Katastrofa w elektrowni atomowej Czarnobyl wywołała poruszenie i mobilizację wśród ukraińskiej inteligencji. Wiele osób angażowało się w pomoc przy usuwaniu jej skutków i wyjaśnianiu przyczyn. Jedną z nich był Jurij Szczerbak, ukraiński pisarz, profesor medycyny, pracownik naukowy Kijowskiego Instytutu Epidemiologii i Chorób Zakaźnych. Po 26 kwietnia wielokrotnie odwiedzał miejsce tragedii. Jego napisana w 1987 roku dokumentalna książka zatytułowana Czernobyl (Dnipro, Kijów 1989), z której zaczerpnęliśmy podane niżej fragmenty, była jednym z pierwszych tekstów poświęconych katastrofie. Jej zamysłem było zebranie i uporządkowanie jak największej liczby świadectw, nie tylko pracowników elektrowni, ale i strażaków, lekarzy, urzędników, żołnierzy i innych, na życiu których czarnobylska katastrofa odcisnęła swoje piętno.

Zona Czarnobyl (zdjęcie z materiałów Karty)

Zona Czarnobyl (zdjęcie z materiałów Karty)

Jurij Szczerbak stał się jednym z założycieli i przewodniczącym ukraińskiej organizacji ekologicznej „Zielony Świat”, a w 1990 roku jednej z pierwszych ukraińskich partii – Partii Zielonych Ukrainy. Po odzyskaniu przez Ukrainę niepodległości został pierwszym ministrem środowiska, a także członkiem ukraińskiej Rady Bezpieczeństwa.

Walentyn Bilokiń (lekarz):

25 kwietnia o ósmej wieczorem rozpocząłem dyżur. [...] Kiedy w nocy z kierowcą Humarowem wracaliśmy do szpitala [...], miasto było puste, spało. Noc była cicha, gwiaździsta.

Jechaliśmy do Kurczatowa, kiedy zobaczyliśmy dwa błyski od strony Prypeci. Ponieważ dookoła były domy, nie widzieliśmy elektrowni. Tylko światło, jak błyskawica, może trochę większe. Pomyśleliśmy, że to gwiazdy. Huku nie usłyszeliśmy – pracował silnik. Potem na oddziale mówili, że nieźle rąbnęło. I nasza dyspozytorka słyszała dwa wybuchy. [...]

Kiedy o 1.35 przyjechaliśmy do pogotowia, dyspozytor powiedział, że przyszło wezwanie z elektrowni atomowej i pielęgniarz Sasza Skaczok tam pojechał. Zapytałem dyspozytorkę: „Kto dzwonił? Jaki pożar?”. Nie wiedziała. Postanowiłem zaczekać na wieści od Saszy.

O 1.42 zadzwonił Sasza: jest pożar, są poparzenia, potrzebny jest lekarz. Był zmartwiony, nie podał żadnych szczegółów i odłożył słuchawkę. Zabrałem torbę z silnymi środkami przeciwbólowymi.

Hryhoruj Chmel’ (strażak):

Tej nocy miałem dyżur. Grałem w szachy z kierowcą. [...] Usłyszałem: „Tak, tak, jedziemy, jedziemy…”. [...] „Dokąd?” – zapytałem. „Do elektrowni w Czarnobylu.” [...]

Podjechaliśmy. Od razu stało się jasne – pali się. Czerwone płomienie jak chmura. „Ale będzie pracy” – pomyślałem. Przyjechaliśmy tam kwadrans przed 2.00 w nocy. [...] Zobaczyliśmy, że jest rozsypany grafit. Miszko powiedział: „Grafit, co to takiego?”. Odepchnąłem kawałek nogą. A szeregowiec z drugiego samochodu podniósł go: „On jest gorący”. Kawałki były różne – duże i małe – takie, które można wziąć w ręce. Wywaliło je na ścieżkę, wszyscy tam po nich deptali.

Tylko o promieniowaniu nic nie wiedzieliśmy. [...] Samochody puściły wodę, Miszko napełniał cysternę, woda poszła w górę.

Walentyn Bilokiń:

W bramie straż pyta: „Dokąd jedziecie?”. – „Do pożaru.” – „A dlaczego bez odzieży ochronnej?” Nie dostałem informacji. Kwietniowa noc, ciepło – byłem w samym fartuchu, nawet bez czapki. Zajechaliśmy. Pytam: „Są poparzeni?”. – „Poparzonych nie ma. Ale sytuacja jest nie całkiem zrozumiała – chłopców trochę mdli…” [...]

Dawkomierzy nie mieliśmy. Mówili, że są maski przeciwgazowe, komplety ochronne, ale niczego nie było, nie zorganizowali…

Leonid Teliatnykow (strażak):

Gdzieś o 3.30 zrobiło mi się niedobrze. Zapaliłem papierosa, zaciągnąłem się, tak jak wcześniej – ciągle kaszlałem. Ledwo stałem na nogach, chciałem usiąść, ale nie było gdzie. Pojechaliśmy obejrzeć stanowiska; pokazałem, gdzie postawić samochody. Pojechaliśmy do dyrektora, potrzebowałem telefonu, by zdać relację z sytuacji [...]. Wiele pomieszczeń było zamkniętych, pustych. U dyrektora było kilka telefonów, ale były zajęte. Dyrektor rozmawiał. W tym czasie telefony dzwoniły bez przerwy.

Hryhoruj Chmel’:

Pracowaliśmy. Widać było ogień – paliło się, unosiła się umiarkowana chmura dymu. [...] Kiedy zobaczyliśmy, że ogień się nie pali, a zaczynają już lecieć iskry, powiedziałem: „Chłopcy, to już gaśnie”. [...]

Już wiedzieliśmy, że [lejtnanta] Prawyka i Teliatnykowa odwieźli – wtedy dotarło do nas, że jest promieniowanie. Powiedzieli nam: „Chodźcie tu do jadalni, bierzcie proszki”. [...]

Wsiedliśmy do samochodu, pojechaliśmy do pierwszego kompleksu budynków, tam nas zaczęli sprawdzać pod kątem promieniowania. Wszyscy podchodzili, a urzędnik pisał: „zanieczyszczony, zanieczyszczony, zanieczyszczony…”. Poza tym niczego nie mówili.

Arkadij Uskow (starszy inżynier eksploatacji reaktora):

Obudził mnie dzwonek telefonu. [...] Poczołgałem się do aparatu. W słuchawce głos Wiaczesława Orłowa, mojego zwierzchnika – zastępcy naczelnika do spraw eksploatacji oddziału reaktora numer 1.

– Dzień dobry, Arkadij. Przekazuję ci komendę Czuhynowa: wszyscy kierownicy mają szybko przybyć na stację do swojego oddziału.

Strony: 1 2 3 4 5 6 7

Artykuł ukazał się w kwartalniku „Karta”

1 komentarz do artykułu “Zona Czarnobyl”

  1. Paweł

    Najbardziej ciekawe są wspomnienia Walentyna Bilokina , który mimo takiej dawki promieniowanie żyje.

Dodaj komentarz


Recenzje

Opinie

Rozmowy

Czytelnia

Myślnik

Wydarzenia

Orient Express

Od 12 kwietnia do 20 maja 2018 roku

Michał Warda, „Paradise Lost” (źródło: materiały prasowe organizatora)

Anna Zaradny. SOUNDLESS

Od 27 kwietnia do 14 czerwca 2018 roku

Anna Zaradny, „JĘZYK VENUS 1”, instalacja audio-wideo obiekt fotografia 2013/2015, wystawa Czysta Formalność, Galeria Labirynt,  Lublin, dzięki uprzejmości artystki, fot. Anna Zaradny (źródło: materiały prasowe organizatora)

Czarno-biali

Od 26 kwietnia do 29 maja 2018 roku

Edward Dwurnik, „Paryż”, 2016, olej, płótno, 114 x 146 cm (źródło: materiały prasowe organizatora)

Stale o Nowej Hucie

Od 25 kwietnia do 23 września 2018 roku

Hutnik przy piecu, rys. Piotr Urbanek (źródło: materiały prasowe organizatora)

Otwarcie Muzeum Podgórza

Od 26 do 29 kwietnia 2018 roku

Muzeum Podgórza, fot. Andrzej Janikowski, MHK (źródło: materiały prasowe organizatora)

Moc Natury. Henry Moore w Polsce

Od 21 kwietnia do 9 września 2018 roku

Henry Moore w swoim studiu z rzeźbą „Upright Internal/ External Form”, 1954 (źródło: materiały prasowe organizatora)

IV Międzynarodowy Festiwal Sztuki i Muzyki Incident / Accident

Od 21 kwietnia do 27 maja 2018 roku

Franz Sattler, Weiz, Austria (źródło: materiały prasowe organizatora)

Barwny świat wielu form – szkło artystyczne i użytkowe z huty w Ząbkowicach

Od 27 kwietnia do 30 września 2018 roku

Popielnica z zestawu „Asteroid”, Jan Sylwester Drost, Ząbkowice, 1960–1966, ze zbiorów Muzeum w Gliwicach, fot. B. Kubska (źródło: materiały prasowe organizatora)

Mykola Ridnyi. Twarzą do ściany

Od 20 kwietnia do 15 czerwca 2018 roku

Mykola Ridnyi, „Blind Spot” (źródło: materiały prasowe organizatora)

Jarosław Kukowski i uczniowie

Od 5 do 30 kwietnia 2018 roku

Piotr Lemke, „No. 1”, akryl i olej na płycie, 100x80 cm (źródło: materiały prasowe organizatora)

więcej wydarzeń
U have turned off the Artwork.

On the other hand U have become integrated with an interactive art experience.

Yes, U can go back but U can't change the fact that U've been integrated...

In case U want 2 turn the Artwork back on just click one of the other buttons.

CODEMANIPULATOR