Artykuły

Czas patriotów: neopatriotyczne blockbustery

Kaja Łuczyńska

Neopatriotyczne blockbustery, zgodnie ze swoją etykietą, proponują nową wersję przywiązania do ojczyzny, będącego wynikiem nie heroicznych, nadludzkich czynów, lecz rzetelnie wykonywanej codziennej pracy. Ich protagonista wstaje bladym świtem, ubiera roboczy strój, całuje żonę na pożegnanie i wychodzi z domu z pudełkiem na lunch w ręku. Stanowi kwintesencję przeciętności, choć różni się od szarych pracowników biurowych.

Walter Benjamin. Myśliciel skupiony na peryferiach

Mateusz Palka

Wywarł jednak potężny wpływ na humanistykę. Przyglądał się temu, co było przez nią dotychczas najczęściej odrzucane i bagatelizowane: reklamie, kiczowi, nudzie, tłumowi, modzie, fotografii, zabawkom, zapomnianym książkom, kolekcjonerstwu, językowi dzieci. Był wnikliwym obserwatorem nowoczesności i fantasmagorycznej kultury masowej. Krytykiem pozoru, fałszywego postępu i mitu.

Makuszyński: akademik przed wielką bramą

Mariusz Urbanek

Występuje w obronie książek, które nie żądają dla siebie miary olimpijskiej, mówił dalej. W obronie niesłusznie niedocenianych dzieł Michała Bałuckiego czy Marii Rodziewiczówny, którzy dostarczają Polakom chleba być może razowego, ale za to bez zakalca i sporyszu. Za swoją misję w literaturze uznał dawanie czytelnikom radości, a nie smutku i zwątpienia, umilanie im gorzkiego narodowego losu zamiast wciągania w „smugę cienia” i zabijania uśmiechu.

Nadzieje i złudzenia. Polskie wizje koprodukcji

Marcin Adamczak

Polskie środowisko filmowe po przełomie roku 1989 wiązało duże nadzieje z możliwością szerszego wejścia w system europejskich koprodukcji. Był to wyraz chęci integracji z upragnionym od dekad światem Zachodu i stania się wreszcie jego nierozerwalną częścią. Kusiły ogromne z perspektywy postsocjalistycznej Polski zasoby kapitałowe europejskich przemysłów filmowych, jawiące się przede wszystkim jako szansa na podniesienie poziomu rodzimej kinematografii, zapóźnionej wówczas technologicznie i produkcyjnie.

Feelingi „ponglishu”: Piąta kolumna

Maciej Świerkocki

Znacznie bardziej destrukcyjnie niż tłumacze książek działa natomiast swoista piąta kolumna przekładowa, czyli najczęściej przypadkowi, domorośli translatorzy pracujący dorywczo w prasie, zwłaszcza codziennej, w reklamie i elektronicznych środkach przekazu, dziś już nie z telewizją, lecz internetem na czele. Cierpienia, jakie ci prowokatorzy zadają narodowi, niosą daleko poważniejsze konsekwencje niż wandalizm nawet najbardziej partackich tłumaczy literatury.

Prąd stały – prąd zmienny. Rok 2016 w polskiej sztuce

Natalia Cieślak

Pytanie „co dalej?” nasuwa się nie tylko w kontekście dalszych losów poznańskiej galerii miejskiej czy innych instytucji, w których stery przejęli nowi dyrektorzy. Poczucie coraz większego rozchwiania i braku stabilności piętnuje polskie życie artystyczne w różnych jego przejawach. Proces zainicjowanej w ubiegłym roku zmiany (jakimkolwiek epitetem by jej nie określić) zatacza coraz szersze kręgi i nabiera rozpędu.

Predestynacja a wolna wola. Młodzieńcze opowiadanie Stanisława Lema

Paweł Okołowski

W 2012 roku Wiktor Jaźniewicz zamieścił w rosyjskim wyborze wczesnych opowiadań Stanisława Lema jedną z pierwszych publikacji pisarza w ogóle – opowiadanie Hauptsturmfuhrer Koestnitz. W Polsce nigdy nie było ono przedrukowywane ani komentowane – przez siedemdziesiąt lat. Napisane zostało w ostatnich trzech dniach września 1945, dwa miesiące po repatriacji autora ze Lwowa.

Przeznaczenie i bunt. Rzecz o pisarstwie Bogdana Madeja

Tomasz Kłusek

Krakowskie „Życie Literackie” pożegnało laureata Nagrody Nobla z 1949 roku krótką notką, w której uwypuklono znaczenie, jakie dla jego twórczości miały powieści Henryka Sienkiewicza, niezbyt wyraźną czarno-białą fotografią oraz tłumaczeniem tytułowego opowiadania ze zbioru Zejdź, Mojżeszu. Autorem przekładu był – zatrudniony podówczas w charakterze drobnego urzędnika w lubelskim „Energomontażu” – Bogdan Madej.

O pewnej reprezentacji wieczności. Na przykładzie „Rzymu” Mikołaja Gogola

Bogusław Żyłko

W nowej geografii zwyciężył holistyczny, kartograficzny pogląd na świat jako syntezę natury i kultury. Mapa i pejzaż stały się wzajemnie powiązanymi środkami badania i rozpowszechniania wiedzy geograficznej. Przy czym to zbliżenie odbywało się nie tylko w – by tak rzec – naukowych reprezentacjach ziemi, ale także w twórczości artystycznej.

Nie tylko Warszawa. Jak miasta i regiony produkują polskie filmy

Natalia Stysło

Czasy samodzielnych produkcji filmowych, finansowanych przez jeden publiczny lub prywatny podmiot, dawno już odeszły w niepamięć. Dziś, aby domknąć budżet, trzeba mieć wielu partnerów, a chętnych do inwestowania w produkcję filmową znajdziemy wśród firm farmaceutycznych, operatorów telekomunikacyjnych czy banków.

Zawsze chodzi o coś więcej

Anna Michalik

Stanisław Czycz – bo o nim mowa – przez wiele lat pozostawał poza głównym kręgiem świadomości czytelniczej, dokąd zepchnęły go hermetyczność własnych utworów oraz ich (wtedy często niezrozumiane) nowatorstwo. Od kilku lat ma miejsce renesans jego twórczości; wznowień doczekują się nawet mniej znane utwory pisarza.

Popowi eksperymentatorzy

Łukasz Krajnik

Proste zwrotki i melodyjne refreny są często czynnikami obniżającymi wartość artystyczną albumów, które nad niekonwencjonalność stawiają bezpieczną przewidywalność, gwarantującą miejsce w radiowej playliście. Należy jednak pamiętać, że popowa estetyka nie musi być kiczem schlebiającym mało wymagającym gustom. XXI wiek przyniósł nam bowiem artystów eksperymentujących z formułą chwytliwych melodii w bardzo intrygujący sposób.

Owoce udanej modernizacji. Rok 2016 w polskim kinie

Marcin Adamczak

Kino, w stopniu większym niż jakakolwiek inna dyscyplina sztuki, skłania do parafrazy Berkeley’owskiego pytania: czy jeśli drzewo przewraca się w lesie, w którym nikogo nie ma, to czy wydaje ono dźwięk? Jaką moc mają filmy, które nie znajdują swojej widowni? Gdzie jest granica niepopularności, na którą może pozwolić sobie dobre kino?

Wiek klęski. Kino Wojciecha Smarzowskiego

Magdalena Podsiadło

Kolejne filmy Wojciecha Smarzowskiego stają się pasem transmisyjnym polskości: nowoczesnej w wyrazie, ale tradycyjnej w treści. Odwołanie do rozpoznawalnych mitologii i schematów oraz determinacja, z jaką reżyser eksploruje krąg przeklętych polskich tematów, oddały mu rząd dusz nad współczesną publicznością.

Stambuł. Świadek historii

Monika Malessa-Drohomirecka

Narracja Kinga jest sentymentalna. Przywoływane wydarzenia, znaczące historię miasta, oplata wokół hotelu, który stał się stambulską ikoną. Po czasach świetności Pera Palace przechodził gorsze okresy, włącznie z wybuchem bombowego ładunku, który dokonał potężnych zniszczeń. Hotel podupadał, a potem znowu się odradzał zupełnie jak miasto, do którego przynależał.

więcej artykułów

Czerwony dywan – Recenzje

Rozmowy

Opinie

Wydarzenia

Od marionetek do robotów. Historia teatrów lalkowych w Gdańsku

Od 28 czerwca 2017 roku do 15 stycznia 2018 roku

„Bajki robotów”, 2016 r., fot. Piotr Pędziszewski (źródło: materiały prasowe organizatora)

Kobiece spojrzenie. O aktorstwie Antoniny Hoffmann

Od 29 czerwca 2017 roku do 4 lutego 2018 roku

Portret Antoniny Hoffmann autorstwa Julesa Vallenta, 1875, wł. MHK (źródło: materiały prasowe organizatora)

15. Przegląd Sztuki SURVIVAL

Od 23 do 27 czerwca 2017 roku

Dominika Oleś, „Artykulacja” (źródło: materiały prasowe organizatora)

Making Places

Fieldoffice Architects Sheng-Yuan Huang

Od 22 czerwca do 27 sierpnia 2017 roku

Wieża widokowa (źródło: materiały prasowe organizatora)

21. Międzynarodowy Festiwal Nova Muzyka i Architektura

Od 24 czerwca do 2 września 2017 roku

Tubicinatores Gedanenses (źródło: materiały prasowe organizatora)
więcej wydarzeń

Polecamy


U have turned off the Artwork.

On the other hand U have become integrated with an interactive art experience.

Yes, U can go back but U can't change the fact that U've been integrated...

In case U want 2 turn the Artwork back on just click one of the other buttons.

CODEMANIPULATOR