Artykuły

Co nie jest biografią – nie jest w ogóle. Zakopiańskie pracownie

Anna Batko

Pracownia artysty – mogłoby się wydawać – jest miejscem szczególnym. Zwłaszcza w Zakopanem, nad którym poza czystym powietrzem unoszą się opary witkacowskiej zakopaniny i całe rzesze twórczo podchodzących do własnych historii widm. Obu Witkiewiczów, Malczewskiego, Hasiora i całego tabunu przyjezdnych ilustrujących w swoich dziełach przeżycia z metafizycznego pępka. Najgorzej jednak, jak się komuś coś wydaje. Pracownia to przede wszystkim miejsce pracy. Twórczego procesu, intymnej rozmowy i wcielania w życie nawet najbardziej pokrętnych czy też absurdalnych idei. Monotonnej, codziennej harówki, której czas wypełnia coraz bardziej żmudny research i powtarzalne do bólu czynności. Jeśli dialog, to tylko z materiałem, a jeśli monolog, to tylko taki, po którym nie można wydusić słowa? Niekoniecznie, to też, jak pokazuje pamięć zakopiańskich przestrzeni, ciągle żywa, ewoluująca, podatna na zmiany tkanka, przetapiająca i przelewająca się niczym lawa. Grana dyskusja i nierzadko ogrywana tożsamość.

Kraków: alfabet reakcyjny# 4

Martyna Nowicka

Tekst jest czwartą częścią cyklu Alfabet reakcyjny, który zaczął się tradycyjnie, od A i B, czyli Marty Antoniak i Tomka Barana – dwójki artystów, którzy dzielą pracownię. Każde z nich opowiedziało nam o swojej pracy artystycznej, każde też miało za zadanie wskazać jednego (dowolnie wybranego) twórcę lub twórczynię z Krakowa, z którymi ich zdaniem powinniśmy się spotkać.

Kraków: alfabet reakcyjny #3

Martyna Nowicka

Tekst jest trzecią częścią cyklu Alfabet reakcyjny, który zaczął się tradycyjnie, od A i B, czyli Marty Antoniak i Tomka Barana – dwójki artystów, którzy dzielą pracownię. Każde z nich opowiedziało mi o swojej pracy artystycznej, każde też miało za zadanie wskazać mi jednego (dowolnie wybranego) twórcę lub twórczynię z Krakowa, z którymi ich zdaniem powinnam się spotkać; interesowały mnie też uzasadnienia ich wyborów.

Scenografia w mroku

Bartosz Rosenberg

We współczesnej krytyce teatralnej mało poświęca się uwagi scenograficznym i kostiumograficznym rozwiązaniom w inscenizacjach teatralnych. Krytyka woli skupiać się na uwypuklaniu aspektów politycznych przedstawienia, rzadko dostrzegając, że scenografia i kostium może mieć takie samo, jak nie większe znaczenie dla interpretacji spektaklu; stanowić może odrębne dzieło, które wpisuje się w intensywny dialog z widzem. Taki właśnie sposób rozmowy zaproponował, już po raz drugi, Festiwal Scena w Budowie w Lublinie, którego program w całości poświęcony jest działalności artystycznej scenografów i kostiumografów. Docenienie ich pracy oraz zorganizowanie w ramach festiwalu konkursu na najlepsze inscenizacje sezonu, dało uczestnikom przeglądu możliwość zapoznania się z nowoczesnym językiem i stylami teatralnymi, a także pozwoliło przyjrzeć się sposobom budowania kompleksowej wizji artystycznej spektaklu.

Kraków: alfabet reakcyjny #2

Martyna Nowicka

Tekst jest drugą częścią cyklu Alfabet reakcyjny, który zaczął się tradycyjnie, od A i B, czyli Marty Antoniak i Tomka Barana – dwójki artystów, którzy dzielą pracownię. Każde z nich opowiedziało mi o swojej pracy artystycznej, każde też miało za zadanie wskazać mi jednego (dowolnie wybranego) twórcę lub twórczynię z Krakowa, z którymi ich zdaniem powinnam się spotkać – interesowały mnie też uzasadnienia ich wyborów. Te dwa początki otworzyły mi dwie serie spotkań z krakowskimi artystkami i artystami. Jedna linia zaczęła się od Marty Antoniak, druga od Tomka Barana, w każdym kolejnym odcinku będą się one pojawiać obok siebie. Alfabet reakcyjny jest próbą stworzenia aktualnej mapy krakowskiego środowiska: poruszając się po wyznaczonych mi przez artystów ścieżkach patrzę nie tylko na ich prace i poszukiwania artystyczne, ale i na łączące ich relacje.

Kunszt. 100 lat polskiej rzeźby

Kolekcja Centrum Rzeźby Polskiej w Orońsku w Muzeum Sztuki Riga Bourse

Vita Birzaka

Kuratorka wystawy Eulalia Domanowska postawiła sobie ambitny i trudny do zrealizowania cel – zademonstrowanie w Rydze, w stosunkowo niewielkiej sali wystawowej, prac charakterystycznych dla polskiej rzeźby na przestrzeni wieku, wybierając głównie istotnych autorów i dzieła z kolekcji Centrum Rzeźby Polskiej w Orońsku oraz uzupełniając ekspozycję o realizacje wychowanków Państwowej Szkoły Przemysłu Drzewnego w Zakopanem z kolekcji Muzeum Tatrzańskiego.

Wielki powrót. Henry Moore w Polsce

Monika Rydiger

Moore traktował naturę w swoisty sposób – nie tylko jako siłę napędową artystycznych poszukiwań i podpowiedź w eksplorowaniu rzeźbiarskich rozwiązań formalnych, ale też w aspekcie filozoficznym, jako rodzaj światopoglądu, w którym kluczowe jest odkrywanie harmonii z przyrodą, przyswajanie rządzących nią praw i zasad. Z pasją zbierał znalezione przypadkowo naturalne formy – kamienie, kości, muszle, minerały i inne przyrodnicze okazy.

Liryczna i drastyczna indyjska sztuka feministyczna

Wystawa Facing India w Muzeum Sztuki w Wolfsburgu

Urszula Usakowska-Wolff

Sztuka pokazywana na Facing India jest bez wątpienia feministyczna, polityczna i zaangażowana. Ale, jakby jej nie nazwać, jest to sztuka, która działa niezwykle sugestywnie i na długo zapada w pamięć. Pomysłowość, wiedza i erudycja artystek, rozmach i energia, z jaką realizują swoje perfekcyjnie wykonane dzieła, mnogość technik, materiałów i zaskakujących rozwiązań przejawia się we wszystkich pracach zgromadzonych na parterze Muzeum Sztuki w Wolfsburgu.

Kraków: alfabet reakcyjny #1

Martyna Nowicka

Czym ma być alfabet reakcyjny? Przede wszystkim – przeciwieństwem alfabetu redakcyjnego, pieczołowicie opracowanego przez grupę ekspertów. Alfabet reakcyjny zaczyna się, owszem, od liter „A” i „B”, by potem rozpełznąć się w różne strony, od „A” do „K”, od „B” do „S”. Cykl tekstów o krakowskiej scenie artystycznej, inspirowany wystawą amerykańskiej kuratorki Lucy Lippard, zrealizowaną na łamach Studio International w 1970 roku, działa na zasadzie reakcji łańcuchowej. Początek, arbitralnie, wybrałam ja – „A” i „B” to Marta Antoniak i Tomek Baran, którzy od dwóch lat dzielą pracownię w centrum Krakowa. Gdzie ten „alfabet” zaprowadzi mnie dalej, nie zależy już ode mnie. Każda artystka i każdy artysta, z którymi się spotykam, wyznaczają mi kolejnego twórcę, którego powinnam odwiedzić i opisać.

Polskie lekcje z wygnania

Ada Minge

We współczesnym polskim kinie zaznacza się ewolucja w podejmowaniu kwestii migracji i sposobów obrazowania związanych z nią doświadczeń. Świadczą o tym Pomiędzy słowami Urszuli Antoniak i Zimna wojna Pawła Pawlikowskiego, w których odnajdujemy realizację koncepcji transkulturowości, przejawiającą się ujmowaniem świata nie jako zbioru autonomicznych, odrębnych kultur, ale jako heterogenicznej przestrzeni przepływu i kulturowych transferów. W przypadku Pomiędzy słowami przestrzenią tą jest multikulturowy Berlin i bohater, w którym niemieckość i polskość krzyżują i zderzają się ze sobą; w Zimnej wojnie zaś mamy do czynienia z transgraniczną wędrówką treści kulturowych – polskiej muzyki ludowej – która na swojej fali niesie tworzących ją bohaterów. Reprezentowane przez te filmy myślenie odchodzi od logiki jasnych podziałów, nie przypisując postaci jednoznacznie i wyłącznie do żadnej z kultur, w których się obracają. Twórcy tych transnarodowych narracji odchodzą od dychotomii miejsce ojczyste versus miejsce obcości: zamiast tego przedstawiają bohaterów jako będących wszędzie tyle w domu, co na wygnaniu.

System sztuki. Wiedeń

Anna Petelenz

Nad pięknym, modrym Dunajem życie płynie spokojnie i regularnie. Kolejne raporty Mercera potwierdzają intuicyjne przekonanie, że stolica Austrii to jedno z najlepszych miast do życia. Świetne powietrze, dobry stosunek płacy do lokalnych cen, wygodna komunikacja miejska, godny pozazdroszczenia system mieszkań socjalnych. Dla koneserów jest jeszcze jeden walor – miłość do sztuki, wciąż powiewająca dumnie na sztandarach miasta Wiedeń. Miłość, co warto podkreślić, regularnie potwierdzana urzędowo przez liczne programy rezydencyjne (prowadzone przez instytucje miejskie lub państwowe jak MuseumsQuartier, KulturKontakt, lub galerie prywatne, w których finansowanie programów odbywa się z pieniędzy publicznych) i stypendia. Za tym podąża kilkaset eventów rocznie: wernisaży, wykładów, prelekcji. Eldorado?

Mister Akhbar

Opowieść o doświadczeniu trzęsienia ziemi, o ogromnym zagubieniu, lęku i pustce

Jacek Zachodny

Mister Akhbar, właściciel dużego guesthouse’u w mieście Bam, siedzi przed bramą tuż przy zakurzonej ulicy i rozmyśla. Wędruje pamięcią przez zakamarki swojego życia, patrząc prosto przed siebie. Zmrużone powieki uginają się pod naporem słońca, a odbite przez okulary promienie rzucają świetliste błyski na całą okolicę. Tuż obok potężna palma, czuła na każdy dotyk wiatru, szumi odgłosami utraconego dzieciństwa i zapomnianych miłości. Mister Akhbar poprawia okulary, a jego myśli krążą uparcie, to cofając się, to idąc naprzód, jakby próbowały wytropić sens życia lub przynajmniej jego zapach, odnaleźć okruch, który po nim pozostał.

Nieznośna ulotność chmur. Thorsten Goldberg

Monika Rydiger

Thorsten Goldberg to artysta, który swoje działania artystyczne sytuuje w przestrzeni publicznej, szukając miejsc o złożonym kontekście, zarówno pod względem fizykalnym, jak i znaczeniowym. Intrygują go odniesienia danego miejsca do historii, pamięci, topografii, lokalnej społeczności. Działania twórcy są zazwyczaj nieagresywne w formie, pomyślane bardziej jako wyważone interwencje, które mają wytrącić przechodnia z biernego odbierania przestrzeni. Często sytuuje swoje prace na styku natury i kultury materialnej, dociekając ulotności zjawisk bądź dotykalnej konkretności materii.

Slow cinema – filmowy detoks

Wojciech Michalski

Oczywiście nie każdy długi film pasuje do prosperującej formalnie w krytycznej nomenklaturze od początku lat 90. kategorii slow cinema. Dla większości tytułów z Holly- i Bollywood czy Europy, np. 240-minutowego Lawrence'a z Arabii lub 212-minutowego Ben Hura, nie ma tu miejsca. Na szczęście w historii kina swój ślad odcisnął ktoś taki jak Béla Tarr – węgierski reżyser, którego twórczość w mig pozwoli zarysować, o jakiego rodzaju dziełach mowa. W obiegowej opinii jest on zresztą często uznawany za postać, której dorobek to swoisty kolejny poziom wtajemniczenia dla osób szukających w kinematografii duchowych przeżyć.

Wszystko jest zabronione, wszystko jest możliwe

Andrzej Ficowski

Oriana Fallaci przeprowadziła słynny wywiad z ajatollahem Chomeinim w 1979 roku, kilka miesięcy po proklamowaniu Islamskiej Republiki Iranu. Tekst włoskiej reporterki zaczyna się refleksją nad wszędobylskimi portretami najwyższego przywódcy. Od tej rozmowy minęło prawie czterdzieści lat. Dzisiaj szczególnie widoczne są portrety dwóch bliźniaczo podobnych najwyższych przywódców, którzy, jak papużki nierozłączki, karcą wiernych groźnym wzrokiem. Ostre spojrzenia kontrolują irańskie ulice, sklepy, hotele i bazary. To ich natrętne wgapianie się w człowieka, ten ich gniewny wzrok przestrzega wszystkich – zawsze i wszędzie – przed łamaniem praw zainspirowanych księgą sprzed piętnastu wieków. Albo wpiszesz się w ten scenariusz, albo cię nie ma.

więcej artykułów
U have turned off the Artwork.

On the other hand U have become integrated with an interactive art experience.

Yes, U can go back but U can't change the fact that U've been integrated...

In case U want 2 turn the Artwork back on just click one of the other buttons.

CODEMANIPULATOR