Adela dziś obiera dykcję inną (Z przekładów [w:] Dwa po jeden) – tak się zaczyna jeden z wierszy Marty Podgórnik i od tego możemy na dobrą sprawę zacząć pisanie literatury od „lewej” strony (czy też od podszewki, żeby się nie wikłać w przypisany kierunkom kontekst polityczny). Choć z dalszej części wiersza Podgórnik możemy się dowiedzieć, że w Twórczości wśród nowości/jej powieść wiedzie prym, nie zwrócimy się – jak to zrobiły być może najzdolniejsze kobiety na początku lat 90., szukające dla siebie miejsca w literaturze (takie jak Olga Tokarczuk, Izabela Filipiak czy Magdalena Tulli) – ku prozie, tylko spróbujemy przeszukać lamus, śmietnik – świat porwanych słów i pociętych wersów. W liście Justyny Radczyńskiej (który otrzymałam po napisaniu artykułu Poetki polskie…) znalazła się wizyjna linijka, która na długo utkwiła mi w głowie: Cała poezja polska jest konstruktem przedsiębiorczych śmieciarzy. Pozwólmy sobie to zdanie wyrwać z kontekstu i uczynić osnową poniższego tekstu.

Francesco D’Isa, Closed, 2006, tusz na papierze, 48 x 33 cm

Francesco D’Isa, Closed, 2006, tusz na papierze, 48 x 33 cm

Pójdźmy nawet o krok dalej – rozbudujmy tę metaforę: kiedyś miałam przyjemność poznać przyszłą śpiewaczkę operową, która rok w rok w trakcie wakacji zarabiała na swoje studia muzyczne za niemiecką granicą, stojąc w przysłowiowych gumofilcach w wielkich kontenerach i segregując śmieci. Uderzył mi do głowy ten kontrast – wysublimowanego śpiewu operowego i cuchnących oparów śmietnika, wykwintnych scen i pejzażu wysypiska. Obraz na tyle wyrazisty, że powrócił wiele lat później, gdy zaczęłam z premedytacją czytać tomy wierszy pisane przez kobiety, demonstrujące pewne przesunięcie dykcji.

Piotr Michałowski w swojej najnowszej książce Głosy, formy, światy nazywa poezję sztuką niegrzeczności (choć nie zawsze i nie bezwyjątkowo, bo jak wiadomo, może ona spełniać również inne, bardziej nobliwe funkcje). Kategoria grzeczności wydaje się mało przydatna w interpretacji literatury, ale właśnie jej niedostosowanie czy wręcz „niestosowność” jako narzędzia (…) stanowi największą pokusę i zarazem wyzwanie – pisze Michałowski. Mnie też podkusiło i postanowiłam sięgnąć po tę łyżkę durszlakową. Zamarzyło mi się cedzenie-tyczenie, a dokładnie: wytyczenie linii niegrzecznych kobiet, tak żeby ta niegrzeczność teraźniejsza nie pływała jak samotne oko w rosole nijakości, tylko miała swój (kobiecy) lineaż – choćby krótki.

Kiedyś o niepokorze świadczyło już samo pod-jęcie próby pisania – gorzko o tym mówiła Virginia Woolf w eseju Własny pokój. W XX w. sam akt twórczy w wykonaniu kobiety nie budził już większych zastrzeżeń, jednakże nadal jak klątwa działało ukryte oczekiwanie, że kobieta (ta rzekoma reprezentantka natury) powinna pisać nader kulturalnie, nie stronić od słodyczy (w ten sposób doczekaliśmy się szeregu małych arcydzieł do wieczornego czytania dla milusińskich) ani miłosnych uniesień. W Polsce dobrze przyjęte zostały Pawlikowska-Jasnorzewska czy Poświatowska (kontynuatorki emocjonalności Achmatowej na polskim gruncie), a nieco później

– Kielar, nazywana uroczo „polską Safoną”. Podziw dla świata, miłość, czułość, tkliwość – tego wszystkiego oczekiwano i oceniano wysoko. Pomimo tego (a może właśnie dlatego) pojawiły się niespokojne dziewczynki, przypominające charakterem Marysię z Kieszonkowego atlasu kobiet Sylwii Chutnik, młodą adeptkę cyberpunkowego anarchizmu – w ludziach drzemie czasem takie licho, że prędzej czy później pomyślą o jakiejś rozpierdolce – pisze Chutnik. I kobiety o takiej rozwałce (języka i norm społecznych) zaczęły myśleć.

A właściwie myślały już u zarania XX w. Jak bardzo niegrzeczna była (postrzegana dziś jako uosobienie nudy pozytywizmu) Konopnicka, która w wieku 35 lat, z szóstką dzieci, opuściła męża i zdecydowała się na życie „z literatury”? Nie taka jednak niegrzeczność najbardziej frapuje, akty odwagi cywilnej znajdują się raczej na marginesie moich rozważań – uwagę przykuwa słowo. Za akty niegrzeczności można uznać wszelkie wyłomy i zdrady popełniane wobec konwencji komunikacyjnej – pisze Michałowski. Można by tu jeszcze dodać – wobec obowiązującej w danym czasie konwencji komunikacyjnej, bo „niegrzeczne” nie jest przecież raz na zawsze ustalone. Czym wobec tego jest niegrzeczność, której szukamy? Co muszą robić „barbarianki”, by zasłużyć na to miano? Naruszyć tabu etyczne (a więc pisać o rzeczach nieaprobowanych), dawać rozliczne przykłady złego smaku (może to być zarówno krzyczenie o podpaskach, krwi menstruacyjnej, brudnych paznokciach, ale i posługiwanie się frazami kiczowatymi, cukierkowatymi oraz celowe popełnianie błędów – językowych, semantycznych). Innymi słowy: działania naruszające normy wobec świata, języka, adresata. Niegrzeczność, która nas interesuje, jest bliska ciemnościom Baudelaire’a czy Rimbauda, językowi skrojonemu na miarę Anatola Sterna czy Mirona Białoszewskiego, odwadze obyczajowej nieustępującej beatnikom. Żar, który sam w sobie staje się rewolucją.

Strony: 1 2 3

Artykuł ukazał się w piśmie artystyczno-literackim „Rita Baum”

Dodaj komentarz


Recenzje

Opinie

Rozmowy

Czytelnia

Myślnik

Wydarzenia

Na wspólnej drodze. Kraków i Budapeszt w średniowieczu

Od 6 czerwca do 20 sierpnia 2017 roku

Pierścień burmistrzów krakowskich, XVI w., w zbiorach Muzeum Historycznego Miasta Krakowa (źródło: materiały prasowe organizatora)

Paweł Kowalewski. Moc i piękno

Od 21 maja do 30 lipca 2017 roku

Paweł Kowalewski, „Cesia”, 2015 (źródło: materiały prasowe organizatora)

W warsztacie niderlandzkiego mistrza

Holenderskie i flamandzkie rysunki z kolekcji Muzeum Narodowego w Warszawie

Od 18 maja do 20 sierpnia 2017 roku

Bartholomeus Molenaer, „Wiejska szkoła z nauczycielem ostrzącym pióro”, ok. 1635–1650 (źródło: materiały prasowe organizatora)

Panna Nikt

20 maja 2017 roku

„Panna Nikt”, reż. Paweł Passini (źródło: materiały prasowe teatru)

Masaki Fujihata. Poszerzanie świata

Od 19 maja do 2 lipca 2017 roku

Masaki Fujihata (źródło: materiały prasowe organizatora)

Alexandre Dang. Dancing Flowers

Od 19 maja do 13 sierpnia 2017 roku

Royal Greenhouses of Laeken (źródło: materiały prasowe organizatora)

Historia o pewnych historiach

Od 1 do 28 maja 2017 roku

Szuper Gallery (Susanne Clausen, Pavlo Kerestey), „Przesłuchując Szuper Gallery”, 2005, fot. Wojciech Pacewicz (źródło: materiały prasowe organizatora)

Polskie białe złoto

Od 13 maja do 9 lipca 2017 roku

Salaterki, Baranówka, 1825-1830, fot. Arek Manik (źródło: materiały prasowe organizatora)

Festiwal Książki Artystycznej dla Dzieci

Od 13 do 14 maja 2017 roku

Fotos z filmu promocyjnego, fot. Przemek Sejwa, Studio Wasabi (źródło: materiały prasowe organizatora)

Walenty Gabrysiak. Malarstwo

Od 17 maja do 13 czerwca 2017 roku

Walenty Gabrysiak (źródło: materiały prasowe organizatora)

więcej wydarzeń
U have turned off the Artwork.

On the other hand U have become integrated with an interactive art experience.

Yes, U can go back but U can't change the fact that U've been integrated...

In case U want 2 turn the Artwork back on just click one of the other buttons.

CODEMANIPULATOR