Łączy nas rodzaj wspólnictwa, które wywodzi
się z niezgody na jego bliski koniec.
Natychmiast to dostrzegłaś.

Edmond Jabès1

…śmierć wydawała się jedyną cechą krajobrazu.

Cormac McCarthy2

Rozpatrzmy rysunek o tytule Desert Instead of Curtain. Myślany jest on przez Rysowniczkę w znaczeniu „Pustynia zamiast kurtyny”. Na mój użytek ostatnie jego słowo przekładam tu jednak jako „zasłony”. „Pustynia zamiast zasłony”. Słychać wtedy dobitnie, że pustynia odsłania.

Monika Szwed, Desert Instead of Curtain/Pustynia 2009

Monika Szwed, Desert Instead of Curtain/Pustynia zamiast kurtyny (zasłony), z cyklu Instead/Zamiast, 2009, rysunek olejnymi pastelami na papierze écru, 67,5×94,5 cm, ©2009 by Monika Szwed

Na arkuszu papieru o kolorze spiekłego powietrza, w centrum (acz bliżej dolnej krawędzi) widać wyobrażenie postaci en pied. W sztywnym mężczyźnie wnet rozpoznajemy stojącego bez ruchu Antonina Artauda – autochtona pustkowi, patriotę pustyni. Figura widziana jest w trzech/czwartych od jej lewej strony. Twarz zarysowana mgliście, z rozpoznawalnymi wszak cechami postaci dramatu wraz z sowicie kreślonymi, zaczesanymi do tyłu włosami. Rysowniczka czyni podobiznę,  a zwłaszcza kształt głowy czytelnymi, choć rozciera rysy wizerunku. Nie dostrzegamy piętna posępnej przebiegłości, jaką z upływem lat nerwy tego dezertera z ruchu surrealistycznego, owego rebelianta bez oddziału, wyrysowały na jego fizjonomii, a wobec rozlicznych udręk, jakich jego system nerwowy oraz świat mu przysparzał.

Monika Szwed, Desert Instead of Curtain/Pustynia zamiast kurtyny (zasłony), z cyklu Instead/Zamiast,2009

Monika Szwed, Desert Instead of Curtain/Pustynia zamiast kurtyny (zasłony), z cyklu Instead/Zamiast, 2009, rysunek olejnymi pastelami na papierze écru, 67,5×94,5 cm (fragment rysunku), ©2009 by Monika Szwed

Postać Artauda, cokolwiek teraz tu robi, uwidoczniona jest z lewą dłonią obejmującą nadgarstek prawej. Wygląda jak sługa boży szykujący się do kazania głoszonego na bezludziu, albo kaznodzieja zbierający głos do modlitwy nad świeżo wykopanym dołem (na własny grób?). Albo też jeszcze jakby do czegoś chciał z podwyższenia nawoływać w pustce. Pamiętamy przy tym, że początkowo w czasie swojego pobytu w Meksyku Artaud planował wykłady. Osoba stoi zatem na razie na kwadratowym wyniesieniu, być może zapadni. W czarny kwadrat, jak porzucone płótno suprematyczne, obrzeżony na dodatek jakąś cembrowiną, wnikają niewidoczne stopy figury (wchłanianej przez otchłań?). W każdej chwili może zniknąć. Ale może być też i tak, że nagle pierzchnie to, co ją otacza; spieszmy więc oglądać okolice, gdyby miał to być miraż, deliryczne zwidzenia, omamy lub pustynne ułudy, póki co spostrzeżone i wraz utrwalone przez Rysowniczkę. Figura wyznacza centralną pionową oś obrazu. Na wysokości jej tułowia, w lewo i w prawo, symetrycznie, jak w kartach do gry (echo fascynacji Artauda tarotem?), horyzontalnie wybiegają dwie nieostro nakreślone szarościami formy (jak w technice en grisaille). Widok jakby skwar zamieniał wszystko w dym, a tego nie dotknęła łaska by wznieść się w niebo. Nie ma tu zresztą ani nieba, ani ziemi, ani też zatem ich rozgraniczenia. Jedyny wierny doświadczeniu kierunek wyznacza wertykalność figury, jak słup wkopany w nigdzie, albo totem pomarłych wierzeń. Dwie poziome formy mają kształt kaktusów (cereus giganteus) o bliźniaczych kształtach. Sukulent3 i jego sobowtór. Powtórzenie to, zwane w ikonografii ujęciem antytetycznym, może oznaczać podwajanie soczystości w suchym, przepełnionym, a naprawdę spustoszonym przez pragnienie bezkresie. Wzmożenie – podwojenie – obietnicy soczystości.

Kaktusy te, gdyby na powrót stały, są jak z ziemi Indian Tarahumara na północy Meksyku, dokąd Artaud dotarł konno w 1936 roku. Fascynował się on magicznymi rytuałami i kulturą przedkortezjańską.4 I synkretyzmem tego schrystianizowanego indiańskiego ludu, posługującego się krzyżem dawno przed kolonizacją. Jednego z plemion jakie magnetyzowały Artauda, który ogłaszał przecież już dziesięć lat wcześniej Koniec ery chrześcijańskiej w imię „odmiany Ducha człowieczego, by już nie cierpiał”.5 Kraina ta wzywała go jednak głównie z powodu tańców i nadludzkich wysiłków w trakcie biegów (rarájipas) „Lekkostopych” Tarahumarów. Artaud zapewne przeszedł inicjację w ich obrzędy, kiedy był w Sierra Tarahumara. Najważniejsza była dlań oczyszczająca magia rytuałów tych Indian.6

Strony: 1 2 3

Źródła i odwołania:

* Monika Szwed Desert Instead of Curtain/Pustynia zamiast kurtyny [zasłony], (Autorka obstaje przy angielskim brzmieniu tytułu tego pierwotnie eksponowanego poza Polską rysunku, przekład tytułu - JJ) z cyklu Instead/Zamiast, 2009, rysunek olejnymi pastelami na papierze écru, 67,5x94,5 cm

1Edmond Jabès Księga Pytań: IV. Jael, przekład: Adam Wodnicki, Kraków 2006, s. 106.

2Cormac McCarthy Krwawy Południk albo wieczorna łuna na Zachodzie, przekład: Robert Sudół, Kraków 2010, s. 69.

3Sukulenty, rośliny gromadzące wodę w klimacie, gdzie jej brak, występujące także w Meksyku, na przykład: kaktus, agawa, aloes, rośliny mające też własności uzdrowicielskie oraz odurzające; suculentus po łacinie znaczy: soczysty.

4Hernán Cortés de Monroy Pizarro Altamirano, konkwistador, który w początku XVI stulecia podbił Meksyk dla króla Hiszpanii i przyczynił się do władania Hiszpanii nad dużymi obszarami Ameryki Łacińskiej. Chrystianizację Meksyku prowadzili jezuici usiłując uchować elementy tradycji autochtonów. Szczątki Cortésa zmarłego w Hiszpanii w 1547 roku ostatecznie spoczęły w świątyni Jesus Nazareno w Ciudad de México, stolicy Meksyku.

5Zob.: Leszek Kolankiewicz Święty Artaud, Warszawa 1988, rozdział Koniec ery chrześcijańskiej, ss. 31-51.

6ibidem, zob. zwłaszcza: rozdziały: Pozostał tylko Meksyk i Podróż do Tarahumara.

7Edmond Jabès Księga Pytań. VII. (El, albo ostatnia Księga), przekład: Adam Wodnicki, Kraków 2007, s. [87].

8Monika Szwed PRAGNIENIE, praca magisterska napisana w Akademii Sztuk Pięknych w Poznaniu, 2003, maszynopis. W końcowych partiach wywodu, czytamy:

Umieściłam pragnienie pamiętania, wspominania, zapomnienia w wodnym środowisku. Woda, jak i te pragnienia rządzą się podobnymi prawami niewyczerpanych, zmiennych odbić, drżących powierzchni., s. 26.

9Sacha Pecaric Wstęp. Mowa Na Pustyni, [w:] TORA, Księga Czwarta BEMIDBAR, Pardes Lauder, redakcja i tłumaczenie: Rabin Sacha Pecaric, Kraków 2005, s. XI. Por. też: Agata Bielik-Robson „Na Pustyni”. Kryptoteologie późnej nowoczesności, gdzie w Przedmowie z podtytułem Teologia pod stołem, autorka wprowadza termin Erros:

Erros – nieskończone pragnienie życia (…), które samo postrzega siebie jako szczęsną anomalię (…). Erros to Błąd – wywodzi Bielik-Robson – który się umacnia, tworząc w Pustce albo ‘na pustyni’, własną formę istnienia., s. 39.

10John Maxwell Coetzee The Making of Samuel Beckett, [w:] New York Review of Books, April 30th 2009.

11ibidem

12Jan Kott Awangarda i postmodernizm – ale gdzie jest teatr?, pierwotnie [w:] Teksty Drugie, 1994, nr 5/6; cytuje za: Jan Kott Lustro. O ludziach i teatrze, Warszawa 2000, s. 31; pamiętajmy przy tym, że gdzie indziej tenże autor stwierdzał, że termin post-modern brzmi dlań jak post mortem, zob.: Koniec teatru niemożliwego, [w:] . Jan Kott Kamienny Potok, eseje, Londyn 1986, s. 120.

13Cormac McCarthy Krwawy Południk albo wieczorna łuna na Zachodzie, przekład: Robert Sudół, Kraków 2010.

W książce tej mężczyzna z Tennessee, niejaki Webster mówi do Sędziego Holdena:
Był pan gdzieś rysownikiem, bo te obrazki takie dobre, że wystarczą za rzeczy. Ale żaden człowiek nie zdoła zmieścić świata na kartach książki. Tak samo jak nie idzie w takiej wszystkiego narysować. I dodaje: I mnie żeby pan nie rysował. Nie chcę być w pańskiej książce. Dalej czytamy: Nieważne, czy będziesz w mojej, czy w innej, rzekł sędzia. To, co ma nastąpić, ani na jotę nie różni się od księgi, w której jest zapisane. Bo jak może być inaczej? Byłaby to fałszywa księga, a fałszywa księga to nie księga. Sędzia mówi jeszcze: …wiedz, że każdy człowiek to przybytek drugiego i na odwrót, i tak dalej w nieskończonym łańcuchu istnienia i świadczenia … . ss. 188-189.

14Cormac McCarthy Droga, przekład: Robert Sudół, Kraków 2008.

15Antonin Artaud, list do Jeana Paulhana z 4 lutego 1937 roku, cytuję za: Leszek Kolankiewicz Święty Artaud, Warszawa 1988, s. 23.

16Samuel Beckett Proust, [w:] Samuel Beckett Wierność przegranej, wybór i opracowanie: Antoni Libera, przekład Antoni Libera i Marcin Nowoszewski, Kraków 1999, s. 67.

17Antonin Artaud Teatr Serafina, [w:] Antonin Artaud Teatr i jego sobowtór, przekład: Jan Błoński, Warszawa 1966, s. 163.

JAROMIR JEDLIŃSKI (ur. 1955) – niezależny kurator, krytyk. Studiował historię sztuki – Uniwersytet Adama Mickiewicza w Poznaniu / Courtauld Institute, University of London. Uczestnik ruchu kultury niezależnej w latach 1970-tych i 1980-tych. 1991-1996 – dyrektor Muzeum Sztuki w Łodzi, gdzie pracował od 1980 roku. 2006-2008 – kierownik Galerii Foksal w Warszawie. Opublikował kilkaset tekstów oraz rozmów z artystami w katalogach wystaw i czasopismach w Polsce i w świecie, regularnie ogłasza je także w portalu O.pl. Zorganizował i współorganizował ponad 200 ekspozycji w Europie, USA, Japonii i Izraelu. Ostatnio przygotował m. in. takie wystawy, jak: Marek Chlanda. ‘Beatyfikacje 2006-2007’ w Muzeum Narodowym w Poznaniu (2009/2010), czy Joseph Beuys | Tadeusz Kantor. Pamięć (Beuys | Kantor: Remembering), w Israel Museum w Jerozolimie (2012).

Dodaj komentarz


Recenzje

Opinie

Rozmowy

Czytelnia

Myślnik

Wydarzenia

Bownik. Wyobraź sobie czasy, w których wszystkie rekordy już padły

Od 20 stycznia do 23 lutego 2017 roku

Bownik, „Passage”, 2013 (źródło: materiały prasowe organizatora)

Prabhakar Pachpute i Rupali Patil. Zwiastunki chaosu

Od 28 stycznia do 18 czerwca 2017 roku

Prabhakar Pachpute, „Góra ucieczki”, 2016 (źródło: materiały prasowe organizatora)

Marek Starzyk. Gazetowe obrazki

Od 27 stycznia do 23 lutego 2017 roku

Marek Starzyk, Bez tytułu, 1999–2000 (źródło: materiały prasowe organizatora)

Jacek Sempoliński. Obrazy patrzące

Od 21 stycznia do 26 marca 2017 roku

Jacek Sempoliński (źródło: materiały prasowe organizatora)

Ludwik Gronowski. Fotografie Krzemieniec/Wołyń 1930–1939

Od 19 stycznia do 19 marca 2017 roku

Ludwik Gronowski, „Na szybowisku” (źródło: materiały prasowe organizatora)

Eksplozja litery

Ikonografia tekstualności jako źródła cierpień

Od 12 stycznia do 31 marca 2017 roku

Ireneusz Walczak, „Bartoszewski”, 2016 (źródło: materiały prasowe organizatora)

World Press Photo 2016

Od 14 stycznia do 12 lutego 2017 roku

Warren Richardson, Australia | „Hope for a New Life”, 28 August, Serbia/Hungary border (źródło: materiały prasowe)

Jan Kucz. Antoni Janusz Pastwa

Od 10 stycznia do 8 lutego 2017 roku

„Jan Kucz. Antoni Janusz Pastwa” (źródło: materiały prasowe organizatora)

Nie, no to nie. Dźwiękowe działania obrazoburcze

Od 11 stycznia do 14 lutego 2017 roku

Ryszard Ługowski (źródło: materiały prasowe organizatora)

Urok prowincji w fotografii Jerzego Piątka

Od 10 stycznia do 2 lutego 2017 roku

Jerzy Piątek, „Smutek i urok prowincji”, koniec lat 70. i 1 poł. lat 80. XX w. (źródło: materiały prasowe organizatora)

więcej wydarzeń
U have turned off the Artwork.

On the other hand U have become integrated with an interactive art experience.

Yes, U can go back but U can't change the fact that U've been integrated...

In case U want 2 turn the Artwork back on just click one of the other buttons.

CODEMANIPULATOR