W Lublinie nowy szef Teatru im. Osterwy, Artur Tyszkiewicz, wystawił Sen nocy letniej. Ateńscy rzemieślnicy grają tam tragedię o Pyramie i Tyzbe, najśmieszniejszą parodię teatru wszechczasów. Reżyser postanowił zrobić z niej rodzaj rapu, zrytmizować, zdiscopolować, kpić z jej pomocą z wulgarności dzisiejszej rozrywki. Ironista się znalazł! Widzom ręce natychmiast same złożyły się do rytmicznych oklasków, uśmiechy szczęścia wykwitły na facjatach. To też charakterystyczne dla samozadowolonych: śmiać się z prostaków i jednocześnie czuć się błogo właśnie w tym, co tamci pokazują. Na nic tu ironia. Na nic i trzaśnięcie w pysk, nawet gdy biją tacy fighterzy jak Monika S. i Paweł D.

„Firma”, na zdjęciu Antonina Choroszy, fot. Bartłomiej Sowa (źródło: materiały prasowe organizatora)

„Firma”, na zdjęciu Antonina Choroszy, fot. Bartłomiej Sowa (źródło: materiały prasowe organizatora)

Dobrze, dobrze, ja przecież wiem, że nie o to im w Firmie chodziło. Nie o to, jak bywalcy stacji benzynowych zachowują się w teatrze – ergo w życiu publicznym – tylko o to, jak rządzą krajem, biorąc na smycze reprezentantów narodu. Spektakl miał być poświęcony rozbiciu Polskich Kolei Państwowych na dziesiątki spółek, co doprowadziło do wzbogacenia inicjatorów przekrętu, tudzież do klęski całej branży. Paweł Demirski ogłosił w programie proklamację godną lidera opozycyjnej partii: Najnowsza historia polityczna Polski naznaczona jest pasmem rozmaitych afer. Większość z nich pozostaje nierozwiązana. Kroiła się polityczna rozróba, kolejna po piorunującym Jakubie S.

O ile wszakże zrównanie współczesnego kredytobiorstwa z niegdysiejszą pańszczyzną w spektaklu o Szeli było – przy całym sprzeciwie, jakie koncept budził – przynajmniej oryginalne i świeże, o tyle kolejowy spektakl poznański tuż po gwizdku „odjazd” wtoczył się na tory wyjeżdżonej do cna demagogii. Nie powstydziłby się jej wspomniany na początku Andrzej L. Zobaczyliśmy napisy wyświetlane na ścianie: w tym i w tym dniu przekształcono PKP w sto ileś spółek, a sześć tygodni później wykoleiły się dwa pociągi i zginęło kilkoro pasażerów. Prosty związek, prawda? Gdyby nie przekształcenia własnościowe, iluż ludzi nie straciłoby życia! W intermediach pomiędzy dialogami aferałów starsza pani (w pięknym, bo powściągliwym wykonaniu nestorki poznańskiego zespołu, Sławy Kwaśniewskiej) opowiadała, jak nocami przekrada się na nieczynny dworzec, zwodząc zastępy ochroniarzy. Spotyka tam podobnych sobie nostalgików i razem spacerują w milczeniu po peronie, kontemplując tęsknotę za czymś, co im ukradł jakiś złoczyńca. Tylko za czym? Jeśli za młodością, to dałoby się zrozumieć, ale co to ma wspólnego z rozkradzeniem PKP? Każdy, kto ma ciut więcej lat niż Strzępka i Demirski, ma w pamięci dworce i pociągi z epoki Wujka PRL i raczej nie marzy, żeby się nimi znów przejechać.

Panosząca się w bezkarna kraju kasta królów stacji benzynowych truje politykę, stosunki międzyludzkie, życie intelektualne, sztukę. Albowiem udało się jej wmówić wszystkim, że jest normą we współczesnym świecie. Że butne chamstwo w życiu społecznym jest czymś tak naturalnym, jak powietrze, że tak już jest i koniec. W walce z tą toksyną każda skuteczna broń byłaby na wagę złota. Ale nie jest skuteczną bronią ani w tej, ani w żadnej sprawie pieśń dziadowska rozkradli, panie, rozkradli tę Polskę, rytualne, puste biadolenie, na dźwięk którego ludzie w tramwaju odwracają się twarzą do okna. Nie da się utłuc knajactwa maczugą demagogii, nawet tak podszytej rozpaczą jak poznański spektakl. Naczelny duet oburzonych polskiego teatru, też już to pewnie wie.

Artykuł ukazał się w Miesięczniku Odra nr 12/2012

Dodaj komentarz


Recenzje

Opinie

Rozmowy

Czytelnia

Myślnik

Wydarzenia

Leszek Sobocki. Retrospektywa

Od 23 lutego aż do 15 kwietnia 2018 roku

Leszek Sobocki, „Znaczki polskie” (źródło: materiały prasowe organizatora)

Amir Yatziv, Guy Slabbinck. Standby Painter

Od 23 lutego do 21 maja 2018 roku

Amir Yatziv, Guy Slabbinck, „Standby Painter” (źródło: materiały prasowe organizatora)

Magdalena Łazarczyk. Ziemia niczyja

Od 23 lutego do 18 marca 2018 roku

Magdalena Łazarczyk, „Ziemia niczyja”, stopklatka, 2018 (źródło: materiały prasowe organizatora)

Paderewski

Od 17 lutego do 20 maja 2018 roku

Leon Kaufmann (Kamir) (1872–1933), „Zebranie członków Komitetu Generalnego Pomocy Ofiarom Wojny w Polsce, w Vevey w Szwajcarii”, po 1916, pastel, papier na płótnie, 114 x 180 cm, fot. Krzysztof Wilczyński, Muzeum Narodowe w Warszawie (źródło: materiały prasowe)

Dyplom 2017

Od 16 lutego do 11 marca 2018 roku

Natalia Krajewska (źródło: materiały prasowe organizatora)

Wojciech Leder. Sztuczna obecność

Od 14 lutego do 25 marca 2018 roku

Wojciech Leder, „Sztuczna obecność” (źródło: materiały prasowe organizatora)

Assaf Gruber. Pogłoska

Od 16 lutego do 13 maja 2018 roku

Assaf Gruber „Ewidentne rzeczy”, 2018, kadr z filmu (źródło: materiały prasowe organizatora)

Strategie niewidzialności

Od 9 lutego do 24 marca 2018 roku

Amy Suo Wu, „Greetings from the Invisible Borderlands” (źródło: materiały prasowe organizatora)

Katarzyna Ramocka. Nie żałuję, że wcześniej nas nie było

Od 9 lutego do 9 kwietnia 2018 roku

Katarzyna Ramocka, „Nie żałuję, że wcześniej nas nie było” (źródło: materiały prasowe organizatora)

Bettina Bereś. Moja mama urodziła się w Poznaniu

Od 9 lutego do 4 marca 2018 roku

Bettina Bereś (źródło: materiały prasowe organizatora)

więcej wydarzeń
U have turned off the Artwork.

On the other hand U have become integrated with an interactive art experience.

Yes, U can go back but U can't change the fact that U've been integrated...

In case U want 2 turn the Artwork back on just click one of the other buttons.

CODEMANIPULATOR