 2012 roku ©2012 by Diana Fiedler & Jaromir Jedliński

JAROMIR JEDLIŃSKI (ur. 1955) – niezależny kurator, krytyk. Wcześniej dyrektor Muzeum Sztuki w Łodzi oraz kierownik Galerii Foksal w Warszawie, członek AICA (Międzynarodowe Stowarzyszenie Krytyków Sztuki), członek CIMAM (Międzynarodowy Komitet Muzeów i Kolekcji Sztuki Nowoczesnej) przy ICOM-UNESCO, członek Stowarzyszenia Historyków Sztuki.

Dodaj komentarz


Artykuły

Recenzje

Rozmowy

Wydarzenia

Prawem naszym – zmartwychwstanie

Od 11 grudnia 2018 roku do 24 marca 2019 roku

Pierwodruk "Było to pod Jeną" Walerego Przyborowskiego, Warszawa 1904; ZNiO (źródło: materiały prasowe organizatora)

11. Międzynarodowy Festiwal Teatralny Boska Komedia

Od 8 do 16 grudnia 2018 roku

11. Międzynarodowy Festiwal Boska Komedia (źródło:materiały prasowe organizatora)

Veronica Taussig. Red Black and Yellow

Od 14 grudnia 2018 roku do 3 lutego 2019 roku

Veronica Taussig, fot. Urszula Tarasiewicz (źródło: materiały prasowe organizatora)

Janusz Mielczarek – W poszukiwaniu różnych stanów piękna

Od 16 grudnia 2018 roku do 20 stycznia 2019 roku

Janusz Mielczarek, fot. Tomasz Sętowski (źródło: materiały prasowe organizatora)

Krzysztof Mańczyński. Malarstwo. 50 lat pracy twórczej

Od 14 grudnia 2018 roku do 24 lutego 2019 roku

„Przystanek IV”, 1984/1985, olej, płyta pilśniowa, Fot. Marcin Kucewicz (źródło: materiały prasowe organizatora)

Marcin Płonka. Topiel

Od 7 grudnia 2018 do 11 lutego 2019 roku

Marcin Płonka, „Topiel”, Muzeum Współczesne we Wrocławiu (źródło: materiały prasowe organizatora)

Joanna Concejo. Concetto

Od 6 grudnia 2018 roku do 31 stycznia 2019 roku

Joanna Concejo, „Studnia” (źródło: materiały prasowe organizatora)

Grupa Krakowska 1932–1937

Od 2 grudnia 2018 roku do 31 marca 2019 roku

„Kompozycja”, Bolesław Stawiński, ok. 1934, fot. Wojciech Rogowicz (źródło: materiały prasowe organizatora)

Myślenie miastem. Architektura Jana Zawiejskiego

Od 28 listopada 2018 roku do 22 kwietnia 2019 roku

„Myślenie miastem. Architektura Jana Zawiejskiego” (źródło: materiały prasowe organizatora)

Wystawa Coming Out 2018 w Koneserze

Od 30 listopada do 21 grudnia 2018 roku

Wystawa „Coming Out 2018” w Koneserze (źródło: materiały prasowe organizatora)

więcej wydarzeń
U have turned off the Artwork.

On the other hand U have become integrated with an interactive art experience.

Yes, U can go back but U can't change the fact that U've been integrated...

In case U want 2 turn the Artwork back on just click one of the other buttons.

CODEMANIPULATOR