Do wernisażu 53. Biennale w Wenecji zostało ledwie kilka tygodni i wszyscy niecierpliwie odliczamy dni pozostałe do uczestnictwa w tym święcie sztuki. W pawilonie polskim zaplanowano wystawę przygotowaną przez Krzysztofa Wodiczkę – artystę i Bożenę Czubak – kuratorkę. Jury obradujące przy warszawskiej Zachęcie wybrało spośród kilkunastu nadesłanych projektów właśnie ten, uzasadniając w następujący sposób: Swój wybór Jury motywuje artystyczną pozycją Krzysztofa Wodiczki, klasyka sztuki światowej oraz aktualnością problematyki społecznej podjętej przez proponowany projekt.

Ostatnio media donosiły nieco obszerniejsze opisy ekspozycji i projektu, którego realizacja przebiega bez zakłóceń i jest w finalnej fazie. Instalacja Wodiczki Ospiti/ Visitors/ Goście tworzy iluzję obcowania z robotnikami myjącymi wielkie, specjalnie zaaranżowane okna. Robotnicy polskiego pochodzenia (bo mówią po włosku z polskim akcentem) przybyli do słonecznej Italii zarobkować lepiej niż w ojczyźnie. Nie sposób nie łączyć koncepcji artystycznej z doniesieniami prasowymi sprzed kilku miesięcy o wykorzystywaniu, a nawet zniewoleniu gości z Europy Wschodniej we włoskich gospodarstwach – włoskich obozach pracy.

Społeczny wydźwięk realizacji nie dziwi skoro jej autorem jest Krzysztof Wodiczko, któremu bliska jest od dawna ideologia neomarksistowska i wynikająca zeń socjologiczna praktyka artystyczna; patrz: Pojazd dla bezdomnych (1987), Laska tułacza (1992), czy seria realizowanych w ostatnich latach projekcji w najważniejszych miastach świata, w tym w Londynie, gdzie na ambasadzie RPA w tympanonie budowli udało się wyświetlić swastykę (1985). Dobre to dzieła i świetne idee, które – działają skutecznie bezpośrednio na świadomość uczestników, czasem lepiej niż natrętna reklama.

Kontekst dla nowej weneckiej idei jest podobnie interesujący. Pogrążona w kryzysie finansowym Stara Europa i Stany Zjednoczone – giganci i symbole potęgi Świata Zachodniego, aktualnie na glinianych nogach, wprowadzają niemal jednogłośnie interwencjonizm państwowy w sferze finansów publicznych. Czas pokaże czy takie remedium przyniesie pożądany sukces i dobre jutro dla ludu / klasy średniej. Nie umniejszam artystycznym pytaniom o społeczną wartość manifestacji artystycznych – są cały czas ważne. Problem tylko, że Biennale w Wenecji nie jest wystawą sztuki niezależnej, która rzetelnie mogłaby podważyć status quo. Wystawa jest finansowana z budżetu państwa i parafowana przez ministra, więc jeśli już coś czyni w zakresie układu sił społeczno-politycznych, to je pielęgnuje. Kuriozalne zatem są wyrazy troski o dobro potencjalnego zjadacza chleba w przestrzeni zbanalizowanej do poziomu krawężnika ideologicznej awantury o “Polsce solidarnej” i “Polsce liberalnej”.

Odwiedzę to Biennale na pewno; czekam z niecierpliwością na wrażenia z wystawy Making Worldsprzygotowywanej przez Daniela Birnbauma. Zachwyca mnie wizja pawilonu amerykańskiego z ekspozycją Bruce’a Naumana, czy walijskiego z muzyczną instalacją Johna Cale’a. Jako miłośnika sztuki neoawangardy, na pewno również Wodiczko nie zawiedzie mnie. Niepokoi mnie jedynie kontekst – łatwo uchwytny i przydatny dla zbanalizowania projektu. Czy prezentacja nie jest symulacją walki, aranżowaną, aby dać poczucie pluralizmu i wolności?

Toril Goksoyr, Camilla Martens, It Would Be Nice to Do Something Political, 2006, fot. Krzysztof Siatka

Są na szczęście udane próby wyjścia z tego samego tematu. Przypomina mi się projekt zrealizowany przed dwoma laty również w ogrodach Giardini di Castello w pawilonie norweskim przez artystki Toril Goksoyr i Camilla’e Martens. Na witrynie – jakby sklepowej, widniały olbrzymie zdjęcia dwóch postaci; każda miał nad głową chmurkę dialogową. Pani po prawej “stwierdzała”: It would be nice to do something interesant, druga dopowiadała: something political?. Przed pawilonem siedział zatrudniony na czas wystawy Murzyn, z wiadrem, szmatami i przyrządem do mycia okien (It Would Be Nice to Do Something Political, 2006).

KRZYSZTOF SIATKA (1981) – historyk sztuki (doktorant w Instytucie Historii Sztuki Uniwersytetu Jagiellońskiego) i krytyk (członek Międzynarodowego Stowarzyszenia Krytyków Sztuki AICA). Interesuje się i bada sztukę neoawangardy i współczesną, w szczególności ciekawią go intermedialne postawy twórcze. Kurator wystaw sztuki współczesnej zatrudniony w Galerii Bunkier Sztuki. Wcześniej dyrektor galerii FotoMediumArt. Autor koncepcji kilkudziesięciu wystaw, na których prezentowane były dzieła m.in. Kingi Arayi, Jana Berdyszaka, Christiana Boltanskiego, Tomasza Dobiszewskiego, Natalii LL, Ewy Partum, Zdzisława Sosnowskiego, Teresy Tyszkiewicz, Timma Ulrichsa, Wolfa Kahlena, Alicji Żebrowskiej. Teksty krytyczne publikował m.in. w „Arteonie”,„Exicie”, „Fragile”, „Czasie Kultury”, „Dekadzie Literackiej” [źródło: materiały prasowe Bunkra Sztuki w Krakowie].

Komentarze (3) do artykułu “It Would Be Nice to Do Something Political”

  1. ajk

    Zachodzi pytanie czy z wnętrza struktury władzy można skutecznie naruszać jej układ. Myślę, że tak. Chociaż oczywiście ona przejmie każde działanie krytyczne i skutecznie je wymamła. Czy ktoś, kto ma wpływ na politykę międzynarodową w ogóle zobaczy lub usłyszy o krytycznych głosach podnoszonych w granicach sztuki? Nawet jeśli to tak ważna wystawa światowa? Zróbmy coś ważnego politycznie! – I tak nie będzie miało wpływu na politykę.

  2. jak

    hmmm… tego dnia kiedy byl Pan na biennale byl akurat Murzyn, w inne dni byli ludzie z innych ras. aktorzy byli z aparatami, wydawaloby sie przechodnie, zwiedzajacy.
    w kazdy projekt – bedac czy probujac byc znawca – warto by wniknac i poczytac. a nie stawiac pytania czy akademickie (plytkie i formalne) porownania prac.
    i – na zdjęciu ma Pan “important”… jak się to ma do Pana artykulu?
    nie wystepuje w obronie Wodiczki czy pawilonu, ale w obronie pracy przed plycizna komentatorska. pozdrawiam.

  3. Odpowiadam z nizin intelektualnych, skromnie i pokornie, że mój tekst nie został zrozumiany, a i odpowiedzi na nurtujące Panią/Pana problemy są w nim zawarte.

Dodaj komentarz

Wydarzenia

AKCES – 5. Konkurs Najlepszych Dyplomów Sztuki Mediów

Od 16 maja do 7 czerwca 2019 roku

Anastasia Pataridze, Happiness said don’t look for me, 2018 (źródło: materiały prasowe)

XIII Węgierska Wiosna Filmowa

Od 12 maja do 23 czerwca 2019 roku

Plakat festiwalu XIII Węgierska Wiosna Filmowa (źródło: materiały prasowe)

Czarno na białym. 200 lat rysunku w krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych

Od 26 kwietnia do 29 września 2019 roku

Leon Wyczółkowski, Dziewczyna z okolic Krakowa, 1907, Muzeum Narodowe w Krakowie (źródło: materiały prasowe)

Aleksandra Simińska. Arché. Malarstwo

Od 26 kwietnia do 2 czerwca 2019 roku

Aleksandra Simińska, 1993, Pałac w Samostrzelu, 1993, technika mieszana na kartonie, 367×426 (źródło: materiały prasowe)

W nocy twarzą ku niebu

Od 27 kwietnia do 16 czerwca 2019 roku

Plakat wystawy W nocy twarzą ku niebu (źródło: materiały prasowe)

XXI Małopolskie Dni Dziedzictwa Kulturowego. Z dreszczykiem

18–19 maja oraz 25–26 maja 2019 roku

Wnętrze kościoła pw. Nawiedzenia NMP w Iwkowej, fot. K. Schubert (źródło: materiały prasowe)

Dzień Wolnej Sztuki w muzeach i galeriach w całej Polsce

27 kwietnia 2019 roku

27 kwietnia 2019 – Dzień Wolnej Sztuki w muzeach i galeriach w całej Polsce (źródło: materiały prasowe)

Prototypy 02: Codex Subpartum

Od 12 kwietnia do 9 czerwca 2019 roku

Joseph Beuys, Beuys by Warhol, grafika, 1980 (źródło: materiały prasowe)

Planetarium – wystawa Jiříego Kovandy

Od 11 kwietnia do 30 maja 2019 roku

Jiří Kovanda, Na ruchomych schodach… Odwrócony, wpatruję się w oczy osoby stojącej za mną…, performans, Praga, 1977 r. (źródło: materiały prasowe)

16. Festiwal Misteria Paschalia: kierunek Włochy

Od 15 do 22 kwietnia 2019 roku

Festiwal Misteria Paschalia, fot. Krakowskie Biuro Festiwalowe (źródło: materiały prasowe)

więcej wydarzeń