IV Międzynarodowy Festiwal Teatralny Dialog we Wrocławiu. Od 7 do 15 października 2011 roku

Hasło tegorocznego festiwalu Dialog, czyli „Niecodzienni”, i powiązany z nim temat przewodni „niecodzienność” mogą wzbudzać obawy, czy nie jest to kolejna wariacja na temat tak modnego współcześnie w teatrze słowa „wykluczeni” (notabene hasło przewodnie tegorocznej Malty) oraz wiążących się z tym hasłem tematów: peryferii, mniejszości, zajmowania się rozmaicie zdefiniowanym Innym, czyli problemami ostatnio we współczesnej humanistyce i sztuce niezwykle popularnymi. Chociaż przed takim stereotypowym zamknięciem nie udało się ani organizatorom ani twórcom całkowicie uciec, to jednak w punkcie wyjścia słowo to przez nich zostało potraktowane w sposób zupełnie odmienny.

O twarzy. Wizerunek Syna Boga, reż. Romeo Castellucci (fot. Klaus Lefebvre)

O twarzy. Wizerunek Syna Boga, reż. Romeo Castellucci (fot. Klaus Lefebvre)

Najpełniej wyjaśnił to na specjalnie zorganizowanym wykładzie Zygmunt Bauman.1 Filozof rozpatrując termin „niecodzienność”, połączył go z pojęciem „dialogu” (tytuł festiwalu) w parę przeciwstawnych sobie, aczkolwiek silnie powiązanych zjawisk. „Niecodzienność” to opozycja codzienności. Codzienność Bauman określa jako rutynę, życie ustabilizowane, w którym czas płynie linearnie, a każdy człowiek ma możliwość zbudowania trwałej, mocnej relacji z drugim człowiekiem. Jest to jednak model nieodpowiadający epoce „płynnej nowoczesności”, w której czas jest rozczłonkowany, trzeba myśleć szybko i wielopłaszczyznowo, przeżywanie świata polega na „ślizganiu” się po powierzchni, relacje z drugim człowiekiem stają się bardziej płytkie, nietrwałe i dużo łatwiej je zerwać (są to zdaniem filozofa kategorie określające właśnie „niecodzienność”). Komunikacja pozbawiona jest jakiegokolwiek zakorzenienia, chociażby w rzeczywistym, tradycyjnie pojmowanym dialogu. To tradycyjne rozumienie dialogu trzeba zdaniem Baumana rozszerzyć o propozycję Richarda Senneta, który mówi, że dialog powinien się charakteryzować nieformalnością, otwartością oraz współdziałaniem. Ma być więc współczesnym polilogiem, który będzie potrafił „niecodzienność” rozszerzyć o społeczne współdziałanie, potrafiące stworzyć stabilny międzyludzki porządek. I choć na dialog zawsze potrzeba czasu (a tego zdaniem Baumana w „niecodzienności” zawsze brakuje i nie jest on pojmowany linearnie, a punktowo) to trzeba znaleźć sposób na zakorzenienie dialogu w naszej współczesności. Inaczej „niecodzienność” przerodzi się w zagubienie i dezorientację, które potrafią przekształcić się w gwałtowną agresję. Sposób połączenia „dialogu” z „niecodziennością” (choć jak to Bauman podkreślał są to dla niego antynomie i w tym przejawia się trudność tego zadania) jest więc dla Baumana stawką przejścia w nowoczesność i tylko od nas zależy, w jaki sposób przejście to nastąpi.

W tak zdefiniowany problem – szukania głębokich i trwałych relacji ze światem, tożsamościowego dialogu z ulotną i gwałtowną niecodziennością, najlepiej chyba wpisali się przygotowani przez holendra Ivo van Hove’a Rosjanie! Reżyser w swoim spektaklu pokazuje ludzi słabych, rozbitych, nie potrafiących odnaleźć się we współczesnej globalnej i liberalnej rzeczywistości, która obdarza nas pozornie coraz większą jednostkową wolnością, a nie definiuje, co wolność ta ma znaczyć i do czego powinna prowadzić.

Przeniesieni z połączenia dwóch wczesnych dramatów Czechowa Płatonowa i Iwanowa bohaterowie swoje rozterki, egzystencjalne problemy i wątpliwości zagłuszają głośną muzyką techno na odbywających się co wieczór imprezach. Dlatego też u Van Hove’a akcja dramatów dzieje się na dachu współczesnego wieżowca, na który postacie wychodzą, by na chwilę odetchnąć od dusznej, alkoholowej atmosfery odbywającego się gdzieś na dole „przyjęcia”. Nie można jednak zastanawiać się nad naturą coraz bardziej „migotliwej” rzeczywistości, tworzyć prób podmiotowego zakorzenienia się w niej, szukać relacji i komunikacji z drugim człowiekiem w tak zdefiniowanym „międzyczasie”. Dlatego ich zachowanie, dialogi, powierzchowność przybierają postać dopasowanej do tej imprezy zabawy, w której problemy te stanowią dla nich rodzaj zapobiegającej nudzie gry.

Na tym tle wyraźnie odcinają się postaci dwójki protagonistów. Płatonow to pewny siebie kobieciarz, uwodziciel, doskonale potrafiący odnaleźć się w snobistycznie zhierarchizowanym społeczeństwie, zaś Iwanow to wycofany, nieco socjopatyczny melancholik. Choć stanowią swoje pozorne przeciwieństwa, to tak naprawdę dwie strony jednej osobowości. Obaj przeżywają świat dużo głębiej i bardziej filozoficznie niż pozostałe postacie. Odczuwają otaczającą ich pustkę i miernotę, dotyka ich bardzo silnie brak jakiegokolwiek porządku, który dawałby podstawę budowania tożsamości, czy zakorzenienia w trwałych, potrafiących wyjaśnić życie i jego naturę wartościach. Zarówno Płatonow, jak i Iwanow nie może poradzić sobie z utratą młodzieńczych marzeń i ambicji, przemijaniem czasu, deterministycznym ciężarem przeszłości, który nie pozwala im na odnalezienie się w teraźniejszości. Jako jedyni swoje działania, czyny i zachowania, a także życiowe wybory poddają refleksji i przez cały spektakl chaotycznie próbują wyciągnąć z nich nacechowane choć odrobiną sensu wnioski.

Postępujący rozpad rzeczywistości, jej stopniowo narastająca alienująca funkcja świetnie przedstawiona jest przez techniczną stronę przedstawienia. Początkowo bohaterów obserwujemy na monumentalnym, wiernie odwzorowanym dachu z odrapanymi ścianami, licznymi graffiti, świetlikami, różnymi wejściami na niższe poziomy. Jednak stopniowo ta „twarda” rzeczywistość coraz bardziej się rozpada, zaciera granicę między realnością a fikcją, tworząc coraz bardziej oniryczny, wirtualny przerażający fantazmat. Scena za pomocą trójwymiarowych hologramów przekształca się we wciągającą, wszechogarniającą wszystko metropolię z reklamowymi neonami, świecącymi banerami i filmami przedstawiającymi chaos i destrukcyjną, niszczycielską przemoc.

Także gry pomiędzy bohaterami, ich dialogi i relacje stają się coraz bardziej agresywne, okrutne i krzywdzące siebie nawzajem. Odsłaniają ukrywającą się pod ustabilizowanym, nowoczesnym społecznym ładem ogromną dawkę resentymentu, zamknięcia, nietolerancji i ksenofobii. Przejawia się to głównie w czysto instrumentalnym traktowaniu kobiet, niechęci do Żydów, zdaniem bohaterów wszędzie się panoszących, ale i stanowiących pretekst do obwiniania za wszystkie konflikty i niepowodzenia. Wykluczanie Innego natychmiast te napięcia i problemy wzmacnia. Osip, ubrany w bluzę z kapturem i wysokie wojskowe buty, w spektaklu stanowi odzwierciedlenie ludzi bez miejsca i pozycji, to dres, imigrant, młody chuligan. Ostatecznie ujawnia swoją wywrotową siłę poprzez akt nieukierunkowanej przemocy. Przedstawiciel żydowskiej inteligencji Izaak (współcześnie zamykany na przedmieściach Arab czy przedstawiciel innej narodowej mniejszości?) motywowany jest jedynie uczuciem, wynikającym z narastającej frustracji, nienawiści i chęci zemsty za wykluczenie ze społecznego centrum. Dlatego rzeczywistość, która początkowo była jedynie zabawą, nadal jest pokraczna i karykaturalna, ale z czasem trwania spektaklu nabiera coraz bardziej poważnego wydźwięku.

Strony: 1 2 3 4

1Wykład Zygmunta Baumana „O niecodzienności dialogu i dialogu niecodziennym” zorganizowanym w ramach festiwalu we Wrocławskim Teatrze Współczesnym 9 października 2011.

2Spotkanie z reżyserem odbyło się w ramach festiwalu w dzień po spektaklu 9 października 2011.

Dodaj komentarz


Artykuły

Opinie

Rozmowy

Czytelnia

Myślnik

Wydarzenia

JEMS Architekci. (RE)KOLEKCJE

Od 28 kwietnia do 20 sierpnia 2017 roku

Międzynarodowe Centrum Kongresowe w Katowicach, 2015 (źródło: materiały prasowe organizatora)

Anna Przybył. Pragnienia

25 kwietnia 2017 roku

Anna Przybył, „Pragnienia” (źródło: materiały prasowe wydawcy)

14. Wiosna Jazzowa Zakopane 2017

Od 28 kwietna do 2 maja 2017 roku

Mateusz Gawęda Trio (źródło: materiały prasowe organizatora)

Zuza Golińska / Magdalena Łazarczyk. Niewidzialna ściana

Od 28 kwietnia do 1 czerwca 2017 roku

Zuza Golińska / Magdalena Łazarczyk, stopklatka z wideo „Niewidzialna Ściana”, 2017 (źródło: materiały prasowe organizatora)

Sztuka w sztuce

Od 28 kwietnia do 1 października 2017 roku

Tezi Gabunia, „Włóż głowę do galerii (Luwr”), 2015–2016, instalacja, 50 × 82 × 50 cm, dzięki uprzejmości T. Gabunii, Popiashvili Gvaberidze Window Project, Tbilisi (źródło: materiały prasowe organizatora)

Tu jesteśmy

Wybrane prace z kolekcji Krzysztofa Musiała

Od 28 kwietnia do 15 sierpnia 2017 roku

Henryk Stażewski, „Kompozycja nr 33”, 1975, akryl, płyta, fot. Agata Ciołek (źródło: materiały prasowe organizatora)

Bratislava pro Wratislavia / Wratislavia pro Bratislava

Od 27 kwietnia do 3 czerwca 2017 roku

Martin Špirec, „Morze spokoju”, 2015 (źródło: materiały prasowe organizatora)

Okupanci. Niemcy w Krakowie

Od 27 kwietnia do 29 października 2017 roku

Żołnierz niemiecki na moście Dębnickim pozujący do zdjęcia na tle Wawelu. Na rewersie odręczny podpis: „Przed wyruszeniem transportu z Krakowa do Berdyczowa” (źródło: materiały prasowe organizatora)

Presja istnienia

Od 21 kwietnia do 12 maja 2017 roku

Piotr Ambroziak, „Urban cave III”, akryl, spray, 2017 (źródło: materiały autora)

Henryk Stażewski. Kolekcja sztuki XX wieku

Od 21 kwietnia do 11 czerwca 2017 roku

Henryk Stażewski, bez tytułu, poł 70. XX ., fot. © Muzeum Narodowe w Gdańsku (źródło: materiały prasowe organizatora)

więcej wydarzeń
U have turned off the Artwork.

On the other hand U have become integrated with an interactive art experience.

Yes, U can go back but U can't change the fact that U've been integrated...

In case U want 2 turn the Artwork back on just click one of the other buttons.

CODEMANIPULATOR