Wystawa: Michał Bieniek, Wracamy z polowania, 29 maja - 18 czerwca 2010,
Galeria Mieszkanie Gepperta we Wrocławiu

Sceny polowania w sztuce są scenami najstarszymi, zakorzenionymi w najbardziej pierwotnej ludzkiej aktywności związanej z wolą przetrwania. Malowidła na mrocznych ścianach jaskiń powstawały właśnie jako wyraz czci oddawanej zwierzętom, rodzaj magicznego zaklęcia, a zarazem wyraz ludzkiej siły. W greckiej mitologii to jednak kobieta patronowała polowaniom – Artemida była tą, która symbolizowała zarazem witalną energię i śmierć. Opanowana przez gniew zamieniła Akteona podglądającego ją w kąpieli w jelenia. Sama też lubiła przechadzać się w towarzystwie tego szlachetnego zwierzęcia i tak też była w sztuce greckiej przedstawiana, jako delikatna, subtelna kobieta, wyposażona w łuk i strzały. To z mitologii wiadomo, że była bezwzględna, a urażenie jej dumy groziło utratą życia.

Michał Bieniek, "Wracamy z polowania", fot. Magdalena Szady

Michał Bieniek, “Wracamy z polowania”, fot. Magdalena Szady

Znamienny jest fakt przejścia akcentu z typowo męskiej charakterologii zajęcia, jakim jest polowanie na jego kobiecy aspekt, a co za tym idzie również podkreślenie kobiecej siły i mocy, która była charakterystyczna dla greckich bogiń. Z czasem polowanie stało się dworską  rozrywką, która w sztuce ukazywana była chętnie jako okazja do zaprezentowania dynamiki ruchów zwierząt i ludzi. Jednocześnie miała silnie erotyczny podtekst, kiedy przedmiotem łupu stawała się nie dzika zwierzyna, a nie dająca się ujarzmić kobieta. Chociaż nie jest to typowa scena polowania, to na myśl przychodzi mi cykl obrazów Botticellego i jego szkoły wykonany na podstawie jednego z opowiadań Bocaccia, jako cassone dla Gianozza Pucci i Lukrecji Bini, Historia Nastagio degli Onesti (1483). Sceny pościgu za niewierną narzeczoną są zestawione z paralelną historią, a morał potępia zdradę. Postaci mężczyzn zostały przedstawione w typowy dla włoskiego mistrza subtelny sposób i właśnie ta subtelność jakoś nie przystaje, nie ma męskich ciał wygiętych w szalonej walce, nie ma potu i napiętych mięśni, które tak sugestywnie ukazał w cyklu polowań Peter Paul Rubens. Warto zaznaczyć, iż taki przepych ciał był czymś typowym nie tylko dla barokowego umiłowania dynamiki, bo wariacją na temat rytuału polowania Piero di Cosimo (Scena polowania, 1495) w niczym nie ustępuje Rubensowi. Polowanie jako temat wydawało się jednak zawsze czymś pobocznym, paradoksalnie nieco nudnym, nawet zwłoki już upolowanych zwierząt wydawały się bardziej interesujące…

Z czym kojarzy się bowiem obrzęd polowania? Jakkolwiek nie sięgniemy do historii sztuki, to jest to zajęcie anachroniczne, z którym wiążą się obrazy kiczowato-mroczne: przedpokoje obite boazerią, na której wiszą trofea, głowy jeleni i dzików, wypchane watoliną, pachnące utrwalaczami, wysuszoną skórą, zakonserwowanym futrem. Do takiego wyobrażenia o dzikich martwych istotach spetryfikowanych przez człowieka odwoływali się w swoich projektach Kuba Bąkowski i Piotr Skiba. Michał Bieniek zainspirowany fotografią ukazującą pasowanie na myśliwego sięgnął zaś po temat samego polowania, które odczytał jako typowo męski akt przemocy, z całym sztafażem pokazu dominacji. W swoim najnowszym projekcie Wracamy z polowania zajrzał jednak na drugą stronę lustra, podsuwając naszej wyobraźni rozwinięcie sytuacji polowania, a dokładniej sytuacji powrotu do domu. Zauważmy, iż w sztuce temat powrotu był zarezerwowany dla Diany, rzymskiej Artemidy, którą ukazywano z jej atrybutami, zmysłową i kobiecą. W najbardziej słodki i lukrowany sposób ukazał boginię Francis Boucher w obrazie Powrót Diany z polowania (1745, Musée Cognacq-Jay, Paryż). Rozgraniczenie między męskim a kobiecym staje się w przypadku instalacji Bieńka czymś koniecznym, gdyż na takiej binarności oparty jest jej schemat. Ta dwuwymiarowość i proste skojarzenia z polowaniem stają się punktem wyjścia do otwarcia na nowe spojrzenie, właśnie to odwrócone, trochę zniekształcone, przepracowane.

Wracamy z polowania to dwie przestrzenie zaaranżowane tak, abyśmy mogli poczuć się jak uczestnicy spektaklu, dopuszczeni do zarezerwowanego tylko dla mężczyzn rytuału, jakim jest pasowanie na myśliwego, w tradycji łowieckiej obwarowanego szczegółowymi zasadami. W całej instalacji graficzne przedstawienie tej sceny jest jej najmniej zauważalną częścią, a równocześnie najbardziej istotną. Ukazuje fragment obrzędu, naznacza rytualną magicznością każdy z ukazanych aspektów „polowania”, podkreśla umowność sytuacji, a jednocześnie każe nam zwrócić się ku kulturze tradycyjnych form wchodzenia chłopca w męską dorosłość. Bieniek nawiązuje tutaj do pojęcia gender, płci jako kulturowego konstruktu, który też jest przedmiotem swego rodzaju zaczarowania. Wracamy z polowania jest zatem powrotem do tematu wielokrotnie poruszanego w sztuce, a zarazem próbą jego przedefiniowania. Typowy męski świat ukazany zostaje z męskiego punktu widzenia, a zaproszeni do niego jesteśmy wszyscy. Autor sięga przy tym po archetypiczny męski wzorzec: osobnika odnajdującego spełnienie w samym polowaniu, w wyruszaniu na łono przyrody, w całkowitym oddaniu się pościgowi za zwierzem, a następnie odpoczywającego w cieniu poroża, na zabytkowym fotelu, w otoczeniu trofeów, bawiącego się w dorosłość i dostojeństwo. Zaznaczyć trzeba, iż w pracy nie brak odwołań do dziecięcego świata wyobraźni, z którym skonfrontowana zostaje „dorosła” bajkowość pod postacią papierowych czapek wykonanych z kartek wyrwanych z gazet pornograficznych.

Strony: 1 2

Magdalena Zięba - rocznik ’85. historyczka sztuki i filolożka. absolwentka MISH-u na Uniwersytecie Wrocławskim. krytyczka sztuki i kuratorka, czyli uniwersalne dwa – a czasami nawet więcej – w jednym. pisze o tym, co jej się podoba. lubi barokowy przepych słowny, uwielbia artystyczny minimalizm. praktykuje ironiczny dystans i emocjonalny fetyszyzm. marzy o Nowym Jorku. posiada niezliczoną ilość różowych rajtuz (z dziurami).

Dodaj komentarz


Recenzje

Rozmowy

Czytelnia

Wydarzenia

Prawem naszym – zmartwychwstanie

Od 11 grudnia 2018 roku do 24 marca 2019 roku

Pierwodruk "Było to pod Jeną" Walerego Przyborowskiego, Warszawa 1904; ZNiO (źródło: materiały prasowe organizatora)

11. Międzynarodowy Festiwal Teatralny Boska Komedia

Od 8 do 16 grudnia 2018 roku

11. Międzynarodowy Festiwal Boska Komedia (źródło:materiały prasowe organizatora)

Veronica Taussig. Red Black and Yellow

Od 14 grudnia 2018 roku do 3 lutego 2019 roku

Veronica Taussig, fot. Urszula Tarasiewicz (źródło: materiały prasowe organizatora)

Janusz Mielczarek – W poszukiwaniu różnych stanów piękna

Od 16 grudnia 2018 roku do 20 stycznia 2019 roku

Janusz Mielczarek, fot. Tomasz Sętowski (źródło: materiały prasowe organizatora)

Krzysztof Mańczyński. Malarstwo. 50 lat pracy twórczej

Od 14 grudnia 2018 roku do 24 lutego 2019 roku

„Przystanek IV”, 1984/1985, olej, płyta pilśniowa, Fot. Marcin Kucewicz (źródło: materiały prasowe organizatora)

Marcin Płonka. Topiel

Od 7 grudnia 2018 do 11 lutego 2019 roku

Marcin Płonka, „Topiel”, Muzeum Współczesne we Wrocławiu (źródło: materiały prasowe organizatora)

Joanna Concejo. Concetto

Od 6 grudnia 2018 roku do 31 stycznia 2019 roku

Joanna Concejo, „Studnia” (źródło: materiały prasowe organizatora)

Grupa Krakowska 1932–1937

Od 2 grudnia 2018 roku do 31 marca 2019 roku

„Kompozycja”, Bolesław Stawiński, ok. 1934, fot. Wojciech Rogowicz (źródło: materiały prasowe organizatora)

Myślenie miastem. Architektura Jana Zawiejskiego

Od 28 listopada 2018 roku do 22 kwietnia 2019 roku

„Myślenie miastem. Architektura Jana Zawiejskiego” (źródło: materiały prasowe organizatora)

Wystawa Coming Out 2018 w Koneserze

Od 30 listopada do 21 grudnia 2018 roku

Wystawa „Coming Out 2018” w Koneserze (źródło: materiały prasowe organizatora)

więcej wydarzeń
U have turned off the Artwork.

On the other hand U have become integrated with an interactive art experience.

Yes, U can go back but U can't change the fact that U've been integrated...

In case U want 2 turn the Artwork back on just click one of the other buttons.

CODEMANIPULATOR