„Wciąż się zmieniam”, powiada Dunikowski-Duniko. Jest to prawda trudna do zakwestionowania. Artysta się zmienia, a wraz z nim zmienia się jego sztuka. Można to wyrazić inaczej; życie jest zmianą, a sztuka Dunikowskiego zawsze chciała być bliska życiu. Artysta wiele lat temu deklarował i nadal tę deklarację podtrzymuje: „MOIM NAJLEPSZYM OBRAZEM JEST DZIEŃ. MOJĄ NAJLEPSZĄ GRAFIKĄ JEST NOC. MOJĄ NAJLEPSZĄ RZEŹBĄ JEST MOJA ŻONA”(1973). Ale czy sztuka Wincentego Dunikowskiego-Duniko jest rzeczywiście ciągłą zmianą bez żadnych stałych punktów odniesienia?

Wincenty Dunikowski-Duniko, Retrospektywa KV Heidelberg, 2001, ©ACWD Berlin, Kraków
Wincenty Dunikowski-Duniko, Retrospektywa KV Heidelberg, 2001, ©ACWD Berlin, Kraków

Krytycy piszący o sztuce Dunikowskiego zwrócili uwagę na zainteresowania artysty zmianami, wariacjami, procesami, zainteresowanie czasem i czasowością (Konrad Scheurmann). Zwrócili też uwagę na to, że źródła tej twórczości tkwią w konceptualizmie, w dyscyplinie konceptualnej, jak ujął to Ryszard Stanisławski. Konceptualizm wciąż jest obszarem zagadkowym, nie do końca rozpoznanym, fascynującym kolejne generacje badaczy sztuki współczesnej, o czym świadczą ostatnie wystawy: „Refleksja konceptualna w polskiej sztuce. Doświadczenie dyskursu: 1965-1975” (Centrum Sztuki Współczesnej, Warszawa, 1999), „Live in Your Head: Concept and Experiment in Britain 1965-1975” (Whitechapel Art Gallery, London, 2000), „Probation Area. Versuchsfeld Arte Povera, Concept Art, Minimal Art, Land Art” (Hamburger Bahnhof, Berlin, 2002).

W konceptualizmie tkwią źródła dzisiejszej sztuki i dlatego twórczość Dunikowskiego wydaje się tak atrakcyjna i tak dobrze zestrojona z dzisiejszym duchem czasu. Co to jednak znaczy, że twórczość Dunikowskiego wyrasta ze sztuki konceptualnej i że tam biją źródła demiurgicznej i wynalazczej wyobraźni artysty?

Kuratorzy przywołanej tu londyńskiej wystawy „Live in Your Head” twierdzą, że w połowie lat 60. znakomita większość artystów zaliczanych później do sztuki konceptualnej przyswoiła sobie precyzję i rygor sztuki minimalistycznej, ale był to zaledwie punkt wyjścia, ponieważ właściwa sztuka konceptualna stanowiła reakcję na minimalistyczny redukcjonizm, reakcję wynikająca z rozpoznania nieograniczonych możliwości sztuki. Sztuka Gilberta i George’a, Barry Flanagana, Bruce’a McLeana, Hamisha Fultona, Yoko Ono czy Rose Finn-Kelcey przekraczała minimalistyczną dyscyplinę, odważnie wchodząc w intymne relacje z rzeczywistością, nie stroniąc przy tym od obyczajowej i politycznej prowokacji.
Przykładem niech będą kolorowe zdjęcia Gilberta i George’a, upozowanych na banalna parę młodych Anglików, opatrzone podpisami: „George the cunt”, „Gilbert the shit” (podpisy te zostały usunięte, kiedy praca była reprodukowana w „Studio International” w 1970 roku).

Bardzo podobną sytuację spotykamy w polskiej sztuce. W połowie lat 60. pojawiają się wyraźnie skrystalizowane postawy konceptualna czy protokonceptualne przeniknięte minimalistycznym rygorem: liczone obrazy Romana Opałki (od 1965 roku), rozkłady statystyczne Ryszarda Winiarskiego (od 1966 roku), minimalistyczne formy Zbigniewa Gostomskiego zapowiadające najbardziej znaną pracę polskiego konceptualizmu, „Zaczyna się we Wrocławiu” (1970). Artyści ci, a także wielu innych, Jerzy Rosołowicz, Edward Krasiński, Kajetan Sosnowski, na drodze samooczyszczania sztuki doszli do czystej, niematerialnej idei sztuki. Ale już na początku lat 70. wkroczyła na scenę nowa generacja artystyczna, dla której konceptualizm, z przyczyn oczywistych, nie był punktem dojścia, jak dla przywołanych tu artystów starszej generacji, lecz punktem wyjścia, rodzajem radosnej inicjacji artystycznej. Sztuka konceptualna była dla nich „ujawnianiem twórczych możliwości w stadium marzenia”. Artyści ci sięgnęli po nowe, proste środki zapisu idei artystycznych, fotografię, rysunek, tekst, nie tylko z uwagi na ich przystępność i łatwość, ale także – czy przede wszystkim – z powodu ich kontestacyjności wobec aprobowanych poglądów na sztukę, jej zadań, celów, wartości, środków, form. Była to przecież generacja kontestacji, kontrkultury, która w konceptualizmie dojrzała środek oczyszczenia sztuki z fałszywych mitów, zbędnej celebracji, narosłych przez lata pozorów, a także środek zbliżenia sztuki do codziennego życia. Sztuka, działalność artystyczna miała stać się częścią codzienności, sposobem na to, żeby żyć inaczej, inaczej spojrzeć na świat, na siebie, na innych ludzi.

Wincenty Dunikowski-Duniko, Młotkujacy artysta/The Hammering Artist, 1976, Transparent photo, transparent paint ©ACWD Berlin, Kraków
Wincenty Dunikowski-Duniko, Młotkujacy artysta/The Hammering Artist, 1976, Transparent photo, transparent paint ©ACWD Berlin, Kraków

Dunikowski był jednym z uczestników tego ruchu, aktywnym i zaangażowanym uczestnikiem. Z początku lat 70. pochodzi wiele idei, które będą przewijać się przez całą twórczość Dunikowskiego: rysowanie na wodzie, koncert na telewizory, użycie ciała do zmiany materiałów (roztapiania wosku), czerwony kwadrat na tle słoneczników van Gogha – pomysły będące obrachunkiem z historią sztuki, a jednocześnie próbą wprowadzenia sztuki w codzienną rzeczywistość, miasta, ulicy, sklepu.

Młodzi artyści debiutujący na początku lat 70. bardzo poważnie potraktowali słowa Jerzego Ludwińskiego, który w tekście „Sztuka w epoce postartystycznej” (1970) pisał: „Być może, że już dzisiaj nie zajmujemy się sztuką. Po prostu dlatego, że przegapiliśmy moment, kiedy przekształciła się ona w zupełnie coś innego, czego nie potrafimy nazwać. Jest jednak rzeczą pewna, że to, czym się zajmujemy posiada większe możliwości.” Ludwiński nazwał tę nową sytuację „sztuką w epoce postartystycznej” – postartystycznej, czyli takiej, w której wszystko może być sztuka i nic, żaden przedmiot czy zdarzenie nie musi być sztuka, ponieważ znikły wizualne wyróżniki sztuki. Artystyczne kategorie i kryteria oceny straciły przydatność, a pojęcie sztuki uległo destrukcji lub –używając bardziej figuratywnego języka – eksplozji, rozpadając się na wiele indywidualnych modeli sztuki.

Strony: 1 2

Komentarze wyłączone.

Wydarzenia

AKCES – 5. Konkurs Najlepszych Dyplomów Sztuki Mediów

Od 16 maja do 7 czerwca 2019 roku

Anastasia Pataridze, Happiness said don’t look for me, 2018 (źródło: materiały prasowe)

XIII Węgierska Wiosna Filmowa

Od 12 maja do 23 czerwca 2019 roku

Plakat festiwalu XIII Węgierska Wiosna Filmowa (źródło: materiały prasowe)

Czarno na białym. 200 lat rysunku w krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych

Od 26 kwietnia do 29 września 2019 roku

Leon Wyczółkowski, Dziewczyna z okolic Krakowa, 1907, Muzeum Narodowe w Krakowie (źródło: materiały prasowe)

Aleksandra Simińska. Arché. Malarstwo

Od 26 kwietnia do 2 czerwca 2019 roku

Aleksandra Simińska, 1993, Pałac w Samostrzelu, 1993, technika mieszana na kartonie, 367×426 (źródło: materiały prasowe)

W nocy twarzą ku niebu

Od 27 kwietnia do 16 czerwca 2019 roku

Plakat wystawy W nocy twarzą ku niebu (źródło: materiały prasowe)

XXI Małopolskie Dni Dziedzictwa Kulturowego. Z dreszczykiem

18–19 maja oraz 25–26 maja 2019 roku

Wnętrze kościoła pw. Nawiedzenia NMP w Iwkowej, fot. K. Schubert (źródło: materiały prasowe)

Dzień Wolnej Sztuki w muzeach i galeriach w całej Polsce

27 kwietnia 2019 roku

27 kwietnia 2019 – Dzień Wolnej Sztuki w muzeach i galeriach w całej Polsce (źródło: materiały prasowe)

Prototypy 02: Codex Subpartum

Od 12 kwietnia do 9 czerwca 2019 roku

Joseph Beuys, Beuys by Warhol, grafika, 1980 (źródło: materiały prasowe)

Planetarium – wystawa Jiříego Kovandy

Od 11 kwietnia do 30 maja 2019 roku

Jiří Kovanda, Na ruchomych schodach… Odwrócony, wpatruję się w oczy osoby stojącej za mną…, performans, Praga, 1977 r. (źródło: materiały prasowe)

16. Festiwal Misteria Paschalia: kierunek Włochy

Od 15 do 22 kwietnia 2019 roku

Festiwal Misteria Paschalia, fot. Krakowskie Biuro Festiwalowe (źródło: materiały prasowe)

więcej wydarzeń