20. Międzynarodowy Miesiąc Fotografii w Bratysławie

1. Najmocniejsze wystawy, w tym odkrycia dokumentu i reportażu. Kategoria prawdy obrazu fotograficznego

Zapowiadana jako wydarzenie główne ogromna ekspozycja Fotograficzna historia 1840-1950 z kolekcji Państwowego Archiwum literatury i sztuki Rosji (RGALI) okazała się ogromnym, nieznanym zbiorem zdjęć zakładowych, reportażowych, propagandowych, ale także projektów konstruktywistycznych z okresu rewolucji i po nim oraz reklamowych tworzonych na użytek prasy. Ekspozycja podkreślała splot „historii” i „ fotografii”. Pokazany materiał okazał się rewelacyjny, niemożliwy do omówienia w krótkiej recenzji, gdyż składa się z kilkuset wyjątkowych prac takich fotografów, jak: Max Alpert, Arkay Shishkin, Mark M. Grinberg oraz El Lissitzky, także wybitnego grafika pracującego dla propagandy i pisma USSR na Strojke.

Jana Ilková, z serii Yvonne i Naemi, 2006

Jana Ilková, z serii Yvonne i Naemi, 2006

Kolejną wystawą odkrywającą nieznane dzieje historii był pokaz Oficjalne fotografie państwa słowackiego (1939-1945). Prace są zaskakujące, gdyż widzenie dotyczące „nowej fotografii”, a więc modernizmu z lat 20., także o konstruktywistycznych konotacjach, dostosowano do oficjalnej propagandy na użytek państwa nacjonalistycznego, marionetkowego wobec III Rzeszy i reprezentującego wraz z jego atrybutami w postaci wojska czy kościoła katolickiego marzenie o niezawisłości i potędze. Wystawę kończą prace pokazujące upadek mitu, a więc zniszczenia zbombardowanej Bratysławy. Tworzono, jak to określiła w katalogu wystawy Bohunka Koklesová (kat. wyst. s. 17), „fałszywą” i „pseudo historię”. Zdjęcia te o charakterze reportażu wykonywało Słowackie Biuro Prasowe (STK) założone w 1938 roku.

Obok siebie w salach Galerii Miasta Bratysława przedstawiono dwie wystawy czeskie. Pierwsza Jana Lukasa Dziennik włoski 1965-66 pokazuje obóz dla uchodźców w Capui we Włoszech, w którym znalazł się Luks wraz z rodziną po emigracji z Czechosłowacji. Ekspozycja ilustruje smutny obraz życia obozowego, samotności, wyobcowania, kolejek, oczekiwania na dalszą podróż. Jest więc rzadkim przykładem fotografii przedstawiającej wewnętrzne życie zamkniętej społeczności. W bezpośredniej bliskości tej wystawy zaprezentowano zdjęcia Josefa Mouchy Własny ślad. Mošnow 1982. Znany fotograf i kurator wystaw zupełnie niedawno powielił swe zdjęcia ze służby wojskowej i jest to przygnębiający w swej prawdomówności dokument z czasów socjalistycznych, kiedy nie liczył się człowiek jako człowiek, ale jako tryb totalitarnej maszyny. Ale zdjęcia są wykonywane w określonej poetyce i nastroju, czasem lekko ironicznym, którą można odnieść do wczesnych filmów Miloša Formana, co potwierdził mi artysta podczas wernisażowej rozmowy. Podobne fotografie, choć nie tak wszechstronne i zdecydowanie na użytek oficjalnej prasy, wykonywał w Polsce Andrzej Baturo (Pierwszy dzień w wojsku, 1974). Na początku lat 80. zarówno w Czechosłowacji, jak i w Polsce nie można było publikować tego typu zdjęć. W naszym kraju trwał oczywiście stan wojenny.

Josef Moucha, Własny ślad, Mošnow 1982, 2006 (1982 negatyw)

Josef Moucha, Własny ślad, Mošnow 1982, 2006 (1982 negatyw)

Kolejnym projektem już bardziej fotograficznym, niż historycznym była wystawa Jána Cifry Bratislava 1955-1957, która pokazała jak humanistyczny reportaż francuski (Henri Cartier-Bresson, Robert Doisneau) otrzymał socjalistyczny wyraz w poetyckich, pełnych wiary w człowieka zdjęciach, które są odpowiednikiem polskich fotografii z lat 60. Bogdana Dziworskiego i które mają także swe źródło w filmie dokumentalnym, także w przypadku Cifry.

Bardzo udaną wystawą była ekspozycja problemowa Wzburzone medium. Słowacka fotografia 1990-2010, będąca bardzo pogłębioną refleksją poprzez różnego typu fotografię, włącznie z reklamową. Ekspozycja pokazywała klasyków najnowszej fotografii, jak Tono Stano, Rudo Prekop, Miro Švolik, Peter Župnik, młodsze pokolenie – Dorota Sadovska z ukrytymi skrzętnie siedemdziesięcioma trzema Pasożytami, które jak sama nazwa wskazuje postmodernistycznie wtapiały się i tworzyły ukryty rytm zakłóceń wizualnych w pracach innych autorów, oczywiście za zgodą kuratorów pokazu. Ale najlepiej wypadło najmłodsze pokolenie, m.in. Šimon Kliman (niezauważony w 2009 na Festiwalu Fotografii w Łodzi, co uważam za błąd), Andrea Kalinová, Jana Šturdiková, Lucia Stráňaiová (ur. 1987) i nieco starsi w tej grupie Lucia Nimcová i Tomáš Werner. Najsłabszą stroną słowackich dokonań są prace intermedialne czy dążące do interaktywności obrazu. Fotografia słowacka jest różnorodna, zmieniona pod wpływem „nowego dokumentu” a nawet „sztuki krytycznej” (Kalinová). Najnowsza fotografia słowacka wcale nie jest słabsza, czy mniej interesująca niż Polska, choć nie ma wybitnych przedstawicieli starszego pokolenia.

Warto wspomnieć o dwóch światowych wystawach. Jedna dotyczyła przemian Afryki w wydaniu Malicka Sidibè z Bamako z Mali pokazując modernizację zacofanego kontynentu od lat 60. i 70. XX wieku. W 2007 na Biennale w Wenecji otrzymał on Złotego Lwa. W tym czasie miał wiele prestiżowych wystaw na całym świecie za odkrywanie Afryki w dokumentalnym, choć trochę archaicznym stylu. Widać w jego pracach bycie poza obowiązującymi tendencjami fotografii europejskiej.

Bardzo dobrze wypadła także prezentacja polskich artystek – Zorki Projekt pt. Przeciętni Polacy. To wystawa znana w naszym kraju, sprzed kilku lat przedstawia „codziennych” ludzi, pary lub rodziny, których podobno nikt nie chce fotografować. Jest to także nowy rodzaj w polskiej fotografii poszukującej nieznanej formuły dla dokumentu. Ten nietypowy styl pragnie nawiązać do tradycji dziewiętnastowiecznych zdjęć portretowych, a także do najnowszych osiągnięć z nowej fotografii (Martin Parr) w lekko krytycznym spojrzeniu na rzeczywistość.

Zorka Project, Przeciętni Polacy, 2008

Zorka Project, Przeciętni Polacy, 2008

Z pewnością dla poznania całej twórczości nietypowego fotografa, jakim był František Drtikol, warto było obejrzeć prace z Umeleckoprumyslovego Muzeum w Pradze, dotyczące kompozycji ciała kobiecego, w zmysłowych i jakże oryginalnych kompozycjach.

Ciekawą ze względu na problem, lecz powtarzającą schemat poszczególnych zdjęć, jest wystawa Łańcuch (1998), (album z 2002) pokazana przez członka Magnum urodzonego na Tajwanie – Chien-Chi Changa. To niezwykle ponura i okrutna rzeczywistość pracujących na farmie ok. 700 pacjentów(!) zakładu psychiatrycznego, którzy w parach zostali skuci tytułowym łańcuchem. Ale zdjęcia mają pokazać ich jako godnych ludzi, choć pogrążonych w stanie swoistego „uśpienia” i niewiedzy, co do stanu swego rzeczywistego istnienia.

Strony: 1 2

KRZYSZTOF JURECKI (ur. 1960), krytyk i historyk sztuki, członek honorowy ZPAF i AICA. Specjalizuje się w historii sztuki XX wieku, zwłaszcza modernizmu i awangardy artystycznej, zajmuje się przede wszystkim fotografią i filmem eksperymentalnym. Autor kilku książek z zakresu fotografii. Pisał dla wielu pism artystycznych, obecnie dla „O.pl” i „Formatu”. Przewodniczący jury konkursu Cyberfoto w Częstochowie (od 2002) i Biennale Sztuki w Piotrkowie (od 2011). W latach 1998-2005 kierował działem Fotografii i Technik Wizualnych w Muzeum Sztuki w Łodzi. Kurator wystaw. W latach 2007-2017 roku związany z Galerią Wozownia w Toruniu. Wykładał na ASP w Poznaniu, Łodzi i Gdańsku, obecnie na WSSiP w Łodzi. Prowadzi blog: http://jureckifoto.blogspot.com/.

Dodaj komentarz


Artykuły

Opinie

Rozmowy

Czytelnia

Myślnik

Wydarzenia

Szostak

Rzeźba – Malarstwo 1988–2018

Od 20 stycznia do 25 marca 2018 roku

Karol Szostak „Kamienna głowa”, 2016 (źródło: materiały prasowe organizatora)

Sergiei Tchoban. Kontrastowa harmonia miasta

Od 27 stycznia do 18 marca 2018 roku

Sergei Tchoban, „Kaprys architektoniczny. Forum Romanum albo Dwa Światy I”, projekt scenografii, piórko, pędzel, tusz chiński, akwarela, papier do akwareli na krośnie, 2013 (źródło: materiały prasowe organizatora)

Przemek Branas – GÓRA/KOSMOS/GŁOWA

Od 25 stycznia do 16 lutego 2018 roku

Przemek Branas, „GÓRA/KOSMOS/GŁOWA”, Galeria Labirynt w Lublinie (źródło: materiały prasowe organizatora)

Zakłócenia / UMWELT

Od 18 stycznia do 2 lutego 2018 roku

Karolina Kardas, „Let him kiss me…/ Niech mnie pocałuje”, video, 2 min 49 sek  (źródło: materiały prasowe organizatora)

Pejzaże antropocenu

Od 18 stycznia do 30 marca 2018 roku

Diana Lelonek, „3 Wild Man” dzięku uprzejmości artystki i galeii lokal_30  (źródło: materiały prasowe organizatora)Diana Lelonek, „3 Wild Man” dzięku uprzejmości artystki i galeii lokal_30  (źródło: materiały prasowe organizatora)

Język jako Dźwięk. Tania Candiani

Od 19 stycznia do 4 marca 2018 roku

„Język jako Dźwięk” (źródło: materiały prasowe organizatora)

Włóczęgi – malarstwo Majki Wójtowicz

Od 13 stycznia do 14 lutego 2018 roku

„Włóczęgi” – malarstwo Majki Wójtowicz (źródło: materiały prasowe organizatora)

Rosław Szaybo. Piękno użyteczne

Od 19 stycznia do 18 lutego 2018 roku

Proj. Rosław Szaybo (źródło: materiały prasowe organizatora)

Grzegorz Sztwiertnia: Ustawienia domyślne / Default settings

Od 11 stycznia do 11 lutego 2018 roku

Grzegorz Sztwiertnia, „Polskie miasteczka, Łańcut”, 2017 (źródło: materiały prasowe organizatora)

Malując

Od 11 stycznia do 25 lutego 2018 roku

Urszula Wilk, Seria Bluemetrie nr 12, płótno, akryl, olej, 200 x 175 cm, 2016 (źródło: materiały prasowe organizatora)

więcej wydarzeń
U have turned off the Artwork.

On the other hand U have become integrated with an interactive art experience.

Yes, U can go back but U can't change the fact that U've been integrated...

In case U want 2 turn the Artwork back on just click one of the other buttons.

CODEMANIPULATOR