12 października w Hali Turbin Tate Modern w Londynie, bardzo prestiżowym miejscu, otwarto indywidualną prezentację Mirosława Bałki zatytułowaną „How It Is” („Jak to jest”). To niewątpliwy sukces polskiego artysty i także możliwe źródło dumy z polskich osiągnięć artystycznych. Olbrzymia instalacja Bałki – rodzaj kontenera, do którego wnętrza można wejść po wysuniętej rampie, buduje sensy wokół możliwych wrażeń i emocji pojedynczego człowieka jako powstałych w wyniku spotkania z obiektem. A dalej z wygenerowaną przez niego przestrzenią, wewnątrz wypełnioną do granic możliwości i przesady ciemnością, i czernią. Indywidualne doświadczenie odbiorcy jest poddane radykalnemu uwypukleniu, bo nic tu właściwie nie ma ponad człowieka i jego reakcję na wszystko, co go otacza i co pociąga całe bogactwo sfery symbolicznej. Jak to jest, gdy człowiek znajdzie się w otchłani ciemności, czerni, która wchłania do środka? Gdzie grozi możliwość rozpuszczenia się w czerni, zniknięcia we wnętrzu – i nie towarzyszy temu nadzieja rozpłynięcia się we wszystkim co jest, a co jest nad wyraz lepszą perspektywą niż zanik w jakimś skończonym z zewnątrz a nieskończonym w środku wnętrzu. Czy zawsze ostatecznie pozostanie nadzieja na światło?

Mirosław Bałka, How it is, 2009, materiały prasowe Tate Modern

Mirosław Bałka, How it is, 2009, materiały prasowe Tate Modern

Ekspozycja zresztą umieszcza artystę w samym centrum świata. W punkcie, gdzie skupiają się spojrzenia uczestników globalnej wioski artystycznej. Jak postrzegany jest artysta usytuowany w „tamtym” miejscu? Czy rzeczywiście przestał być już Mirosław Bałka artystą z Europy Wschodniej, a został pełnoprawnym uczestnikiem obiegu sztuki – jak chcieliby niektórzy komentatorzy wydarzenia? Przecież w obiegu międzynarodowym funkcjonuje już od dawna. Skąd wykluczający charakter tego porównania? Może właśnie z funkcjonującego przekonania o globalizacji sztuki jako procesie, który uniemożliwia zachowanie lokalnych tożsamości.

22 września w Krakowie (Plac Niepodległości, Podgórze) została uroczyście, podczas obrad Kongresu Kultury Polskiej, odsłonięta, pierwsza zrealizowana w Polsce w przestrzeni publicznej, stała praca Bałki zatytułowana Auschwitzwieliczka. Niedługo po tym wydarzeniu można było przeczytać o niezadowoleniu z dzieła, między innymi przedstawicieli władz czy sympatyków dzielnicy Podgórze1. Docelowo obiekt ma stanąć przed budowanym Muzeum Sztuki Współczesnej w Krakowie. Jego prosta i wyrazista forma czy surowość materii niewątpliwie muszą być znaczną nowością, jak nie oczywistym szokiem, dla krakowian przyzwyczajonych w przestrzeni miejskiej raczej do konserwatywnego wyczucia stylu. Słowo Auschwitzwieliczka, które stanowi tytuł dzieła i jest jednocześnie wydrążone w sześciennej formie tunelu, jest bezpośrednim nawiązaniem do oferty turystycznej, na jaką można natknąć się w Krakowie: „W ciągu ośmiu godzin zwiedzisz obóz Auschwitz i kopalnię soli w Wieliczce!”. To jest doprawdy oferta, która musi przekonać każdego, kto nie ma zbyt wiele czasu. I taki zdaje się być w dużej mierze charakter współczesnego odwiedzania innych miejsc na świecie. W pośpiechu, bez refleksji, bez przyglądania się. Bez indywidualnej wędrówki. Agencje turystyczne doskonale wiedzą jak zaoszczędzić swój i turysty czas, tak, aby on miał czas wydać jak najwięcej pieniędzy. Teraz zaś pojawiła się ekstremalna korzyść – Auschwitz i Wieliczka w jednym Krakowie: wystarczy podjechać na Podgórze, a niedługo na Zabłocie i jeszcze zaliczyć Muzeum Sztuki Współczesnej. Jeżeli dzisiaj sobota to jestem w Londynie – efekt i możliwość postępującej globalizacji – turystyka kulturalna.

Strony: 1 2

1Por.: http://miasta.gazeta.pl/krakow/1,35823,7072895,Niechciany_dar_dla_Podgorza__17_tonowa_rzezba.html, [data dostępu: 25. 10. 2009]

2Cyt. za: http://wyborcza.pl/nekrologi/1,101499,7217907,Odszedl_Claude_L%C3%A9vi_Strauss.html, [data dostępu: 04. 11. 2009].

3Jego Świątobliwość Dalajlama, Jean-Claude Carrière, Siła buddyzmu. Jak lepiej żyć we współczesnym świecie, Warszawa 2008, s. 24.

Agnieszka Kwiecień, historyczka i krytyczka sztuki, studiowała na Uniwersytecie Jagiellońskim i J. W. Goethe Universität we Frankfurcie nad Menem. Zajmuje się sztuką współczesną, w tym szczególnie chętnie zagadnieniami feminizmu, transgresji i erotyzmu w kulturze.

Komentarze (3) do artykułu “Turystyka kulturalna – czy jest nas za dużo na świecie?”

  1. Malkontent

    Auschwitzwieliczka to owszem niesamowita wręcz instalacja Bałki w tak mocnym miejscu. Jednak chyba nikt by nie chciał, aby tam na zawszę pozostała? Tego typu przedsięwzięcia są bardzo interesujące jeżeli są czasowo ograniczone. Później następuje chęć doznania znów czegoś nowego.

  2. PDG

    To nie chodzi o to, że rzeźba ustawiona na Placu Niepodległości odbiega od tego do czego przyzwyczajeni są mieszkańcy. Chodzi o to, że została tam ustawiona bez konsultacji z Radnymi czy mieszkańcami, stanęła w poprzek placu, gdzie dotychczas odbywały się wydarzenia kulturalne, na placu, który posiadał skończoną koncepcję architektoniczną. A poza tym Plac Niepodległości to miejsce, gdzie stały koszary, jedno z pierwszych miejsc wyzwolonych w Polsce w 1918 roku, to zupełnie nie ten kontekst.

    • Ostry

      Ale przecież dokładnie – no może poza tą konsultacją z Radnymi, o której piszesz – ustawienie rzeźby tej jest również do rozpatrywania w kategorii wydarzeń kulturalnych – nie inaczej. Tyle, że nieco innym, mniej typowym – a przez to, w mojej ocenie, ciekawszym.

      “Przyzwyczajenie mieszkańców” uważam natomiast za kiepski argument do oceny projektów. Przecież projekty kulturalne mają właśnie działać na mieszkańców, mają coś przekazywać. Jak inaczej ma się społeczeństwo rozwijać?

      Oczywiście ja również nie widzę tej rzeźby “na stałe” – przecież w założeniach od początku miała wylądować przed nowym muzeum i to dobrze, że tak będzie. Zauważmy, że rzeźba właściwie jest w tym konkretnym miejscu równie nachalna, jak właśnie reklamowane i skomercjalizowane do absurdu wycieczki do których nawiązuje. Można by uznać, że właśnie dlatego jest udaną próbą zwrócenia uwagi na ten aspekt. Wieliczka OK, ale Auschwitz wymaga według mnie nieco innego – bardziej delikatnego podejścia. Zestawianie ich razem na ulotkach wycieczkowych jest już trochę niesmaczne.

Dodaj komentarz


Recenzje

Opinie

Rozmowy

Czytelnia

Myślnik

Wydarzenia

9. CoCArt Music Festival

Od 30 marca do 1 kwietnia 2017 roku

Robert Lippok (źródło: materiały prasowe organizatora)

Adam Myjak. Rzeźba, rysunek

Od 25 marca do 21 maja 2017 roku

Adam Myjak (źródło: materiały prasowe organizatora)

Tannhäuser

31 marca 2017 roku

„Tannhäuser”, opera Ryszarda Wagnera, fot. Vincent Lifer (źródło: materiały prasowe organizatora)

Muzeum Teatru im. Henryka Tomaszewskiego

29 marca 2017 roku

Zaczarowany świat teatru (źródło: materiały prasowe muzeum)

Zuzanna Szarek, Hanna Śliwińska. Innego końca świata nie będzie

Od 25 marca do 17 czerwca 2017 roku

Fot. Hanna Śliwińska (źródło: materiały prasowe organizatora)

Józef Hałas. Poszukiwania

Od 23 marca do 28 maja 2017 roku

Józef Hałas, „Przeciwstawienie O”, 1979 (źródło: materiały prasowe organizatora)

IDEA HOMINI. Wystawa malarstwa Marcina Kowalika

Od 29 marca do 29 kwietnia 2017 roku

Marcin Kowalik, „Grosz czynszowy”, 2017, 130 x 220 cm, akryl na płótnie (źródło: materiały prasowe organizatora)

Blue Republic. Made in Blue Republic

Od 17 marca do 4 maja 2017 roku

Blue Republic, „Made in Blue Republic”, widok ogólny wystawy, fot. Maciej Zaniewski (źródło: materiały prasowe organizatora)

Short Waves Festival 2017

Od 21 do 26 marca 2017 roku

„Więzi”, reż. Zofia Kowalewska – kadr z filmu (źródło: materiały prasowe organizatora)

Alina Belyagina. Body Building

Od 22 marca do 1 kwietnia 2017 roku

Alina Belyagina. Body Building, fot. Dymitry Pankov (źródło: materiały prasowe organizatora)

więcej wydarzeń
U have turned off the Artwork.

On the other hand U have become integrated with an interactive art experience.

Yes, U can go back but U can't change the fact that U've been integrated...

In case U want 2 turn the Artwork back on just click one of the other buttons.

CODEMANIPULATOR