Wojciech Bruszewski (1947–2009). Fenomeny percepcji, 1. 03.09-03.10.2010 r., Miejska Galeria Sztuki w Łodzi, Kurator: Janusz Zagrodzki, 2. 14.01-13.02.2011 r., Galeria Wozownia w Toruniu

Twórczość Wojciecha Bruszewskiego (zm. 2009) wciąż czeka na dogłębną analizę z zakresu „nowych mediów” i ich teorii, w tym filmu eksperymentalnego, wideo, fotografii i sztuki komputerowej. W każdej tej dziedzinie artysta był twórcą wybitnym, dwukrotnie zapraszany był na Dokumenta, 6 (1997) oraz 8 (1986) w Kassel. Pokazana we wrześniu 2010 roku w Miejskiej Galerii Sztuki w Łodzi wystawa pt. Wojciech Bruszewski. Fenomeny percepcji przygotowana przez Janusza Zagrodzkiego, od 14 stycznia do 13 lutego prezentowana jest w mniejszej skali w Galerii Wozownia w Toruniu.

Język baletowy, 1973, (fot. dzięki uprzejmości MGS w Łodzi)

Język baletowy, 1973, (fot. dzięki uprzejmości MGS w Łodzi)

Wydany obszerny katalog z szerokim kalendarium oraz wciąż istniejąca strona artysty www.voytek.pl jest punktem wyjścia do moich analiz. Dzięki nim dostrzegam w artyście wybitnego kontynuatora myśli teoretycznej i praxis Zbigniewa Dłubaka, a w szerszym kontekście najbardziej wnikliwego artystę badającego charakter „nowych mediów” lat 70. XX wieku odrzucającego a priori literackość i fabułę swych doświadczeń wizualnych, których nie potrafi jednak rozstrzygnąć, to znaczy nadać im statusu dzieła o wymiarze filozoficznym, jak udało się to np. Romanowi Opałce czy Wolfgangowi Kahlenowi.

Bruszewski znalazł się na analogicznej drodze rozwoju jak w końcu lat 70. np. Roland Barthes, który pod koniec życia uzmysłowił sobie niedoskonałość i ograniczenie strukturalizmu i semiologii, które nie potrafiły dać satysfakcjonujących odpowiedzi na tzw. ostateczne pytania. Z tych powodów Bruszewski w XXI wieku napisał książkę o zupełnie innym przesłaniu i koncepcji literackiej spod znaku postmodernizmu pt. Fotograf, podobnie jak Barthes Camera Lucida1.

Ma rację Maria Anna Potocka, która na temat ogólnej charakterystyki twórczości Bruszewskiego napisała: „Był doskonale skonstruowaną maszyną do robienia dobrej sztuki. Osiągnął rzecz w twórczości najistotniejszą, mianowicie wyczuł siłę swojej refleksji, odrzucił radykalnie wszystko, co wydawało mu się obce – fabularność, poetyckość, ckliwość, powagę tematu – i na końcu perfekcyjnie określił formę, w jakiej należy to wyrazić. A właściwie dwie formy. Twórczość pierwszego okresu to forma analityczna z minimalną domieszką humoru i ironii. Twórczość okresu drugiego to bardzo inteligentna ironia, trochę chuligański humor, przy czym jedno i drugie zdyscyplinowane wyciszoną analitycznością.2

Ważne prace, niezachowane w oryginalne, tworzył w okresie istnienia grupy Zero 61, do której należał od 1967 roku oraz w początkowym okresie istnienia Warsztatu Formy Filmowej. Fotografie z tego czasu prezentują myślenie metaforyczne z wpływami abstrakcji o charakterze ekspresjonistycznym i ingerencją w negatyw, który był drapany i poddany destrukcji, co wyróżnia jego prace z tego czasu i przybliża do analogicznych rozwiązań: Józefa Robakowskiego, Andrzeja Różyckiego i Czesława Kuchty3. Wykonywał także „obiekty fotograficzne”, ale w tym momencie w jego koncepcji odbywała się rywalizacja między poetycką metaforą, czasami z politycznymi aluzjami (świetny film Klaskacz, 1971) a koncepcjami wyrosłymi z konceptualizmu prowadzącego głównie do idei kina strukturalistycznego, czego dowodem był obiekt Tekst (1970). Podobnie jak w ówczesnych pracach Zdzisława Jurkiewicza i Krzysztofa Wodiczko pojawił się w nim problem iluzji obrazu, gdyż tytułowy tekst widoczny na wiszącym bezładnie płótnie fotograficznym zanikał i był nieczytelny 4. Jakże prosta i bezpretensjonalna jest to realizacja, jedna z najważniejszych dla całego polskiego fotomedializmu lat 70. XX wieku.

Na początku lat 70. wykonał kilka environment, np. Ciąg dalszy – ręka, Ciąg dalszy – ucho a także pojedynczy obiekt Worek, w których poruszył zagadnienie rozbicia struktury i defragmentacji kadru o konceptualnym charakterze łącznie z problemem niekończenia się („over all”) czym w udany sposób wpisał się w koncepcję podejmowaną przez unizm Władysława Strzemińskiego, czy jeszcze bardziej współczesne czasom Bruszewskiego Systemy Dłubaka.

W dalszej perspektywie rozwoju twórczości analitycznej ujawnione zostały skryte zasady medium, czego przykładem jest praca Fotografia dźwięku (och…!) z 1971 (w zbiorach Muzeum Sztuki w Łodzi). Realizacja ta ukazała obraz zapisu ścieżki dźwiękowej ujawniając to, co niewidoczne w filmie, dodatkowo monumentalizując na papierze fotograficznym „ideę” zawartą w banalnym słowie „och”, co stało się niefabularną ideą pracy w kształcie długiego zwoju papieru fotograficznego. Efekt tej pracy,  którą można pokazywać w różnorodny sposób, jest zaskakujący.  Ujawniła ona problem nieadekwatności obrazu do ścieżki dźwiękowej, co artysta podjął w kolejnych realizacjach filmowych i wideo: Doświadczenia audiowizualne – paczka zapałek (1975), Doświadczenia audiowizualne – łyżeczka. Natomiast obiekt Nowe słowa z 1972 r. zapowiadał już  możliwości sztuki generowanej przez komputery, co wykorzystał Bruszewski w pierwszej połowie lat 90.

Doświadczenia audiowizualne – paczka zapałek, 1975, kadry z filmu, (fot. dzięki uprzejmości MGS w Łodzi)

Doświadczenia audiowizualne – paczka zapałek, 1975, kadry z filmu, (fot. dzięki uprzejmości MGS w Łodzi)

W 1973 roku stworzył pierwszy publiczny pokaz wideo pt. Język obrazowy będący przede wszystkim ogromnym przedsięwzięciem technicznym, gdyż tego typu sprzęt posiadała jedynie TV polska. W tym samym roku opublikował jedyny tekst teoretyczny Problem satori przekraczający ramy strukturalizmu wchodząc w dialog, a potem w polemikę z bliżej nieokreśloną tradycją filozofii Dalekowschodniej. Z jednej strony tego typu tradycję odnajdywał także w refleksji swego jedynego mistrza – Dłubaka – ówczesnego wykładowcy szkoły filmowej w Łodzi, z drugiej strony zainteresowanie buddyzmem dotarło na początku lat 70. do Polski i stało się modną alternatywą wobec materializmu dialektycznego i katolicyzmu.

Z tego typu refleksją, szkoda, że nierozwiniętą, można łączyć realizacje Bruszewskiego podejmujące problem iluzji, gry luster, zmieniające charakter prac w badawcze, ale też nierealne i medytacyjne. Podobały się one niemieckiemu pionierowi sztuki wideo oraz badaczowi i wyznawcy buddyzmu – Wolfgangowi Kahlenowi, który do końca życia Bruszewskiego był jego wielkim orędownikiem. W Ruine der Künste Berlin – prywatnej galerii Kahlena – niejako symbolicznie odbyła się ostatnia wystawa artysty pod tytułem Wojciech Bruszewski. Wolf Kahlen. Artists 35 years friends, otworzona jeszcze za jego życia 30 sierpnia 2009 roku, w trakcie której twania Bruszewski umarł.

Estetyki dalekowschodniej, ale przefiltrowanej przez pryzmat konceptualizmu i filmowego strukturalizmu doszukuję się przede wszystkim w świetnych pracach, w tym wykorzystujących „normalne” i „lustrzane” odbicie: Instalacja dla Galerii Labirynt (1976), video-instalacja Outside (1976-77), Dotknięcie video (1976-77) oraz Kran, ale też w realizacjach ujawniających „paradoks” dzieł filmowych, jak wspomniane już Doświadczenia audiowizualne – paczka zapałek. Aspekt „innego”, nielinearnego czasu i jego względności przedstawiała praca Czas, którego potrzebuję, dla Emmetta (1981).

Strony: 1 2

1Na temat książki, która nie jest o fotografii, bo w dużej mierze jest fikcją literacką Bruszewski mówił: „Wszyscy recenzenci zauważyli to, że nie jest książka o fotografii, ale o pamięci. Uważam, że mają rację. Fotografia jest taką zastępczą pamięcią, gdzieś przeczytałem, że jak robisz zdjęcie, to zwalniasz z pamięci parę komórek, bo masz zastępczą pamięć na fotografii, ale jak zgubiłeś fotografię, to zgubiłeś ten fakt, dlatego lepiej nie fotografować, tylko fotografować do mózgu, bo potem można je tylko zgubić, dzięki „panu Alzheimerowi” (W. Bruszewski (wypowiedź, 2008), “Fotograf” Wojciecha Bruszewskiego - relacja ze spotkania autorskiego, opr. Ł. Libiszewski, „Niedoczytania”, http://niedoczytania.pl/?p=118. W przypadku Bruszewskiego napisanie pożegnalnej, jak się okazało, książki wiązało się z rozczarowaniem niemocą polskiej sztuki, o czym także mówił na spotkaniu autorskim w Krakowie.

2M.A. Potocka, Brunio, w:  Wojciech Bruszewski. Fenomeny percepcji, MGS w Łodzi, Łódź 2010, s. 64, (kat. wyst.)

3Wszystkie fotografie artysty z czasów Zero 61, podobnie jak większość „obiektów fotograficznych” wykonanych do początku lat 70. nie istnieje.

4Ciekawe, że bardzo długo, bo jeszcze w latach 80. artysta nie cenił Klaskacza ze względu na jego ekspresjonistyczny i literacki charakter. Ta praca znalazła się w zbiorach Muzeum Sztuki w Łodzi i jest pokazywana od kilku latach w nowej przestrzeni ms2. Ale pamiętam także, że po przeczytaniu książki  J. Wujka, Mity i utopie architektury XX wieku, Arkady, Warszawa 1986, odżegnywał się od jakichkolwiek związków z konstruktywizmem rosyjskim, czy raczej z jego ideologią.

5W. Bruszewski, Horyzont, Mała Galeria ZPAF, Warszawa 1980, kat. wyst., za:  w:  Wojciech Bruszewski. Fenomeny percepcji, MGS w Łodzi, Łódź 2010, s. 146.

KRZYSZTOF JURECKI (ur. 1960), krytyk i historyk sztuki, członek honorowy ZPAF i AICA. Specjalizuje się w historii sztuki XX wieku, zwłaszcza modernizmu i awangardy artystycznej, zajmuje się przede wszystkim fotografią i filmem eksperymentalnym. Autor kilku książek z zakresu fotografii. Pisał dla wielu pism artystycznych, obecnie dla „O.pl” i „Formatu”. Przewodniczący jury konkursu Cyberfoto w Częstochowie (od 2002) i Biennale Sztuki w Piotrkowie (od 2011). W latach 1998-2005 kierował działem Fotografii i Technik Wizualnych w Muzeum Sztuki w Łodzi. Kurator wystaw. W latach 2007-2017 roku związany z Galerią Wozownia w Toruniu. Wykładał na ASP w Poznaniu, Łodzi i Gdańsku, obecnie na WSSiP w Łodzi. Prowadzi blog: http://jureckifoto.blogspot.com/.

1 komentarz do artykułu “Analiza mediów. Przekroczenia strukturalizmu w kierunku….”

  1. michał

    Bruszewski to po prostu mistrz! Artysta na skalę Paika, czy Wostella.

Dodaj komentarz


Recenzje

Opinie

Rozmowy

Czytelnia

Myślnik

Wydarzenia

FFFAMOUS

Od 25 października do 28 listopada 2017 roku

Piotr Leczkowski, Eva Calls 07, 2014 42 x 53 cm, fotografia cyfrowa, clothes & stylist By Björn (źródło: materiały prasowe organizatora)

Balkan Playground. Michał Korta

Od 25 października do 3 grudnia 2017 roku

Michał Korta, cykl „Balkan Playground” (Randa, egipska reprezentacja karate, Sutomore, Czarnogóra), 2014 (źródło: materiały prasowe organizatora)

Kino-oko. Wokół Wiertowa i konstruktywizmu

Od 20 października do 30 listopada 2017 roku

Józef Robakowski, „Ćwiczenia na 2 ręce” (źródło: materiały prasowe organizatora)

Cukiernia Europa

Od 19 października 2017 do 25 listopada 2017 roku

Aleksandar Stankoski, Ostatnia wyprawa, 100 x 70, olej na kartonie, 1992 (źródło: materiały prasowe organizatora)

8. Festiwal Krytyków Sztuki Filmowej Kamera Akcja

Od 19 do 22 października 2017 roku

 Festiwal Krytyków Sztuki Filmowej Kamera Akcja (źródło: materiały prasowe organizatora)

Festiwal im. Macieja Berbeki Inspirowane Górami

Od 19 października do 21 października 2017 roku

Festiwal im. Macieja Berbeki Inspirowane Górami (źródło: materiały prasowe organizatora)

Inwencja i naśladownictwo. Dawna grafika włoska

Od 17 października do 17 grudnia 2017 roku

Gaetano Cottafavi, „Wodospad na rzece Aniene koło Tivoli”, 1835 (źródło: materiały prasowe organizatora)

Dziekanka artystyczna

Od 16 października do 24 listopada 2017 roku

Mirosław Bałka, „Good God” (źródło: materiały prasowe organizatora)

Festiwal Tradycji Literackich

Rozdział I: Mickiewicz / Różewicz

Od 14 października do 16 listopada 2017 roku

Ballady i Romanse (źródło: materiały prasowe organizatora)

Modernizm udomowiony

Współczesna architektura chińska

Od 13 października 2017 roku do 7 stycznia 2018 roku

Projekt: Warsztat wyrobu cukru trzcinowego w gminie Zhangxi, powiat Songyang, Studio: DnA _Design and Architecture (źródło: materiały prasowe organizatora)

więcej wydarzeń
U have turned off the Artwork.

On the other hand U have become integrated with an interactive art experience.

Yes, U can go back but U can't change the fact that U've been integrated...

In case U want 2 turn the Artwork back on just click one of the other buttons.

CODEMANIPULATOR