2010-09-21 | |

Wywiad z Alexandrą Fly

Alexandra Hołownia

Figura artystyczna Alexandra Fly przebrana w spektakularny kostium ze szmacianych wagin broni  praw kobiet. Podróżując samolotami i autobusami po Europie i USA odwiedza międzynarodowe targi sztuki i muzea sztuki wspłóczesnej.

Projekt Alexandra Fly autorstwa urodzonej w Polsce artystki powstał jeszcze podczas studiów, na wydziale „Sztuki w Kontekście” berlińskiego Uniwersytetu Sztuki.

Poszukując nowych metod przekazywania zjawisk w sztuce współczesnej, w celu  rezentacji projektu figury Alexandra Fly, artystka wymyśliła akcję w przestrzeni publicznej samolotu  pasażerskiego. Od tego czasu zawsze w nowo zaprojektowanych „kostiumach obrazujących genitalia” pojawia się nie tylko w samolotach i autobusach ale przede wszystkim na targach sztuki, mega wystawach, biennale i muzeach. Ubranie, które Fly ma na sobie jest gęsto obszyte, wiszącymi dookła, wypchanymi watą i tiulem małymi, szmacianymi, waginami i penisami.

Alexandra Fly walking, Art Forum Berlin 2009, fot. Sibile Hofter

Alexandra Fly walking, Art Forum Berlin 2009, fot. Sibile Hofter

Jaki jest motyw Pani  pracy artystycznej?

Hans Bellmer powiedział to za mnie: „Moja sztuka jest skandaliczna, gdyż świat jest dla mnie skandalem”.

Figury artystycznej Alexandra Fly nie można nie zauważyć. Gdzie Pani prezentowała swój projekt ?

W samolotach, autobusach, na targach sztuki, w muzeach sztuki współczesnej. Niestety po 2001 roku, propozycje wszelkich akcji artystycznych w samolotach budziły podejrzenie zamachu. Strach przed terrorystami był tak duży, że linie powietrzne na całym świecie zabroniły w swoich maszynach przeprowadzenia jakichkolwiek działań i performanców. Wiosną 2007 roku planowałam podczas podróży do Nowego Jorku przedstawić mój projekt Alexandra Fly. By dostać pozwolenie musiałam detalicznie opisać każdy swój ruch. Tuż przed odlotem zostałam poinformowana, że za zgodą pilota mogę przeprowadzić akcję. Tak też na linii Berlin – Nowy Jork doszło poraz pierwszy do prezentacji projektu Alexandra Fly. Później często latałam samolotami w kostiumie Fly nikogo nie pytając o zgodę. Do celów mego performance wykorzystałam prawo wolności osobistej pasażerów. Nie istnieją przecież żadne przepisy dotyczące obowiązkowych ubrań w jakich należy podróżować.

Alexandras Fly, Art Paris, 2010 chez FOURTOU

Alexandras Fly, Art Paris, 2010 chez FOURTOU

Proszę powiedzieć o kryteriach doboru miejsc dla swych akcji ?

Chwilowo pokazuję Fly tylko w krajach Europy Zachodniej. Podróżuję do Anglii, Belgii, Francji, Niemiec, Szwajcarii, Szwecji, Włoch. W USA byłam tylko w Nowym Jorku. Po prostu tam, gdzie panuje zaawansowana demokracja, gwarantująca tolerancję i respekt dla indywiduum. Bywa, że publiczność pyta mnie, dlaczego nie zaprezentuję Fly w Iranie, Emiratach Arabskich czy w Afryce?  Lecz w państwach, gdzie kobietom ukrywającym swą twarz pod burką, wolno tylko przebywać w miejscach publicznych w towarzystwie męskim, mogę szybko zostać ukarana.

Także w krajach Europy Wschodniej, mój kostium może stanowić przyczynę niespodziewanych nieporozumień.

Alexandras Fly, Guggenheim, Nowy Jork, 2007, fot. N. Mattmüller

Alexandras Fly, Guggenheim, Nowy Jork, 2007, fot. N. Mattmüller

Dlaczego uważa Pani, że publiczność z Europy Wschodniej nie zrozumie Pani intencji ?

Jak pomyślę, że w Warszawie, nietolerancyjni katolicy rzucają kamieniami w uczestników parady Christopher Street Day. Albo że w Moskwie w tym roku  kurator, Andrej Jerofejew, otrzymał wyrok sądowy za zorganizowanie wystawy sztuki homoseksualnej, a przedstawiał między innymi  : Gilberta i Georga,  Pierra i Gilesa, to ogarnia mnie strach.

A jak reaguje tolerancyjna publiczność na akcje Fly ?

We Francji widzowie porównywali naszyte na mój kostium „szmaciane waginy” z formami kwiatów. Ogólnie przypadkowa publiczność nie wypowiada na głos tego, że widzi przymocowane do mego ubrania części organów płciowych. Najwięcej komplementów dostaję od chińczyków i koreańczyków. Przeważnie odbiorycy z Azji usiłują dotknąć mego kostiumu palcami. Często, gdy po skończonej akcji wracam tramwajem lub metrem do hotelu, młodzi południowcy (hiszpanie, turcy, marokkańczycy) reagują na mój widok śmiechem, gwizdami, zaczepkami. Takie zachowanie zaobserwowałam zarówno w Berlinie, jak i w Londynie czy Paryżu. W Londynie, Anglicy w podeszłym wieku najczęściej pytali mnie, ile zarabiam na projekcie Fly ?

Alexandra Fly, Wenecja 2009, Fot. Gisela Weiman

Alexandra Fly, Wenecja 2009, Fot. Gisela Weiman

Wierzy Pani, że publiczność naprawdę wie o co Pani chodzi ?

Niektórzy tak. Częścią mego projektu są dyskusje z zainteresowanymi osobami. Wyjaśniam wątpliwości pytającyh. Ale też podczas takich rozmów spotkałam panie z Niemiec, twierdzące, że  w społeczeństwie niemieckim nie istnieje zjawisko przemocy wobec kobiet.

W jaki sposób rozwija Pani feministyczny dyskurs ?

Chciałabym wzmocnić niezależność kobiet. Przede wszystkim wzbudzić w kobietach większe zaufanie do własnych organów płciowych. Noszone przeze mnie podczas akcji kostiumy odtajemniczają waginę. Demonstrują, że ta normalna, piękna część kobiecego ciała może dać szczęście i radość. Życzyłabym sobie, by waginę przestano sytuować w kontekście tabu. By nie  stanowiła powodów do upokorzenia i nieszczęść.

Alexandra Fly, 41 Art Basel, Niemcy, 2010

Alexandra Fly, 41 Art Basel, Niemcy, 2010

W Bazylei, mówiła Pani o  przesłaniającym sukces rewolucji seksualnej lat 60.zjawisku postępującej konserwatyzacji społeczeństw. Dlaczego Pani tak sądzi ?

Wielkie szczęście miały kobiety dorastające w czasach panowania feminizmu. Potrafiły one bez udziału i pomocy mężczyzny, samodzielnie pokierować swoim życiem. Sukces rewolucji obyczajowej z 68 roku zdecydowanie wpłynął na zmiany życia mieszkańców Europy Zachodniej. W innych częściach świata ścisły podział ról na męskie i żeńskie nadal obowiązuje. A od lat masowo napływający do Europy migranci z krajów, w których kobieta zajmuje pozycję podrzędną nigdy nie słyszeli o rewolucji seksualnej. Ludzie ci, mieszkając w Europie nadal wycinają dziewczętom łechtaczki, praktykują przymusowe małżeństwa i mordy honorowe. Uważam, że ten kto używa przemocy wobec kobiet, zastrasza i niszczy źródło enerii życia na Ziemi, a tym samym zagraża całemu człowieczeństwu.

Alexandra Fly, Tate Modern 2009, Foto NN

Alexandra Fly, Tate Modern 2009, Foto NN

Rozmowę z Alexandrą Fly przeprowadziło niemieckie pismo  studenckie Noir, tłumaczenie z niemieckiego i tekst Alexandra Hołownia.

Dodaj komentarz

Arteon
Newsletter

Wydarzenia

Ogólnopolski Przegląd Monodramu Współczesnego w Warszawie

Od 12 do 20 maja 2012 roku

Ogólnopolski Przegląd Monodramu Współczesnego w Warszawie (źródło: materiały prasowe organizatora)

Targi bez tytułu ©

Od 19 do 20 maja 2012 roku

Marek Kotarba,

XIV Festiwal Kultury Żydowskiej SIMCHA

Od 12 do 18 maja 2012 roku

XIV Festiwalu Kultury Żydowskiej SIMCHA (źródło: materiały prasowe)

Sylwia Kowalczyk, Portrety – obiektywizacja czy surrealizacja?

Od 9 do 27 maja 2012 roku

Sylwia Kowalczyk,

Jerzy Kawalerowicz. Malarz X Muzy

Od 7 maja do 30 czerwca 2012 roku

Plakat do filmu Jerzego Kawalerowicza (źródło: materiał prasowy)

Alexandre Perigot Dom wariatów

Od 25 kwietnia do 27 maja 2012 roku

Alexandre Perigot,

Jakub Ciężki i Tomasz Kulka Sceny Rodzajowe 2012

Od 21 kwietnia do 9 czerwca 2012 roku

Krótka historia instalacji wideo

Od 15 marca do 18 maja 2012 roku

Iwan Wyrypajew Iluzje

27 kwietnia 2012 roku

26. Warszawskie Spotkania Muzyczne

Od 12 do 19 maja 2012 roku

Logotyp Warszawskich Spotkań Muzycznych (źródło: materiały prasowe)

Wystawa fotografii Zdzisława Beksińskiego

Od 27 kwietnia do 31 maja 2012 roku

Zdzisław Beksiński,

Baruch Milch Testament

Okładka książki Testament Barucha Milcha (źródło: materiały prasowe)

3 PLASTER Międzynarodowy Festiwal Plakatu i Typografii

Od 23 do 26 maja 2012 roku

Plakat autorstwa Lecha Majewskiego (źródło: materiały prasowe)

2. Festiwal Teatru Nie-Złego

Od 21 kwietnia do 18 listopada 2012 roku

Marcin Berdyszak Biały cień

Od 20 kwietnia do 20 maja 2012 roku

Marcin Berdyszak

Wierność obrazów. Fotografie i filmy René Magritte'a

Od 18 kwietnia do 10 czerwca 2012 roku

Gert Weigelt Absolutnie Pina

Od 3 kwietnia do 6 maja 2012 roku

Gert Weigelt,

Jan Berdyszak, Gęstość cienia. Pomiędzy światłem a ciemnością

Od 30 marca do 13 maja 2012 roku

Jan Berdyszak,

więcej wydarzeń

Partner prawny

Kancelaria adwokacka Pasieka, Derlikowski, Brzozowska i Partnerzy
U have turned off the Artwork.

On the other hand U have become integrated with an interactive art experience.

Yes, U can go back but U can't change the fact that U've been integrated...

In case U want 2 turn the Artwork back on just click one of the other buttons.

CODEMANIPULATOR

Najważniejszy Newsletter Polskiej Kultury
Dołącz do O.pl

zamknij x