Wojciech Bruszewski (1947–2009). Fenomeny percepcji, 1. 03.09-03.10.2010 r., Miejska Galeria Sztuki w Łodzi, Kurator: Janusz Zagrodzki, 2. 14.01-13.02.2011 r., Galeria Wozownia w Toruniu

W końcu lat 70. wykonał ciekawą Instalację dla pana Muybridge’a, którego z założenia nieartystyczna twórczość o charakterze naukowo-badawczym była dla niego nowym drogowskazem i zarazem wyzwaniem. Interesujący jest fakt, że Bruszewski badał w tej instalacji zjawisko ruchu z pozycji obserwatora będącego w ruchu, nie zaś nieruchomego, jakim był  Muybridge w swych fotografiach. Bruszewski tworzył też pionierskie prace transformując za pomocą sensorów obraz TV w formę dźwięku, np. zwierającą w sobie typową dla niego ironię w patrzeniu na świat Telewizyjną kurę,! Zaskakujący jest efekt wizualny i fonetyczny Gramofonu (1981), z którego cztery ramiona odtwarzały cztery ścieżki muzyki równocześnie z poezją Norwida, co wynikało z programu WFF walki o „czysty film” pozbawiony literatury.

Gramofon, 1981, obiekt audio-video, (fot. dzięki uprzejmości MGS w Łodzi)

Gramofon, 1981, obiekt audio-video, (fot. dzięki uprzejmości MGS w Łodzi)

Ale zdecydowanie najważniejszą pracą z istotnym aspektem teoretycznym był Horyzont (1979). Za pomocą plansz rysunkowych i fotografii analizował w nim widzenie aparatu i jego potencjalne możliwości sfotografowania samochodu jadącego z ogromną szybkością, który w teoretycznej wykładni artysty zostanie odwrócony w stosunku do naszego widzenia! Tekst analizował widzenie człowieka i aparatu, a kończył się zaskakującą konkluzją: „To, co dla jednej istoty jest nonsensem lub doświadczeniem ze świata snu, dla istoty, która obserwuje świat za pomocą innego oka, może być sensowną, koherentną, realistyczną i praktyczną wizją. Ta inna istota, funkcjonująca w materialnym świecie, jest w stanie generować sądy, która istota ludzka musi odrzucić jako brednie. I odwrotnie – sądy ludzi są bredniami dla aparatu HORYZONT. Nawzajem mogą oskarżać się o halucynacje5”. Powstała bardzo istotna realizacja z późnego okresu konceptualizmu.

Instalacja dla Pana Muybridege’a, 1978, (fot. dzięki uprzejmości MGS w Łodzi)

Instalacja dla Pana Muybridege’a, 1978, (fot. dzięki uprzejmości MGS w Łodzi)

Bardzo ważne było także pokazanie problemu „wielości w jedności” w siedmiu obrazach, będących realizacjami z pogranicza fotografii i malarstwa pt. Antytautologie – fotografie na płótnie. Było to także kolejne, ale jakże oryginalne nawiązanie do praktyki artystycznej Dłubaka, ale także w szerszym kontekście refleksji konstruktywizmu, w tym przede wszystkim unizmu. Uzyskane przez Bruszewskiego obrazy z tego samego negatywu pokazywały obraz za każdym razem inny, gdyż wynikało to ze sposobu naciągania płótna fotograficznego na blejtram.

Istotne były także stworzone w tym trudnym czasie politycznym Rysunki berlińskie (1981) z ich imaginacją własnego rysunku połączonego z mechanicznym obrazem wideo. I w tym momencie, czyli w pierwszej połowie lat 80. artysta zakończył swój najbardziej twórczy okres. W tym czasie go poznałem i mówił o tym bez ogródek. Powstała co prawda jeszcze quasi filozoficzna, generowana losowo Niekończąca się rozmowa emitowana przez Radio Ruiny Sztuki w Berlinie 1988-1993.

Rysunki berlińskie, 1981 (wł. Muzeum Sztuki w Łodzi) , (fot. dzięki uprzejmości MGS w Łodzi)

Rysunki berlińskie, 1981 (wł. Muzeum Sztuki w Łodzi) , (fot. dzięki uprzejmości MGS w Łodzi)

Artysta zaangażował się do pracy przy kolejnych Konstrukcjach w Procesie w 1990 i 1993 roku i w powstałym w Łodzi Muzeum Artystów, które nie przetrwało jednak próby czasu. Ale jego realizacje z tych lat i z późniejszych, włącznie z ciekawymi Sonetami (1992), były przede wszystkim odwołaniem się do wcześniejszych pomysłów. Bruszewski poświęcił się przede wszystkim pracy pedagogicznej w ASP Poznaniu, potem Uniwersytecie Toruniu i w końcu PWSSP w Łodzi. Od 2004 był profesorem i uczył m.in. grafiki komputerowej i realizacji obrazu filmowego oraz prowadził działalność komercyjną, wykonując filmy reklamowe.

Bruszewski wiedział, że już w drugiej połowie lat 70. wyczerpał idee tkwiące w analizowaniu mediów, ale nie potrafił znaleźć dla siebie nowej przestrzeni artystycznej. Zabrakło mu refleksji innego typu, jaką zdobyli później Paweł Kwiek, a którą posiadał cały czas od lat 60. Andrzej Różycki. Pozwoliła im ona na tworzenie sztuki o charakterze badawczym i jednocześnie  mitotwórczym oraz religijnym.

Ogólny widok na fragment wystawy w OPS w Łodzi, 2010, (fot. K. Jurecki)

Ogólny widok na fragment wystawy w OPS w Łodzi, 2010, (fot. K. Jurecki)

Pozostał jedank wierny swojej ortodoksyjnej postawie „oczyszczania” sztuki, ale nie potrafił przetransformować swych idei, jak chociażby Dłubak w wybitnym cyklu Asymetria (1983-2000). Sądzę, że nie zgłębił problemu „satori” w taki sposób jak Kahlen, który w dalszym ciągu jest bardzo twórczym artystą. Konceptualizm okazał się w tym konkretnym przypadku pręgierzem, spod którego wielu twórców nie mogło się lub, jak Bruszewski, nie chciało wyzwolić. Ale prace, jakie wykonał w latach 70. stawiają go wśród najważniejszych artystów europejskich z zakresu sztuki skrajnie zracjonalizowanej, dla której strukturalizm był głównym, choć nie jedynym, punktem odniesienia dla fotografii, filmu i wideo. Potwierdzeniem tego był jego udział nie tylko na Documenta Kassel, ale również w tak ważnych prezentacjach, jak Film as film. 1910 bis heute, Kölnischer Kunstverein, Kolonia (1977), Erweiterte Fotografie, Wiener Secession, Wiedeń (1981) i Presences polonaises, Centre Georges Pompidou, Paryż (1983).

1Na temat książki, która nie jest o fotografii, bo w dużej mierze jest fikcją literacką Bruszewski mówił: „Wszyscy recenzenci zauważyli to, że nie jest książka o fotografii, ale o pamięci. Uważam, że mają rację. Fotografia jest taką zastępczą pamięcią, gdzieś przeczytałem, że jak robisz zdjęcie, to zwalniasz z pamięci parę komórek, bo masz zastępczą pamięć na fotografii, ale jak zgubiłeś fotografię, to zgubiłeś ten fakt, dlatego lepiej nie fotografować, tylko fotografować do mózgu, bo potem można je tylko zgubić, dzięki „panu Alzheimerowi” (W. Bruszewski (wypowiedź, 2008), “Fotograf” Wojciecha Bruszewskiego - relacja ze spotkania autorskiego, opr. Ł. Libiszewski, „Niedoczytania”, http://niedoczytania.pl/?p=118. W przypadku Bruszewskiego napisanie pożegnalnej, jak się okazało, książki wiązało się z rozczarowaniem niemocą polskiej sztuki, o czym także mówił na spotkaniu autorskim w Krakowie.

2M.A. Potocka, Brunio, w:  Wojciech Bruszewski. Fenomeny percepcji, MGS w Łodzi, Łódź 2010, s. 64, (kat. wyst.)

3Wszystkie fotografie artysty z czasów Zero 61, podobnie jak większość „obiektów fotograficznych” wykonanych do początku lat 70. nie istnieje.

4Ciekawe, że bardzo długo, bo jeszcze w latach 80. artysta nie cenił Klaskacza ze względu na jego ekspresjonistyczny i literacki charakter. Ta praca znalazła się w zbiorach Muzeum Sztuki w Łodzi i jest pokazywana od kilku latach w nowej przestrzeni ms2. Ale pamiętam także, że po przeczytaniu książki  J. Wujka, Mity i utopie architektury XX wieku, Arkady, Warszawa 1986, odżegnywał się od jakichkolwiek związków z konstruktywizmem rosyjskim, czy raczej z jego ideologią.

5W. Bruszewski, Horyzont, Mała Galeria ZPAF, Warszawa 1980, kat. wyst., za:  w:  Wojciech Bruszewski. Fenomeny percepcji, MGS w Łodzi, Łódź 2010, s. 146.

KRZYSZTOF JURECKI (ur. 1960), krytyk i historyk sztuki, członek honorowy ZPAF i AICA. Specjalizuje się w historii sztuki XX wieku, zwłaszcza modernizmu i awangardy artystycznej, zajmuje się przede wszystkim fotografią i filmem eksperymentalnym. Autor kilku książek z zakresu fotografii. Pisał dla wielu pism artystycznych, obecnie dla „O.pl” i „Formatu”. Przewodniczący jury konkursu Cyberfoto w Częstochowie (od 2002) i Biennale Sztuki w Piotrkowie (od 2011). W latach 1998-2005 kierował działem Fotografii i Technik Wizualnych w Muzeum Sztuki w Łodzi. Kurator wystaw. W latach 2007-2017 roku związany z Galerią Wozownia w Toruniu. Wykładał na ASP w Poznaniu, Łodzi i Gdańsku, obecnie na WSSiP w Łodzi. Prowadzi blog: http://jureckifoto.blogspot.com/.

1 komentarz do artykułu “Analiza mediów. Przekroczenia strukturalizmu w kierunku….”

  1. michał

    Bruszewski to po prostu mistrz! Artysta na skalę Paika, czy Wostella.

Dodaj komentarz


Recenzje

Opinie

Rozmowy

Czytelnia

Myślnik

Wydarzenia

Amir Yatziv, Guy Slabbinck. Standby Painter

Od 23 lutego do 21 maja 2018 roku

Amir Yatziv, Guy Slabbinck, „Standby Painter” (źródło: materiały prasowe organizatora)

Magdalena Łazarczyk. Ziemia niczyja

Od 23 lutego do 18 marca 2018 roku

Magdalena Łazarczyk, „Ziemia niczyja”, stopklatka, 2018 (źródło: materiały prasowe organizatora)

Paderewski

Od 17 lutego do 20 maja 2018 roku

Leon Kaufmann (Kamir) (1872–1933), „Zebranie członków Komitetu Generalnego Pomocy Ofiarom Wojny w Polsce, w Vevey w Szwajcarii”, po 1916, pastel, papier na płótnie, 114 x 180 cm, fot. Krzysztof Wilczyński, Muzeum Narodowe w Warszawie (źródło: materiały prasowe)

Dyplom 2017

Od 16 lutego do 11 marca 2018 roku

Natalia Krajewska (źródło: materiały prasowe organizatora)

Wojciech Leder. Sztuczna obecność

Od 14 lutego do 25 marca 2018 roku

Wojciech Leder, „Sztuczna obecność” (źródło: materiały prasowe organizatora)

Assaf Gruber. Pogłoska

Od 16 lutego do 13 maja 2018 roku

Assaf Gruber „Ewidentne rzeczy”, 2018, kadr z filmu (źródło: materiały prasowe organizatora)

Strategie niewidzialności

Od 9 lutego do 24 marca 2018 roku

Amy Suo Wu, „Greetings from the Invisible Borderlands” (źródło: materiały prasowe organizatora)

Katarzyna Ramocka. Nie żałuję, że wcześniej nas nie było

Od 9 lutego do 9 kwietnia 2018 roku

Katarzyna Ramocka, „Nie żałuję, że wcześniej nas nie było” (źródło: materiały prasowe organizatora)

Bettina Bereś. Moja mama urodziła się w Poznaniu

Od 9 lutego do 4 marca 2018 roku

Bettina Bereś (źródło: materiały prasowe organizatora)

Wystawa Finalistów Konkursu o Nagrodę Artystyczną Siemensa 2017

Od 5 do 12 lutego 2018 roku

Wystawa Finalistów Konkursu o Nagrodę Artystyczną Siemensa, fot. Agnieszka Aleksiewicz (źródło: materiały prasowe organizatora)

więcej wydarzeń
U have turned off the Artwork.

On the other hand U have become integrated with an interactive art experience.

Yes, U can go back but U can't change the fact that U've been integrated...

In case U want 2 turn the Artwork back on just click one of the other buttons.

CODEMANIPULATOR