Postać Lecha Kaczyńskiego, podobnie jak Gabriela Narutowicza i Władysława Sikorskiego, nieuchronnie będzie się kolejnym pokoleniom Polaków kojarzyć przede wszystkim z tragicznymi okolicznościami w jakich poniósł śmierć.

Byłoby jednak głęboko niesprawiedliwe wobec prezydenta Kaczyńskiego, gdyby pamięć o nim została sprowadzona tylko do smoleńskiego dramatu. Za wcześnie dziś na pełne historyczne oceny; miną lata, gdy otworzą się nasze i zagraniczne archiwa, a świadkowie jego prezydentury przemówią za pośrednictwem relacji i wspomnień, pozwalając sporządzić jej pełny bilans. Jednak już teraz można odpowiedzialnie napisać o dwóch obszarach, w których aktywność Lecha Kaczyńskiego sytuuje go w gronie mężów stanu Rzeczpospolitej.

Lech Kaczyński

Lech Kaczyński

Prezydentura Kaczyńskiego rozpoczęła się  w szczególnym momencie najnowszej historii Polski. Na kilkanaście miesięcy przed jej rozpoczęciem, nasz kraj stał się pełnoprawnym członkiem Unii Europejskiej. W połączeniu z wcześniejszym wejściem do NATO kończyło to proces zakotwiczania Polski w strukturach politycznych i wojskowych świata zachodniego. Przed polską klasą polityczną stanęło jednak nowe, kto wie czy nie trudniejsze zadanie: określenia miejsca i roli Polski w UE, a także w złożonych relacjach między głównymi państwami Unii a Stanami Zjednoczonymi. Lech Kaczyński miał w tej materii bardzo zdecydowane i jasne poglądy: Polska w jego planach miała należeć do grona sześciu najważniejszych państw UE oraz odgrywać rolę unijnego lidera dla grupy państw członkowskich z Europy Środkowej. Celu tego nie udało się zrealizować, ale samo jego zdefiniowanie pozostaje częścią testamentu politycznego prezydenta i realnym zadaniem dla jego następcy.

Równorzędne znaczenie Kaczyński przywiązywał do polityki zagranicznej RP na wschodzie, gdzie za jeden z najważniejszych problemów uznawał  przeciwstawianie się neoimperialnym tendencjom w aktywności Rosji rządzonej przez Władimira Putina. Wojna rosyjsko-gruzińska z sierpnia 2008 r., niezależnie od błędów popełnionych przez prezydenta Gruzji Micheila Saakaszwilego, które przyspieszyły jej wybuch, ukazała agresywne oblicze putinowskiej Rosji. Dlatego też demonstracja solidarności z Gruzją przywódców krajów Europy Środkowej i Wschodniej, zorganizowana przez Lecha Kaczyńskiego, pozostanie jednym z najważniejszych dokonań jego prezydentury. Gruzja będzie zaś krajem, w którym pamięć o Lechu Kaczyńskim ma szanse dorównać tej, którą będzie otoczony nad Wisłą.

Trudno dziś ocenić jaki będzie z perspektywy lat bilans zabiegów prezydenta Kaczyńskiego o poprawę relacji polsko-ukraińskich, ale wydaje się, że dla ich wymiaru historycznego tragicznie zmarły prezydent zrobił najwięcej spośród współczesnych polskich polityków. Uczestnicząc w uroczystościach zarówno w Pawłokomie (2006), jak i w Hucie Pieniackiej (2009), prezydenci Lech Kaczyński i Wiktor Juszczenko narazili się na krytykę ze strony części swoich rodaków. Krytyka ta wzmogła się, gdy u schyłku swoich rządów Juszczenko wydał dekret o uznaniu Stepana Bandery za ukraińskiego bohatera narodowego, co wielu komentatorów uznało za fiasko polityki pojednania firmowanej przez polskiego prezydenta. Nie sądzę by tak było, a uroczystości w Pawłokomie i Hucie Pieniackiej, będą za dwie czy trzy dekady porównywane do symbolicznego przełomu za jaki w relacjach polsko-niemieckich jest dziś uważane słynne Orędzie biskupów polskich do biskupów niemieckich z 1965 r. Po jego wydaniu i fali ataków ze strony władz PRL nawet część polskich biskupów nie kryła rozczarowania odpowiedzią ze strony niemieckiej. A jednak po latach ziarno zasiane tym listem wydało swój plon.

Próba dokonania przełomu w relacjach polsko-ukraińskich, poprzez wyjście z cienia tragicznej przeszłości nie miała wyłącznie wymiaru dyplomatycznego. Należała też do sfery polityki historycznej, w której aktywność Lecha Kaczyńskiego objawiła się w sposób szczególny. Było w niej miejsce dla tak symbolicznych kroków, jak ten uczyniony w 2009 r. przy okazji obchodów siedemdziesiątej rocznicy wybuchu II wojny światowej. Ujawniły się wówczas po raz kolejny różnice panujące między Rosją i światem zachodnim w ocenie genezy tych wydarzeń. Premier Władimir Putin werbalnie potępił wówczas pakt Ribbentrop-Mołotow, ale równocześnie starał się go usprawiedliwić oskarżając inne państwa, w tym Polskę, o flirtowanie z Hitlerem. Wypomniał nam także udział w rozbiorze Czechosłowacji w 1938 r., co spotkało się z godną odpowiedzią Lecha Kaczyńskiego, który uznał zajęcie Zaolzia za błąd i grzech polskiej polityki. Ta deklaracja prezydenta nie spotkała się niestety z zasługującym na to odzewem polskich elit, ale została zauważona i doceniona przez naszych południowych sąsiadów.

W ramach swej polityki historycznej, prezydent Lech Kaczyński wykonał wielką pracę na rzecz uhonorowania postaci szczególnie zasłużonych dla polskich zmagań o wolność. Za jego prezydentury ordery Orła Białego otrzymali zarówno polscy bohaterowie zamordowani przez komunistów (jak Łukasz Ciepliński, prezes IV Komendy WiN), jak i żyjące, ale pomijane przez poprzedników Kaczyńskiego postacie-symbole (abp Ignacy Tokarczuk, Anna Walentynowicz czy Andrzej Gwiazda). Jednak aktywność prezydenta na tym polu nie ograniczała się tylko do tych najważniejszych osób. Kaczyński pamiętał też o olbrzymiej liczbie zwykłych działaczy „Solidarności” i innych organizacji opozycji demokratycznej, którzy w okresie jego prezydentury doczekali się w końcu symbolicznego zadośćuczynienia ze strony Rzeczpospolitej.

Okres żałoby nie jest dobrą chwilą dla sporządzania wyważonego bilansu rządów tragicznie zmarłego prezydenta. Jednak wiele przemawia za tym, że najważniejsze dokonania Lecha Kaczyńskiego wytrzymają próbę czasu i dołączy on do grona tych przywódców narodu polskiego, których dramatyczne okoliczności śmierci były jedynie drugorzędnym fragmentem ich biografii.

prof. Antoni Dudek
(Muzeum Historii Polski)

Dodaj komentarz


Artykuły

Recenzje

Rozmowy

Czytelnia

Myślnik

Wydarzenia

Prabhakar Pachpute i Rupali Patil. Zwiastunki chaosu

Od 28 stycznia do 18 czerwca 2017 roku

Prabhakar Pachpute, „Góra ucieczki”, 2016 (źródło: materiały prasowe organizatora)

Marek Starzyk. Gazetowe obrazki

Od 27 stycznia do 23 lutego 2017 roku

Marek Starzyk, Bez tytułu, 1999–2000 (źródło: materiały prasowe organizatora)

Jacek Sempoliński. Obrazy patrzące

Od 21 stycznia do 26 marca 2017 roku

Jacek Sempoliński (źródło: materiały prasowe organizatora)

Ludwik Gronowski. Fotografie Krzemieniec/Wołyń 1930–1939

Od 19 stycznia do 19 marca 2017 roku

Ludwik Gronowski, „Na szybowisku” (źródło: materiały prasowe organizatora)

Eksplozja litery

Ikonografia tekstualności jako źródła cierpień

Od 12 stycznia do 31 marca 2017 roku

Ireneusz Walczak, „Bartoszewski”, 2016 (źródło: materiały prasowe organizatora)

World Press Photo 2016

Od 14 stycznia do 12 lutego 2017 roku

Warren Richardson, Australia | „Hope for a New Life”, 28 August, Serbia/Hungary border (źródło: materiały prasowe)

Jan Kucz. Antoni Janusz Pastwa

Od 10 stycznia do 8 lutego 2017 roku

„Jan Kucz. Antoni Janusz Pastwa” (źródło: materiały prasowe organizatora)

Nie, no to nie. Dźwiękowe działania obrazoburcze

Od 11 stycznia do 14 lutego 2017 roku

Ryszard Ługowski (źródło: materiały prasowe organizatora)

Urok prowincji w fotografii Jerzego Piątka

Od 10 stycznia do 2 lutego 2017 roku

Jerzy Piątek, „Smutek i urok prowincji”, koniec lat 70. i 1 poł. lat 80. XX w. (źródło: materiały prasowe organizatora)

Małgorzata Szymankiewicz. blank

Od 27 grudnia 2016 roku do 22 stycznia 2017 roku

Małgorzata Szymankiewicz, „Office Work 231”, 2016 (źródło: materiały prasowe organizatora)

więcej wydarzeń
U have turned off the Artwork.

On the other hand U have become integrated with an interactive art experience.

Yes, U can go back but U can't change the fact that U've been integrated...

In case U want 2 turn the Artwork back on just click one of the other buttons.

CODEMANIPULATOR