W sztuce współczesnej wyróżniają się dwie tendencje artystycznych biografii. Jedni artyści pozostają całe życie wierni jednej poetyce, jak Bacon, inni są wiecznymi poszukiwaczami nowych idei, nowych środków, nowych tworzyw i kontekstów. Zamiemy się tu drugą z wymienionych postaw.

Najbardziej przekonywująco uderza ona w oczy, gdy z leitmotivem ustawicznego przekształcania, spiralnej drogi rozwoju, spotykamy się na retrospektywnej wystawie indywidualnej poszczególnego autora. Podejmowanie coraz to odmiennych problemów – od skrajnego indywidualizmu efemerycznego gestu, po stosowanie reguł racjonalistycznej np. sztuki komputerowej, jest siłą sprawczą wieloletniego dzieła niektórych artystów współczesności. Jeden z nich właśnie swą aktualną wystawą sprowokował niniejsze uwagi.

Z takim bowiem zjawiskiem spotykamy się w twórczości Wincentego Dunikowskiego-Duniko, twórczości będącej świadectwem nieustannej zmienności, stale aktywnej imaginacji autora, prowadzącej w stronę nowych własnych światów. Potwierdza to jego wystawa z całym jej bogactwem zaskakujących propozycji, zrealizowanych w wielu poetykach.

Uznaje się powszechnie (nie do końca słusznie), że artystom zmiennych poetyk patronuje Joseph Beuys, od jego deklaracji rzeźby społecznej i hasła “rivoluzione siamo noi” po ulotne ślady, szamańskie w swej genezie zapisy ruchu zwierząt, multiple mające za motyw gadżety, serie fotografii fetyszy – błahych przedmiotów, mechanizmy z miodem. Uważa się też, że może im patronuje Robert Morris – od jego filcowych opadajacych rzeźb, metalowego łóżka podłączonego do prądu, po monumentalne rysunki realizowane z zamkniętymi oczami.

Pracujący w oddalonych od siebie miejscach, do pewnego czasu nie znający się wzajemnie, artyści o takiej samej orientacji, których podstawową cechą jest nieprzewidywalność – wykraczają poza ascetyzm Marcela Duchampa, wprawdzie także nieprzewidywalnego z zasady; czynią tak, gdyż do duchampowskiej ” pracy szarych komórek” oraz do mającego genezę racjonalną zdania się na przypadek, przekornie dodają już od początku lat siedemdziesiątych coś przeciwnego.

Jest to euforia, czasem zasadnicze zaangażowanie społeczne, element wyzywającego egocentryzmu, radość modulowania materii “niższego rzędu”, jak powiedziałby Kantor, a być może też czynnik teatralizacji. Uogólnić tych doświadczeń z zasady nie można, ale paradoksalnie łączy je właśnie to, co niepołączalne – stała dynamika myśli twórczej, transformacja, zarówno własnych zachowań jak i opracowywanej materii. Twórczość Wincentego Dunikowskiego-Duniko jest niewątpliwie wyróżniającym się przykładem tego typu idei.

Gdyby w przekroju międzynarodowym chcieć wymienić takich właśnie artystów, okazałoby się, że większość spośród nich wkroczyła do sztuki w latach siedemdziesiątych, i że ci, którzy w latach dziewięćdziesiątych podobnie posługują się zmiennymi językami, mimo różnicy wieku otrzymali wiele od niespokojnych artystów o 20 lat starszych.

Konwencjonalnie uważa się pierwszą połowę lat siedemdziesiątych za czas dominacji dyscypliny konceptualnej, trzeba jednak przyjąć, że to z tego okresu, a nie z późniejszej transawangardy malarskiej czy postmodernistycznego chaosu i indyferentyzmu “anything goes”, wywodzi się buzująca wyobraźniowo – demiurgiczna i wynalazcza w sferze struktur i zachowań przed publicznością, wybitnie niezależna postawa artystów.

Mam na myśli tych, którzy poszukują zarazem w strefie idei, jak i wywrotowej funkcji przedmiotów. Między innymi – sięgając do szczególnie wyróżniających się przykładów – taką genezę owego dualizmu potwierdza dzieło Mario Merza oraz nieżyjącego już Marcela Broodthaersa, którego urzekająca aktywność była mi szczególnie bliska, a u nas dwudziestokilkuletni dorobek Jarosława Kozłowskiego i trudne do ogarnięcia dzieło Wincentego Dunikowskiego-Duniko.

W aktualnej twórczości artystów tej generacji nie przeceniam jako nieodwołalnie decydującego czynnika – roli wybitnych aspiracji tamtej coraz bardziej odległej dekady. W miarę dalszego rozwoju twórcy średniego dziś pokolenia nie tylko chłonęli pisane i przeżywane – pozaartystyczne, ponadartystyczne – lektury i zdarzenia swojej młodości. Świadomie manifestują stale swoją własną inwencję, opozycyjną do targowiska sztuki lat osiemdziesiątych, do jej nierzadkiego konserwatyzmu i egocentrycznej narracyjności, a także kreują własny repertuar, sceptyczny wobec chwytów medialnych lat dziewięćdziesiątych.

Wprawdzie bieżące bodźce nie są bez znaczenia, jednak przede wszystkim zauważalna jest trwałość pewnej niepisanej, ponadczasowej od dwóch dekad reguły: sztuka staje się procesem, aktem, wektorem, czy to nakierowanym “na zewnątrz” czy funkcjonującym “do wewnątrz”, ustawicznie podlegającym różnym siłom.

Pojęcie dzieła rozumianego właśnie jako stale dokonujący się proces można egzemplifikować przez wiele kolejnych prac Dunikowskiego-Duniko. W ciągu wielu lat był on twórcą odkrywającym stale na nowo pola zainteresowań, czyniącym z sali wystawy pulsującą przestrzeń iskrzącej aktywności, kontrastów, nawet sprzeczności (o ile zakładamy, że dzieła mogą między sobą toczyć tego typu dialog).

Strony: 1 2 3

Komentarze wyłączone.


Recenzje

Opinie

Rozmowy

Czytelnia

Myślnik

Wydarzenia

Podróż do Edo

Japońskie drzeworyty ukiyo-e z kolekcji Jerzego Leskowicza

Od 25 lutego do 7 maja 2017 roku

Utagawa Hiroshige „Świątynia Gion w śniegu” (źródło: materiały prasowe organizatora)

Akcja Lublin! Rozdział 1

Od 24 lutego do 19 marca 2017 roku

Zdzisław Kwiatkowski, fot. Andrzej Polakowski (źródło: materiały prasowe organizatora)

Daniel Pielucha. Nadrealizm polski

Od 24 lutego do 26 marca 2017 roku

Daniel Pielucha (źródło: materiały prasowe organizatora)

Urszula Tarasiewicz. Ogrodowa / Garden Street

Od 24 lutego do 31 marca 2017 roku

Urszula Tarasiewicz, „Ogrodowa/Garden Street” (źródło: materiały prasowe organizatora)

Kupując oczami

Od 22 lutego do 11 czerwca 2017 roku

Projekty aranżacji wystawy sklepu Juliusza Grossego  w Krakowie autorstwa Franciszka Seiferta, autor fot. nieznany, lata 30. XX w., wł. Muzeum Historycznego Miasta Krakowa (źródło: materiały prasowe organizatora)

Andrzej Mitan. Sztuka (nie)zidentyfikowana

Od 18 lutego do 23 kwietnia 2017 roku

Andrzej Mitan, „W świętej racji”, płyta analogowa, proj. Ryszard Winiarski (źródło: materiały prasowe organizatora)

ABS_2067

Od 27 lutego do 17 marca 2017 roku

Philippe Rębosz, „And all my friends are dead”, akryl i olej na płótnie, 2017 (źródło: materiały prasowe organizatora)

Nature morte

Od 19 lutego do 14 maja 2017 roku

Barnaby Barford „Do it again, I didn’t press record”, 2009, dzięki uprzejmości artysty, Fot. Noah Da Costa, © Barnaby Barford (źródło: materiały prasowe organizatora)

Alicja Bielawska. Jeśli nie tutaj, gdzie?

Od 17 lutego do 9 kwietnia 2017 roku

Alicja Bielawska, „Ćwiczenia na dwie linie”, 2014 ,fot. Bartosz Górka (źródło: materiały prasowe organizatora)

Szczęśliwej podróży

Od 17 lutego do 27 maja 2017 roku

3–4 marca 2017 roku, pokaz filmu „Exil Shanghai” (źródło: materiały prasowe organizatora)

więcej wydarzeń
U have turned off the Artwork.

On the other hand U have become integrated with an interactive art experience.

Yes, U can go back but U can't change the fact that U've been integrated...

In case U want 2 turn the Artwork back on just click one of the other buttons.

CODEMANIPULATOR