O obcojęzycznych spektaklach V Międzynarodowego Festiwalu Teatralnego Dialog-Wrocław 2009 rozmawiająredaktorzy„Rity”, Andrzej Ficowski i Marcin Czerwiński

Holenderski jaszczur (Baal Bertolta Brechta w reż. Alize Zandwijk, Holandia)

Andrzej Ficowski: W trakcie oglądania tego przedstawienia przypomniał mi się Baal Anny Augustynowicz. Tekst Brechta jest tajemnicą, której nie sposób przekroczyć. Cóż zrobić, Baal jest oporny wobec uroków teatralnej materii. W tym przypadku niemoc była szczególnie widoczna. Po ujrzeniu pierwszej sekwencji spektaklu wiadomo było, co będzie dalej. To może był klucz – jarmarczny, blisko życia, zarazem przerysowany i banalny. I w tym sensie Augustynowicz zrobiła chyba spektakl trudniejszy i ciekawszy. Tutaj mankamentem była przewidywalność. Jak to widzisz?

Marcin Czerwiński: Jestem w gorszej sytuacji, gdyż nie mogę porównać tych spektakli. W tym przedstawieniu brakowało mi sedna, które by spowodowało, że otworzy się w Brechcie coś dodatkowego. Chociaż nie do końca, bo w programach opisywano Baalajako spektakl postpunkowy.

A.F.: Moim zdaniem, to fikcja. Nie dopatrzyłem się w nim postpunkowości. Mówmy o tym, co zaistniało realnie na scenie.

M.C.: No dobrze. Jest to poprawnie wystawiona wersja sztuki Brechta z energetycznie poprowadzoną rolą tytułową.

A.F.: Nie wiem, czy wystawiona poprawnie, na pewno widowiskowo. Spektakl kojarzył mi się z budą jarmarczną, z której bił kolorowy refleks współczesności.

M.C.: A ja właśnie nie widziałem współczesności. To był problem. Zobaczyłem spektakl zrobiony na podstawie autora sprzed lat. Brakowało mi tego czegoś, co byłoby otwarte na dzisiaj. Jak rozumieć ten ewentualny postpunk? Czy on dotyczy pustości buntu, w który przeradza się wolność człowieka wobec pokus wyzwolonego świata? Na ile w związku z tym w spektaklu jest ironii – ironii obnażającej „lewość” prowodyra Baala? Gdy Brecht pisał Baala, ruch anarchistyczny w Europie był już stosunkowo silny. Jego anarchista jest terrorystą.

A.F.: W tym sensie terrorysta wywołał I wojnę światową. Ale Brecht pisał sztukę, będąc młodym, zbuntowanym człowiekiem. Od tego trzeba zacząć. Żywioł poetycki bronił inne niedociągnięcia, co nie zmienia faktu, że jest to tekst nadal aktualny. I w tym sensie Baal jest anarchistyczny. W jego tekście czuć gorącą krew. Natomiast zastanawiam się, dlaczego tej gęstej żądzy nie widać na scenie?

M.C.: No właśnie, dlaczego? W końcu tytułowy bohater został zagrany całkiem ostro i energetycznie przez kobietę.

A.F.: Problem polega chyba na czymś innym. Na zdefiniowaniu właśnie tej współczesności. Zauważ, że na scenie było pięć kurtyn. Teatr rodził teatr. Rola goniła rolę. A gdzie to życie, chciałoby się spytać? I dopiero na końcu spektaklu obnażono nadbudowę sceniczną, która przypominała impresjonistyczną ni to garderobę, ni to kawiarnię wielkiego miasta po zmroku.  Reżyserka zdaje się mówić, że wszystkie nasze gesty, począwszy od tych skrajnie indywidualnych, po zaangażowane społecznie, są tylko teatrem. Gorzką fikcją rozbuchanego życia. I dlatego nie było współczesności, o której mówisz – jej płaszczyzn i dekoracji. Nie było modnego realizmu w skali jeden do jednego.

M.C.: Nie wiem tylko, na ile jest to głos Brechta, a na ile holenderskiej reżyserki.

A.F.: Logika przestrzenna tego Baala była zapożyczona jakby z Woyzecka Büchnera. Trzeba by może pokazać tutaj teatr świata, aby wygrać sensy Brechta. A takie podejście musi boleć. Spektakl Zandwijk jest stosunkowo lekki. Bo Augustynowicz zrobiła spektakl ciężki, niczym czołg opancerzony podwójną skorupą – ale taki, który coś mi dał. A tutaj tego zabrakło. Bo problem realizatorów tego tekstu jest ten sam: dlaczego przedstawiają go umownie, zarazem teatralnie przerysowując?

M.C.: Myślę, że odpowiedzią jest tu problem wolności. Być może spektakl nie zadawał wielu pytań, ale jednak zarysował miejsce wokół tych pytań. Poruszał problem teatralizacji naszych działań, o czym już powiedziałeś. Jak rozumieć wolność w świecie braku złudzeń, gdzie role są z góry rozdane? Gdzie wszystko jest ukontekstowione we wszelkich możliwych perspektywach i nikt nie jest w stanie wyrwać się z tej sytuacji. I dlatego pozostały tylko dekoracje.

A.F.: Zgadzam się. Podobało mi się, że aktorzy jakby wyskakiwali z dobrze naoliwionego mechanizmu, automatu, który precyzyjnie, w od niechcenia wymierzonych interwałach czasu, wrzuca ich w pole rażenia gry, bez możliwości ucieczki. I wtedy stają się pajacami. Są przerysowani, na koturnach, jakby byli nierzeczywiści. I wówczas stają się prawdziwi. Raz śmieszni, raz nieporadni, raz rubaszni. Ale zawsze jacyś. I tutaj widzę próbę zmierzenia się z tym, o czym mówiłeś. Zobaczyłem wynaturzoną w krzywym odbiciu próbę szukania wolności.

Strony: 1 2 3 4 5

Dodaj komentarz


Artykuły

Recenzje

Rozmowy

Wydarzenia

Kostium na przełomie wieków 1990 – 2015

Od 26 października 2018 roku do 31 stycznia 2019 roku

„Kostium na przełomie wieków 1990 - 2015”, Wydział Scenografii Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie (źródło: materiały prasowe organizatorów)

Krzycząc: Polska! Niepodległa 1918

26 października 2018 do 17 marca 2019

Zofia Stryjeńska, „Ukazanie się Apostołom”, fot. Tomasz Dąbrowa (źródło: materiały prasowe organizatora)

Ella Littwitz. I wody stały się piołunem

Od 26 października 2018 roku do 4 lutego 2019 roku

Ella Littwitz, „71 941”, 2018 geokrata, drewno, metal, 240 × 240 cm dzięki uprzejmości Harlan Levey Projects (materiały prasowe organizatora)

Międzynarodowy Festiwal Teatrów Tańca w Tarnowie Scena Otwarta

Od 20 do 28 października 2018 roku

„Richard Alston Dance Company”, II Międzynarodowy Festiwal Teatru Tańca Scena Otwarta, Centrum Sztuki Mościce (źródło: materiały prasowe organizatorów)

Znaki-Kody-Komunikaty

Od 19 października do 2 grudnia 2018 roku

Jerzy Krawczyk „Okno I” (źródło: materiały prasowe organizatora)

Mirosław Bałka 1/1/1/1/1

Od 20 października do 31 grudnia 2018 roku

Mirosław Bałka, „1/1/1/1/1”, Op Enheim we Wrocławiu (źródło: materiały prasowe organizatorów)

9. Festiwal Kamera Akcja

Od 18 do 21 października 2018 roku

„Dzika grusza” (źródło: materiały prasowe organizatora)

PiekłoNiebo

Od 21 września do 21 października 2018 roku

Oleksij Choroshko, film „Lost Angeles”, Galeria Sztuki w Legnicy (źródło: materiały prasowe organizatorów)

Wiatr od morza. W sto lat później

Od 15 października do 11 listopada 2018 roku

Marcin Zawicki, „Smętek”, 2018, olej na płótnie, 100x100 cm, fot. © MNG (źródło: materiały prasowe organizatora)

Teserówka

Od 6 października do 9 listopada 2018 roku

Diana Lelonek, „Teserówka”, Dom Stanisława Teisseyre'a (źródło: materiały prasowe organizatorów)

więcej wydarzeń
U have turned off the Artwork.

On the other hand U have become integrated with an interactive art experience.

Yes, U can go back but U can't change the fact that U've been integrated...

In case U want 2 turn the Artwork back on just click one of the other buttons.

CODEMANIPULATOR