Przytoczone poniżej fragmenty, pochodzą z rozmowy aktorki z uczestnikami Kampusu Talentów Berlinale 2012.

Juliette Binoche zdobyła wiele nagród, w tym w 1994 roku Cesara za główną rolę w filmie Niebieski Krzysztofa Kieślowskiego, w 1997 roku Oscara za rolę drugoplanową w Angielskim pacjencie Anthonego Minghella. Także trzykrotnie, w latach: 1992, 1997, 2001, była laureatką Europejskiej Nagrody Filmowej. W 2010 roku na festiwalu w Cannes za kreację w dramacie Abbasa Kiarostamiego, Copie Conforme, otrzymała nagrodę dla najlepszej aktorki. Niewielu wie, że Binoche ma polskie pochodzenie. Rodzice jej matki, czyli dziadkowie, byli Polakami, mieszkali w Częstochowie. Niestety oboje zginęli w Oświęcimiu.

Juliette Binoche, Konferecja prasowa Berlinale, fot. Alexandra Hołownia

Juliette Binoche, Konferecja prasowa Berlinale, fot. Alexandra Hołownia

Jak wybierasz filmy, w których grasz ?

O przyjęciu przeze mnie roli decyduje sympatia, jaką darzę reżysera, to, czy umiem się z nim porozumieć. Głównie jednak polegam na mojej intuicji. Pracujący niegdyś z Kieślowskim Sławek Kiszczak namówił mnie, bym zagrała w filmie Małgośki Szumowskiej. Pytałam Sławka, co się dzieje obecnie w polskim kinie, jakie filmy kręcą młodzi reżyserzy w Polsce? A on mi wtedy powiedział o twórczości Małgośki Szumowskiej. Przeczytałam scenariusz Elles (Sponsoring), spodobał mi się. A jeśli tekst mnie porusza, to go biorę. Bywa często, że po fakcie zastanawiam się, dlaczego zagrałam. Małgośka jest bardzo nieśmiała, może dlatego w komunikacji z ludźmi dodaje sobie odwagi. Powiedziała do mnie Ja mam silną osobowość, Ty masz silną osobowość, może dojść na planie do konfliktów. Pomyślałam wtedy o konfliktach powodujących tworzenie sztuki na wysokim poziomie. Lubię kiedy reżyser ma wizję.

W jaki sposób pracujesz z innymi aktorami?

Aktor ma duże ego, o którym grając powinien zapomnieć. Każda rola daje nam nowe szanse. W przypadku Elles (Sponsoring) nie miałam czasu na myślenie. Wskoczyłam w ten film trzy dni przed  rozpoczęciem zdjęć. Kierował mną wyłącznie instynkt. Ale moje partnerki, szczególnie Joanna Kulig, były interesującymi, wspaniałymi aktorkami. Poza tym nie dostrzegłam żadnej różnicy między pracą z polskimi aktorami, amerykańskimi czy francuskimi. Dla mnie ważne są emocje i uczucia. Czasami nie znając języka można zrozumieć się bez słów. Nawet wolę kręcić filmy zagraniczne.

Czy scena masturbacji w Elles (Sponsoring) była dla Ciebie krępująca?

Musiałam swoje intymne życie oddać sztuce. Małgośka Szumowska podarowała mi kilka płyt DVD z różnymi nagraniami onanizujących się kobiet, powiedziała: wybierz, co ci najlepiej pasuje…. W tym temacie miałam więc wolną rękę. Zrozumiałam, że muszę pokazać uczucia, ale inne niż te związane z narodzinami czy śmiercią. Dążyłam do stworzenia rzeźby wewnętrznej i do transformacji mych doznań na zewnątrz. Materiałem, w którym tworzyłam, było moje ciało. Dla mnie aktorstwo wynika z całkowitego oddania się sztuce z miłości do sztuki. Aktorstwo wymaga wysiłku, zaangażowania zarówno umysłu, jak i ciała.

„Sponsoring”, reż. Małgorzata Szumowska (źródło: materiały prasowe dystrybutora)

„Sponsoring”, reż. Małgorzata Szumowska (źródło: materiały prasowe dystrybutora)

Jaka rola kobieca jest Ci bliska ?

Udział w filmie wybieram ze względu na reżysera, który też decyduje o postaci, jaką mam grać. Transformuję wizje reżyserskie. Dążę do zaspokojenia oczekiwań reżysera. Nigdy nie odtwarzam samej siebie. Lubię grać wszystkie role. Na początku mojej kariery przyjmowałam każdą propozycję. W filmie Szumowskiej pokazałam zagubioną w życiu dziennikarkę. U Kieślowskiego lubiłam detale. Czasami minimalistycznym graniem można bardzo wiele powiedzieć.

Czy dostrzegłaś ewolucję współczesnego kina?

Film wywołuje magiczne uczucia i dlatego jest zdecydowanie czymś innym niż wideo. Film to drogie przedsięwzięcie. Jeśli w nim coś nie wychodzi i trzeba powtarzać sceny, wtedy aktor czuje się winny, bo myśli, że być może zrobił coś źle. Producenci zawsze przypominają: Wiesz, ile to wszystko kosztuje? Przy powtórkach odnoszę wrażenie, że jestem malarzem, malującym na bardzo drogim papierze. A niszcząc nieudany obraz, muszę pamiętać o inwestycji w papier. Mnie jednak nie zależy na odpowiedzialności za taśmę czy scenografię, tylko na jakości w sztuce.

1 komentarz do artykułu “Juliette Binoche w Kampusie Talentów podczas Festiwalu Filmowego Berlinale 2012”

  1. zawsze byłam zakochana w Juliette Binoche, od filmu “huzar”; po “sponsoring” nie zauważonym w gdańsku, wcześniej po “czekoladzie” i filmach Kieślowskiego, nie przestaję patrzeć na jej aktorstwo profesjonalne i jej niezależność, bezpretensjonalność. Jest charyzmatyczna.

Dodaj komentarz


Artykuły

Recenzje

Opinie

Czytelnia

Myślnik

Wydarzenia

Bownik. Wyobraź sobie czasy, w których wszystkie rekordy już padły

Od 20 stycznia do 23 lutego 2017 roku

Bownik, „Passage”, 2013 (źródło: materiały prasowe organizatora)

Prabhakar Pachpute i Rupali Patil. Zwiastunki chaosu

Od 28 stycznia do 18 czerwca 2017 roku

Prabhakar Pachpute, „Góra ucieczki”, 2016 (źródło: materiały prasowe organizatora)

Marek Starzyk. Gazetowe obrazki

Od 27 stycznia do 23 lutego 2017 roku

Marek Starzyk, Bez tytułu, 1999–2000 (źródło: materiały prasowe organizatora)

Jacek Sempoliński. Obrazy patrzące

Od 21 stycznia do 26 marca 2017 roku

Jacek Sempoliński (źródło: materiały prasowe organizatora)

Ludwik Gronowski. Fotografie Krzemieniec/Wołyń 1930–1939

Od 19 stycznia do 19 marca 2017 roku

Ludwik Gronowski, „Na szybowisku” (źródło: materiały prasowe organizatora)

Eksplozja litery

Ikonografia tekstualności jako źródła cierpień

Od 12 stycznia do 31 marca 2017 roku

Ireneusz Walczak, „Bartoszewski”, 2016 (źródło: materiały prasowe organizatora)

World Press Photo 2016

Od 14 stycznia do 12 lutego 2017 roku

Warren Richardson, Australia | „Hope for a New Life”, 28 August, Serbia/Hungary border (źródło: materiały prasowe)

Jan Kucz. Antoni Janusz Pastwa

Od 10 stycznia do 8 lutego 2017 roku

„Jan Kucz. Antoni Janusz Pastwa” (źródło: materiały prasowe organizatora)

Nie, no to nie. Dźwiękowe działania obrazoburcze

Od 11 stycznia do 14 lutego 2017 roku

Ryszard Ługowski (źródło: materiały prasowe organizatora)

Urok prowincji w fotografii Jerzego Piątka

Od 10 stycznia do 2 lutego 2017 roku

Jerzy Piątek, „Smutek i urok prowincji”, koniec lat 70. i 1 poł. lat 80. XX w. (źródło: materiały prasowe organizatora)

więcej wydarzeń
U have turned off the Artwork.

On the other hand U have become integrated with an interactive art experience.

Yes, U can go back but U can't change the fact that U've been integrated...

In case U want 2 turn the Artwork back on just click one of the other buttons.

CODEMANIPULATOR