Niedługo wprowadzimy się do tego domu. Trzeba będzie go uporządkować. Do tej pory wyrzuciliśmy wiele zbędnych przedmiotów, o których istnieniu nie wiedzieliśmy za życia babci. Nie wiadomo jak długo będzie trwało sprzątanie. Samych słoików z przeterminowanymi przetworami było ze dwieście, a drugie tyle jeszcze zalega w szafkach. Jej mama znalazła medalik z chrztu, starą walizkę z nalepkami motylków, prześcieradła, ręczniki, ścinki, strasznie dużo śmieci.

Żeby dojść do śmietnika trzeba przejść przez obskurną klatkę schodową. Nikomu nie przeszkadza ten zapach. Starsi ludzie mają nie tylko słaby słuch – jak to się utarło – nie rozpoznają także zapachów. Na starość zmysły tępią się. Po otwarciu śmietnika w twarz bucha ciepły odór tego, czego człowiek nie może zabrać ze sobą na następny dzień. W domu mieszka dużo starych ludzi. Stoją na tarasach piętro nad piętrem. Trzydzieści lat temu, ich dom – rodzaj galeriowca – był jednym z najnowocześniejszych w mieście. Teraz dom wychodzi z użycia, traci termin ważności. Stoją na tarasach zagrożonych zawaleniem i wdychają mieszaninę zapachów wypluwaną z wyciągu baru mlecznego, wiecznie żywego „Misia”, znajdującego się na parterze domu. Patrzą, jak przeładowany pakunkami, naprędce zapakowanymi torbami, deskami, idę w kierunku śmietnika. Niektórzy wyrzucając śmieci będą mogli rozpoznać w pojemniku but, czy koszulę nocną sąsiadki. Idąc w kierunku śmietnika nogi uginają mi się pod ciężarem ludzkiego wzroku, kożucha, filcowych szmat, słoików. Myślę o bohaterze książki, którą przeczytałem kilka lat temu. Kiedy schodził po schodach miał przeźroczyste kroki i dlatego niepokojące, tragiczne. Tutaj jest inaczej. Podnoszę z ziemi kożuch, który przed chwilą wypadł z torby. Matki krzyczą na dzieci. Malcy jeżdżą po tarasie na plastikowych rowerkach, co daje taki dźwięk, jakby nadciągała burza. Ojcowie pstrykają kiepy na dach rozłożystego baru mlecznego. Koty rozmnażają się po kątach. Każdego dnia będzie ich tylko więcej. Zamykam rzeczy w dużym, przeładowanym, pomarańczowym pojemniku i wracam do mieszkania.

Obie sprzątają dalej. Uwijają się przy tym jak mrówki. Niekiedy znajdą jakiś fajny łach, albo stare zdjęcie, na którym nic nie wygląda już tak, jak teraz. Umarli śmieją się do obiektywu, popijają przy stołach, jedzą. Patrzę na krzesło, na którym umarła babcia. Kiedy przeszedłem przez drzwi, telewizor grał, babcia w pół leżała na krześle i ciężko oddychała. Wszystko pojawiło się naraz. I drzwi, i krzesło z poręczą pod którą uwięzione było ramię babci, i telewizor, który trzeba było wyłączyć, i one, które stały za moimi plecami, ale obawiały się wejść. Teraz jest już po wszystkim. Zmieniliśmy dywan, podlały kwiaty. Lekarze zrobili swoje, siedzimy, pijemy kawę. Zatem nie jest to krzesło śmierci, która w rzeczywistości przyszła nieco później. Po tym, jak wyłamałem drzwi spóźniłem się na pogrzeb, teraz siedzę w tym domu. Mogę śmiało zdejmować walizki z wysokiej półki, wynosić niepotrzebne rzeczy, śmiać się.

1 komentarz do artykułu “Fotografia umarłych”

  1. Ewa

    W jednym z tekstów Hanny Krall jest opisane podobne doświadczenie: wyrzucania niekompletnych i niepotrzebnych przedmiotów po zmarłej matce i powracający sen, w którym w mieszkaniu wszystko jest na swoim miejscu.

Dodaj komentarz


Artykuły

Recenzje

Opinie

Rozmowy

Czytelnia

Wydarzenia

Stanisław K. Dawski

Od 2 do 17 czerwca 2017 roku

Stanisław Dawski, „Szukam człowieka. Trujące ziele”, 1951 (źródło: materiały prasowe organizatora)

O potrzebie tworzenia widzeń 1929–2017

Od 27 maja do 17 września 2017 roku

Yi-Chun Lin, „Autumn”, 2016, druk Giclee, papier, 180 x 180 cm Dzięki uprzejmości artysty (źródło: materiały prasowe organizatora)

Legendarna Młoda Polska

Od 2 czerwca do 10 września 2017 roku

Zbigniew Pronaszko, „W dolinę Józefata”, ok. 1910, olej, płótno, fot. Archiwum właściciela kolekcji, © fot. Janusza Kozina (źródło: materiały prasowe organizatora)

8. Targi Książek dla Dzieci i Młodzieży Dobre Strony

Od 26 do 28 maja 2017 roku

Targi Książek dla Dzieci i Młodzieży Dobre Strony (źródło: materiały prasowe organizatora)

Na wspólnej drodze. Kraków i Budapeszt w średniowieczu

Od 6 czerwca do 20 sierpnia 2017 roku

Pierścień burmistrzów krakowskich, XVI w., w zbiorach Muzeum Historycznego Miasta Krakowa (źródło: materiały prasowe organizatora)

Paweł Kowalewski. Moc i piękno

Od 21 maja do 30 lipca 2017 roku

Paweł Kowalewski, „Cesia”, 2015 (źródło: materiały prasowe organizatora)

W warsztacie niderlandzkiego mistrza

Holenderskie i flamandzkie rysunki z kolekcji Muzeum Narodowego w Warszawie

Od 18 maja do 20 sierpnia 2017 roku

Bartholomeus Molenaer, „Wiejska szkoła z nauczycielem ostrzącym pióro”, ok. 1635–1650 (źródło: materiały prasowe organizatora)

Panna Nikt

20 maja 2017 roku

„Panna Nikt”, reż. Paweł Passini (źródło: materiały prasowe teatru)

Masaki Fujihata. Poszerzanie świata

Od 19 maja do 2 lipca 2017 roku

Masaki Fujihata (źródło: materiały prasowe organizatora)

Alexandre Dang. Dancing Flowers

Od 19 maja do 13 sierpnia 2017 roku

Royal Greenhouses of Laeken (źródło: materiały prasowe organizatora)

więcej wydarzeń
U have turned off the Artwork.

On the other hand U have become integrated with an interactive art experience.

Yes, U can go back but U can't change the fact that U've been integrated...

In case U want 2 turn the Artwork back on just click one of the other buttons.

CODEMANIPULATOR