Jerzy „Jurry” Zieliński uznawany w latach 70. za jednego z bardziej znaczących narratorów życia politycznego w komunistycznej Polsce, przez lata był zapomniany i wyłączony z głównego dyskursu historii sztuki. Galeria Zderzak we współpracy z Muzeum Narodowym w Krakowie wystawą „Powrót Jurry’ego” i monografią artysty przywraca Zielińskiego do grupy artystów wartych zapamiętania.

Jerzy „Jurry” Zieliński, „Jeden kierunek”, 1977

Jerzy „Jurry” Zieliński, „Jeden kierunek”, 1977

Zieliński urodził się w 1943 roku niedaleko Paradyża, w niewielkiej podkieleckiej wsi. „Paradis” – jak nazwał to miejsce na jednym ze swoich wczesnych obrazów. W latach 1962-68 studiował na warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych, początkowo rzeźbę u Alfreda Jesiona, a następnie malarstwo u Jana Cybisa. Mimo że jego twórczość wydaje się być negacją kolorystycznych nauk mistrza, akademicki warsztat dał mu niepowtarzalne wyczucie siły koloru, a doświadczenia z rzeźbą poczucie formy przełożone na dwuwymiarowy język malarstwa.

Jeszcze w okresie studiów założył z Janem Dobkowski grupę artystyczną NEO-NEO-NEO, której zakres działań był tyleż szeroki, co kontrowersyjny w oczach wykładowców. Grupa urządzała akcje happeningowe, także plenerowe, na których odbywało się wspólne pisanie manifestów komentujących archaiczność kapistowskiego sposobu kształcenia młodych artystów, ale i ukazujących absurdalność życia społeczno-politycznego. Autorem tekstów był głównie Zieliński, który pisywał niepokorne komentarze aktualnych wydarzeń, autoironiczne oświadczenia, ale i niepokojące swym smutkiem wiersze.

W latach 70. był jedną z barwniejszych postaci artystycznej sceny Warszawy. Słynął z zakłócania wernisaży i „eleganckich” imprez establishmentu, głośnych zabaw, a nawet bójek w kawiarni „U Hopfera”, gdzie przesiadywał długie godziny, jeśli nie przyjmował w swej pracowni zaprzyjaźnionych praskich pijaczków, którzy nazywali go „obywatelem artystą”. Pseudonim, jakim podpisywał swoje obrazy, to połączenie jego pierwszych imion – Jerzy i Ryszard, czyli Jurry. Sam mówił o sobie Jurry Polska B, przyrównując się z tym, co gorsze i mniej wartościowe. Barwność i intensywność życia jakie prowadził, odzwierciedlają jego obrazy.

Jurry znany jest głównie ze swej twórczości komentującej najważniejsze polityczno-społeczne zjawiska i związane z nimi dylematy egzystencjalne. Sam określał tę działalność jako skromne czuwanie, zobrazowane na jednej z prac pod tym samym tytułem, z cyklu „Zmowy rajskich banitów”. Poważna tematyka prac pełna jest charakterystycznej dla artysty ironii i niejednoznaczności. Ostry wydźwięk politycznych wyzwań podkreślony był przez dosadne, proste tytuły, takie jak: „Prawo puszczy”, „Gołąb niepokoju” czy „Nie wypada”. Najwięcej kłopotów sprawił obraz namalowany na trzydziestą rocznicę Polski Ludowej, przedstawiający zasznurowane biało-czerwone usta. Praca została natychmiast zdjęta przez cenzurę, a artysta wzięty pod obserwację milicji. Nie pomogły wyjaśnienia, że trzy „iksy” to przecież łacińska trzydziestka, … Jurry śmiał się władzy w twarz bo „xxx” to rosyjskie „cha cha cha”. Nie bez powodu obrazy Zielińskiego były nazywane znakami drogowymi PRL-u.

Jerzy „Jurry” Zieliński, Bez buntu, 1970, fot. Magdalena Kiełkowicz-Werner

Jerzy „Jurry” Zieliński, Bez buntu, 1970, fot. Magdalena Kiełkowicz-Werner

Jednym z bardziej zagadkowych działań Jurru’ego pozostaje cykl helsiński, znaleziony w pracowni artysty po jego nagłej, tragicznej śmierci w 1980 roku. Seria portretów przedstawiająca uczestników Konferencji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie, która odbyła się w 1975 roku, była najprawdopodobniej zamówieniem, które nigdy nie zostało zrealizowane do końca. Twarze, jakby wycięte kadry z transmisji telewizyjnej, utrzymane w błękitnych barwach z fragmentarycznym „zaśnieżonym” obrazem, przypominają klimat starych odbiorników.

Omawiając twórczość Zielińskiego sytuuje się go głównie w kontekście politycznym, zapominając o pracach związanych z naturą czy erotyką, które artysta w wielu wypadkach traktował zamiennie. Obrazy te zapełnione są organicznymi formami ludzi zlewających się z ziemią, ptaków o płomienistych ogonach, fallicznych roślin. Otaczająca nas natura jest u Zielińskiego pociągająca, zagadkowa, ale i niebezpieczna.

Styl Jurry’ego jest prosty, wymowny, celny. Artysta posługiwał się dużymi plamami jednolitego koloru, bez fakturowości, bez światłocieniowego modelunku. Dysproporcję między sposobem kształtowania obrazu a jego tematyką podkreślały monumentalne rozmiary płócien. Krzykliwe formy zaczerpnięte z języka plakatu zbliżały jego twórczość do pop-artu. Artysta daleki był jednak od jakiejkolwiek próby klasyfikacji swojego działania, dzięki czemu jego malarstwo pozostało uniwersalne.

Jerzy „Jurry” Zieliński, Polska

Jerzy „Jurry” Zieliński, Polska

Konturowość elementów obrazów Zieliński przekładał również na trójwymiarowe obiekty – rodzaj szablonów, nawiązujących do figur z jego obrazów. Wystawa zorganizowana w roku 1969 w tarchomińskich zakładach Polfa prezentowała ażurowe plansze zawieszone wysoko w hali, tak by można było je oglądać z obu stron. Kolorowe, niesamowite kształty zawieszone wśród szarych, odstręczających przemysłowych przestrzeni robiły duże wrażenie na widzach.

Aura indywidualności i braku pokory Jurry’ego utrwalona została przez obrazy namalowane przez jego znajomych po jego śmierci, m.in.: Wiesława Szamborskiego „Po pogrzebie” (1980), Jana Dobkowskiego „Tren” (1984) czy Włodzimierza Pawlaka „Droga do Jurry’ego Zielińskiego” (1985). Do twórczości Zielińskiego nawiązywali niektórzy członkowie Gruppy, a w ostatnich latach pewne odniesienia można zauważyć w pracach Grupy Ładnie czy Twożywa.

Jak mówi kuratorka wystawy Marta Tarabuła, „teraz przyszedł czas na Jurry’ego”. Jego malarstwo nie straciło na aktualności, jest bardzo współczesne zarówno w formie, jak i w języku, którym się posługiwał. Modna ekspresja płaskiej plakatowej plamy i lakonicznego gestu sprawiła, że jego malarstwo było niezwykle proste, a przez to zapamiętywalne i szczere. Prawda malarstwa nabiera tu nowego znaczenia.

Na wystawie możemy po raz pierwszy od lat 80. zobaczyć prezentowany w całości cykl helsiński, a także obraz „Bez buntu”, pokazywany zgodnie z projektem Zielińskiego z wielkim szmacianym jęzorem, przybitym gwoździem do ziemi. Bezcennym dodatkiem do ekspozycji prac jest książka poświęcona w całości twórczości największego buntownika PRL-u, zawierająca album wszystkich jego prac i wiele ciekawych tekstów omawiających jego działania.

Artykuł ukazał się w kwartalniku Artluk nr 1 (15) 2010

Dodaj komentarz


Recenzje

Opinie

Rozmowy

Czytelnia

Myślnik

Wydarzenia

Podróż do Edo

Japońskie drzeworyty ukiyo-e z kolekcji Jerzego Leskowicza

Od 25 lutego do 7 maja 2017 roku

Utagawa Hiroshige „Świątynia Gion w śniegu” (źródło: materiały prasowe organizatora)

Akcja Lublin! Rozdział 1

Od 24 lutego do 19 marca 2017 roku

Zdzisław Kwiatkowski, fot. Andrzej Polakowski (źródło: materiały prasowe organizatora)

Daniel Pielucha. Nadrealizm polski

Od 24 lutego do 26 marca 2017 roku

Daniel Pielucha (źródło: materiały prasowe organizatora)

Urszula Tarasiewicz. Ogrodowa / Garden Street

Od 24 lutego do 31 marca 2017 roku

Urszula Tarasiewicz, „Ogrodowa/Garden Street” (źródło: materiały prasowe organizatora)

Kupując oczami

Od 22 lutego do 11 czerwca 2017 roku

Projekty aranżacji wystawy sklepu Juliusza Grossego  w Krakowie autorstwa Franciszka Seiferta, autor fot. nieznany, lata 30. XX w., wł. Muzeum Historycznego Miasta Krakowa (źródło: materiały prasowe organizatora)

Andrzej Mitan. Sztuka (nie)zidentyfikowana

Od 18 lutego do 23 kwietnia 2017 roku

Andrzej Mitan, „W świętej racji”, płyta analogowa, proj. Ryszard Winiarski (źródło: materiały prasowe organizatora)

ABS_2067

Od 27 lutego do 17 marca 2017 roku

Philippe Rębosz, „And all my friends are dead”, akryl i olej na płótnie, 2017 (źródło: materiały prasowe organizatora)

Nature morte

Od 19 lutego do 14 maja 2017 roku

Barnaby Barford „Do it again, I didn’t press record”, 2009, dzięki uprzejmości artysty, Fot. Noah Da Costa, © Barnaby Barford (źródło: materiały prasowe organizatora)

Alicja Bielawska. Jeśli nie tutaj, gdzie?

Od 17 lutego do 9 kwietnia 2017 roku

Alicja Bielawska, „Ćwiczenia na dwie linie”, 2014 ,fot. Bartosz Górka (źródło: materiały prasowe organizatora)

Szczęśliwej podróży

Od 17 lutego do 27 maja 2017 roku

3–4 marca 2017 roku, pokaz filmu „Exil Shanghai” (źródło: materiały prasowe organizatora)

więcej wydarzeń
U have turned off the Artwork.

On the other hand U have become integrated with an interactive art experience.

Yes, U can go back but U can't change the fact that U've been integrated...

In case U want 2 turn the Artwork back on just click one of the other buttons.

CODEMANIPULATOR