Artykuły

Mister Akhbar

Opowieść o doświadczeniu trzęsienia ziemi, o ogromnym zagubieniu, lęku i pustce

Jacek Zachodny

Mister Akhbar, właściciel dużego guesthouse’u w mieście Bam, siedzi przed bramą tuż przy zakurzonej ulicy i rozmyśla. Wędruje pamięcią przez zakamarki swojego życia, patrząc prosto przed siebie. Zmrużone powieki uginają się pod naporem słońca, a odbite przez okulary promienie rzucają świetliste błyski na całą okolicę. Tuż obok potężna palma, czuła na każdy dotyk wiatru, szumi odgłosami utraconego dzieciństwa i zapomnianych miłości. Mister Akhbar poprawia okulary, a jego myśli krążą uparcie, to cofając się, to idąc naprzód, jakby próbowały wytropić sens życia lub przynajmniej jego zapach, odnaleźć okruch, który po nim pozostał.

Nieznośna ulotność chmur. Thorsten Goldberg

Monika Rydiger

Thorsten Goldberg to artysta, który swoje działania artystyczne sytuuje w przestrzeni publicznej, szukając miejsc o złożonym kontekście, zarówno pod względem fizykalnym, jak i znaczeniowym. Intrygują go odniesienia danego miejsca do historii, pamięci, topografii, lokalnej społeczności. Działania twórcy są zazwyczaj nieagresywne w formie, pomyślane bardziej jako wyważone interwencje, które mają wytrącić przechodnia z biernego odbierania przestrzeni. Często sytuuje swoje prace na styku natury i kultury materialnej, dociekając ulotności zjawisk bądź dotykalnej konkretności materii.

Slow cinema – filmowy detoks

Wojciech Michalski

Oczywiście nie każdy długi film pasuje do prosperującej formalnie w krytycznej nomenklaturze od początku lat 90. kategorii slow cinema. Dla większości tytułów z Holly- i Bollywood czy Europy, np. 240-minutowego Lawrence'a z Arabii lub 212-minutowego Ben Hura, nie ma tu miejsca. Na szczęście w historii kina swój ślad odcisnął ktoś taki jak Béla Tarr – węgierski reżyser, którego twórczość w mig pozwoli zarysować, o jakiego rodzaju dziełach mowa. W obiegowej opinii jest on zresztą często uznawany za postać, której dorobek to swoisty kolejny poziom wtajemniczenia dla osób szukających w kinematografii duchowych przeżyć.

Wszystko jest zabronione, wszystko jest możliwe

Andrzej Ficowski

Oriana Fallaci przeprowadziła słynny wywiad z ajatollahem Chomeinim w 1979 roku, kilka miesięcy po proklamowaniu Islamskiej Republiki Iranu. Tekst włoskiej reporterki zaczyna się refleksją nad wszędobylskimi portretami najwyższego przywódcy. Od tej rozmowy minęło prawie czterdzieści lat. Dzisiaj szczególnie widoczne są portrety dwóch bliźniaczo podobnych najwyższych przywódców, którzy, jak papużki nierozłączki, karcą wiernych groźnym wzrokiem. Ostre spojrzenia kontrolują irańskie ulice, sklepy, hotele i bazary. To ich natrętne wgapianie się w człowieka, ten ich gniewny wzrok przestrzega wszystkich – zawsze i wszędzie – przed łamaniem praw zainspirowanych księgą sprzed piętnastu wieków. Albo wpiszesz się w ten scenariusz, albo cię nie ma.

Wspominki z lat 90. – czarne charaktery w serialach animowanych

Wojciech Michalski

Lata 90. – czasy gumy turbo, wymieniania się karteczkami z segregatorów i prawie każdej wolnej chwili spędzanej na podwórku. Bez nieustannego spoglądania w smartfony i destrukcyjnego dla psychiki budowania poczucia własnej wartości w oparciu o atrakcyjność skrzętnie pielęgnowanych profili w mediach społecznościowych. Bez psujących młode umysły youtuberów, za to z kultem wyobraźni nadrzędnym wobec nadmiaru atakujących zewsząd audiowizualnych bodźców. Z domkami na drzewach, ciekawością tego, co kryje się za zakrętem, walkmanem na uszach i wielogodzinną rowerową eksploracją całej okolicy. Nawet gry komputerowe (bądź na konsole, jak Pegasus czy PlayStation), poprzez to, że nie tak realistyczne jak dziś, prowokowały konieczność budowania w głowie głębszych wizualizacji i dopowiadania sobie pewnych rzeczy. Nieco idealizuję? No pewnie, tylko co z tego! Wszystkie te doświadczenia, wraz z – pewnie kluczową dla wielu czytelników mających przyjemność dorastania w tym okresie, w tym i dla wyżej podpisanego – specyficzną dziecięcą wrażliwością, nadającą każdemu małemu przeżyciu rangę fascynującej przygody, złożyły się na to, że do niektórych tytułów, bohaterów i serii poznanych w ostatniej dekadzie XX wieku do dziś mamy szczególny sentyment.

Diabelski folklor

Rafał Christ

W folk horrorach wieś nie jest ani spokojna, ani wesoła. Nieważne czy akcja rozgrywa się na współczesnej prowincji, czy tej sprzed kilku wieków. Zagrożenie, w równym stopniu co demony, stanowią chrześcijańskie wierzenia i przesądy, jakimi kieruje się dana społeczność. Chociaż ludowe kino grozy ma już stosunkowo długą tradycję, dopiero niedawno zyskało należytą uwagę, obecnie przeżywając swój renesans.

Bibliografia bibliofila. Książki o książkach. I o czytaniu.

Gabriel Krawczyk

W wydanej przez Karakter publikacji, Houston łączy wiedzę o tajnikach materiałoznawstwa i chemicznych zaklęciach z historyczną anegdotą, wznosząc pomnik na cześć najsłynniejszego artefaktu wiedzy, jaki stworzyła ziemska cywilizacja. Początkowo szerokość geograficzna z jej florą, fauną, temperaturą i wilgotnością; następnie postęp technologiczny danej kultury i pomysłowość połączona z iście wariacką odwagą wynalazców; wreszcie obyczajowość, religijne przesądy, PKB i potrzeby intelektualne obywateli – wszystko to wpływało (i nadal wpływa) na fizyczny wygląd książki i jej wielokształtnych przodków. O najpiękniejszych, lilipucich i ogromnych tomach; o niezależnych, często symultanicznych, dziejach książki na różnych kontynentach; o dziesiątkach Gutenbergów, z których tylko jeden zdobył sławę – całą tę specjalistyczną wiedzę Houston podaje tak, jak zrobiłby to Sherlock Holmes, gdyby tylko zamknąć go w bibliotece.

Podsumowanie roku 2017 w kulturze

Jakub Woynarowski

Koala Lukasa Bärfussa, Norman Leto i Photon, film Po tamtej stronie Akiego Kaurismakiego czy powstanie Galerii Wzornictwa Polskiego w Muzeum Narodowym w Warszawie – nasi autorzy i zaproszeni eksperci podsumowują dla Was rok 2017 w kulturze.

Domus politicus

Ada Minge

Tradycyjna wizja domu jako prywatnego schronienia, w którym odpoczywamy od konieczności negocjacji ze światem zewnętrznym czy też jako materialnego „archiwum”, repozytorium rodzinnej pamięci, jest dziś bowiem dekonstruowana przez dwie tendencje. Pierwsza z nich to postępująca dematerializacja; odchodzenie od przywiązania do obiektów fizycznych i stałych siedzib ze względu na częste przemieszczenia i elastyczny model życia. Druga zaś związana jest z wyzwaniami, jakie stawia funkcjonowanie w społeczeństwie wielokulturowym, którego podstawą jest współdzielenie jednej przestrzeni przez jednostki o różnym pochodzeniu i historii. Odbicie tych przemian obserwujemy we współczesnym kinie, które coraz częściej stawia przed nami pytanie: dom jako domena prywatności czy wspólnoty?

Schulz o Piłsudskim – i co z tego wynikło

Grzegorz Józefczuk

Trzeba od razu przyznać, że bodaj najlepsze, najbardziej naturalne i najwymowniejsze pierwsze zdanie, jakim wypada rozpocząć artykuł o związkach Brunona Schulza i Józefa Piłsudskiego, zostało już napisane. Zatem nie pozostaje mi nic innego, jak rozpocząć cytatem: „Piłsudski i Schulz? Zaskakujące połączenie. Przez całe lata czytania Schulza nie przyszło mi – a chyba też innym – do głowy, żeby postawić obok siebie te dwa nazwiska”.

Nowe życie amerykańskiego horroru

Grzegorz Fortuna Jr.

Popularność filmów o opętaniu może zaskakiwać, bo trudno byłoby ją połączyć z jakimkolwiek społecznym fenomenem, a na przestrzeni minionych dekad amerykański horror chętnie komentował współczesne mu zbiorowe lęki. W latach 50., okresie zimnej wojny i strachu przed konfliktem nuklearnym, twórcy filmów grozy opowiadali o efektach zetknięcia z radioaktywnymi substancjami, a w latach 60. i 70. – gdy nagłówki gazet wypełnione były doniesieniami o zabójstwach politycznych i przerażającymi relacjami z Wietnamu – o psychopatycznych mordercach.

Pełny człowiek

Piłsudski w życiu i twórczości Józefa Czechowicza

Jarosław Cymerman

Bo Piłsudski to nie fakt fizyczny: to idea, to możliwość każdego Polaka, ale tylko możliwość. Lecz on sam przestał być swą własną możliwością; on jest swym urzeczywistnieniem, tym zawsze był, odkąd poczuł się twórcą, a nie nędznym widzem dziejów, i dlatego przerósł w Polsce wszystko.

Kazuo Ishiguro. Spotkania z kinem

Alicja Helman

Kazuo Ishiguro powiedział w jednym z wywiadów: „Jako pisarz jestem profesjonalistą posługującym się słowem, w kinie staję się amatorem, tam ważne są obrazy i muzyka, słowo jedynie je dopełnia. Ale w samotnym pisaniu powieści przez całe życie jest coś niezdrowego. Kino pozwala współpracować z innymi”. Literacki profesjonalizm przyniósł Ishigurze liczne nagrody i wyróżnienia za niemal wszystkie kolejne powieści, a całokształt dorobku uhonorowała Nagroda Nobla. Ale pytanie o to, co dało mu kino prócz osobistej satysfakcji współpracy z wybitnymi ludźmi sztuki, należałoby raczej odwrócić i zapytać o to, co Ishiguro dał kinu.

„Syn Europy” – duch Azji. Refleksje nad rysunkami tuszowymi Andrzeja Strumiłły

Agata Jóźwiak

W twórczości Strumiłły przewija się wiele tematów, jednak przez cały czas hołduje on kulturze znaku opartej na zasadzie współistnienia dwóch stron: yin-yang, pełnej tajemnic i namiętnych poszukiwań transcendencji. Pytanie o dramatyczny los stworzenia, jego przynależność zarówno do ziemi, jak i do nieba, niepewność i niewiadoma z jednej oraz pewność istnienia tajemnic z drugiej strony, zdają się być podstawową siłą skłaniającą Strumiłłę do twórczego działania. Postawa badacza od początku wyznacza drogę artysty.

Stare nowe media

Polska fotografia w Pawilonie Czterech Kopuł

Elżbieta Łubowicz

Na wystawie, w imponujących wnętrzach pawilonu Czterech Kopuł, pokazane zostało 156 prac, a więc niewielki fragment zbiorów, wyselekcjonowanych na ekspozycję zarówno ze względu na reprezentatywność dla kolejnych okresów historycznych, dla różnych estetyk, jak i ze względu na nowatorstwo oraz wizualną atrakcyjność konkretnych dzieł. Co ważne, solidny objętościowo i ciekawie zaprojektowany katalog nie dokumentuje charakteru wystawy, ale stanowi jej naukowe uzupełnienie. Jest to przejrzyście ułożone, według chronologicznie podanych rozdziałów, wielkie kompendium wiedzy o przemianach tematyki i estetyki, istotnych wystawach, czasopismach, grupach twórczych i poszczególnych fotografach.

więcej artykułów
U have turned off the Artwork.

On the other hand U have become integrated with an interactive art experience.

Yes, U can go back but U can't change the fact that U've been integrated...

In case U want 2 turn the Artwork back on just click one of the other buttons.

CODEMANIPULATOR